Dodaj do ulubionych

Ni ma Trójkowego Ekspresu.

27.06.05, 20:21
Ta audycja nie nalezy do rewelacyjnych, ale z rozpedu slucham jej tak juz
chyba z 5 lat. No i dzis slucham, nasluchuje i przygladam sie radiu, nie ma!
Piotr Stelmach prowadzi "audycje muzyczna", czyli w zasadzie zapodaje
playliste (no moze troche daje od siebie, teraz leci TCIOF).

Ale co jest? Nie ma strony Ekspresu, nie istnieje! Co to?

Rok temu w wakacje trojka zabrala Ekspresowi godzine i tak zostalo, teraz nie
ma TE wcale, czyli (ku wielkiej uciesze niektorych, mi szczerze mowiac troche
szkoda) mozna sie spodziewac, ze po wakacjach nie wroci, a Kostrzewa
poprowadzi Wieczorek w stylu pop. :/

Ale wlasciwie, jakby powiedzieli na porcys.com: Trójka?? Trójki nie ma.

ps. Stelka sie stara - teraz BSP "Please stand up". Ale co z tego, sam sobie
moge puscic.
Obserwuj wątek
    • glebogryzarka1 Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 27.06.05, 20:33
      Kostrzewy w Trójce już nie ma. Odszedł do PR1.
      I ja bym się osobiście cieszył, gdyby tym, który ma go zastąpić, był Stelmach.
      • mechanikk Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 27.06.05, 20:49
        glebogryzarka1 napisał
        > Odszedł do PR1.

        Whaat??
        A co on tam prowadzi? Buu, juz slysze uszami duszy jak zapodaje Irene Santor,
        Mietka Fogga, ... (chyba Jedynka nie zmienia targetu?)

        Taak, Stelka jest 3000 lepszy, strasznie mi szkoda ze go tak olewaja, po nocach
        nie mam sily nasluchiwac.
    • nemrrod Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 27.06.05, 20:39
      mechanikk napisał:

      >jakby powiedzieli na porcys.com

      Skro już o tym serwisie mowa, to polecam tamtejsze "forum" hehe, właśnie stamtąd
      dowiedziałem się o transferze Kostrzewy do PR1, gdzie będzie robił konkurencję
      Marii Szabłowskiej ;)

      >Ale co z tego, sam sobie moge puscic.

      A to odpowiedź na pytanie, czemu w pewnym momencie przestałem słuchać TE i
      dlaczego nie odczuwam teraz żadnej straty :)
      • aasiek Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 27.06.05, 20:45
        nemrrod napisał:


        > >Ale co z tego, sam sobie moge puscic.
        >
        > A to odpowiedź na pytanie, czemu w pewnym momencie przestałem słuchać TE i
        > dlaczego nie odczuwam teraz żadnej straty :)

        Ale jaki to argument? Dziś można sobie wszystko ściągnąć, ale rzecz w
        odpowiednim podaniu muzyki, czymś fajnym do powiedzenia...
        • mechanikk Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 27.06.05, 20:56
          aasiek napisała:
          Ale jaki to argument? Dziś można sobie wszystko ściągnąć, ale rzecz w
          > odpowiednim podaniu muzyki, czymś fajnym do powiedzenia...

          Chyba mowimy wlasnie o tym. Niestety, Polskie Radio ma to w dupie, nie beda
          gadac, bo sluchacz ucieknie do Eski.Ale to juz przerabialismy 1000ce razy.Heej,
          jakie ladne sloneczko swieci, a moze pada deszcz, pogoda, pogoda, poranek,
          wstawanie, konkurs, piosenka, esesmes, komisja sledcza.
          • humbak Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 27.06.05, 21:01
            Iiii tam. Ostatnio postanowiłem nieco biski posłuchać i na własne uszy się przekonałem, że ludzie potrafią całą noc przesiedzieć. A tam gadania full było.
        • nemrrod Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 27.06.05, 21:00
          aasiek napisała:

          > Ale jaki to argument? Dziś można sobie wszystko ściągnąć, ale rzecz w
          > odpowiednim podaniu muzyki, czymś fajnym do powiedzenia...

          Właśnie taki to argument, że o ile swego czasu był TE dla mnie jakimś tam
          źródłem informacji i interesującej mnie muzyki, o tyle później zamiast marnować
          godzinę czy dwie na słuchanie zachwytów nad Franzem F. i tym podobnych bandów,
          wolałem posłuchać muzyki, która naprawdę mi się podoba.
          Innymi słowy: podawał nieodpowiednią muzykę i nie miał niczego fajnego do
          powiedzenia.

    • grimsrund Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 27.06.05, 21:29
      Nie słucham wcale już od niemal roku - i żyję.

      Stelmach - OK! Pod warunkiem, że będzie puszczał SWOJĄ muzykę, a nie "przeboje
      na życzenie".
    • mechanikk Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 27.06.05, 21:58
      Przejrzalem wszelkie niusy dotyczace sprawy i baaardzo podoba mi sie pomysl z
      Fiszem i Metzem (z Metzem troche mniej, ale zawsze to jakas nowosc, odmiana,
      nadzieja na lepsze, ze moze Trójka jednak choc troche JEST, bede sluchac tego!)

    • roar Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 28.06.05, 11:43
      Szkoda. Trójkowy Ekspres od początku był jedną z najlepszych audycji muzycznych w Trzecim Programie PR. Na początku z powodów merytorycznych, później z powodu braku konkurencji.

      Inna sprawa, że i tak już nie słuchałem od dobrych paru lat, podobnie jak całej trujki... Raz, że internet, dwa, że gusta nam się z panem Pawłem rozminęły ewidentnie.

      Ciekawi natomiast wypowiedź samego zainteresowanego: " Nie miałem pola do manewru. Moja wiedza i fachowość nie były wykorzystywane. Przechodzę do PR I, który ma trzy razy większą słuchalność."
      Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać, ale chyba jednak śmiać.
    • abranova Nie, no musze to napisać... 28.06.05, 23:58
      Nie chcę nikogo osobiście obrażać, zwracam się do wyimaginowanego podmiotu
      zbiorowego o zmiennej liczbie członków.

      Czy dostrzegacie, jak snobistycznie czasem brzmicie??? Czy wiecie, ze to się
      później obraca przeciwko wam i wszystkim innym?
      Jakiś czas temu ubolewałam nad planami zamknięcia MTV Classic. Przeczytałam w
      ikszości odpowiedzi: eeeee, słabe było, powtarzalne, nie bedzie mi
      brakować...Teraz Mechanikk żałuje Trójkowego Ekspresu i czytam odpowiedzi: eee,
      słaby był, stoczył się, nie będzie mi brakować.
      Ja nie chcę poddawać w wątpliwość Waszych ocen co do stanu omawianych
      programów, bo to oceny jak każde inne a do tego zawierające wiele prawdy. ALE
      jeżeli będziecie umniejszać misje tego typu audycji, jeżeli będziecie tak
      krytyczni i wymagający wobec ich alternatywności, jeżeli nie bedziecie bronić
      istnienia programów mogacych na wielką skalę upowszechniać chociaż trochę
      fajnej muzyki to później nie dziwcie się, jeżeli wszystkie ogólnopolskie media
      będą brzmiały jak mix Radia RMF, Telewizji Viva z...blokiem reklamowym Polsatu!
      Mówicie, są lepsze programy - na pewno są. Tyle że w mediach o mniejszej
      słuchalności, trudniej dostępnych. A w miejsce zlikwidowanych przyzwoitych
      programów w mediach publicznych inne, lepsze nie powstaną. Mówię wam, że nie
      powstaną, czy kiedyś powstały???
      Na pewno fajnie być elitarnym i słuchać sobie alternatywnego internetowego
      radia o ograniczonym zasięgu. Ale pomyslcie sobie o biednych lamerskich młodych
      duszyczkach z prowincji, które tracą szansę na poznanie ambitnej muzy i są
      skazane na disco, techno i podblokowy hip hop pełen bluzgów.
      Pisze to jako osoba która właśnie przebadała uczestnictwo w kulturze młodziezy
      w małym mieście, wiem co mówię.
      Dziękuję z góry za chwilę refleksji
      • tomash8 Re: Nie, no musze to napisać... 29.06.05, 00:13
        abranova napisała:

        Misja?! Alternatywność?! Alternatywny to jest zespół Dead infection, który
        tłucze się po garażach od iluś tam lat bez szans na jakikolwiek sukces, albo
        amerykański Pentagram który czekał na wydanie płyty 17 lat. Przecież to co było
        puszczane w "expresie" w ostatnich czasach, zrobiło się po prostu modne(w
        pewnych kręgach), i bardzo dobrze, bo to dobra muzyka, ale błagam...
        alternatywne to jest tylko z nazwy. A MTV Classic w obecnej formie jest stacją
        absolutnie dla nikogo, i musi ulec unicestwieniu, ja chce VH1 :) !!! A Kostrzewa
        był wg. mnie zadufany w sobie, tendencyjny, i wykazywał się kompletną ignorancją
        w stosunku do innych gatunków muzycznych(np. podniecał się czteropłytowym boxem
        z nagraniami starodawnych punkowych kapel, a nie wspomniał już o tym że
        re-edycje pełnych płyt tych wykonawców mozna kupić za grosze dzięki re-edycjom
        wytwórni Captain Oi!, jak raz puścił Judas Priest, to wybrał utwór z najsłabszej
        płyty, itd, itd...)
      • roar Re: Nie, no musze to napisać... 29.06.05, 12:34
        Jaka misja? Jaka alternatywność? Nie przesadzajmy. Nie rozumiem, co może być snobistycznego w nie przejmowaniu się czymś, co kogoś nie interesuje. Za to na pewno jest pewnym rodzajem snobizmu przekonanie, że słucha się jakiejś "lepszej", "ambitniejszej" muzyki, którą trzeba starać się upowszechniać wśród ciemnych mas.

        Swoją drogą, jeśli tylko pozbyć się uprzedzeń i uznać prawo tych "biednych lamerskich młodych duszyczek" do posiadania i kształtowania własnego gustu, wniosek, że lepszy jest brak programu o "ambitniejszej" (czytaj - lubianej przeze mnie) muzyce niż program złej jakości, nasuwa się natychmiast. Bo jeśli program jest zły, to jest duża szansa, że wyda się zły nawet tym głupim, małomiasteczkowym lamerom, i zamiast propagować daną muzykę, będzie do niej zniechęcał. (Gwoli ścisłości, tutaj już zupełnie zjechaliśmy z tematu Trójkowego Ekspresu, który do końca jakiś tam poziom jednak trzymał. ;)
      • nemrrod Re: Nie, no musze to napisać... 29.06.05, 12:54
        Abranova, zgadzam się z Tobą, że być może jakaś "misja" (prezentowanie szeroko
        pojętej muzyki "alternatywnej", cokolwiek to znaczy) jest potrzebna. Ale
        abstrahując już od tego, że gust mój (i nie tylko mój) i gust Kostrzewy zaczęły
        się dramatycznie rozjeżdżać, zwróć uwagę na fakt, że Kostrzewa przestał być
        chyba odpowiednią osobą do pełnienia takiej funkcji. Nie wiem czy słyszałaś
        prowadzoną przez niego audycję "Sobota w stylu pop", rzeczy które tam puszczał i
        rzeczy które tam wygadywał... Poza tym promowanie rzeczy typu eM czy Negatyw to
        nie jest dla mnie żadna misja. Bo wtedy uznać należałoby, że "fajną muzykę
        alternatywną" promują i MTV i Viva, bo przecież tam też te zespoły można
        zobaczyć i usłyszeć.
        • tomash8 Re: Nie, no musze to napisać... 29.06.05, 14:05
          Ale gadanie o misji nie ma żadnego sensu! na tej zasadzie każdemu "miszowemu"
          stylowi należałby się program w radiu, więc gdzie jest program z black metalem,
          death metalem, noisem, grindcore'm, hardcore'm, punkiem, ambientem itd.?!
          ZresztA Kostrzewa na swój sposób był szkodliwy, właśnie poprzez "promowanie"
          pewnego rodzaju snobizmu("tylko alternatywa jest dobra, reszta to dziady i
          niecgh spadają(wyjątki: Cure i REM)". Na zachodzie chyba nie ma z tym takich
          cyrków skoro mogą na Roskilde zagrać i The killers, i Franz Ferdinand, i The
          Hives czy Suede, ale też Metallica, Iron Maiden, Satyricon, Manowar czy Kreator.
          I jakoś nikomu to nie przeszkadzało(oprócz niektórych polskich dziennikarzyn
          oczywiście)
          • roar Re: Nie, no musze to napisać... 29.06.05, 14:26
            tomash8 napisał:

            > więc gdzie jest program z black metalem, death metalem, noisem, grindcore'm, hardcore'm, punkiem, ambientem itd.?!

            I tutaj dochodzimy do następnej kwestii - co by nie mówić, takie programy w PR3 były (No, może poza tymi o noise i grindcore ;). Zniknęły z ramówki w ciągu ostatnich kilku lat - do czego Kostrzewa Paweł w dużym stopniu przyłożył łapki. Trudno więc się dziwić, że kiedy okazuje się, że podlizywanie się nowym decydentom nie pomogło i jego audycja też w końcu wyleciała z anteny - reakcją jest wzruszenie ramion.
            • glebogryzarka1 Re: Nie, no musze to napisać... 29.06.05, 15:20
              > kiedy okazuje się, że podlizywanie się nowym decydentom
              > nie pomogło i jego audycja też w końcu wyleciała z anteny

              To nie tak było...
              Po pierwsze, decyzji programowych nie podejmował Paweł Kostrzewa - playlista,
              to co innego. Po drugie, zjazd z anteny Ekspresu nie jest przyczyną odejścia
              Kostrzewy, a na odwrót.
              Zresztą nieważne...
              • roar Re: Nie, no musze to napisać... 29.06.05, 17:42
                glebogryzarka1 napisał:

                > Po pierwsze, decyzji programowych nie podejmował Paweł Kostrzewa - playlista,
                > to co innego. Po drugie, zjazd z anteny Ekspresu nie jest przyczyną odejścia
                > Kostrzewy, a na odwrót.

                Okay, zdaję sobie sprawę, że mocno przesadziłem, w szczególności nie chciałem zarzucać panu Pawłowi wpływania na zabieranie audycji kolegom, co najwyżej firmowanie takich zmian własnym nazwiskiem - ale faktem jest, że sporo osób odbiera całą sytuację właśnie w ten sposób.
        • abranova Re: Nie, no musze to napisać... 29.06.05, 16:29
          A uczepili sie tego słowa "alternatywa"... :))) Ok, moja wina, bo faktycznie to
          flagowanie się Pawła Kostrzewy jako najwiekszego alternatywnego prezentera było
          drażniące. Chociaż z drugiej strony czy się to nam podoba czy nie, w porównaniu
          z innymi radiami czy dzienną ramówką Trójki Ekspres właśnie BYŁ alternatywny.
          Na bezrybiu i rak ryba i tak dalej.
          Niemniej jednak ja o ogóle a Wy o szczególe! Nie każę Wam kochać ani Kostrzewy
          ani Classica. Zwracam tylko uwagę na pewną dekadencką postawe u niektorych: "ja
          mam co słuchać a świat niech się wali". Wydawało mi się, że piszącym na forum
          muzycznym powinno zależeć na poszerzaniu się grona słuchających tej mniej
          kiczowatej muzyki. Tymczasem swoimi komentarzami wysyłacie wszystkim
          rozgłośniom sygnał: "zwisa nam co puszczacie, niech eter zaleje chłam". Ani się
          obejrzymy a ta "prawdziwa" muzyka zejdzie zupełnie do nisz i pod ziemie.

          Nie zgadzam się, że programy kostrzewy były bardziej szkodliwe niz pożyteczne.
          (I nieważne, że moj gust i jego też się rozjechały). Bo zawsze pokazywał jakis
          wybór i moim zdaniem to zachęcało nawet mniej oblatanych w muzyce słuchaczy do
          dalszych poszukiwań. A to jest dobre i już.

          PS i nie, nie bede się zastanawiać dlaczego ostatnio konkurs na debiut w TE po
          raz trzeci wygrał zespół grający TAK SAMO (marnie) chociaz w finałach znalazły
          się obok niego inne grające naprawde ciekawie zespoły jak choćby Lily Marlene.
          I to niby słuchacze wybrali zwycięce??? Nie wierzę...
          • pagaj_75 Re: Nie, no musze to napisać... 29.06.05, 16:46
            abranova napisała:

            > Wydawało mi się, że piszącym na forum
            > muzycznym powinno zależeć na poszerzaniu się grona słuchających tej mniej
            > kiczowatej muzyki.

            E tam. Jeśli kogoś NAPRAWDĘ interesuje muzyka, to prędzej czy później dotrze do
            tej "alternatywnej", bo w dzisiejszych czasach nie jest to takie trudne.
            Natomiast jeśli ktoś traktuję muzykę jako tło do zmywania naczyć, ewentualnie
            kupi sobie jedną płytę na pół roku, to nie widzę sensu w przekonywaniu go do
            undergroundowych kapel, o których nikt nie słyszał. Takie rzeczy są dla
            maniaków, zawsze były i pewnie zawsze będą. Jeśli ktoś potrzebuje samochodu do
            wożenia nim siebie do pracy, tudzież rodziny na wczasy, to kupi masowo
            produkowane auto znanej powszechnie firmy, a nie stjuningowany wóz rajdowy, a
            tym bardziej nie bolid formuły 1.

            > Ani się
            > obejrzymy a ta "prawdziwa" muzyka zejdzie zupełnie do nisz i pod ziemie.

            Here we go again:
            a) co to jest "prawdziwa" muzyka, bo nie kumam;
            b) i co z tego? dzisiaj mamy do dyspozycji dużo kanałów dystrybucji innych niż
            publiczne radia i majorsowe firmy fonograficzne; dobra muzyka była, jest i
            będzie i ci którzy jej szukają, znajdą. amen :)
            • ilhan Re: Nie, no musze to napisać... 29.06.05, 17:06
              Nie wiem czy Wy, ale ja trafiłem w sieci na sporo egzaltowanych nastolatek (przepraszam z góry wszystkie wporzo nastolatki), które po miesiącu oglądania MTV2 były niezal-ekspertkami wzdychającymi za pięknym Carlem z The Libertines, ewentualnie za wokalistą The Killers. Czym się różni ta dzieciarnia od fanek boys-bandów? Albo polskie forum Oasis, na które ostatnio kilka razy zajrzałem i spalam się ze wstydu czytając upośledzone brednie jakie wypisują fani mojego niegdyś ukochanego bandu. Bo przeciętne forum kiboli polskiej drużyny ligowej jest bardziej sensowne i wartościowe merytorycznie. Wniosek jest taki, że dobra (ok, załóżmy na potrzeby tego postu, że The Killers to dobry zespół) muzyka podana niedojrzałemu tudzież posiadającemu zryty gust słuchaczowi wywołuje identycznie negatywny efekt, co zła. Oczywiście nie można założyć, że MTV2 nie "sprowadzi kogoś na dobrą drogę", ale równie dobrze ktoś posiadający resztki rozsądku słysząc Radio Eska może stwierdzić: "ale szajs" i zacząć szukać dla tego alternatywy. A szukać jest gdzie - jak zauważyli przedmówcy. Natomiast to, czy gamoń dresiarz słucha Mezo, czy Franz Ferdinand, wybaczcie, jest dla mnie średnio istotne. (I to nie jest post przeciwny komercyjnym indie-mediom. Zresztą chyba i tak jest bez sensu).
              • digsa Re: Nie, no musze to napisać... 30.06.05, 23:09
                ilhan napisał:
                >Oczywiście nie można założyć, że MTV2 nie "sprowadzi kogoś na dobrą drogę",

                mnie MTV2 sprowadziło na dobrą drogę, w pewnym stopniu. Nadal patrzę na ten
                kanał, ale raczej na wybrane programy, np. gdzie puszczają jakieś stare
                kawałki, czy inne rzeczy, które lubię.

                a Kostrzewy kiedyś słuchałam, czasami puszczał fajne kawałki. Jakoś szczególnie
                żal to mi go nie będzie :>
    • mechanikk Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 30.06.05, 22:18
      Wlasciwie to jak sie zastanowic, to sluchajac ekspresu nie bylo sie do czego
      przyczepic, do samego konca kostrzewa przemycal do new-rock-revivalowej masy
      przecietnej muzyki cos wartosciowego, np. 13 & god. Niestety, trzeba bylo
      bardzo uwaznie sluchac by to zauwazyc, a jak wiemy w dzisiejszych czasach
      prawie nikt (choc ja bym chcial) nie slucha radia tak jak chociazby jeszcze 30
      lat temu sie sluchalo (wiem z opowiesci starcow ;)), traktujac je jeno jako
      zrodlo milego popierdywania w trakcie kuchennych czynnosci.

      Ale mimo wszystko trudno mi wybaczyc PK zupelne pominiecie tegorocznych Bright
      Eyes, Bonnie Prince Billego czy Antoniego i Johnsonow (poznaje dopiero teraz -
      coraz lepiej, coraz lepiej...).O tych plytach wypadaloby chociaz wspomniec,
      zamiast podniecac sie pol roku sukcesami The Libertines i Babyshambles w
      brytyjskich rankingach.

      Ale moze juz dawno szykowal sie do odejscia. Kariera Trójkowego E. przypomina
      mi troche kariere Machiny, tyle samo trwala i tak samo na koncu robiona byla
      bez przekonania i na sile.Ale Machina ma powrocic! Jedynie fakt, ze wydawca jej
      ma byc wydawca "studenckiego" pisma Dlaczego napawa mnie malym przerazenie.
      Pozdrawiam.
      • mechanikk Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 30.06.05, 22:26
        mechanikk napisał:
        Kariera Trójkowego E. przypomina
        > mi troche kariere Machiny, tyle samo trwala i tak samo na koncu robiona byla
        > bez przekonania i na sile.

        kurde, wybaczcie mi bledy logiczne, kariera trwala tyle samo, ale to nie
        kariera byla robiona tylko Machina ;) musze isc spac.
      • maff1 Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 30.06.05, 22:44
        nemrrod napisał:
        > Skro już o tym serwisie mowa, to polecam tamtejsze "forum" hehe, właśnie
        > stamtąd
        > dowiedziałem się o transferze Kostrzewy do PR1, gdzie będzie robił konkurencję
        > Marii Szabłowskiej ;)

        rotfl
        Szapłowska - pseudo Pućka - dobre kilkanascie lat temu powiedziała na antenie,
        cytuje mniej wiecej sens wypowiedzi:
        "nie lubię muzyki, ale moi szefowie kazali mi ze mam sie tym zająć"
        żenada
        i ona miała by być konkurencją dla kogokolwiek? ktoś ją lansuje - i tyle.
        A trójka - niestety toczy sie nieuchronnie w dół.
        Ze tak bedzie było wiadomo od czasu gdy praktycznie wywalili Kaczora z
        anteny. ;-))

        • mechanikk Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 30.06.05, 22:52
          a, i jeszcze jedno: MARZĘ o dniu kiedy Niedzwiedz, Kaczor, Piotr Baron i inni
          (moze nawet Henio Sytner) wkurzą sie ostatecznie zloza zbiorowe wymowienie i
          bedzie to ostateczny koniec trujki, wszystko sie zawali a dyrektór programowy
          sam poprowadzi audycje pod tytulem "Dlaczego jestem taki mądry?". wyslij sms o
          tresci "kocham polskie radio" na numer 4548489451457 koszt milion dolarow + vat.
      • sonia34 A propos Antony'ego.. 30.06.05, 23:19
        > Ale mimo wszystko trudno mi wybaczyc PK zupelne pominiecie tegorocznych Bright
        > Eyes, Bonnie Prince Billego czy Antoniego i Johnsonow (poznaje dopiero teraz -
        > coraz lepiej, coraz lepiej...)

        A propos Antony'ego...napisałam jakiś czas temu Kostrzewie maila z zapytanie
        czemu nie gra Antony And The Johnsons.Odpisał mi,że nie jest przekonany bo
        wokalista się "męczy"

        W sumie szkoda ekspresu,chociaż ostanio coraz żadziej słuchałam.Cała Trójka
        stacza się na dno.
        • mechanikk Re: A propos Antony'ego.. 01.07.05, 09:14
          sonia34 napisała:

          nie jest przekonany bo
          > wokalista się "męczy"

          buahahaha, albo nie ma sluchu albo jest homofobem po prostu ;)
          • grimsrund Re: A propos Antony'ego.. 01.07.05, 09:49
            Raczej cymbałem pospolitym :))
            • mechanikk Re: A propos Antony'ego.. 01.07.05, 09:54
              no, to prawda. tak sobie mysle, ze jak mu sie zdarzalo cos fajnego zagrac to
              przez pomylke chyba ;))

              no dobra, zaczynam sie pastwic juz.
          • jazzkam Re: A propos Antony'ego.. 02.07.05, 09:38

            >>nie jest przekonany bo
            >>wokalista się "męczy"

            >buahahaha, albo nie ma sluchu albo jest homofobem po prostu ;)

            powiem Ci że wcale nie, bo mam podobne odczucia i mimo że doceniam, to nie chce
            mi się słuchać na razie tej płyty bo mnie irytuje nieco.
            • mechanikk Re: A propos Antony'ego.. 02.07.05, 09:55
              jazzkam napisał:
              > powiem Ci że wcale nie, bo mam podobne odczucia i mimo że doceniam, to nie
              chce
              > mi się słuchać na razie tej płyty bo mnie irytuje nieco.

              Szczerze powiedziawszy nie przepadam za tym stylem spiewania, ale Antony jakos
              do mnie trafia, w ogóle to mam ta plyte od niedawna, inne w kat rzucilem,
              slucham Antoniego ciagle.Kwestia indywidualnego odbioru. Ale chodzi mi troszke
              o to, ze PK moglby chociaz raz kiedys puscic, powiedziec ze mu sie nie podoba i
              dlaczego. A potem olac na wieki.Nie chce sie czepiac, w sumie jego audycja.

              Mnie osobiscie irytuje Bjork, wkurza mnie jej wycie, o niej predzej
              powiedzialbym ze sie meczy.Grzegorz Brzozowicz w Przekroju porownal Antoniego z
              Bjork wlasnie. No to komu wiezyc z trójki wybitnych krytyków muzycznych? (mam
              na mysli Kostrzewe, Brzoze i mechanikka hehehe;)))Z tego znow wniosek ze sie o
              gustach nie dyskutuje.
              • mechanikk Re: A propos Antony'ego.. 02.07.05, 09:57
                mechanikk napisał:
                > No to komu wiezyc

                my goood. cóz to za ortografia ;))
              • sonia34 Re: A propos Antony'ego.. 02.07.05, 10:04
                mechanikk napisał:

                > jazzkam napisał:
                > > powiem Ci że wcale nie, bo mam podobne odczucia i mimo że doceniam, to ni
                > e
                > chce
                > > mi się słuchać na razie tej płyty bo mnie irytuje nieco.
                >
                > Szczerze powiedziawszy nie przepadam za tym stylem spiewania, ale Antony jakos
                > do mnie trafia, w ogóle to mam ta plyte od niedawna, inne w kat rzucilem,
                > slucham Antoniego ciagle.Kwestia indywidualnego odbioru. Ale chodzi mi troszke
                > o to, ze PK moglby chociaz raz kiedys puscic, powiedziec ze mu sie nie podoba i
                >
                > dlaczego.

                Masz rację.Może sobie Kostrzewa Antony'ego nie lubić,ale zagrać powinien.

                • pagaj_75 Re: A propos Antony'ego.. 02.07.05, 10:10
                  sonia34 napisała:

                  > Masz rację.Może sobie Kostrzewa Antony'ego nie lubić,ale zagrać powinien.

                  Nie rozumiem takiego podejścia. Nie lubi, więc nie gra. O co ten cały szum?
                  • sonia34 Re: A propos Antony'ego.. 02.07.05, 11:09
                    Przecież nic by się nie stało jakby puścił dwa lub trzy razy.Może ktoś by się
                    przekonał i Antek miałby więcej fanów;)

                    A może mi po prostu brak obiektywizmu ?No ale fani już tak mają;)
                  • ilhan Re: A propos Antony'ego.. 02.07.05, 11:15
                    pagaj_75 napisał:

                    > sonia34 napisała:
                    >
                    > > Masz rację.Może sobie Kostrzewa Antony'ego nie lubić,ale zagrać powinien.
                    >
                    > Nie rozumiem takiego podejścia. Nie lubi, więc nie gra. O co ten cały szum?

                    Też jestem zwolennikiem podejścia "nie lubi, więc nie gra", ale zacząłem się nad tym chwilę zastanawiać i dla pewnych płyt powinno się chyba robić wyjątki. No bo w momencie kiedy cały świat dyskutuje nad płytą "I Am A Bird Now" i wystawia jej najwyższe noty, trochę dziwne jest udawanie, że ona nie istnieje. Także wg mnie to nie jest tutaj tak oczywiste.
                    • pagaj_75 Re: A propos Antony'ego.. 02.07.05, 11:28
                      ilhan napisał:

                      > bo w momencie kiedy cały świat dyskutuje nad płytą "I Am A Bird Now" i wystawi
                      > a jej najwyższe noty, trochę dziwne jest udawanie, że ona nie istnieje. Także
                      > wg mnie to nie jest tutaj tak oczywiste.

                      jaki "cały świat"? we "Wprost" na razie o Antku nie piszą ;) i jakie "najwyższe
                      noty"? np. Porcys dał tylko 6.9 o ile pamiętam ;)
                      • ilhan Re: A propos Antony'ego.. 02.07.05, 11:35
                        pagaj_75 napisał:

                        > jaki "cały świat"? we "Wprost" na razie o Antku nie piszą ;) i jakie "najwyższe noty"? np. Porcys dał tylko 6.9 o ile pamiętam ;)

                        Hehe. Ale na poważnie, zobacz tu "2005 high scores"
                        www.metacritic.com/music/
                    • pagaj_75 Re: A propos Antony'ego.. 02.07.05, 14:42
                      ilhan napisał:

                      > w momencie kiedy cały świat dyskutuje nad płytą "I Am A Bird Now" i wystawia
                      > jej najwyższe noty, trochę dziwne jest udawanie, że ona nie istnieje. Także
                      > wg mnie to nie jest tutaj tak oczywiste.

                      przemyślałem sobie to i nadal podtrzymuję swoje zdanie. takie oczekiwania wobec
                      prezentera możnaby (ewentualnie!) mieć, gdyby ów DJ był przez bardzo szeroką
                      publiczność uznawany za autorytet, a jego audycja za niezwykle wpływową.
                      chociaż i wtedy miałbym wątpliwości. a przecież "Trójkowy ekspres" w skali
                      Polski nigdy taką audycją nie był, w dodatku (jak chyba tu wszyscy zgodnie
                      twierdzą) z roku na rok obniżał loty. sam Kostrzewa również, wbrew temu, co być
                      może on sam o sobie myśli, drugim Johnem Peelem nie jest.
                      • mechanikk Re: A propos Antony'ego.. 02.07.05, 19:27
                        pagaj_75 napisał:
                        sam Kostrzewa również, wbrew temu, co być
                        > może on sam o sobie myśli, drugim Johnem Peelem nie jest

                        ale skoro mysli o sobie ze jest Peelem, to powinien zagrac! :)

                        ech, nie moge sie doczekac jak go uslysze w lecie z radiem...

                        • grimsrund Re: A propos Antony'ego.. 02.07.05, 20:45
                          Panowie, nie dajmy się zwariować.

                          Kostrzewa leje na Antosia - jego prawo.

                          Ja leję na Kostrzewę za to że leje na Antosia - moje prawo.

                          I już.
    • mechanikk Piotr Metz w Tró/ujce 07.07.05, 22:25
      Właśnie nadaje. Dziś jest dzień dość nietypowy, więc audycja przypomina troche
      żałobne wydania Trójkowego Ekspresu (było U2, Sinead O'Connor z Asian Dub
      Foundation, potem Mercury Rev,a teraz Moby). Jest nieźle, choć to dopiero
      początek. A przy okazji:jak to jest, że dobra muzyka pojawia się w Polskiem
      Radiu zazwyczaj przy okazji jakiś dramatów, bądź dni postnych
      (zamachy terrorystyczne, śmierć papieża, wielki piątek...)?Pamiętam, że po
      ostetnich wydarzeniach w Madrycie Kostrzewa zapodał genialną Sobote w Stylu
      Pop, która wcale nie była w stylu pop...
      • cze67 Re: Piotr Metz w Tró/ujce 07.07.05, 22:41
        Ładną muzykę puszcza, fakt...
        • grimsrund Re: Piotr Metz w Tró/ujce 07.07.05, 22:48
          I tak trzy(tfu)mać.
          • cze67 Re: Piotr Metz w Tró/ujce 07.07.05, 23:51
            Na zakończenie - Three Days - Janes Addiction, nie myślałem, że to jeszcze
            kiedyś w Trójce usłyszę...
            • mechanikk Re: Piotr Metz w Tró/ujce 07.07.05, 23:54
              co tu duzo gadac, dal rade i tyle :)
    • mechanikk Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 03.09.05, 14:28
      teraz Kostrzewa w jedynce gada z "gwiazdami" Sopotu :/
      • mechanikk Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 03.09.05, 14:49
        Jego dusza cierpi.
        Podobnie jak cierpiala dusza Grzegorza Miecugowa podczas finalu Big Brothera.

        [Kostrzewa do Dody: "Co Pani zaspiewa?", "Cenimy takich skromnych artystów"]
        • aasiek Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 03.09.05, 15:30
          > [Kostrzewa do Dody: "Co Pani zaspiewa?", "Cenimy takich skromnych artystów"]

          Może sobie delikatnie jaja robi? (pytam z nadzieją)
          • mechanikk Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 03.09.05, 16:22
            Na szczescie to wlasnie tak zabrzmialo jakby sobie jaja robil, on sobie je
            robil NA PEWNO. Czekalem tylko zeby powiedzial wprost "Pani Dodo", to by
            dopiero zabrzmialo. ;)
            • grrrg Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 03.09.05, 21:49
              Jaja? Proszę Was! Chyba zapominacie o audycji "Sobota w stylu pop" ;)
    • mechanikk Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 05.09.05, 21:38
      www.polskieradio.pl/trojka/pr/default.asp?ID=139
      podoba mi sie pomysl z sobotnia audycja Metza :)
      • cze67 Re: Ni ma Trójkowego Ekspresu. 05.09.05, 22:13
        Taaa, stawiają na nową muzykę... Czyli odwrotność "starej" Trójki... Nowe,
        kiepskie według mnie, w większości utwory nadawane przez trzy miesiące po kilka
        razy dziennie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka