Dodaj do ulubionych

Editors > Interpol

16.07.05, 17:43
Polecam debiut zespołu Editors "The Back Room" wszystkim lubiącym dźwięki
postjoydivisionowskie.
Moze tak powinna brzmieć druga płyta Interpolu?
Acha- można jednak mieć jeszcze bardziej podobny wokal do Curtisa:)
Obserwuj wątek
      • miecio4 Re: Editors > Interpol 16.07.05, 20:35
        ilhan napisał:

        > Wolałbym żeby tak nie brzmiała druga płyta Interpolu, bo wtedy bardzo bym się
        n
        > ią rozczarował.
        >


        Ale pewnie nie az tak jak ja sie nią rozczarowałem.
        • ethan26 Re: Editors < Interpol 16.07.05, 21:09
          interpol jakkolwiek ich nie lubię jest zespołem o dwie klasy lepszym. przede
          wszystkim ma rękę do pisania chwytliwych piosenek co potwierdziła druga
          znakomita płyta a zespoły typu editors zaczynają być wkurzające, choć ta płyta
          ostatecznie nie jest tak zła jak promujące ją munich. no ale ludzie. ile można.
          editors, wcześniej równie bezbarwne prosaics. ja rozumiałem pleased, rozumiałem
          stills, rozumiałem I Love You But I've chosen darkness, ale właśnie ile mozna...
            • jack9 Re: Editors < Interpol 16.07.05, 21:58
              geigo napisała:

              > Hehe, zanosi się na to, że na Forum SF tylko ja będę admiratorem Editors... :)

              Nie tylko - ja również będe ich bronił...;)
              Choć faktem jest że Interpol są jakby zespołem wyższej jakości niż Editors a
              kawałki z "Back Room" są jakby płytsze i prostsze niż granie Interpolowe.
              Ale trudno zgodzić się z ethanem że tylko Interpol mają piosenki ręke do
              chwytliwych piosenek - na płycie Editors nie ma własciwie kawałka który by nie
              chwytał... i to od pierwszego razu
              I nie mam wrażenia pt: "ile jeszcze można"
              ja zniosę jeszcze sporo byleby ktoś chciał tak grać
              Acha - "All Sparks" i "Open Your Arms" sa bardzej w stylu Joy Division niż
              niektóre utwory JD ...może to zaginone piosenki Iana które się dziwnym trafem
              teraz znalazły ...;)
              • geigo Re: Editors < Interpol 16.07.05, 22:56
                Jacku, mój towarzyszu broni... ;)

                > Choć faktem jest że Interpol są jakby zespołem wyższej jakości niż Editors a
                kawałki z "Back Room" są jakby płytsze i prostsze niż granie Interpolowe.

                Że prostsze zgoda, ale czy płytsze - nie jestem przekonana. Bardziej chwytliwe melodie, to prawda - ale wcale nie uważam tego za wadę. A w ogóle jak coś dociera do mnie na takim poziomie, jak płyta Editors, czyli prosto do bebechów - to nie potrzebuję rozważać czy ta nuta została zagrana w dostatecznie intelektualny sposób a owa pauza podkreśla głębię utworu, i przestaję się zastanawiać, czy jest to rzecz wyższej jakości, od czego wyższej i o jaki procent :) Tym bardziej, że słucham ostatnio sporo nowej muzyki i mimo, że zazwyczaj są to klimaty, które mi się podobają - jakoś niewiele jest mnie w stanie tak naprawdę (od pierwszego słyszenia ;) ) do siebie przekonać.


                > I nie mam wrażenia pt: "ile jeszcze można"
                > ja zniosę jeszcze sporo byleby ktoś chciał tak grać

                Ja również - tym bardziej, iż więcej słyszę muzyki w stylu British Sea Power (nic im nie ujmując, bo ostatnia płyta miła) czy Maximo Park albo Oasis (którego kompletnie nie trawię), a nawet Bright Eyes. Stills, o których wspomniał Ethan, dla mnie kompletnie nie wytrzymują porównania z Editorsami, Prosaics - można posłuchać, ale też nie to; I Love You But... - rozlazła im się ta epka na trzy takie sobie utwory plus dwa dobre, więc summa summarum również nie najlepiej. Krótko mówiąc, the winner is Editors, koniec i kropka :)
                • kubasa Re: Editors < Interpol 16.07.05, 23:02
                  geigo napisała:

                  > Ja również - tym bardziej, iż więcej słyszę muzyki w stylu British Sea Power
                  (n
                  > ic im nie ujmując, bo ostatnia płyta miła) czy Maximo Park albo Oasis
                  (którego
                  > kompletnie nie trawię), a nawet Bright Eyes.

                  Zgłupiałem. Co oni wszyscy maja ze soba wspolnego, poza tym, ze wszyscy sa 15
                  razy ciekawsi niz dwa kawalki Editors, ktore slyszalem?
                  • jack9 Re: Editors < Interpol 16.07.05, 23:19
                    kubasa napisał:

                    > geigo napisała:
                    >
                    > > Ja również - tym bardziej, iż więcej słyszę muzyki w stylu British Sea Po
                    > wer
                    > (n
                    > > ic im nie ujmując, bo ostatnia płyta miła) czy Maximo Park albo Oasis
                    > (którego
                    > > kompletnie nie trawię), a nawet Bright Eyes.
                    >
                    > Zgłupiałem. Co oni wszyscy maja ze soba wspolnego, poza tym, ze wszyscy sa 15
                    > razy ciekawsi niz dwa kawalki Editors, ktore slyszalem?


                    Eee...kubasa taki z ciebie znawca ale z matematyką jesteś na bakier
                    ja obliczyłem dokładnie -> Maximo Park + Oasis + Bright Eyes są o 1,672 razy
                    mniej ciekawi niż cała płyta Editors...;)

                    ...a nie jakieś tam dwa kawałki które słyszałeś
                    • ilhan Re: Editors < Interpol 16.07.05, 23:24
                      jack9 napisał:

                      > Eee...kubasa taki z ciebie znawca ale z matematyką jesteś na bakier
                      > ja obliczyłem dokładnie -> Maximo Park + Oasis + Bright Eyes są o 1,672 razy
                      > mniej ciekawi niż cała płyta Editors...;)
                      >
                      > ...a nie jakieś tam dwa kawałki które słyszałeś

                      Ja Was pogodzę, bo słyszałem w całości tak płyty Maximo Park, Oasis, Bright Eyes, jak i Editors. I ta ostatnia wypada najsłabiej :)
                    • kubasa Re: Editors < Interpol 16.07.05, 23:36
                      jack9 napisał:

                      > kubasa napisał:
                      >
                      > > geigo napisała:
                      > >
                      > > > Ja również - tym bardziej, iż więcej słyszę muzyki w stylu British
                      > Sea Po
                      > > wer
                      > > (n
                      > > > ic im nie ujmując, bo ostatnia płyta miła) czy Maximo Park albo Oas
                      > is
                      > > (którego
                      > > > kompletnie nie trawię), a nawet Bright Eyes.
                      > >
                      > > Zgłupiałem. Co oni wszyscy maja ze soba wspolnego, poza tym, ze wszyscy s
                      > a 15
                      > > razy ciekawsi niz dwa kawalki Editors, ktore slyszalem?
                      >
                      >
                      > Eee...kubasa taki z ciebie znawca ale z matematyką jesteś na bakier
                      > ja obliczyłem dokładnie -> Maximo Park + Oasis + Bright Eyes są o 1,672 raz
                      > y
                      > mniej ciekawi niż cała płyta Editors...;)
                      >
                      > ...a nie jakieś tam dwa kawałki które słyszałeś

                      Jak to mozliwe skoro nawet taka "Lyla" jest przeszlo 3,478 raza lepsza
                      od "Bullets" i "Munich", nie mowiac juz o "Lui", ktora bije "Munich" przeszlo
                      dwudziestoosmiokrotnie.
                  • geigo Re: Editors < Interpol 16.07.05, 23:34
                    kubasa napisał:

                    > Zgłupiałem. Co oni wszyscy maja ze soba wspolnego, poza tym, ze wszyscy sa 15
                    > razy ciekawsi niz dwa kawalki Editors, ktore slyszalem?

                    Powtórzę się - tylko tyle, że słyszę więcej muzyki w klimacie tychże zespołów niż podobnej do tej, jaką grają Editors.
                    A że Bright Eyes ciekawe i BSP, to się zgodzę, ale Maximo Park?? Przeciętność i wtórność, ot tyle (nawet image pożyczyli sobie - od Franza F. :) ). O Oasis zamilczę, bo już swoje zdanie na ich temat napisałam powyżej.

                    jack9 napisał:

                    > ja obliczyłem dokładnie -> Maximo Park + Oasis + Bright Eyes są o 1,672 razy
                    mniej ciekawi niż cała płyta Editors...;)

                    A pisałam przecież - gdy mi się coś podoba, ułamków ni procentów nie liczę... ;)
                    • ilhan Re: Editors < Interpol 16.07.05, 23:41
                      geigo napisała:

                      > ale Maximo Park?? Przeciętność i
                      > wtórność, ot tyle (nawet image pożyczyli sobie - od Franza F. :) ).

                      Serio uważasz że image Franz Ferdinand jest jakiś wymyślny? :)
                      Poza tym "Apply Some Pressure" przeciętne i wtórne? Hm, to co nie jest?
                      • geigo Re: Editors < Interpol 17.07.05, 14:32
                        kubasa napisał:

                        > No dobra Maximo Park i ja nie za bardzo znam i lubie, ale nawet bez Maximo te
                        > 15 wciaz aktualne ;).

                        OK - ale mnie osobiście takie kalkulacje niepotrzebne :) Muzyka to nie księgowość ;)


                        ilhan napisał:

                        > Serio uważasz że image Franz Ferdinand jest jakiś wymyślny? :)

                        Hehe, ale przynajmniej charakterystyczny... :) A ja, gdy pierwszy raz zobaczyłam właśnie "Apply Some Pressure", stwierdziłam, że chłopcy jadą bez żenady z Franza, tak lookiem, jak i nawet trochę muzycznie (np. sposób śpiewania). Potem, po usłyszeniu innych piosenek, to wrażenie podobieństwa MP do FF osłabło - lecz nadal jest to dla mnie naprawdę średni zespół, taki którego miejscami nawet dość dobrze się słucha, ale szybko zapomina.

                        > Poza tym "Apply Some Pressure" przeciętne i wtórne? Hm, to co nie jest?

                        No właśnie, co?... :) Też bym chciała to wiedzieć :)
                        Być może sedno sprawy tkwi w tym, że istnieją dwa rodzaje wtórności: wtórność, której (z przyczyn innych niż samo bycie wtórnością) nie chce się słuchać (w skrócie WKNCSS) oraz ta, której się chce (WKCSS) ;) No i dla mnie Editors to przykład WKCSS - ale jestem w stanie zrozumieć, że dla Ciebie, Ilhanie, oraz dla Kubasy czy Ethana to WKNCSS ;))

                        A swoją drogą Apply Some Pressure to chyba najbardziej udana piosenka na "A Certain Trigger" (nawet mimo moich skojarzeń z Franzem).
                        • ilhan Re: Editors < Interpol 17.07.05, 14:50
                          geigo napisała:

                          > ilhan napisał:
                          >
                          > > Serio uważasz że image Franz Ferdinand jest jakiś wymyślny? :)
                          >
                          > Hehe, ale przynajmniej charakterystyczny... :) A ja, gdy pierwszy raz zobaczyłam właśnie "Apply Some Pressure", stwierdziłam, że chłopcy jadą bez
                          > żenady z Franza, tak lookiem, jak i nawet trochę muzycznie (np. sposób śpiewania). Potem,
                          > po usłyszeniu innych piosenek, to wrażenie podobieństwa MP do FF osłabło - lecz
                          > nadal jest to dla mnie naprawdę średni zespół, taki którego miejscami nawet dość dobrze się słucha, ale szybko zapomina.

                          A ja "Apply Some Pressure" w ogóle nie widziałem, za to słuchałem wiele razy. Skojarzenie z Franz Ferdinand jest żadne wg mnie. Pomimo że oba bandy to szeroko pojęty new wave revival, są od siebie tak odległe jak "Parallel Lines" Blondie od "White Music" XTC. No bo gdzież tej przestrzennej, dyskotekowej regularności do artpunkowych łamańców. Za to skojarzyli mi się MP w miarę szybko z The Futureheads. Plus mają trochę z The Stranglers, The Jam, The Smiths. Czyli UK. A Franz czerpie raczej zza Oceanu (Blondie, Talking Heads). Ale zgadzam się, że "A Certain Trigger" to "tylko przyjemny" debiut, niemniej jednak obiecujący, jeśli będą potrafili w dojrzałym graniu odnaleźć się tak samo dobrze jak w tych nieco infantylnych, ale szalenie sympatycznych pioseneczkach.
                • ilhan Re: Editors < Interpol 16.07.05, 23:10
                  The Stills, pomijając że mieli kilka znacznie ciekawszych kompozycji, wydali epkę i płytę w 2003 roku, kiedy zespół Editors dopiero sobie kalkulował, że się zawiąże na fali popularności zespołu Interpol. I trochę za bardzo to jest słyszalne, jak na moje skromne ucho.
    • miecio4 Re: Editors > Interpol 17.07.05, 19:57
      E kto zmienił znak ">"?:)
      Prawda jest taka że Interpol zbłądził trochę swoją drugą płytą i dobrze że
      znalazł się taki zespół jak Editors.
      A dla Ilhana uwaga- myślę że popełniasz błąd oceniając (zwykle krytycznie)
      płytę o jednokrotnym przesłuchaniu. Jeśli chodzi o Editors to gwarantuję Ci że
      od piątego przesłuchania uzależnisz się od tej muzyki.
      I jeszcze jedno- wróże zespołowi Editors większy sukces niż Interpolowi bo
      przemyca na swej płycie to co zabrakło Interpolowi- melodie. Zresztą na liście
      NME od dłuższego czasu są w czołówce:
      mtv2europe.com/mtv2europe.com/nmeChart.jhtml
      • ilhan Re: Editors > Interpol 17.07.05, 20:01
        Oj Mieciu Mieciu. Jakim autorytetem może być lista NME/MTV2? :/

        Poza tym skąd czerpiesz informacje ile razy przesłuchałem płytę Editors? "The Back Room" poleciało już u mnie na pewno przynajmniej 3 razy (i poleci jeszcze drugie tyle na 100%), wcześniej znałem zespół z dwóch singli łącznie z bisajdami. Styknie?
    • ton2 Re: Editors > Interpol 18.07.05, 09:42
      Slucham "Back Room" od dwóch dni i mnie tez sie podoba. Rowniez i moim zdaniem
      nie jest to kapela na miare Interpolu (a?), ale plyta dosc ciekawa i na pewno
      warta przesluchania. Mysle, ze fani takich brzmien i klimatow beda ja
      najbardziej usatysfakcjonowani.
      • geigo Re: She Wants Revenge < Editors < Interpol 18.07.05, 13:58
        ilhan napisał:

        > Za to skojarzyli mi się MP w miarę szybko z The Futureheads.

        Coś w tym może być - i to by tłumaczyło mój brak przekonania do MP, ponieważ Futureheads kompletnie mnie odrzucają. The Jam, Stranglersi - echa tych zespołów są na pewno w muzyce Maximo Park (The Jam zwłaszcza), za to Smithsów mało w niej widzę. Ale jeśli tylko MP zacznie pisać utwory na miarę "How Soon Is Now?" czy "There Is A Light...", to na pewno zmienię o nich zdanie i stanę się ich fanką :)

        miecio4 napisał:

        >Prawda jest taka że Interpol zbłądził trochę swoją drugą płytą i dobrze że
        >znalazł się taki zespół jak Editors.

        Czy Interpol zbłądził, to bym polemizowała - ale z drugą częścią zdania zgadzam się w całej jego rozciągłości :)


        A jako ciekawostka - jeśli ktoś ma ochotę na więcej postjoydivisionowatego grania, oto jeszcze jeden nowy zespół krążący w podobnych klimatach, tyle że czerpiący więcej z estetyki cold wave'u i oparty mocniej na elektronice - She Wants Revenge. Też się całkiem fajnie słucha (ale Editors zdecydowanie górą :) ).
        shewantsrevenge.com/audio/Sister.mp3
        shewantsrevenge.com/audio/Out_of_Control.mp3
        • ilhan Re: She Wants Revenge < Editors < Interpo 18.07.05, 16:01
          geigo napisała:

          > ilhan napisał:
          >
          > > Za to skojarzyli mi się MP w miarę szybko z The Futureheads.
          >
          > Coś w tym może być - i to by tłumaczyło mój brak przekonania do MP, ponieważ Futureheads kompletnie mnie odrzucają. The Jam, Stranglersi - echa tych
          > zespołów są na pewno w muzyce Maximo Park (The Jam zwłaszcza), za to Smithsów > mało w niej widzę. Ale jeśli tylko MP zacznie pisać utwory na miarę "How Soon Is Now?" czy "There Is A Light...", to na pewno zmienię o nich zdanie i stanę
          > się ich fanką :)

          Nie zapominajmy, że The Smiths to nie tylko przejmujące, liryczne ballady, ale również "This Charming Man", "Ask", "Panic". Puść sobie np. ten pierwszy i "Postcard Of A Painting" z debiutu Maximo Park. Odpowiedź powinna być od razu słyszalna :)
          Pozdr.
          • geigo Re: She Wants Revenge < Editors < Interpo 18.07.05, 17:20
            ilhan napisał:

            > Nie zapominajmy, że The Smiths to nie tylko przejmujące, liryczne ballady, ale
            > również "This Charming Man", "Ask", "Panic".

            Bo też ze mnie taka wybiórcza fanka Smithsów- jak coś nie jest przejmujące i liryczne, to specjalnie sobie tym głowy nie zawracam ;) A tak na poważnie, to jednak coś w tym, co właśnie napisałam jest - jeżeli jakiś typ muzyki do mnie średnio trafia, to pierwsza liga może być, ale już naśladowcy mnie nie interesują. Odwrotnie rzecz się ma właśnie w przypadku Editorsów - na tyle lubię takie granie, iż nie przeszkadza mi, że już to kiedyś słyszałam.
          • ton2 Re: She Wants Revenge < Editors < Interpo 18.07.05, 17:51
            Podobienstwo This Charming Man do Postcard jest faktycznie niezwykle.
            Rozumiem, ze bylo to zamierzonym ruchem. Ja tam nie wiem, moze jestem jakis za
            bardzo tolerancyjny, albo za malo wybredny, bo jara mnie plyta Editors, Maximo
            Park i Futureheadsow (choc na poczatku bylem powsciagliwy) i choc zadna
            genialna nie jest, slucham ich z prawdziwa przyjemnoscia, nie zawsze swiadom
            odwolan i inspiracji. Ilhan, a w czym ci Maximo Park przypomina ci
            Futureheadsow? Bo ja jakos nie czuje podobienstwa specjalnego. No moze czasem
            akcent wokalistow, ale poza tym?
            • ilhan Re: She Wants Revenge < Editors < Interpo 18.07.05, 23:48
              ton2 napisał:

              > Ilhan, a w czym ci Maximo Park przypomina ci
              > Futureheadsow?

              "Apply Some Pressure" jak dla mnie mogłoby się znaleźć na debiucie Futureheads.
              Przyznaję, że stąd moje skojarzenie. Początkowa powściągliwość do Futureheads to częste zjawisko, ale cierpliwi zostają podwójnie wynagrodzeni! :D
    • miecio4 Re: Editors > Interpol 18.07.05, 22:20
      Słuchajcie, a może który ma też głos podobny do Curtisa? Popróbujcie dzis z
      wieczora pospiewac coś albo jutro przy goleniu (jak ktoś sie juz goli). Mozna
      by wtedy kapelke założyć i zdobyć cały świat! Koncerty, wywiady, gruppies... Ja
      mogę na gitce grać by powodzenie miec a ilhan pewnie woli na perce. Nazwiemy
      się np. The Players.
      No to śpiewać tam!
      • jack9 Re: Editors > Interpol 18.07.05, 23:04
        miecio4 napisał:

        > Słuchajcie, a może który ma też głos podobny do Curtisa? Popróbujcie dzis z
        > wieczora pospiewac coś albo jutro przy goleniu (jak ktoś sie juz goli). Mozna
        > by wtedy kapelke założyć i zdobyć cały świat! Koncerty, wywiady, gruppies...
        Ja
        >
        > mogę na gitce grać by powodzenie miec a ilhan pewnie woli na perce. Nazwiemy
        > się np. The Players.
        > No to śpiewać tam!

        Nefil ma głos taki troche Curtis a troche Mc Coy
        a na perce to ja bym wolał...
        • miecio4 Re: Editors > Interpol 18.07.05, 23:36
          jack9 napisał:

          > Nefil ma głos taki troche Curtis a troche Mc Coy
          > a na perce to ja bym wolał...


          No ale nefil sie nie udziela to ja nie wiem. A to powinien byc zgrany zespoł-
          wspolne przezycia, wspolne emocje, wszystko wspolne, tylko wtedy mozna nagrac
          szczera płytę.
          To perka jest dla Ciebie a ilhan na basie pogra, w końcu ma kumpla basiste.
            • miecio4 Re: Editors > Interpol 18.07.05, 23:47
              ilhan napisał:

              > Ja chcę w sekcji rytmicznej, mam świetne wyczucie rytmu.
              >


              Bas nalezy do sekci rytmicznej.
              Ej mamy większosc zespołu a wokalisty (znaczy pseudo-Curtisa) nie widac!!!!
                • miecio4 Re: Editors > Interpol 19.07.05, 00:06
                  ilhan napisał:

                  > Może Kubasa?
                  >


                  Za młody chłopina. Zycie rockmana polega na wielu wyzwaniach: od wypicia 10
                  browców poprzez miły wieczór z kilkoma gruppies do dwóch godzin snu przed
                  kolejnym koncertem.
                  Musi jakis starsiejszy byc wokalista. Zresztą i tak bedzie na sztuke.
                  • kkrzysiekk Re: Editors > Interpol 19.07.05, 07:24
                    miecio4 napisał:

                    > Za młody chłopina. Zycie rockmana polega na wielu wyzwaniach: od wypicia 10
                    > browców poprzez miły wieczór z kilkoma gruppies do dwóch godzin snu przed
                    > kolejnym koncertem.
                    > Musi jakis starsiejszy byc wokalista.

                    o to chyba ja bym do tego opisu pasował ;-D , głos to mam bardziej do Krawczyka
                    podobny, ale obiecuję się bardzo starać ;)
                        • kkrzysiekk Re: Editors > Interpol 19.07.05, 13:53
                          miecio4 napisał:

                          > Pomysl o koncercie w Kongresowej lepiej!!!

                          w Kongresowej ? to chyba taki klubowy występ dla członków fanclubu, a potem
                          triumfalny przemarsz przez stadiony całej Polski ;)
                          • jack9 Re: Editors > Interpol 19.07.05, 16:26
                            miecio4 napisał:

                            > Za młody chłopina. Zycie rockmana polega na wielu wyzwaniach: od wypicia 10
                            > browców poprzez miły wieczór z kilkoma gruppies do dwóch godzin snu przed
                            > kolejnym koncertem.
                            > Musi jakis starsiejszy byc wokalista.

                            Jak trzeba tyle browców chlać to ja odpadam
                            No ale mógłbym chociaz kierowcą być ( duży samochód żem kupił ) instrumenty
                            albo piece nosić mogę ...
                            ino tych wieczorów z gruppies mi żal
                            • miecio4 Re: Editors > Interpol 19.07.05, 17:23
                              jack9 napisał:

                              > Jak trzeba tyle browców chlać to ja odpadam
                              > No ale mógłbym chociaz kierowcą być ( duży samochód żem kupił ) instrumenty
                              > albo piece nosić mogę ...
                              > ino tych wieczorów z gruppies mi żal




                              Dobrze, dobrze. Rockowe życie skupi sie na mnie i na ilhanie. Najwyzej Ci
                              opowiemy potem conieco. Jak bedziesz nosił sprzet na przykład.
                              Byleby kkkkkkrzysiekkkkkkk podciągnął się troche ze spiewu głosem Curtisa.
    • mawkish Editors < Interpol 03.08.05, 23:14
      Wprost poleca: do słuchania na plaży
      The(?) Editors

      (...)Utrzymana w ciemnej kolorystyce i depresyjnych klimatach muzyka z
      debiutanckiego albumu "The Back Room" sytuuje kwartet w gronie współczesnych
      duchowych spadkobierców Joy Division - Bloc Party (no comments) i Interpol.

      Tak NIE powinna brzmieć płyta "Antics".
        • mawkish Re: Skoro podciągnięte... 03.08.05, 23:43
          "(...)chłopaki kupili sobie czarne koszule (plus wokalista szary prochowiec),
          przycięli elegancko grzywki, na zawołanie wpadli w depresję, przyjęli pozy
          intelektualistów-romantyków i nauczyli rzucać bardzo smutne acz zamyślone
          spojrzenia w kierunku obiektywów. A potem weszli do studia z egzemplarzem „Turn
          On The Bright Lights” i wyszli z „The Back Room”..."

          voila!
    • miecio4 Re: Editors > Interpol 04.08.05, 13:47
      Dobra- przyznaje sie ze w pewnym momencie zwątpiłem w geniusz tej płyty i nawet
      pomyslalem że moze juz na uszy mi sie rzucilo- na starosc tak bywa. Ale oto
      czytam recenzje tej plyty w najnowszym TR i okazuje sie ze nie jestem
      odosobniony w swym zachwycie!!
      W koncu ktos ładnie opisał tą płyte i przyznal jej 4,5 gwiadki na 5 mozliwych.
      Ktos jeszcze sie oprócz mnie stracił rozum? Nie- ta płyta jest naprawde wielka.
      Editors gra na Joy Division- Editors nie gra jak Joy Division. To odważne
      zdanie zostało w owej recencji odowodnione. A co najważniejsze to nie pada tam
      ani razu nazwa Interpol- bo oba zespołu niewiele maja ze soba wspolnego. Tak,
      tak -panie recenzencie ze skrinejdzersa, mlodym tez sie czasem rzuca na uszy-
      czas na urlop;)
          • ilhan Re: Słuszny punkt widzenia 07.08.05, 19:48
            geigo napisała:

            > Słuszny punkt widzenia to własny punkt widzenia, a nie jakiś tam pitchforkowy.;)

            Jeśli przytoczone wcześniej wnioski własne pokrywają z wnioskami Pitchforka, to... ;)
            • geigo Re: Słuszny punkt widzenia 07.08.05, 21:09
              ilhan napisał:

              > Jeśli przytoczone wcześniej wnioski własne pokrywają z wnioskami Pitchforka, to
              > ... ;)

              To w porządku :) Ale jeżeli wnioski własne oponenta z wnioskami pitchforkowymi się nie pokrywają, to też dobrze ;)
              • pszemcio1 Re: Słuszny punkt widzenia 21.08.05, 16:15
                przesłuchałem ten album już tyre razy, że mogę sie wypowiedziec. mysle że ocena
                ilhana jest jednak zbyt surowa. jasne ze mozna im zarzucic wtórnośc ale w tym
                kontekście uwielbienie dla interpolu staje sie conajmniej dziwne (przeciez
                dokładnie tyle samo w nich oryginalności co w editors - tyle ze byli pierwsi). a
                poza tym nie dokonca zgadzam sie ze zostali wypromowani, zrobiono im image i juz
                mamy gwiazde....bo jakby na nich nie patrzec to trzeba przyznać, że nikt za nich
                tych pieknych melodii przeciez nie wymyślał!!!...jak dla mnie przyzwoicie z
                nadzieją na lepiej - 7/10
                • jack9 Re: Słuszny punkt widzenia 21.08.05, 17:10
                  Zgadzam się z przemciem
                  Melodie mają świetne, wcale nie gorsze niż Interpol, ich piosenkom brak jedynie
                  obróbki, dopracowania - Interpol pod tym wzgledem wygrywa
                  Płyta wychodzi jutro i a propos naszego rynku - nazwa Editors w naszych
                  sklepach nikomu nic nie mówi.
                  MM - "wogóle nie mamy jej w zamówieniach, ale zamówie skoro pan pyta, ale na
                  poczatek to my zamawiamy 1 egz..."
                  Trafic - "...Editors...?????"
                  Empik - " nie słyszałam o takim zespole...a tak, jest w zamówiach, ale nie wiem
                  kiedy będzie w sklepie...tak 74 zł"

                  a to, dziękuje Państwu - za 16 euro będzie taniej
            • geigo Re: Editors > Interpol 26.08.05, 00:18
              mechanikk napisał:

              > www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=349&Itemid=52

              W zasadzie tak głęboką recenzję, jak ta Przekrojowa winno się skomentować jedynie równie głębokim "pitu-pitu-pitu..." ;) Ale mimo to pozwolę sobie napisać parę zdań.
              Neutralne? Oczywiste? Nieciekawe? Litości. Owszem, składniki nie są nowe - ale przyrządzona z nich potrawa jest smakowita. Nawet bardzo, a pisze to osoba bynajmniej nie będąca "młodzieżą otaczającą kultem Joy Division i Interpol" ;) Nie widzę nic złego w minorowych melodiach - wprost przeciwnie, dałabym się za nie pokroić, tym bardziej jeśli są tak emocjonalne jak te z "The Back Room". Jednostajne szarpanie strun? Muzyka Editorsów jest gęsta, soczysta, pełna pasji i energii; a solówki na modłę Malmsteina czy innego Vaia nie są tym, co najwyżej sobie cenię. Jednak najbardziej chyba denerwujące są zarzuty co do wokalu - no kurka, miał sobie człowiek struny głosowe podpiłować, żeby tylko przypadkiem nie zabrzmieć jak Curtis albo Banks? A szanownemu Robin Hoodowi, tfu - recenzentowi, zatroskanemu o stan polskich portfeli mogę rzec jedynie: nie trwóż się, Janosiku, tfu - Kowalczyku, ich znakomita większość jest już wydrylowana przez Mandaryny i inne Bravo Hits vol. 264.
              • grimsrund Re: Editors > Interpol 26.08.05, 01:04
                Żem wysłuchał jednej piosenki, tej z iskrami w tytule. Fajna jest, choć tekst
                jakiś taki dziwny. Ale złe to nie było.

                A Kowalczuk se jaja robi normalnie, albo jest prowokatorem za to płatnym.



              • kubasa Re: Editors > Interpol 26.08.05, 01:40
                geigo napisała:

                > mechanikk napisał:
                >
                > > www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=349&Itemid=52
                >
                > W zasadzie tak głęboką recenzję, jak ta Przekrojowa winno się skomentować
                jedyn
                > ie równie głębokim "pitu-pitu-pitu..." ;) Ale mimo to pozwolę sobie napisać pa
                > rę zdań.
                > Neutralne? Oczywiste? Nieciekawe? Litości. Owszem, składniki nie są nowe -
                ale
                > przyrządzona z nich potrawa jest smakowita. Nawet bardzo, a pisze to osoba
                byna
                > jmniej nie będąca "młodzieżą otaczającą kultem Joy Division i Interpol" ;)
                Nie
                > widzę nic złego w minorowych melodiach - wprost przeciwnie, dałabym się za
                nie
                > pokroić, tym bardziej jeśli są tak emocjonalne jak te z "The Back Room".
                Jednos
                > tajne szarpanie strun? Muzyka Editorsów jest gęsta, soczysta, pełna pasji i
                ene
                > rgii; a solówki na modłę Malmsteina czy innego Vaia nie są tym, co najwyżej
                sob
                > ie cenię. Jednak najbardziej chyba denerwujące są zarzuty co do wokalu - no
                kur
                > ka, miał sobie człowiek struny głosowe podpiłować, żeby tylko przypadkiem nie
                z
                > abrzmieć jak Curtis albo Banks? A szanownemu Robin Hoodowi, tfu -
                recenzentowi,
                > zatroskanemu o stan polskich portfeli mogę rzec jedynie: nie trwóż się, Janosi
                > ku, tfu - Kowalczyku, ich znakomita większość jest już wydrylowana przez
                Mandar
                > yny i inne Bravo Hits vol. 264.

                A co to za pokraczna dychotomia: Editors albo wybujałe, kiczowate solówki;
                Editors albo Bravo Hits. Geigo jest wiele muzyki naprawde dobrej, nawet w tym
                slabym roku takiej sie ukazalo nie malo wiec nie wiem co sie czepiac ostatniego
                zdania.
                • geigo Re: Editors > Interpol 26.08.05, 13:44
                  kubasa napisał:

                  >Geigo jest wiele muzyki naprawde dobrej, nawet w tym
                  > slabym roku takiej sie ukazalo nie malo

                  Czy ten rok rzeczywiście taki słaby - polemizowałabym, ale to osobny temat. Że jest wiele muzyki dobrej - zgoda, tym bardziej, iż dla mnie Editorsi do niej się właśnie zaliczają :)

                  >wiec nie wiem co sie czepiac ostatniego
                  > zdania.

                  Czepiam się, bo mi ono strasznie populistycznie (i niemerytorycznie przy okazji) zaśmierdziało, a ja na takie chwyty wyczulona coś jestem :)

                  A co do "pokracznej dychotomii" - jeśli największą słuchalnością cieszą się pseudowokalistki i łatwo przyswajalne składanki (a jest tak, wystarczy spojrzeć na tzw. listy bestsellerów), to już sama sytuacja jest na tyle pokraczna, że moje słowa wcale jej pokraczności nie dodają ;)
    • grimsrund Re: Editors > Interpol 05.10.05, 20:34
      Przesłuchane wielokrotnie. Miłe. Chwytliwe. Czy dobre, to nie wiem, bo ja ze
      wsi. Ale rachować mie nauczyli, to żem sie wyznał, że Interpol to rzeczywiście
      wcześniej jakoś był, no :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka