tymbarski
30.08.05, 13:10
muzyka.interia.pl/info/infid/661257
Jak widać bileciki się nie sprzedały...Nie dziwię się. Ze wszystkich
"wyścigowców" Vai, przynajmniej dla mnie, jest najmniej znośny w odbiorze.
Przenieśli koncert do mniejszej sali i dobrze. Grupka zapaleńców obejrzy sobie
swojego idola, a Spodek niech sobie czeka na wykonawcę o szerszym "tagrecie"