Dodaj do ulubionych

W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange Bird

17.09.05, 14:13
Augie March to zespół z Australii, który do tej pory wydał dwie
płyty. "Strange Bird" pochodzi z 2002 r., ale tak naprawdę płyta została
spopularyzowana rok temu, kiedy to doczekała się reedycji w USA i chyba
odniosła tam dość spory sukces.

Zapraszam do słuchania :)
Obserwuj wątek
    • humbak To tego... 17.09.05, 14:26
      Pozostaje mi prosić szanownych współuczestników o zaopatrzenie wiadomej
      skrzynki w ww. album. Ploooooossssiiiieeeee.
      • pagaj_75 Re: To tego... 17.09.05, 15:11
        Ssik już pracuje. Jeśli dobrze pójdzie, to wieczorem będzie na skrzynce.
        • aasiek Re: To tego... 17.09.05, 15:28
          To tego... Ale o jakiej skrzynce mowa?
          • pagaj_75 Re: To tego... 17.09.05, 15:35
            Ech... Spoko, dostaniesz info mailem.
          • mameluch Re: To tego... 17.09.05, 19:07
            to ja Ci nie napisałem?! cholera... ale na pewno miałem taki zamiar:)
            • good_morning Re: To tego... 17.09.05, 19:10
              hm... nowe ustalenia mnie tez nie sa znane. a raczej nie bede miala nic, poza
              tymi trzema pod podanym nizej adresem :(
              • mameluch Re: To tego... 17.09.05, 19:22
                ale przecież chyba nie ma żadnych nowych ustaleń?
            • aasiek Re: To tego... 17.09.05, 20:22
              Nie pisałeś. Umknęło Ci. To ten głupi cywil zapewne.
      • pagaj_75 Ten tego... 17.09.05, 20:40
        Allo allo. Słuchajcie uważnie, bo nie będę powtarzać ;) Orzeł wylądował. Wiadomo
        gdzie. A jak nie wiadomo, to wiadomo do kogo się zgłosić :)
        • martolka Re: Ten tego... 17.09.05, 21:15
          proszę o info, bo mój ss milczy na zadany temat
        • humbak Żeby nie było... 17.09.05, 21:25
          to ja dziękuję. Bo w końcu jak się jęczy i dostaje to należy ładnie
          podziękować, co nie?:) Zara bede ciągł.
        • good_morning Re: Ten tego... 18.09.05, 09:11
          dzieki za wyjasnienia :) czyli jest szansa,ze poslucham.
    • ilhan Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 17.09.05, 14:29
      ayya napisała:

      > Augie March to zespół z Australii

      Jeszcze nie znam, ale moja ocena to 10/10.
      • martolka Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 17.09.05, 21:14
        Danni Minogue też z Australii...
        • pagaj_75 Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 17.09.05, 21:21
          martolka napisała:

          > Danni Minogue też z Australii...

          A Kylie? Kylie też z Australii? ;))
        • ilhan Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 17.09.05, 21:38
          martolka napisała:

          > Danni Minogue też z Australii...

          Ale - o ile moje ostatnie informacje pozostają w mocy - nie spełnia warunku bycia zespołem ;-)
          • ihopeyouwilllikeme Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 17.09.05, 21:58
            > Ale - o ile moje ostatnie informacje pozostają w mocy - nie spełnia warunku
            byc
            > ia zespołem ;-)

            Savage Garden, Savage Garden !! :D:D
          • pagaj_75 Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 17.09.05, 22:02
            ilhan napisał:

            > Ale - o ile moje ostatnie informacje pozostają w mocy - nie spełnia warunku
            > bycia zespołem ;-)

            Nie zapominaj o starej i zasłużonej niezal kapeli - ace piorun dece ;)
    • good_morning Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 17.09.05, 18:22
      3 piosenki:
      www.spinartrecords.com/media/augie/
    • polleke Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 17.09.05, 21:45
      Znam, lubię. Cieszę się, wreszcie uda mi się odrobić pracę domową :)
      • katka.c Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 18.09.05, 22:16
        możecie powiedzieć o jaką skrzynke chodzi??
    • neandertalski czepiał się nie będę 22.09.05, 07:51
      bo w sumie płyta mi się podobała. Najpierw trochę wetchnąłem przy pierwszym
      kawałku bo the vineyard brzmiał jak "the death is not the end" i już myślałem,
      ze to kolejny wykonawca tego samego nurtu rocka australijskiego ktorego
      przedstawicielem u na jest Anita Lipnicka i Jasiu Piwko. Drugi kawałek
      utwiedzal mnie w przekonaniu, że to zespół z tego samego kraju z którego
      pochodzi Nick Cave. Ale później jest już tylko lepiej :-)
      Czasami coś przypomina ale co dzisiaj niczego niby nie przypomina, więc czepiał
      się nie będę, tym bardziej, ze naprawdę polubiłem tego kogoś kto gra tu na
      klawiszach. NIe wiem kto zakładał ten zespół i w związku z tym uważa się za
      lidera ale klawisz trzyma całe towarzystwo w kupie. Np w trzecim kawałku little
      wonder sprawia że z dosyć pretensjonalnej pioseneczki robi sie cos innego, tam
      gdzie wchodzi pianinko w trzeciej nutce jest jakby mały fałsz i później znowu i
      łamie to wątpliwe wrażenie które robi piosenka na początku. Z kolei w song in
      the key of chance stanowi jakby fundament mocno eklektycznej kompozycji. Dla
      mnie to postac nr 1 w tej kapeli, nadaje grupie charakter, troche podobnie jak
      kiedyś było to w madness, nie wiem jakoś tak mi się nasunął na myśl jeden i
      drugi.
      Poza tym mają kupę fajnych pomysłów, np ten pomysł perkusji w addle brains,
      bardzo sympatyczny, prościutki beat ale genialny. W ogóle mam słabość do tego
      czasami swingowego trojkąta, bas, perkusja i pianiko ktore zapodają.
      Jednak najlepszym utworem na płycie jest dla mnie brundisium i dla tego kawałka
      warto przechodzić całą płytę przecież to najprawdziwsza bluesowa adaptacja
      sonaty księżycowej! Tak więc ponieważ naturę mam na wskroś romantyczną nie
      mogłem się nie wzruszyć :-)
      Ogólnie wiec podobało mi się, żadne tam cuda na kiju ale bardzo przyzwoita i
      sympatyczna płyta.
      • jack9 Re: czepiał się nie będę 22.09.05, 21:31
        Spróbuje w sposób w jaki właściwie nigdy nie opisuje płyt – rozbierając ją na
        pojedyncze utwory
        1.Dziwny kawałek jak na rozpoczęcie – pasowałby raczej na zakończenie
        płyty -skojarzenia z wczesnym Pink Floyd ( w sumie pozytywne) i intuicyjnie
        chyba poprzez sposób śpiewania w refrenach z czymś strasznie staroświeckim
        (negatywne) –będąc szczerym muszę napisać że ta piosenka „dłuży się”
        2.Tu dużo lepiej – wyraźne skojarzenia z Nickiem Cave ( ach ta
        Australia) i z westernem . To powinien być utwór otwierający. Bardzo lubię gdy
        perkusja gra tak jak w tym kawałku.
        3.Little Wonder - oj mylący tytuł ponieważ zaczyna zalatywać nudą i
        dłuży się mimo zaledwie 4 minut i dość zróżnicowanego instrumentarium
        4.Śpiewy wywołują skojarzenia z amerykańską wsi (ech, chyba nie lubię
        takiego śpiewania) ale fajna gitara w środku kawałka.
        5.Ładnie, fortepianowo – to Sigur Ros grają ? – nie to nie oni, bo za
        krótko
        6.Znów troche Cave i czegoś jeszcze - im dalej tym lepiej, utwór dobrze
        rozkręca się
        7.25 sekund niewiadomoczego
        8.W tym kawałku zwraca uwagę ciekawy sposób jakby skandowania tekstu,
        ciekawe dęciaki, przypomina nieco kawałki Tuxedomoon, w ogóle bardzo
        interesujący utwór
        9.Znów prosta, fajna perkusja i dyskretne pianino
        10.Utwór przypomina parę innych swingujących ballad - kojarzy mi się z
        muzyką graną w filmach z lat 50 i 60 tych
        11.Kawałek przypomina pewne utwory z płyty All Is Dream Mercury Rev -
        siepodoba
        12.Banjo??? Klimatycznie jak 16 Horsepower, kilka takich piosenek już
        słyszałem ale jest z tych interesujących (z powodu oryginalnego instrumentu?)
        13.Zaczyna się poważnie i podniośle, potem cichnie - bardzo zróżnicowany
        utwór – smyczki, organy, pianino, perkusje i orkiestrowe kotły, dyskretne
        gitary. W refrenach mocno, pomiędzy mini spokojnie – stary numer ale wciąż
        działa. Wyraźny początek i przemyślany koniec utworu – to lubię. To najlepszy
        fragment płyty.
        14.I żeby płyta nie była za dobra zespół musiał dać na koniec kawałek
        jakich są już dziesiątki. To żartobliwy zabieg ? nagrać to jak ostatni kawałek
        imprezy – taki jak grane o piątej nad ranem…hmmm …nawet dowcipne.

        Podsumowując - fajna płyta ale byłaby fajniejsza gdyby wyrzucić z nie pare
        kawałów albo pozmieniać ich kolejność ( albo jedno i drugie) a teraz dam jej
        7/10
        • perlagina Re: czepiał się nie będę 22.09.05, 23:53
          kurcze, a ja nie mam jak jej dorwać:((( a bardzio bym chciała
          posłuchać...Ulituje się ktoś nad biedną dziewczynką????:)) Proszę o jakiekolwiek
          info:)
        • neandertalski Re: czepiał się nie będę 23.09.05, 07:52
          > 2.Tu dużo lepiej – wyraźne skojarzenia z Nickiem Cave ( ach ta
          > Australia) i z westernem . To powinien być utwór otwierający. Bardzo lubię
          gdy
          > perkusja gra tak jak w tym kawałku.

          po ściągnięciu płyty wrzuciłem ją sobie do odtwarzacza i łaziłem z nią kilka
          dni na uszach, często przy takiej operacji nie wiem czemu ale mam pozamienianą
          kolejność utworów, w tym wypadku moja mptrójowa padaczka domyslnie zamieniła
          utwór nr 1 z utworem numer 2 i przez to jak później zrzuciłem do komputera i
          odsłuchiwałem po kolei też nie mogłem się nadziwić, ze ten pociąg bez pasażerów
          nie jest na początku :-)
          no i gratuluję koncepcji ostatniego utworu, choć ja powiedziałbym to innymi
          słowami, że raczej brzmi jakby byl robiony miękkim chujem nad ranem;)
    • mmakowski Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 23.09.05, 21:06
      Coś jakby Hitchcock, tylko na odwrót: zaczyna się muzyczką z "Domowego
      przedszkola" a później napięcie opada. "This Train..." jeszcze zwracał uwagę ze
      wzlędu na pewną dynamikę, jednak motyw pociągu jest jakiś taki mało świeży, żeby
      nie powiedzieć zgrany do cna. Później już musiałem się zmuszać, żeby moja uwaga
      nie uciekała od melodii opartych na czeterech dźwiękach, snujących się przy
      akompaniamencie dysonansowym co prawda, ale sprawiającym wrażenie, jakby jego
      celem było jak najmniej przeszkadzać w czytaniu gazety, prowadzeniu samochodu,
      czy innej absorbującej czynności.
      Wyróżniające się utwory to wspomniany "This Train...", ponadto:
      * "Song in The Key of Chance"
    • nemrrod Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 24.09.05, 12:35
      To nie jest zdecydowanie "moje granie" i słuchając tej płyty nie znajduję na
      niej niczego, co skłoniłoby mnie do włączenia jej jeszcze raz. Wręcz przeciwnie,
      szybko zaczynam się nudzić i czekam aż się skończy, żeby włączyć coś bardziej
      frapującego. Szukam jakichś plusów i raczej nic nie znajduję :) Bardzo bezbarwny
      wokal, brak fajnych melodii, staroświeckie brzmienie ("The Keepa" to utwór w
      ogóle z innej epoki), próbują chłopaki różnicować instrumentarium, ale nie
      wpływa to jakoś zauważalnie na wartość tej muzyki.
      Oczywiście po kilku przesłuchaniach zaczęła działać zasada, że im dłużej czegoś
      słuchamy, tym bardziej zaczyna nam się to podobać :) I na tej zasadzie mogę
      wyróżnić na przykład trąbkę i klaskanie pod koniec "Little Wonder", "O Mi Sol Li
      Lon", które naprawdę brzmi jak Sigur Ros, utwór z banjo, ale to wszystko
      wyszukiwane trochę na siłę szczegóły, które nie zmieniają faktu, że płyta jako
      całość mi się nie podoba.
      • good_morning Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 24.09.05, 12:54
        nemrrod napisał:

        > Oczywiście po kilku przesłuchaniach zaczęła działać zasada, że im dłużej
        czegoś
        > słuchamy, tym bardziej zaczyna nam się to podobać :)

        nie ma takiej zasady :)
        • nemrrod Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 24.09.05, 13:05
          Jak to nie ma, jak jest? :) Po kilku przesłuchaniach naprawdę zacząłem
          dostrzegać pewne plusy i gdybym nie miał silnego charakteru i wyrobionego gustu
          muzycznego (hehe), to pewnie po kilku następnych przesłuchaniach Augie March
          stałby się moim ulubionym zespołem :)
          • jack9 Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 24.09.05, 13:28
            nemrrod napisał:

            > Jak to nie ma, jak jest? :)

            Jest tak zasada , oj jest...;)

            Proponuje byś włączył sobie ze 20 razy jakiś kawałek Mandaryny albo
            innego ...piiiiiii... a wieczorem będziesz się zastanawiał dlaczego to
            nucisz...;)
          • good_morning Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 24.09.05, 14:19
            ja jest,jak nie ma :)
            dowod: od pierwszego sluchania podobaly mi sie 3 rzeczy na tej plycie: 'the
            nihgt is a blackbird' - bo mozna pospiewac improwizujac nieco, a poza tym
            umiarkowanie melancholijne, 'addle brains' - pewnie za podkreslony rytm z
            pianinkiem tu i owdzie i miekki, 'szeptany'wokal, ktory nie pcha sie na
            pierwszy plan, oraz 'the keepa' - perelka zezujaca w kierunku jazzu, tu
            szkoda,ze wokalista nie spiewa bardziej aksamitnie i moglby darowac sobie
            deklamowanie. ten utwor widzialabym najchetniej w wersji mocno
            improwizowanej,wylacznie instrumentalnej, duzo duzo pianinka, kontrabas i
            drumsssssss.....
            a reszta jak mi sie nie podobala, tak zostalo :)
    • pagaj_75 Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 24.09.05, 14:13
      To jest płyta chyba bardziej ambientowa niż wszystkie produkcje Briana Eno ze
      znanej serii w tym sensie, że dla mnie ma ona sens wtedy gdy gra sobie w tle i
      nie absorbuje uwagi. Wtedy brzmi przyjemnie, lekko jesiennie, wydaje się całkiem
      melodyjna z ciekawymi ozdobnikami (ta trąbka i klaskanie w utworze 3.). Gorzej
      gdy człowiek się skupi na szczegółach. Wtedy nagle wyłażą na wierzch wady:
      prościutkie, do bólu przewidywalne melodie, to że większość utworów jest w sumie
      podobna do siebie, no i brak jakiejkolwiek oryginalności.
      Nie powiem, żeby słuchanie "Strange bird" sprawiło mi przykrość, bo momentami
      nawet mi się podoba, ale po wstępnym rozpoznaniu chyba już do Augie March nie wrócę.
      • roar Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 25.09.05, 14:00
        Ja się zasadniczo zgadzam z tym, co napisał Pagaj. Zwłaszcza z tym na początku - faktycznie jest to ambient pierwsza klasa. Za każdym razem, kiedy próbowałem płyty słuchać, gdzieś w okolicach "Up the Hill..." zapominałem, co właściwie w tej chwili robię, i zaczynałem czytać newsy w sieci, sprawdzać pocztę i inne takie. Z jednym się nie zgodzę - nie uważam, że większość utworów jest podobna do siebie. Bardziej - podobna do czegoś, co już było. Każdy do czego innego. Taki na przykład "This Train..." to wykapani Waterboys z pierwszych płyt. Inna sprawa, że aż do zarzutów o zrzynanie bym się nie posunął. Nie, żeby zespół miał jakieś własne, rozpoznawalne brzmienie. Po prostu bardziej to wszystko wygląda na przypadkowe trafienia podczas szukania ciekawych rozwiązań na własnym, popowym poletku, niż działanie celowe.

        Najciekawsze momenty: Refren "Bring the sun back" z "The Night Is a Blackbird". Głośniejsze fragmenty "Song in the Key of Chance". "Drowning Dream" (popsuty wokalem) i wspomniany wyżej "This Train Will Be Taking No Passengers".

        5.5/10
    • ilhan Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 24.09.05, 14:39
      Niestety zmuszony jestem obniżyć ocenę z dziesiątkowej. Gdzieś na 6.5/10. Wadą płyty wydaje mi się przede wszystkim to, że jest za długa. Albo za dużo tych utworów, albo one same w sobie za długie, ale po godzinie takiego grania ostatnią rzeczą na jaką bym miał ochotę jest tej muzyki kolejna godzina. Spójna jest ta płyta, poukładana, ale nudzi trochę.

      Generalnie ja bym to podciągał pod klimaty badlydrawnboyowo-turinbrakesowe z buckleyowskim nieco wokalem, ze wskazaniem na ten drugi zespół, za którym niestety nie przepadam. Aranżacyjnie bywa ciekawie. Melodycznie raczej średnio. Wolałbym żeby było na odwrót chyba.
      • janek0 Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 25.09.05, 17:57
        > klimaty badlydrawnboyowo-turinbrakesowe z buckleyowskim nieco wokalem

        :D
      • humbak Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 25.09.05, 23:16
        A właśnie. Zgadzam się z tym tu. Ani razu nie zdołałem przesłuchać w całości,
        ale myślałem że to ze mną coś nie teges:) Możliwe że problemy z melodyką
        sprawiają iż album się dłuży.
    • humbak Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 25.09.05, 22:48
      To ten... Powiem tak. Początek mnie zasmucił- bałem się że nie będzie mi się
      tej płyty dobrze słuchać. Smętny, mało ciekawy... przypuszczam że tekst mógłby
      poprawić jego ocenę, ale tak już mam że teksty nie mają dla mnie znaczenia póki
      się jakoś szczególnie nie narzucają.
      Potem jest nieco lepiej. W drugim kawałku bardzo przypadły mi do gustu klawisze.
      Odpada jeszcze czwarty- znów wygląda na to że istotny jest tekst. Bez niego
      zostaje kawałek do powolnego bujania na potańcówce;). No i szósty podchodzi mi
      ino w odpowiednich warunkach. Miałem ostatnio ochotę na rzeczy bardziej...
      energiczne i bezpośrednie, więc raz senny raz nieco psychodeliczny wokal
      działały mi na nerwy.
      Dalszej części albumu nie mam w sumie nic do zarzucenia, choć nie jest to
      dokładnie to o co mi chodzi:) W Addle brains są fajowe klawisze wszelakich
      rodzajów i sympatyczna perka.
      Album solidny... tylko zła grupa targetowa;) Szkoda że ani wokal, ani gra
      żadnego instrumentu nie zapadają jakoś szczególnie w pamięć.
    • mechanikk Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 25.09.05, 23:56
      Ehh...To jeszcze ja sie dorzucę.
      Jeśli o mnie chodzi, to płyta t e o r e t y c z n i e trafia w grupę docelową.
      Ale niestety, coś jest nie tak. Ta muzyka mnie nudzi, zanudza, a w końcu znika.
      Piszę te słowa, w tle Augie March, za mną juz chyba 5 przesłuchań, a w tej
      chwili zbliżam się do miejsca, w którym zaczyna się znikanie. Za chwilę już
      przestane odbierać, zapomnę, że cokolwiek z głosników sie wydobywa. To więcej
      niż ambient, to nowy gatunek chyba. Boring-music. Tylko "Addle Brains" ma
      melodię, która na chwilę przyciąga. Ocena, niestety, 3/10.
      • perlagina Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 26.09.05, 16:07
        Cóż...choćbym nie wiem jak się starała, choćbym nie wiem jak się zmuszała, to
        jednak moja opinia o tej płycie nie jest zbyt pochlebna. Widzę, że sporo osób
        już to zauważyło, więc nie będę fenomenem;) Płyta jest po prostu nudna, nie
        wciąga, nie ciekawi, nie nucę tych piosenek, bo...nie mają melodii. No może
        jakąś tam mają, ale małą interesującą. Dorwałam jednak tę płytkę z biblioteki i
        nie jestem zachwycona, raczej znudzona, trochę zdegustowana... A przecież nie ma
        sensu słuchać czegoś na siłę. Może trafia ona do czyichś uszu i serca, może
        komuś się bardzo podoba-mi nie. Niestety...
        Pozdrawiam:)
        • aasiek Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 27.09.05, 17:37
          Nie umiem pisac recenzji. W związku z tym pozostają mi ogólnobrzmiące hasła :)
          Całość - raczej taka sobie, jeśli miałabym oceniać w skali 1-10, dałabym tej
          płycie 6,5 lub 7. Wyższa ocena ze względu na kilka utwórów, które zdołały
          przykuć moją uwagę i przyznam, że chętnie ich teraz słucham :) To "The Vineyard"
          (może dlatego, że często przyplątują mi się takie melodie do głowy), "The
          Drowning Dream" i przede wszystkim "The Keepa". Klimaty bliskie paru znanym mi
          utworom Turin Brakes i (w odróżnieniu do oceny Ilhana) jest to wrażenie na plus :)
    • ayya Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 28.09.05, 16:26
      Dobra to w końcu się wypowiem jako osoba, która ten album zaproponowała. Mi ta
      płyta kiedyś spodobała się praktycznie od pierwszego słuchania. Zaproponowałam
      Augie March, a mogłam coś dziwacznego w stylu Faust, ale na takich wynalazkach
      się nie znam :) Dla mnie muzyka australijskiego zespołu to przede wszystkim
      spora dawka energii, pozbawiona jakiegokolwiek innego waloru poza czysto
      rozrywkowym. Chyba nawet w założeniu samego Augie March ich płyta miała byc po
      prostu dobrą rozrywką i jak dla mnie w tym aspekcie sprawdza się idealnie.
      Na "Strange Bird" jest cała masa chwytliwych i przebojowych melodii czy
      nastrojowych kawałków. Abstrahując od 'ambitności' tego krążka dla mnie Augie
      March to bardzo fajna rzecz, ale jak widać nie jesteście targetem
      niezobowiązującego niezal popu ;PP
    • jarecki32 Re: W tym tygodniu słuchamy: Augie March-Strange 01.10.05, 00:59
      Aby zabrac sie do tej plyty musialem sobie przekalibrowac swoj sluch na
      lagodne dzwieki, delikatne wokale i poetyckie teksty.
      Zabieg w sumie sie oplacil, uslyszalem cos co w rezultacie bardzo mi sie
      spodobalo.
      Plyta jest bardzo dopracowana i w zasadzie nie jestem w stanie wskazac jej
      slabych punktow. Slychac duza muzyczna wrazliwosc, dobre opracowanie
      instrumentow (wielu, bardzo wielu).Wokalnie tez zadawalajaco, swietne sa
      harmonie szczegolnie te w dolnych rejestrach.

      "The vineyard" taneczna opowiadanka o bukolicznym tekscie, bardzo melodyjna,
      wpadajaca w ucho 8/10

      "This train will be talking no passengers" , galopujaca melodia w
      oszalamiajacym tempie, 9/10

      "Little wonder" dla uspokojenia bardzo akustyczny kawalek, z delikatnym wokalem
      i jazzujacymi wtraceniami na trabce; 7/10

      "The night is a blackbird" wolne tempo, poezja spiewana (na glosy) , ladne 7/10

      "O mi sol li lon" , przerywnik na pianinie

      "Song in the key of chance" jedyna "ciezsza" piosenka z gitarowym riffem w
      zwrotce i bardzo swojsko brzmiacym refrenem ciekawy daje efekt, 9/10

      "Up the hill and down" , krotki przerywnik

      "There's something at the botom of the black pool", najbardziej chyba "multi-
      track" kawalek plyty: deciaki, klawisze, perkusje,
      noise a wszystko kreci sie wokol jednego prostego wersetu 8/10

      "Addle brains" a tutaj dla odmiany brzmienie jest bardzo selektywne, z ciekawa
      perkusja, teksturowa gitara ,
      melodia wygrywana na pianinie, bardzo taneczne 8/10

      "The keepa" , najlepszy utwor plyty, z jazzowym swingiem na gitarze, delikatnym
      pianinem, tez dobre do tanca, 10/10

      "The drowning dream" 7/10

      "Sunstroke House" folky banjo najmniej porywajacy 5/10

      "Brundisium"; gesta instrumentalizacja z przewaga klawiszy , tonacja ciezko
      molowa, swietne harmonie wokalne, 9/10

      "O song" , epilog z eksperymentalna instrumentalizacja (trabki organy w tle ,
      na usypianie) 7/10

      Ogolnie znakomita plyta w stylu White Album nie do latwego sluchania
      jednakowoz 8/10

      • geigo Lepiej późno, niż wcale ;) 07.10.05, 21:42
        Tak się złożyło, że dopiero teraz mogłam się wziąć za słuchanie "Strange Bird", w związku z czym byłam już po lekturze wszystkich recenzji - z którego to czytania wyłonił mi się obraz płyty dość pospolitej i nużącej oraz mało ciekawej. I pomimo oczywistej zasady obowiązującej każdego melomana - "po jedenaste: nie sugeruj się, nim sam nie posłuchasz" ;) - coś z tego obrazu najwidoczniej zostało mi w podświadomości, bo nie oczekiwałam specjalnie pozytywnych wrażeń. A tu proszę - niespodzianka. Augie March nagrali sympatyczną, nastrojową płytę. Może nie wymagającą wielkiego wysiłku analityczno-intelektualnego ;) , ale za to dającą emocjonalne wytchnienie i przynoszącą kilka bardzo fajnych melodii. Parę utworów zdecydowanie wyróżnia się w moich uszach: przede wszystkim "This Train Will Be Taking No Passengers" - mam słabość do takich Cave'owatych klimatów oraz galopek, w których ścigają się klawisze z perkusją, a pod nogami plącze się im wokal. "Brundisium" - tak też lubię: na smutno, miejsca gęste od instrumentów przeplatające się z wyrazistą, wygrywaną na kilku klawiszach melodią, plus tęskny wokal. "Song In A Key Of Chance" - połamana, zmieniająca się melodyjka (zmieniająca się co i rusz, ale na szczęście nie do przesady). Poza tym wspominam ciepło jeszcze "There's Something At The Bottom Of The Black Pool", "Addle Brains", "The Keepa", "Sunstroke House", "O Song". No i muszę wspomnieć o tym, co dostrzegła większość tu piszących - klawisze na tej płycie robią naprawdę świetną robotę, takoż i perkusja sprawuje się bardzo dobrze. Tak więc zapewne wrzucę jeszcze - nie raz i nie dwa - "Strange Bird" do odtwarzacza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka