good_morning
22.10.05, 17:36
od czasow Marka Hollisa nie zachwycil mnie tak zaden glos meski. po prostu
krysztal wyrywajacy serce ;D moglby spiewac w kompletnie niezrozumialym dla
mnie jezyku, licza sie tylko emocje, ktore wywoluje...
zawsze jednak podejrzliwie podchodze do plyt studyjnych, poniewaz wokalista -
moim zdaniem - pokazuje klase na koncertach, a nie dane mi bylo przekonac sie
osobiscie (od paru godzin zarzynam dwa utwory z 'conceiving you') a zatem:
czy pan Mariusz Duda wart jest pielgrzymki na najblizszy koncert (nie tak
znowu daleko ale w srodku tygodnia, a poza tym zawsze mozna kupic za to
kolejnego Pattona;))?