13.01.06, 23:05
Przyznam się. Wstyd mi, ale się przyznam:). Nic na to nie poradzę ale jestem
nałogowcem i już chyba nie wyobrażam sobie piatkowego wieczoru bez Wideoteki
Dorosłego Człowieka...
Kawałki, których twórcy mogliby być moimi praprapradziadkami, teledyski, przy
których obrazek nakręcony komórka wyglada jak szczyt mysli technicznej.
Muzyczka z reguły mocno ckliwa i banalna, ale kurde, oglada mi sie to po
tysiąckroc lepiej niż współczesne MTV, Vivy i całą resztę. No i przede
wszystkim - ci wszyscy ludzie - prowadzący (szacunek wobec nich olbrzymi),
goście - oni sa po prostu opętani muzyką.
Jak bedę stary to też tak chcę...

Ktoś jeszcze może to ogląda, czy też mam sie tego wstydzić, jak nie
przymierzając kolekcjoner noszonych majtek?:)


P:)
Obserwuj wątek
    • kubasa Re: no dobra. 13.01.06, 23:06
      No ba. Do dziś uważam picie piwa w pubie, gdzie stolik obok siedziała Maria
      Szabłowska za najwieksze wydarzenie mojego życia.
      • aimarek Re: no dobra. 13.01.06, 23:09
        Rozwaliło mnie jak Szewczyk peedział, że przygotowali na dzisiaj coś specjalnego
        i że Maria się rozbierze :|
      • maff1 Re: no dobra. 15.01.06, 18:12
        kubasa napisał:

        > No ba. Do dziś uważam picie piwa w pubie, gdzie stolik obok siedziała Maria
        > Szabłowska za najwieksze wydarzenie mojego życia.

        dla mnie byłaby to trauma.
        Do dziś słysze jak w jakimś wywiadzie w latach 80-tych powiedziała: nie lubię
        muzyki ale szef kazał mi sie tym zająć.
        Muzyką mozna sie zajmować z potrzeby serca, bo w duszy nam gra, ale z
        przymusu?
    • ilhan Re: no dobra. 13.01.06, 23:09
      Moja mama zawsze ogląda, załapałem się na część odcinków, parę z nich to było 10/10.

      A pomysł ze śpiewaniem piosenek przez telefon i prezentowaniem reakcji Krzysztofa Szewczyka przeszedł już do historii polskiej telewizji.

      Z klasycznych cytatów: "był bodaj rok 1992 kiedy Bon Jovi wylansowali ten utwór do miana wielkiego przeboju, oto It's My Life".
      • kubasa Re: no dobra. 13.01.06, 23:13
        ilhan napisał:

        > Moja mama zawsze ogląda, załapałem się na część odcinków, parę z nich to było
        1
        > 0/10.
        >
        > A pomysł ze śpiewaniem piosenek przez telefon i prezentowaniem reakcji
        Krzyszto
        > fa Szewczyka przeszedł już do historii polskiej telewizji.
        >
        > Z klasycznych cytatów: "był bodaj rok 1992 kiedy Bon Jovi wylansowali ten
        utwór
        > do miana wielkiego przeboju, oto It's My Life".
        >

        W pewnym wieku o czasie myśli się w kategoriach stuleci.
        • kwiat_paproci Re: no dobra. 13.01.06, 23:25
          Kiedyś oglądałam nałogowo, ale jak puścili teledysk Tadeusza Drozdy, w którym
          był ubrany w jakiś różowo - fioletowy dres z ortalionu, to stałam się innym
          człowiekiem i przestałam oglądać ;)
    • grimsrund Re: no dobra. 14.01.06, 01:49
      To chyba jedna z tych rzeczy, które Anglosasi zwykli określać "mind-bending
      experience". Po pamiętnym programie z Waldemarem Koconiem przez kilka tygodni
      nie mogłem dojść do równowagi... :))
      • ihopeyouwilllikeme Re: no dobra. 15.01.06, 15:45
        Często to z rodzicami oglądałem. Bardzo zabawny program :)
    • mechanikk Re: no dobra. 17.02.06, 23:03
      Ja nie mogę, Kapitan Nemo zapowiedział powrót nową płytą i rewolucję polskiej
      sceny pop (cyt. "na nowej płycie będą piosenki do śpiewania"). Ale teraz
      niestety znikł ten polski Dave Gahan, a pojawił się Andrzej Lepper polskiej
      estrady, czyli ****** **********.
      • braineater Re: no dobra. 17.02.06, 23:09
        oj ty podła istoto - odwal się od Kapitana:)
        Aż mi się dziecięctwo przypomniało i najebianki z bratem, czy on se puści
        Flojdów, czy ja puszcze Kapitana.
        A skoro on o 10 lat starszy, to wynik był jeden...

        P:)
        • grimsrund Re: no dobra. 17.02.06, 23:13
          I właśnie tak rodzą się potwory... :))
        • mechanikk Re: no dobra. 17.02.06, 23:22
          > oj ty podła istoto - odwal się od Kapitana:)

          Jak się nie przywalam, przypomina mi się przedszkole przy Kapitanie (drugi mój
          idol przedszkolny to Obywatel GC i "Nie Pytaj o Polskę" - tak, tak, drodzy moi,
          tą piosenkę śpiewałem w starszakach, szkoda, że nikt nie nagrał ;))
          A z Gahanem mi się tak spontnicznie skojarzył, na tym starym clipie widać nawet
          jakieś może niewyraźne, ale podobieństwo fizyczne. Ta powaga, to dostojeństwo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka