30.03.06, 14:15
No właśnie, chciałam spytac o Hey. Triumfowali na Fryderykach, pewnie
słusznie, bo wg mnie innego wykonawcy, który uczciwie mógłby dostać te
nagrody, nie było. Tylko, że wg mnie Hey teraz, to już nie to samo, co Hey
wcześniej... Texty nadal świetne, głębokie, zaskakujące, muzyka ambitna,
teledyski ciekawe, inspirujące...ale nie wiem, dlaczego już tak mnie nie
porywają. Czy to dlatego, że są popularni? Być może, bo jakoś nie przepadam
za czymkolwiek, co jest znane i lubiane, co nie znaczy, że jest złe. No ale
nie przepadam...
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Hey? 30.03.06, 14:25
      Mam sympatię do tego zespołu. Podoba(ło) mi się kilka utworów - nigdy załe
      płyty. Lubię wokal Nosowskiej, choć utwory z nowej płyty, które puszczane są w
      radio, nie namawiają mnie do posłuchania albumu. Ale podobno nie są
      reprezentatywne.

      Nie wiem czy się zmienili aż tak bardzo. Nie śledzę ich kariery.

      Kompozycja "Papierosy, kawa i ja" z płyty sic! to jeden z najlepszych
      polskojęzycznych utwórów w ogóle. Według mnie.
      • grimsrund Re: Hey? 30.03.06, 14:37
        A mnie się poprzednia płyta nawet podobała (nowej nie znam jakoś) - zresztą to
        jedyna, jaką mam i chyba jedyna, którą chcę mieć. No i pojedyncze kawałki z
        wcześniejszych albumów też bywały niezłe.
      • bleri Re: Hey? 30.03.06, 18:11
        cze67 napisał:

        > Kompozycja "Papierosy, kawa i ja" z płyty sic! to jeden z najlepszych
        > polskojęzycznych utwórów w ogóle. Według mnie.


        Drogi Cze ma na myśli utwór pt: "Cisza, ja i czas" ;))
        • cze67 Re: Hey? 31.03.06, 11:05
          bleri napisała:
          > Drogi Cze ma na myśli utwór pt: "Cisza, ja i czas" ;))

          Ekchm, no, ten tego... Zgadza się, droga bleri.
    • braineater Re: Hey? 30.03.06, 15:44
      Lubimy, nawet lata temu przy okazji debiutanckiej płyty mienilismy sie onych
      fanem i kicalismy po koncertach w na półpóstych klubach. Cenimy Nosowską, że
      próbuje nagrywac solo, z miernym co prawda skutkiem muzycznym, ale niezłym
      wokalnym i tekstowym - mamy nawet podejrzenia, że gdyby nie ściezki przez nia
      wytyczone nie byłoby Peszkówny i Patti Yang (z mała stratą dla ludzkości, ale
      no cóz:) i generalnie jest to jeden z nielicznych dźwiękow made in Poland,
      których nie wyłaczamy powodowani bezwarunkowym odruchem.
      I tez jest to kapelka za która ciągnie sie pare fajnych odprysków, jak chocby
      Indios Bravos i wspomniane solówki, choc kiksy sie tez zdarzają, jak chocby
      pisanie tekstów pani Rodowicz:(
      Więcej takiej muzyki i może bym uwierzył w istnienie polskiego rocka:)

      P:)
      • ihopeyouwilllikeme Re: Hey? 30.03.06, 17:49
        Pierwszą płytę lubię, rzetelny rock z kopem, bez owijania w bawełnę. Album " ? "
        uwielbiam, jedna z moich ulubionych polskich płyt. Ostatnie single ( mam tu na
        myśli również te z " Sic! " ) jakoś mnie nie ruszyły. Choć " kochaj mnie mimo
        wszystko " nie jest złe. Generalnie mam pozytywny stosunek do tego zespołu.
    • mameluch Re: Hey? 30.03.06, 18:37
      również kiedyś dużo słuchałem, ale głównie do '?'. późniejsze płyty jakoś
      przeszły obok mnie, a ja nawet nie wiem czemu nie miałem ochoty zbytnio się
      zapoznać. 'Sic!' słyszałem może pół, 'Echosystem' ze dwa razy. nie tyle że nie
      podobało się, ale trochę chyba zaszkodziło hurtowe ilości i pobieżne
      przesłuchania innych rzeczy. teraz ograniczyłem zdobywanie nowych rzeczy, więc
      może przyjdzie czas na zapoznanie się z nowszym Hey'em.
      aha, nie razi mnie nigdy, co więcej, zawsze z przyjemnością ich słucham.
      i również bardzo lubię '?'. zawsze wydawało mi się, że ludzie stawiali tę płytę
      dużo niżej niż inne. prawda to?
      • glebogryzarka1 Re: Hey? 30.03.06, 20:37
        > i również bardzo lubię '?'. zawsze wydawało mi się, że ludzie stawiali tę
        > płytę dużo niżej niż inne. prawda to?

        Ja na pewno. Nie pasowała mi jako szczeniakowi z długimi włosami, nie pasuje i
        teraz, znaczy coś z nią nie halo ;)
        Kiedyś najbardziej lubiłem debiut, z oczywistych względów. Zrozumcie, Hey w
        1993 w Stodole to był mój pierwszy koncert w życiu. A teraz to już sam nie
        wiem, bo od "Karmy" (na której był centralnie jeden dobry utwór - "Dosyć
        poważnie") nie śledzę intensywnie, chociaż single które do mnie docierają
        wszystkie oceniłbym na plus. No, oprócz "Moogie".
    • ilhan Re: Hey? 30.03.06, 20:44
      Never cared too much. Pamiętam jak w 1993 "Teksański" podbijał Muzyczną Jedynkę. Wtedy to była super piosenka dla mnie. Potem Heya zaczęły słuchać koleżanki z klasy, wicie rozumicie, cytaty z "Mojej i twojej nadziei" i takie tam, a ja słuchałem Oasis, więc byłem ponad flanelowców i ponad Heya naturalnie też. Niemniej jednak jakiś tam szacunek mam - za Nosowską, która bossuje pod wieloma względami (widziałem ich ostatnio na Juwenaliach rok temu) i za w miarę przytomny rozwój. Te nowsze rzeczy brzmią naprawdę solidnie (choć wszystko co słyszałem ma minimalną oryginalność, ale zrzynka idzie z niegłupich rzeczy). Jak na polskie warunki, hehe. I w tym właśnie ten drobny szkopuł.

      Aha, ostatni singiel ma fajowy teledysk, często trafiam i nigdy nie wyłączam.
      • braineater Re: Hey? 30.03.06, 20:56
        Ja podejrzewam, że dla wielu Moja i Twoja Nadzieja, to był wyraźny sygnał:
        uciekać, bo skończysz, jak fani Manaamu:)
        Ale wybrneli z tego i z superstarowania cąłkiem zgrabnie.

        P:)
        • grimsrund Re: Hey? 30.03.06, 21:07
          Co racja to racja - na całe szczęście "N******a" Nosowskiej też moją nigdy nie
          była :))
        • cze67 Re: Hey? 31.03.06, 11:07
          braineater napisał:

          > Ja podejrzewam, że dla wielu Moja i Twoja Nadzieja, to był wyraźny sygnał:
          > uciekać, bo skończysz, jak fani Manaamu:)
          > Ale wybrneli z tego i z superstarowania cąłkiem zgrabnie.

          Święte słowa, brajn.
          • cze67 Re: Hey? 31.03.06, 11:16
            Acha, podobają mi się ich beatlesowskie kowery: I'm only sleeping i I should
            have known better...
      • mameluch Re: Hey? 30.03.06, 21:44
        a jaki jest ostatni singiel?
        • ilhan Re: Hey? 30.03.06, 21:58
          Klip kręcony w Anglii (Londyn?), z chłopcem, który chodzi po mieście i psoci, a na końcu trafia na koncert Heya i robi sobie zdjęcie z zespołem.
          • grimsrund Re: Hey? 30.03.06, 22:06
            "Psoci" znaczy "psoci", czy "smak maj bicz ap"? (po tym, jak
            zamordowano "Parszywą 13", nie oglądam ostatnio żadnych muzycznych telewizji :
            (( )
            • mameluch Re: Hey? 30.03.06, 22:46
              a Ty tylko o jakichś byczach i TeDe'ach;) naprawdę więcej niż jednego wydania z
              nimi już nie dali? nie widziałem, ale już mogę stwierdzić, że ludzie to
              wysmakowanego poczucia za grosz nie mają, jak ich tak szybko odstrzelili;)
              do jakiej to piosenki ten klip?
    • mr.glam Re: Hey? 30.03.06, 23:41
      mi się zdaje, że oni właśnie w fantastyczny sposób nie zabiegają o publikę i na
      tym wygrywają. nie byłem nigdy ich fanem, ale wśród polskich zespołów naprawdę
      szanuję. idą swoją drogą, porzucili nasladowanie zachodu, są po prostu sobą.
      postaram się o tę ich nowy album.

      --
      Ziggy played guitar...
    • obly Re: Hey? 31.03.06, 09:10
      nie lubie heya. taka kapelka, zwykła.
      Lubiłem i polubiłem heya za teledysk i kawałek one of them który latał wtedy w
      TV.
      Poza tym bylem na koncercie w 93 roku na Wydziale Architektury na PW (albo
      listopad/grudzień 92 albo styczeń 93) i było strasznie fajnie: Kasia N to była
      taka młoda licealistka w białej koszulce z rewelacyjnym głosem drącym się do
      wycia gitar - pamietajmy ze to była jedna zpierwszy kapeli grunge-owych.
      po zasłyszeniu Teksańskiego i Moja i twoja ... kapela spadła mi na but i
      wykopałem tą zacną kobietę dalej za uszy gdyż mimo wszystko że "prawie dobrze"
      to jednak było "takie se"
      Pamietajmy że wtedy też Bartosiewicz miała swoje płyty i wydawała mi sie
      pełniejsza, dojrzalsza. Bartosiewicz gdzis sie teraz rozmyła za to Nosowska
      nabrała konturów i to naprawdę fajnych. Ma bardzo fajne babskie teksty, takie
      baby się lubi i znimi sie chce gadać i chodzić do nich na ciasto. U
      Bartosiewicz podobało mi sie najbardziej że sama komponowała i do pewnych
      kompozycji muzycznych hey się nie zbliżył, być może dlatego że nic nie szuka a
      używa gotowych form.

      tak podsumowywując co niepodsumowywalne to co do muzy:
      solowa Nosowska jest zbyt czasem nudna i monotonna... dzwięki sa b.słabe
      Nosowska Z Heyem jest kopią straszliwą ale na wysokim poziomie... świetne na
      wycieczki szkolne w LO natomiast dla mnie ciut mało jest tam dla ucha.


      a to zbyt mało bym słuchal tego na innym nośniku niż radio w samochodzie - a
      fryderyki są naprawdę nie do końca wiem po co tak samo jak Yach festiwal i
      inne.. w sensie niby kumam. ale nie można robić gali muzyki alternatywnej.
      wolałbym aby tego typu kondukty nagród naprawdę leciały w stronę wykonawców
      bliżej pop. bo co jak co ale popu (kultura użytkowa) to w polsce nie ma i stad
      taka dosc dziwna sytuacja.
      brakuje mi polskiej madonny, princea, u2, massive attack... a nawet britney
      Spears
      a mamy jakieś mandaryny i dody - poziom III ligi dyskotek Związku Amatorskiego
      Prostytutek na Wygnaniu


      • ihopeyouwilllikeme Re: Hey? 31.03.06, 11:00
        > brakuje mi polskiej madonny, princea, u2, massive attack... a nawet britney
        > Spears

        Sorry, ale co w tym zestawie robi U2 ? U2 to ROCK, a nie pop.
        • obly Re: Hey? 31.03.06, 11:04
          oj nie spierajmy się, na pewnym poziomie odbioru podział na rock pop jazz hh
          przestaje funkcjonować ;))
          • obly Re: Hey? 31.03.06, 11:14
            po za tym zespól rockowy czasami bywa zjawiskiem popkulturowym.
            • ihopeyouwilllikeme Re: Hey? 31.03.06, 14:49
              > po za tym zespól rockowy czasami bywa zjawiskiem popkulturowym.

              A to bez wątpienia, tyle że do tego zestawu po prostu U2 nie pasuje. Jakbyś
              napisał np. " Rolling Stones, U2, Bon Jovi " to by było co innego :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka