Dodaj do ulubionych

Buckethead - live in concert

08.04.06, 09:42
Hej!
W czwartek bylem na koncercie dziwnego pana w kubelku po kurczakach z KFC na
glowie i bialej plastikowej masce ( w stylu japonskim) na twarzy. Dodajac
do tego wzrost prawie dwa metry i wlosy jak u dziewczynki z filmu "The
Ring" , to wydal mi sie od razu upiorny ......A juz gdy chwycil za gitare,
grajac doslownie jak Zimmerman podczas konkursu szopenoskiego tylko ze sto
razy lepiej wiedzialem , ze gosciu sprzedal co najmniej dusze za takie
umiejetnosci gry na gitarze!

Nie lubie bogow gitary (uznaje tylko Hendrixa i Stiviego Reja) ale to co
pokazuje Kebelkowaglowy jest diabelska sztuczka......Prawie dwie i pol
godziny grania na zywo! Zadne takie ze boli, non stop mlocka bez trzymanki! W
przenosni i doslownie , bo gosi gral na gitarze a druga reka wywijal nunczaku
(slynne dwa kijki polaczone lancuszkiem).
W repertuarze mial wszystkie style....no moze bez muzyki klasycznej,
palcowka gitarowa wprawiala o zawrot glowy ...cos niesamowitego...to trzeba
zobaczyc!!!!!

Temat z Star Wars zagral lepiej niz Williams , hymn USA lepiej niz
Hendrix........Oj to byl koncert!

Widzialem juz kilka koncertow w swoim zyciu, ale pierwszy raz widzialem
goscia ktory przez caaaaaly koncert nie zmienil gitary grajac tylko na tej
jedynej ! Czyzby to byl Stradivarius???

ceny biletow 15$
m
Obserwuj wątek
    • pytajnick Re: Buckethead - live in concert 08.04.06, 13:32
      marxx napisał:

      > Nie lubie bogow gitary (uznaje tylko Hendrixa i Stiviego Reja) ale to co
      > pokazuje Kebelkowaglowy jest diabelska sztuczka......Prawie dwie i pol
      > godziny grania na zywo! Zadne takie ze boli, non stop mlocka bez trzymanki! W
      > przenosni i doslownie , bo gosi gral na gitarze a druga reka wywijal nunczaku
      > (slynne dwa kijki polaczone lancuszkiem).

      W robił przy tym fikołka?


      A na poważnie, niezły opis, szczególnie to KFC na głowie mi się podoba. Choć
      trendsetterem pachnie.
      • janek0 Re: Buckethead - live in concert 08.04.06, 14:15

        Fakt, Buckethead niezły jest. Ale chyba lepszy pod kontrolą Laswella w Praxis
        niż solo - jego własne płyty trochę nudne są.
    • jarecki32 Re: Buckethead - live in concert 08.04.06, 15:57
      buckethead to scisla czolowka wsrod guitar heros, choc kupic jego plyty w
      regularnym sklepie z plytami raczej sie nie da. Chyba sam nie zabiega o
      popularnosc.
      A gitary tez nie zmienial SRV. Gitary najczesciej zmieniaja muzycy z
      kontraktami Fendera, Gibsona czy innych firm. Steve Howe potrafil zmienic
      gitare z 10 razy na jednym koncercie (oczywiscie glownie z powodu stylistyki,
      ale przy okazji przemycal na pokaz jakies nowe modele)
      • grimsrund Re: Buckethead - live in concert 09.04.06, 12:30
        Nie jest tak źle, kiedyś kupiłem GIANT ROBOT na kubłowej wyprzedaży w Tesco,
        za 10 złotych :)

        A poza tym bardzo lubię gościa, oczywiście.
    • humbak <zazdrosny> /bt 09.04.06, 14:13


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka