obly 04.08.06, 13:59 Henry Cow www.furious.com/perfect/henrycow.html ;)))) stał za tym Fred Frith mnie powaliło Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grimsrund Re: Dwa słowa: 04.08.06, 16:47 Był sobie taki jeden Henryk Palczewski, co się nad ową muzyką wiele razy rozpływał lata temu, za komuny jeszcze, w magazynie RAZEM (tym z gołą babą na ostatniej stronie). Ale słyszeć nigdy jakoś nie słyszałem - acz w planach jak najbardziej istnieje. Odpowiedz Link
obly Re: Dwa słowa: 04.08.06, 17:32 słucham płytę Leg End jak jakis głupi.. a wtedy byłem za mały wszystko powyzej 3 akordów było naszpikowanym ozdobnikami reliktem z przeszlosci ;))) a te gołe baby to wycinałem i zbierałem ;))) jeeeeee Odpowiedz Link
obly HENRY COW 09.08.06, 10:09 To znaczy tak.. słucham Henry Cow od jakihś dwóch tygodni non stop. Wiem ze dla jednych to podstawowy i wystarczający argument aby te płyty omijać łukiem i sie ukradkiem żegnać. Ale cóż. Stary jestem już i nie umiem (choćbym chciał) nabierać się na pewne Niestety jest to zespół który znowu mi łamie podejście do próby ułapienia tego co tak naprawdę się działo w latach 60-70, Działo sie o wiele wiecej niż jestem w stanie przypuszczać. Muzycznie. Muzycznie jest to pewnego rodzaju kosmos. coś jak zapomniane i omszałe składowisko Cadillaców nikt takuch samochodów juz nie robi bo się nie sprzedadzą a i nikt nie jest w stanie takich zrobić bo nie bardzo wie co do czego i po co. Takie musyka dziś to dogorywanie piękna. Smiem twierdzić że nie ma też słuchaczy. Najbliżej jesli chodzi o opis muzyki mogę sie tylko pokusić o porównanie z Frankiem Zappą i tutaj zaskoczenie - Zappa w porównaniu z tą muzą był bardziej komercyjny, nigdy bym się tego nie spodziewał ze tak pomyslę. Do Zappy przyznają sie sami muzycy Henry Cow. Zresztą gitarzysta Fred Frith. Drugie porównanie to King Crimson z okresu Red, naprawdę czuć kilkakrotnie ducha tej kapeli, no ale w porownaniu z Henry Cow to harcerzyki. A harmonie grane, a raczej harmonijne dysharmonie biją na łeb to co wymyslał Fripp (nie w kwestii odbioru muzyki i czerpania z niej przyjemności ale sięgania do bogactwa ze świata dzwięku). Niestety nie jest to przystępnie podane co tez nie przełożyło się na sukces zespołu (znany dość wąsko). Grali koncerty z Faust, z Capt Beefheart. W sumie to nie jest muzyka rockowa. Jest przepełniona inspiracją rockową. Nie jest to też jazz. Mimo wszystko jazz jest bardziej poukładany i mniej rozbieżny. Najbliżej temu jest do muzyki współczesnej granej przez band rockowy. Jakoś tak było że na konserwatoriach w latach 60 uczyło się dużo przyszłych gwiazd muzyki, co dziś raczej nie ma miejsca, Jakoś tak było że inspiracją Zappy byli właśnie kompozytorzy muzyki poważnej i awangardy XX wieku, to samo dla Freda Fritha (nazwa Henry Cow pochodzi od skrótu od nazwiska kompozytora Henryego Cowella) a przeca Can - muzycy też zwiali od Stockhausena z wykładów by grać rocka. Duże znaczenie miało też to co siedziało na świecie w muzyce awangardowej: John Cage, Henry Cowell, Karlheinz Stockhausen, Edgard Varese i pewnie kilku jeszcze by wypadało tu wymienić ale pewnie i tak nikt tu nie doczytał. Co do samej muzy to najgorzej wypada brzmienie perkusji i jakość nagran. jak dla mnie to extra szrot. Muzycy nagrali kilka płyt chyba 6 oficjalnych, z czego jedna koncertowa, jedna po rozpadzie, jedna z kimś tam. szczegóły mozna znaleść na interku zresztą te szczegóły w sumie nie są ważne. Podstawowe albumy do znania to pierwsze dwie: Leg end - tam kawałek: Nirvana for Mice - miodzio - dużo improwizacji, ludyczności najbardziej ta płyta leży, częśc kawałków moze niezle powkurwiac ale mnie niezle leczy. słucham na okrągło od dwóch tygodni. Unrest - podawane jako najbardziej dojrzałe dzieło i reprezentatywne, bardziej rozwinięte struktury muzyczne (recenzja w Glissando była jak ktos chce poznać z 50 nowych trudnych słów) Chciałbym powiedzieć też że Naked City to także Fred Frith... Odpowiedz Link
obly Re: HENRY COW 09.08.06, 10:12 eRRATA: PO SŁOWACH: Ale cóż. Stary jestem już i nie umiem (choćbym chciał) nabierać się na pewne ..... BYŁ BRAK WIEC DOPISUJE: ...płyty z okreslonych środowisk których nazw czy charakteru grup nie chcę tutaj wymieniać aby nie stać sie wyalienowanym starcem z bananem w dupie machającym trójkątem odblaskowym na skrzyzowaniu. Odpowiedz Link