Dodaj do ulubionych

Rolling Stones Top 10

07.11.06, 14:37
Ostatnio w czasie podróży posłuchałem sobie świetnej składanki tego zespołu,
a skoro znalazł się on na Top 50 naszych ulubionych, więc ktoś może dołączy.
Można się podpierać tracklistą z owego albumu:-):
www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&sql=10:oqotk6rxtkrw
Moja lista:
1. Street Fighting Man
2. She's A Rainbow
3. Let's Spend The Night Together
4. Start Me Up
5. Jumpin' Jack Flash
6. Sympathy for the Devil
7. Not Fade Away
8. Shattered
9. Happy
10. You Can't Always Get What You Want
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Rolling Stones Top 10 07.11.06, 14:45
      1) Paint it, black
      2) Sympathy for the devil
      3) Ruby Thursday
      4) Satisfaction
      5) Brown sugar
      6) Route 66
      7) Heart of the stone
      8) Miss Amanda Jones
      9) let it Bleed
      10) Sister Morphine.

      P:)
    • pani.jola Re: Rolling Stones Top 10 07.11.06, 14:57
      I koniecznie "almost hear you sigh" <idea> ;-)
      • pszemcio1 Re: Rolling Stones Top 10 07.11.06, 15:19
        nie wymieniacie nic z EOTMS
        • cze67 Re: Rolling Stones Top 10 07.11.06, 15:23
          To TY wymień:-)



          A co to jest EOTMS?
          • dziewczyna_mickiewicza Re: Rolling Stones Top 10 08.11.06, 00:18
            exile on the main street zapewne:]
    • ilhan Re: Rolling Stones Top 10 07.11.06, 15:30
      Trochę za mało znam/za dużo nagrali, żeby układać wiarygodne listy, ale nie odmówię sobie:

      1. Shine A Light
      2. Paint It Black
      3. You Can't Always Get What You Want
      4. Get Off Of My Cloud
      5. Ruby Tuesday
      6. Tumbling Dice
      7. Gimme Shelter
      8. Sympathy For The Devil
      9. Time Waits For No One
      10. Street Fighting Man
    • geigo Re: Rolling Stones Top 10 07.11.06, 17:20
      1. Sympathy For The Devil
      2. Paint It Black
      3. Time Is On My Side / Play With Fire
      4. Ruby Tuesday
      5. Sister Morphine
      6. You Can't Always Get What You Want
      7. Mother's Little Helper
      8. She's A Rainbow
      9. Under My Thumb
      10. Lady Jane
    • grimsrund Re: Rolling Stones Top 10 07.11.06, 18:03
      Paint It Black
      Wild Horses
      Gimme Shelter
      Sympathy for the Devil
      Moonlight Mile
      Play With Fire
      Time Is On My Side
      Jumpin' Jack Flash
      Sister Morphine
      (I Can't Get No) Satisfaction

      Aż połowa utworów załapała mi się dzięki potężnym asocjacjom filmowym - ale co
      tam :)

      Swoją drogą trza wreszcie sięgnąć po EXILE ON MAIN ST., bo jakoś nigdy nie
      udało mi się posłuchać.

      Swoją drogą badziewna ta składanka FORTY LICKS - skoro pominęli taką kupę
      wielkich utworów... ;)
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Rolling Stones Top 10 08.11.06, 00:32
      (pierwsze trzy w kolejnosci podanej, reszta w przypadkowej):
      1.brown sugar/shine a light
      2.you can't always get what you want
      3.let it bleed
      not fade away
      sympathy for the devil
      sweet virginia
      start me up
      moonlight mile
      paint it black/gimme shelter
      street fighting man

      exile to jedna z lepszych plyt w ogole. i obok sticky fingers, let it bleed i
      beggars banquet najlepsza plyta stonesow:]
      nie wiem czemu, ale nie lubie ruby tuesday. i nie znosze wrecz (i can' get no)
      satisfaction...
      • ihopeyouwilllikeme Re: Rolling Stones Top 10 08.11.06, 11:08
        No dobra, znowu będzie że się wtrącam, bo nie znoszę stonesów itd. ale naprawdę
        nie rozumiem wysokich pozycji Paint It Black.. dobrych piosenek to oni za wiele
        nie mają, ale ta jest wyjątkowo okropna.. ble.
        • grimsrund Re: Rolling Stones Top 10 08.11.06, 11:44
          Bo Kolega to młody jest i nigdy nie walczył w Wietnamie ;)
          • ihopeyouwilllikeme Re: Rolling Stones Top 10 08.11.06, 14:35
            > Bo Kolega to młody jest i nigdy nie walczył w Wietnamie ;)

            O przepraszam, fakt faktem, ale takie np. 53rd & 3rd Ramonsów to ja
            ubóstwiam :D:D
        • pszemcio1 Re: Rolling Stones Top 10 08.11.06, 14:46
          ihopeyouwilllikeme napisał:
          dobrych piosenek to oni za wiele
          >
          > nie mają, ale ta jest wyjątkowo okropna.. ble.


          taaa, nie to co ostatnie płyty u2 i green day
          • ihopeyouwilllikeme Re: Rolling Stones Top 10 09.11.06, 10:02
            > taaa, nie to co ostatnie płyty u2 i green day

            Żeś się uczepił tych Green Dayów jak nie wiem. Nigdy nie napisałem o nich nic
            więcej poza " fajny zespół ". Rolling Stonesów nie uważam za fajny zespół, a
            takie utwory jak Paint It Black, Sympathy For The Devil czy Angie to dla mnie po
            prostu słabe i nieciekawe utwory. Jak rozumiem, w ten sposób uważać nie wolno.
            Ok, miałem nie dyskutować.
            • pszemcio1 Re: Rolling Stones Top 10 11.11.06, 10:11
              ihopeyouwilllikeme napisał:

              Rolling Stonesów nie uważam za fajny zespół, a
              > takie utwory jak Paint It Black, Sympathy For The Devil czy Angie to dla mnie
              p
              > o
              > prostu słabe i nieciekawe utwory. Jak rozumiem, w ten sposób uważać nie wolno.
              > Ok, miałem nie dyskutować.


              ja nie wiem czy wolno czy nie? tak samo wolno jak mi wolno to skrytykować.
              rozumiem że twoje kategoryczne sądy na temat twórczości rolling stones poparte
              są dobrą znajomością dyskografii zespołu. no, no...ponad 40 płyt, gratuluję
              • ihopeyouwilllikeme Re: Rolling Stones Top 10 12.11.06, 14:26
                > rozumiem że twoje kategoryczne sądy na temat twórczości rolling stones poparte
                > są dobrą znajomością dyskografii zespołu. no, no...ponad 40 płyt, gratuluję

                Po pierwsze - po co mam tracić czas na zgłębianie czegoś, co mi się nie podoba
                ??? Kiedyś tu Janek0 napisał, że wystarczyło mu jedno przesłuchanie Achtung
                Baby, by znielubić U2.. No i co ? Mam kupić 70 płyt Julio Iglesiasa, żeby
                dopiero móc stwierdzić, że go nie lubię ? Po drugie, co do mojej znajomości RS -
                znam w całości Exile On Main Street ( najwyżej, zdaje się, oceniana ), Black And
                Blue, Voodoo Longue, Bridges To Babylon i Bigger Bang + większość tych piosenek,
                które wymieniacie jako najlepsze. I stwierdzam, że jak dotąd nic z tego mi się
                nie spodobało, a im dalej, tym denniej.. Ile jeszcze mam poznać, by być
                uprawnionym do nieznoszenia tego ( dla mnie po prostu słabego ) zespołu ? Wolę
                sobie zamiast tego jeszcze raz włączyć The River.. to chyba nie takie dziwne.
                • pszemcio1 Re: Rolling Stones Top 10 12.11.06, 14:44
                  ihopeyouwilllikeme napisał:

                  > Po pierwsze - po co mam tracić czas na zgłębianie czegoś, co mi się nie podoba

                  jak może sie nie podobać skoro nie straciłeś czasu na zgłębienie? (ok,
                  ok...złośliwość:)

                  z tego co widze przesłuchałeś jeden na prawdę klasyczny album stonesów i mówisz
                  o ich słabiźnie. sorki to dla mnie śmieszne. i np. nawet jeśli stwierdzasz że
                  green day to przyzwoity zespół (zeby nie było że sie uczepiłem - po prostu
                  przykład) , a w tym kontekście mówisz że stonesi są denni to sorki ale nie mamy
                  o czym dyskutować


                  • dziewczyna_mickiewicza Re: Rolling Stones Top 10 12.11.06, 16:40
                    mylicie pojecia, chlopaki:]
                    ihope po prostu nie lubi stonesow. i tu nie ma nic do rzeczy to, czy exile on
                    main street jest swietna plyta, czy tez srednia.
                    • pszemcio1 Re: Rolling Stones Top 10 12.11.06, 18:47
                      dziewczyna_mickiewicza napisała:

                      > mylicie pojecia, chlopaki:]
                      > ihope po prostu nie lubi stonesow. i tu nie ma nic do rzeczy to, czy exile on
                      > main street jest swietna plyta, czy tez srednia.

                      no ja nie sądzę bym mylił:

                      >>>obrych piosenek to oni za wiele
                      nie mają

                      >>> im dalej tym denniej

                      to stwierdzenie faktu że to słaby zespół, a nie że "nie lubię". więc się do
                      tego odnosze jakoś tam
                    • ihopeyouwilllikeme Re: Rolling Stones Top 10 13.11.06, 17:28
                      > ihope po prostu nie lubi stonesow. i tu nie ma nic do rzeczy to, czy exile on
                      > main street jest swietna plyta, czy tez srednia.

                      A kto wie, jaka jest ? Czy ona w ogóle jest " obiektywnie " dobra albo zła ? Dla
                      Scaruffiego Beatlesi byli średni, a dla Kaczkowskiego genialni. Super, tylko kto
                      ma rację ? Obaj, czyli żaden, bo nikt nie ma racji. Można, oczywiście, prowadzić
                      akademickie dyskusje, w których tęgie głowy będą przerzucać się argumentami,
                      byliż ci Beatlesi najważniejszym zespołem wszechczasów, czy też nie ? Tylko co
                      mnie to obchodzi, jeżeli mam odruch wymiotny kiedy Beatlesów słyszę ( ja akurat
                      nie mam, to przykład ) ? Wydaje mi się, że to co pisze to banały.
                      • dziewczyna_mickiewicza Re: Rolling Stones Top 10 13.11.06, 22:17
                        wydaje mi sie, ze mozna obiektywnie stwierdzic, ze stonesi to nie jest jakis
                        pierwszy lepszy z brzegu szitowy zespol:] ja na przyklad nie slucham zbyt duzo
                        beatlesow, ale uwazam, ze plyty mieli calkiem niezle (choc osobiscie srednio
                        przepadam, heh).
                        reasumujac: tak, mozna stwierdzic, ze {obiektywnie} jest muzyka spod znaku kupy
                        i muzyka wartosciowa. co nie oznacza automatycznie, ze wszyscy wykonawcy
                        podchodzacy pod "wartosciowa" musza byc przez nas lubiani:] dla mnie to
                        oczywiste, ale rozumiem, ze nie kazdy musi podzielac moja opinie:]
                        • ihopeyouwilllikeme Re: Rolling Stones Top 10 14.11.06, 17:11
                          > reasumujac: tak, mozna stwierdzic, ze {obiektywnie} jest muzyka spod znaku
                          > kupy i muzyka wartosciowa.

                          W jaki sposób ?
                          • dziewczyna_mickiewicza Re: Rolling Stones Top 10 14.11.06, 20:32
                            po prostu. czuje, ze masz odgorne nastawienie na nie, jesli idzie o moj poglad
                            na sprawe:]
                            dla mnie to oczywiste, a to, co oczywiste tlumaczenia nie wymaga - wydaje mi
                            sie, ze czlowiek wrazliwy na muzyke automatycznie wyczuwa, ze cos niesie w
                            sobie potencjal. nie powiesz mi chyba, ze wszystkie numery zapodawane przez
                            radio eska niosa ze soba jakas wieksza muzyczna wartosc?:] bo jesli tak, to
                            znaczy, ze nie dojdziemy w tej wymianie zdan do zadnego kompromisu:]
                            • ihopeyouwilllikeme Re: Rolling Stones Top 10 15.11.06, 09:12
                              > wydaje mi sie, ze czlowiek wrazliwy na muzyke automatycznie wyczuwa, ze cos
                              > niesie w sobie potencjal.

                              Ale to również jest odczucie subiektywne. Przy czym słowo " odczucie " jest tu
                              bardzo istotne. Np. dla Borysa D. " Asereje " ( to tak a propos radia Eska ) to
                              jeden z singli wszechczasów, a dla mnie kupa g***, i nie przekonają mnie żadne
                              gadki o wariacjach na trzydziestosześciodźwięku ( jak się ma wysokie zdolności
                              erudycyjne, to wszystko można udowodnić - już w starożytnej Grecji to wiedziano
                              ). A z kolei przy ocenie " Get Right " J.Lo w zupełności się z nim zgadzam.
                              Każdy człowiek jest wrażliwy na inną muzykę zresztą. Kompromis może być tylko
                              jeden - Tobie się to podoba, a mi nie. Mogę, oczywiście, przyznać, że RS to
                              genialny zespół, który po prostu mi nie podchodzi - tylko jakie to będzie miało
                              znaczenie ? Nie bardzo sobie zresztą wyobrażam takie odczucie - słyszę, że coś
                              jest genialne, ale mi się nie podoba. Skoro słyszę że jest genialne, to jak mi
                              się może nie podobać ? Podoba mi się to, co dla mnie jest świetne, a nie podoba
                              mi się to, co dla mnie jest cienkie. Pozdrowienia.
                              --
                              ForumU2
                              • dziewczyna_mickiewicza Re: Rolling Stones Top 10 15.11.06, 15:04
                                ihope ja wlasciwie dobrze wiem, o co ci chodzi:] i w jakims tam stopniu sie z
                                tym zgadzam - tylko nie pasuje mi to, ze tak kategorycznie stwierdzasz swoje
                                racje, nie przyjmujac zupelnie innej opcji, albo raczej wariacji na temat
                                swojego podejscia:]
                                jestem sklonna sie zgodzic, ze w pewnych miejscach, nawet ludzie o podobnych
                                muzycznie gustach roznia sie w ocenach (ja np uwazam, ze babyshambles to szit
                                jest, jednego kawalka slucham z powodow sentymentalnych raczej niz
                                jakichkolwiek innych, a znam osoby, ktore uwazaja "down in albion" za
                                objawienie - i nie sa to szalone pietnastki deeply in love with pete
                                doherty:]), ale tez nie do konca:) wydaje mi sie, ze jakies - szeroko pojmowane
                                oczywiscie - wyksztalcenie muzyczne ( = osluchanie, a nie x lat w szkole
                                muzycznej) jest pewnym wyznacznikiem, ktory pozwala tej grupie "osluchanych"
                                ludzi stwierdzic, ze pewne plyty po prostu sa dobre: przelomowe, swietnie
                                zaaranzowane, dobrze napisane itd. no ale dobra, zalozmy, ze po prostu mamy
                                odmienne podejscie w tych kwestiach:]
                                • ihopeyouwilllikeme Re: Rolling Stones Top 10 16.11.06, 17:23
                                  > tylko nie pasuje mi to, ze tak kategorycznie stwierdzasz swoje
                                  > racje, nie przyjmujac zupelnie innej opcji,

                                  Jedyną opcją, jakiej nie przyjmuję, jest taka, że ktoś, kto nie pada na kolana i
                                  nie składa ofiar całopalnych Jaggerowi & Spółce nie jest wart, by z nim
                                  dyskutować :) Oczywiście nie Ty ją reprezentujesz :)

                                  > jestem sklonna sie zgodzic, ze w pewnych miejscach, nawet ludzie o podobnych
                                  > muzycznie gustach roznia sie w ocenach

                                  Uważam, że niezdrową sytuacją byłoby, gdybym W KAŻDYM PRZYPADKU zgadzał się z
                                  oceną kogoś, kto ma podobny gust..

                                  wydaje mi sie, ze jakies - szeroko pojmowane
                                  >
                                  > oczywiscie - wyksztalcenie muzyczne ( = osluchanie, a nie x lat w szkole
                                  > muzycznej) jest pewnym wyznacznikiem, ktory pozwala tej grupie "osluchanych"
                                  > ludzi stwierdzic, ze pewne plyty po prostu sa dobre

                                  No to powtarzam pytanie: jak wytłumaczysz różnicę ocen między Scaruffim i
                                  Kaczkowskim ? Będziesz sprawdzać, który z nich przesłuchał więcej płyt ?
                                  Dlaczego John Peel uważał, że U2 są ciency, a Kaczkowski, że są fajni ?
                                  • dziewczyna_mickiewicza Re: Rolling Stones Top 10 16.11.06, 18:16
                                    > Jedyną opcją, jakiej nie przyjmuję, jest taka, że ktoś, kto nie pada na
                                    kolana
                                    > i
                                    > nie składa ofiar całopalnych Jaggerowi & Spółce nie jest wart, by z nim
                                    > dyskutować :) Oczywiście nie Ty ją reprezentujesz :)

                                    ee tam, co do zadnego artysty, ktorego podziwiam/szanuje/uwielbiam nie
                                    wymagalam nigdy skladania ofiar, tym bardziej calopalnych:D choc nie przecze,
                                    uwazam, ze rolling stones to najlepszy zespol swiata:]

                                    > Uważam, że niezdrową sytuacją byłoby, gdybym W KAŻDYM PRZYPADKU zgadzał się z
                                    > oceną kogoś, kto ma podobny gust..

                                    nie no, oczywiscie. byloby chociazby nudno.

                                    > No to powtarzam pytanie: jak wytłumaczysz różnicę ocen między Scaruffim i
                                    > Kaczkowskim ? Będziesz sprawdzać, który z nich przesłuchał więcej płyt ?
                                    > Dlaczego John Peel uważał, że U2 są ciency, a Kaczkowski, że są fajni ?

                                    nie wytlumacze, bo nie potrafie - tzn nie przychodzi mi w tej chwili do glowy
                                    zadne rozsadne wytlumaczenie, ktorym moglabym sie posilkowac:] szczere mowiac,
                                    nigdy nie rozumialam do konca fenomentu kaczkowskiego (mam nadzieje, ze nie
                                    narazilam sie tym stwierdzeniem zbyt wielu osobom:P)...
                  • ihopeyouwilllikeme Re: Rolling Stones Top 10 13.11.06, 17:21
                    > z tego co widze przesłuchałeś jeden na prawdę klasyczny album stonesów i mówisz
                    > o ich słabiźnie. sorki to dla mnie śmieszne.

                    Hmm, przesłuchałem album który jest oceniany najwyżej ( sprawdzałem na Acclaimed
                    - to zresztą, wg tamtej strony, w ogóle najściślejsza czołówka, jeśli chodzi o
                    muzyke popularną ). Nie spodobał mi się. Dla mnie jest koszmarnie nudny, nie
                    zawiera ani jednej naprawdę udanej piosenki, i jest raczej dowodem na indolencję
                    kompozytorską muzyków RS niż na jakkolwiek pojmowany geniusz. A ponieważ ze
                    zdania większości krytyków wynika, iż pozostałe albumy są jeszcze słabsze, a na
                    kilku sprawdziłem to empirycznie - zresztą jeszcze jedno sobie przypomniałem,
                    ukazała się kiedyś, w formie magazynu z płytą, cała dyskografia RS sprzed 75
                    roku ( to było jeszcze w tych pięknych czasach.. ). Nie dam głowy, czy piosenki
                    były w formacie mp3, ale całość mieściła się na jednej płycie ( były menusy itd.
                    ). No i to również miałem, i tego wysłuchałem ( nie w całości, bo nie byłem w
                    stanie.. ). A jak tak patrzę na Allmusic, to większość klasycznych albumów
                    pochodzi sprzed 75 roku.. ( a, miałem też No Security na kasecie, ale w sumie
                    dobra, niczego tu nie chcę udowadniać, w każdym razie trochę styczności ze
                    Stonesami było ). Zatem, że to dla Ciebie śmieszne - równie dobrze mogę
                    powiedzieć, że dla mnie śmieszne jest, kiedy ktoś mówi, że Joshua Tree to słaby
                    album, więc byłbym tu kwita z całą resztą świata ( forum ? ) :D Dla mnie nie
                    jest to śmieszne. Jeżeli ktoś posłucha JT, w moim przekonaniu najlepszy album
                    U2, i stwierdzi że to dno, to po co mam go przekonywać, iż " nie ma prawa tak
                    twierdzić, skoro nie przesłuchał wszystkich klasycznych !! ", skoro sam uważam,
                    że ten jest najlepszy, i tak też jest przez większość oceniany, i co za tym
                    idzie pozostałe są słabsze ? Widać z U2 mu nie po drodze, tak jak mi ze
                    Stonesami, czego nie potrafisz chyba ciągle zrozumieć.

                    > green day to przyzwoity zespół (zeby nie było że sie uczepiłem - po prostu
                    > przykład) , a w tym kontekście mówisz że stonesi są denni to sorki ale nie
                    > mamy o czym dyskutować

                    Po pierwsze - oczywiście o Green Day pisałem w zupełnie innym kontekście, w
                    życiu ich nie porównywałem ze Stonesami, czy coś w tym rodzaju. Poza tym w ogóle
                    nie rozumiem założeń w stylu " jak ktoś lubi x, to nie może nie lubić y ", i na
                    odwrót. Mogę lubić co chcę, i jednocześnie mogę nie lubić czego chcę. Zdanie: "
                    ponieważ pisałeś dobrze o Green Day, to nie możesz pisać źle o Rolling Stones "
                    jest dla mnie kuriozalne. Jeżeli piszę dobrze o Autechre, to nie mogę pisać źle
                    o Paris Hilton ? Jeżeli piszę źle o Justinie Timberlake'u, to nie mogę pisać
                    dobrze o George'u Michaelu ? Czy jest jakiś schemat takich wzajemnych relacji,
                    którego ja nie znam ? Co wolno, a czego nie wolno pisać, byśmy " mieli o czym
                    dyskutować " ? Dla mnie to jakiś absurd. BTW oczywiście, że Green Day słucham z
                    o wiele większą przyjemnością niż RS, bo tych pierwszych lubię, a tych drugich
                    nie, i w tym sensie pisałem o nich " słabizna " ( bo generalnie nie wierzę w
                    obiektywne ocenianie muzyki, tylko że raczej dziwnie wyglądałoby zdanie "
                    wspaniałe, ale mi się nie podoba ". ). No.

                    P.S. Cholera, no to teraz nikt tego nie przeczyta, ale może i dobrze :D Pozdrowienia
                    • dziewczyna_mickiewicza Re: Rolling Stones Top 10 13.11.06, 22:19
                      hehehe za pozno, ja przeczytalam:D
                    • pszemcio1 Re: Rolling Stones Top 10 14.11.06, 08:40
                      ihopeyouwilllikeme napisał:

                      Nie spodobał mi się. Dla mnie jest koszmarnie nudny, nie
                      > zawiera ani jednej naprawdę udanej piosenki, i jest raczej dowodem na
                      indolencj
                      > ę
                      > kompozytorską muzyków RS niż na jakkolwiek pojmowany geniusz

                      ..........
                      • ihopeyouwilllikeme Re: Rolling Stones Top 10 14.11.06, 17:12
                        > ..........

                        Świętokrówstwo rulez..
                        • pszemcio1 Re: Rolling Stones Top 10 15.11.06, 08:15
                          ihopeyouwilllikeme napisał:


                          > Świętokrówstwo rulez..

                          .......
    • ktmajcher Re: Rolling Stones Top 10 08.11.06, 20:36
      Sympathy for the Devil/Time Waits For No One
      Angie
      Paint It, Black
      (I Can't Get No) Satisfaction
      Honky Tonk Women
      It's Only Rock 'N' Roll
      Anybody Seen My Baby
      i tylko tyle bo zawsze mi było z nimi nie po drodze choć łzy ronie teraz jak
      jasna ch...
      ale kiedyś miałem okazje posłuchać kilkukrotnie EOTMS i robiło piorunujące
      wrażenie
      BTB też mi sie podobało
      i to są ich 2 płyty które znam w całości
      mimo kiepskiej znajomości RS bardzo ale to bardzo lubię ww kawałki
    • tomash8 Re: Rolling Stones Top 10 08.11.06, 20:58
      1. PAINT IT BLACK
      2. Jumpin' Jack Flash
      3. Gimmie shelter
      4. Midnight rambler
      5. Play with fire
      6. Satisfaction
      7. Brown sugar
      8. 19th nervous breakdown
      9. Mother's little helper
      10. Start me up
      • braineater Re: Rolling Stones Top 10 08.11.06, 21:03
        tomash8 napisał:


        > 1. PAINT IT BLACK

        Godom ci synek, że to musiołby być hymn Kattovittz. Niy znom hanysa, kerymu by
        sie tyn kawałek niy podoboł:)

        P:)
    • hennessy.williams Re: Rolling Stones Top 10 12.11.06, 17:07
      U mnie będzie tak:
      1. Paint It Black
      2. Sympathy For The Devil
      3. Ruby Tuesday
      4. Miss You
      5. Brown Sugar
      6. Satisfaction
      7. Sister Morphine
      8. Jumping Jack Flash
      9. Anybody Seen My Baby? (HA!1)
      10. Angie (HA!2)

      Moje HA! wynikają z profetycznego wrażenia, że gdyby powstawała forumowa lista
      najgorszych utworów RS, to te byłyby w podsumowaniu łącznym na całkiem wysokich
      pozycjach.
      • dziewczyna_mickiewicza Re: Rolling Stones Top 10 12.11.06, 18:11
        a ja tam lubie "anybody seen my baby":] "angie" juz duzo mniej, ale i tak
        bardziej niz "satisfaction":D
        • hennessy.williams Re: Rolling Stones Top 10 12.11.06, 18:59
          "Satisfaction" za riff ma u mnie fory
          • dziewczyna_mickiewicza Re: Rolling Stones Top 10 13.11.06, 22:21
            tzn ja podejrzewam, ze to radiowe i telewizyjne "ogranie" tego kawalka tak
            zniechecajaco na mnie wplywa:] mam chyba jakas wade, ktora sprawia, ze bardzo
            ciezko mi sie przekonac do czegos, co uwielbiaja wszyscy na okolo:D (walcze z
            tym, zeby nie bylo, ale paulo cohelo czytac nie zamierzam nigdy w zyciu:] )
            • hennessy.williams OT (trochę) 13.11.06, 23:08
              dziewczyna_mickiewicza napisała:

              > mam chyba jakas wade, ktora sprawia, ze bardzo
              > ciezko mi sie przekonac do czegos, co uwielbiaja wszyscy na okolo:D (walcze z
              > tym, zeby nie bylo, ale paulo cohelo czytac nie zamierzam nigdy w zyciu:] )

              To nie wada. Akurat dawno temu przeczytałem "Alchemika". Niepotrzebnie.
              Ale teraz jestem mądrzejszy i wiem, że nigdy nie sięgnę np. po Dana Browna. A
              poza tym mało jest osób, którym ufam w kwestiach literackich czy muzycznych.
              Dzięki temu jak coś polecają, to wiem, że przynajmniej warto spróbować.
              • dziewczyna_mickiewicza Re: OT (trochę) 13.11.06, 23:24
                ha, no wlasnie, tez trzymam sie systemu posilkowania sie opiniami waskiego
                grona ludzi o bardzo zblizonych zakresach zainteresowan:] dziala:D
                • maff1 Re: OT (trochę) 15.11.06, 09:42
                  Alchemik? czytałem, nędza. Takie popłuczyny po "100 latach samotności".
                  Ale w obecnych czasach komiksów, szybkiego montazu... robi furore.
                  • dziewczyna_mickiewicza Re: OT (trochę) 15.11.06, 15:07
                    na szczescie (chociaz niestety nie u nas) furore robia tez ellis, palahniuk i
                    paru innych:]
                    • braineater Re: OT (trochę) 16.11.06, 17:56
                      Ellis i Palahniuk też u nas, ale wąską.
                      Swoją drogą wyszło wreszcie porządne tłumaczenie Fight Clubu, bo poprzednia
                      wersja to był idealny przykład jak wykończyć książkę przy pomocy 15latka z
                      inglisz translejtorem v1.3 beta:)
                      Ja się uciesze jak karierę u nas zacznie robić Jeff Noon:)

                      A do topika wracając, to Satisfaction była dla mnie takim se numerem, dopóki
                      nie wbiło mojej zony i mnie w murawę Stadionu Śląskiego kilkadziesiąt tysięcy
                      ludzi, którzy ruszyli do tłumnego pogo. A numer otwierał koncert. A my jak
                      idioci stalismy pod samymi barierkami przy scenie...
                      20 minut zajęło wydostanie się na bezpieczniejsze pozycje:)

                      P:)
                      • dziewczyna_mickiewicza Re: OT (trochę) 16.11.06, 18:20
                        co do tych tlumaczen jeszcze tak offtopicowo... nie polecam jakichkolwiek
                        tlumaczen ellisa (oprocz "american psycho" tlum. j. polaka), a juz na pewno
                        nie "ksiezycowy park"w przekladzie m. szymanskiego (katastrofa). nie czytalam
                        nic palahniuka po pl i moze to i lepiej, bo u niego sa takie znakomite smaczki
                        czasami, np w "choke", ktore ciezko byloby z powodzeniem przerzucic na pl:]
                        • braineater Re: OT (trochę) 16.11.06, 18:28
                          z Choke przez długi czas się zastanawiałem jakbym przełożył scenę przy
                          rodzinnym stole, kiedy dziewcze wprowadza rodziców w ulubione rozrywki brata,
                          typu rimming i fisting.:)
                          Nawet mam chyba jakies notatki, ale problem polega na tym, że po polsku ten
                          kawałek byłby okrutnie obsceniczny od samego poczatku, a w ingleze jest lajtowy
                          do chwili kiedy tato zadaje pytanie:)
                          Lullaby i diary wartoby było przełożyć.

                          P:)
                          • dziewczyna_mickiewicza Re: OT (trochę) 16.11.06, 18:57
                            no wlasnie, niektore rzeczy po angielsku brzmia zupelnie inaczej... zeby nie
                            powiedziec "lepiej":]

                            wlasnie, slyszalam, ze z "haunted" warto sie blizej zaznajomic. ja nie czytalam
                            jeszcze, lullaby zreszta tez nie - jak wrazenia?
                            • braineater Re: OT (trochę) 16.11.06, 20:37
                              Lullaby jest chyba najlepsza - o morderczej kołsyance od której umierają
                              dzieci. Palahniuk, tak mi przynajmniej wyszło, nie znosi dzieci bardziej ode
                              mnie, i usmierca je naprawdę paskudnie:) A fabuła toczy się wokół ksiązki, w
                              której zapisano tę kołysankę i reportera, który próbuje znszczyc wszystkie
                              kopie i jak ładnie zapisano na okładce "try not to kill every rude sonofabitch
                              that gest in his way":)
                              Trupów moc, obsceny i perwersyjnych dialogów opór a przy tym ksiązka przy
                              której usmiech nie schodzi z pyska:)
                              Haunted natomiast to opowiadanka są i jak dla mnie wyglądaja na mix Topora z
                              Keretem, Vianem i de Sadem. Tekścik pod tytułem Guts jest jednym z bardziej
                              rzygliwych i obrzydliwych tekstów jakie w zyciu miałem w łapach, a reszta nie
                              odstaje poziomem:)Jak czytałaś kiedyć Clive Barkera, w okresie kiedy produkował
                              Księgi Krwii, to pomnóż obrzydlistwa z tych opowiadań x 100 i to sa klimaty
                              Haunted.

                              Jakby co, służe ebokarskimi wersjami Invisible Monsters, Choke, Survivora i
                              zbiorem essejów i smieci z sieci. Reszta mam niestety w papierzakach, czyli
                              problem z pozyczeniem via net:)

                              P:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka