cze67 19.02.07, 10:18 A bo zobaczyłem w sklepie płytę o intrygującym tytule i jakoś mi się zachciało poznać muzykę onego twórcy. Ów tytuł tu "Music for 18 Musicians". Proszę o opinie, opisy i rekomendacje. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pytajnick Full rekomendacja 19.02.07, 11:05 Jedna z najlepszych, a być może "najważniejsza" płyta Reicha. Nawet jeśli Ci się nie spodoba - jako dzieło może zbyt monotonne, jednolite czy też odległe Twojemu gustowi - to poznasz kawał historii i klasyczny, raczej baaardzo wpływowy album jednego z ważniejszych kompozytorów w muzyce współczesnej. Spokojne, hipnotyzujące dźwięki, a jeśli chodzi o mnie - minimalizm w mojej ulubionej postaci. Odpowiedz Link
cze67 Re: Full rekomendacja 19.02.07, 11:12 Zbyt monotonne? Mówisz do człowieka, który przebrnął przez podwójny album Glassa "Dance nos. 1-5". I uważa go za jego prawie-najlepszy album. :-) Odpowiedz Link
braineater Re: Steve'a Reicha czas zacząć 19.02.07, 15:10 18 robi dobrze:) A potem Reich remixed - z Coldcutem, Kenem Ishii, Nobukazu Takemurą bawiącymi się dźwiekami pana Stevena w sposob nieprzewidywalny Potem Drumming - w kategori najnudniejsza z najważniejszych w muzyce XX wieku:) A na deser mozna 10 płytowe Works 65-95 z Nonesucha. Robi krzywde w głowę, słucha sie tego 5 dni z rzedu z przerwami na sen i uzupełnianie poziomu alkoholu. A jakbys chciał Reicha na popowo i wesoło to Nagoya Marimbas - to sie podoba dokumentnie wszystkim, którym zapodawałem. I jeszce z ciekawszych Music for Pieces of Wood i Proverb. P:) Odpowiedz Link
grimsrund Re: Steve'a Reicha czas zacząć 19.02.07, 17:42 > 10 płytowe Works 65-95 O to to :) Dodajmy, że wymienione 18 i DRUMMING się w tym zestawie zawierają, więc za jednym zamachem można całość. Odpowiedz Link
sss9 Re: Steve'a Reicha czas zacząć 20.02.07, 10:42 w sumie szkoda, że kupiłeś już jedną albowiem jest okazja za dobrą cenę łyknąć od razu pięć: Phases: A Nonesuch Retrospective, w której także świetne Different Trains... pamiętam kapitalny występ na Warszawskiej Jesieni '97. pychota... Odpowiedz Link
cze67 Re: Steve'a Reicha czas zacząć 20.02.07, 10:55 Jeżeli to do mnie - to jeszcze nie kupiłem. Widziałem w sklepie i się zastanawiam, stąd moje pytanie tutaj. A ta dobra cena to jaka? Odpowiedz Link
sss9 Re: Steve'a Reicha czas zacząć 20.02.07, 12:14 cze67 napisał: > Jeżeli to do mnie - to jeszcze nie kupiłem. Widziałem w sklepie i się > zastanawiam, stąd moje pytanie tutaj. A ta dobra cena to jaka? > w takim np. Merlinie 91,5 PLN. :) Odpowiedz Link
p.o.box.77 Re: Steve'a Reicha czas zacząć 20.02.07, 11:21 haha. a ja na ten koncert zostałem zaciągnięty przez przypadek. przez przypadek siedziałem w drugim rzędzie między kamerami... i nie przez przypadek byłem w ciężkim szoku. stanowczo polecam different trains reicha z kronos quartet. bo to stosunkowo intensywne dzwieki. Odpowiedz Link
sss9 Re: Steve'a Reicha czas zacząć 20.02.07, 12:18 gratuluję. ja musiałem zadowolić się telewizyjną retransmisją, ale i tak powalało. może w TVP Kultura uda się to jeszcze kiedyś trafić... Odpowiedz Link
cze67 Re: Steve'a Reicha czas zacząć 20.02.07, 12:27 A ja sobie nagrałem z onej telewizji sprawozdanie z jego projektu City Life. Acha! Odpowiedz Link
cze67 Re: Steve'a Reicha czas zacząć 07.09.07, 09:34 sss9 napisał: > w sumie szkoda, że kupiłeś już jedną albowiem jest okazja za dobrą cenę łyknąć > od razu pięć: Phases: A Nonesuch Retrospective, w której także świetne Different Trains... Tak więc wczoraj nabyłem owo pięciopłytowe dzieło. I odkryłem, że są dwie wersje 18 Musicianów - ta, którą już miałem, wydana przez ECM (a nagrana w 1976 roku) oraz ta z wymienionej składanki, nagrana 20 lat później i dłuższa o 10 minut. Wysłuchałem wieczorem obu wersji i chyba się różnią:-) A Diffrent Trains, których też udało mi się wczoraj posłuchać - faktycznie rewelacja. Odpowiedz Link
cze67 Re: Steve'a Reicha czas zacząć 24.09.07, 10:22 Ciekawy tekst Hawryluka o onym: media.wp.pl/kat,37976,wid,8535637,wiadomosc.html?ticaid=14852 Odpowiedz Link
maff1 Re: Steve'a Reicha czas zacząć 25.09.07, 11:46 tak na marginesie - ja obecnie zgłebiam dyskograqie Klausa Shulze, jest tego rochę,... kiedyś go mało ceniłem. Wolałem Tangerine Dream. A teraz twierdzę , ze jest równie dobry. Tym bardziej ze konsekwentnie rozwija sie w obrębie stylu który reprezentuje. Jak sie okazuje minimalizm nie jest ograniczony, trzeba tylko wiecej wyobraźni. Odpowiedz Link