teddy4 26.10.07, 16:48 23 listopada w "Uchu". Polecam także ze względu na support:). Doprawdy po ASF na żywo można spodziewać się WSZYSTKIEGO. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sss9 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 26.10.07, 19:22 noooo... ze dwadzieścia lat temu, to bardzo chętnie. ale do Gdyni na staruszków, to się już nie wybiorę. sam już starcem... eh... ;) ale, ale... relacji wyczekiwać będę. Odpowiedz Link
teddy4 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 28.10.07, 00:02 Jeszcze jedna informacja - beda 2 mocno zimnofalowe supporty:) Odpowiedz Link
teddy4 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 02.11.07, 16:49 cze67 napisał: > NA PEWNO będę:-) No:) W przeciwnym razie z pewnoscia wkroczylo by CBA:)))). Odpowiedz Link
cze67 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 05.11.07, 10:20 Więcej tutaj: serpent.pl/koncerty/2007/alien_sex_fiend.html Odpowiedz Link
cze67 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 12.11.07, 11:51 > ale, ale... relacji wyczekiwać będę. Ba, bilecik już się kisi. A może i zza kulis jakaś relacja będzie, kto wie? Odpowiedz Link
cze67 Trasa Made In Poland 21.11.07, 13:29 Się zaczyna tak w ogole: tinyurl.com/29ypdj Odpowiedz Link
cze67 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 26.11.07, 10:59 Organizacja - makabryczne opóźnienie, spowodowane m.in. (jak się potem okazało) zatrzymaniem muzyków na granicy czy czymś równie absurdalnym. W związku z tym: - zespół rozkładał graty na scenie w czasie, kiedy publiczność była już w środku i robił to przez dwie godziny, bo coś tam dodatkowo nie chciało zaskoczyć - narastało wkurwienie ze strony przede wszystkim supportów, z których DHM w końcu zrezygnował z występu, a Made In Poland zagrał może z pół godziny; organizatorzy też winni, bo nic nie mówili, nie przepraszali, tylko gdzieś pouciekali, dopiero przez występem MIP jeden z nich coś tam wymamrotał - zespół MIP pierwszą próbę przeprowadził przy... klubowym stoliku, drugą na scenie, bezpośrednio przed występem Ludzi: bardzo mało, jedna trzecia (czwarta?) pojemności niedużego w końcu klubu. Zaskoczenie, jak kiedyś pisałem, musiałem się tam tłoczyć i obijać na koncertach Lao Che czy Janerki. Bardzo zdziwiony byłem i jestem. Jeden z dwóch koncertów ASF z Europie (drugi w Berlinie) i tylko setka ludzi??? Muzyka: W zgodnej opinii dwóch kumpli, których spotkałem na koncercie, zespół Made In Poland zagrał bardzo dobrego SETA. Krótko i na temat. Muzycznie było zajebiście, szkoda, że wokalista NIE ZAISTNIAŁ. Basista Pawłowski i gitarzysta Dżabi (Agresiva 96, Jesus Chrysler Suicide) to krajowa czołówka bez dwóch zdań. Zimna fala (A CO?), ale brzmiąca potężnie, z genialnymi partiami gitar, tak bym w skrócie (myślowym) określił muzykę grupy, jakby ktoś nie wiedział. Przedostatni kawałek (Wstań i idź?) powalił mnie "swym totalnym brzmieniem". Nie zagrali na bis swego jedynego do tej pory "przeboju" Nie mówię, ja myślę, czego domagał się jeden z kilku fanów zespołu na sali, bo bisu nie było. A w ogóle panowie powinni nagrać nową płytę, bo potencjał jest. Tylko kto stanie za mikrofonem? ASF - tutaj z wokalistą nie było problemu, Mr. Fiend wydzierał się jak szalony i takież zaprezentował szoł - pełne czaszek, piszczeli i ogólnej makabry, transowo-wampirycznie. Bawiłem się SETNIE, nóżka i główka chodziły, ale wyszedłem przed końcem, bo jednak ponadczterogodzinne stanie w papierosowych oparach oszołomiło mnie kompletnie. PS. Nie poszpanowałem sobie - raz w życiu zdarzyło mnie się, że siedziałem przy jednym stoliku Z GWIAZDAMI, i nikt, cholera, tych gwiazd nie kojarzył:-( Odpowiedz Link
teddy4 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 26.11.07, 16:08 Jak niesie wieść gminna kol. Hajdasz wokalnie o wiele lepiej wypadł w Warszawie niż w Gdyni. A pan akustyk w Uchu (ten od odsłuchów)od połowy występu MIP "przestał posiadać stanowisko występowania" więc nic dziwnego, że nie wszystko było wokalnie tak jak być powinno. Odpowiedz Link
jack9 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 26.11.07, 19:36 teddy4 napisał: > Jak niesie wieść gminna kol. Hajdasz wokalnie o wiele lepiej wypadł > w Warszawie niż w Gdyni. A pan akustyk w Uchu (ten od odsłuchów)od > połowy występu MIP "przestał posiadać stanowisko występowania" więc > nic dziwnego, że nie wszystko było wokalnie tak jak być powinno. W stolicy Hajdasz śpiewał u siebie - było OK, choć to specyficzny sposób śpiewania. Przed koncertem myślałem że to ryzykowne by perkusista był wokalistą ale okazało się że zaskakująco dobrze wypadł Dr. Avalanche nadając muzyce Mip trochę inny, bardziej motoryczno-mechaniczny charakter. Wszystko barzmiało bardzo nowocześnie, współcześnie, bardziej energetycznie niż muzyka z płyt. Basista przedstawiony jako "Książe ciemności" zawodowo obsługiwał swój instrument, choć ja wolałbym by bas był trochę głośniejszy Gitarzysta ma bardzo fajny styl gry ( argessivowy) z którym świetnie korespondowały podkłady z czarnych pudełek. Wogóle strasznie fajnie to wygląda jak na scenie komputer stoi niemal w centralnym miejscu. Dymy na początek koncertu i orkiestrowe dzwięki dały wrażenie bardzo profesjonalnego widowiska. Repertuar był w pełni satysfakcjonujący - oczywiście "Nie mówię, ja myślę" wzbudziło wśród publiki głosne zachwyty. Mi bardzo podobały się "Wiatraki" które nucę od soboty. Jedyne co mnie zdziwiło in minus to niewielka ilość publiczności - myślę że było 60-70 osób, a klub zmieścił by drugie tyle... Odpowiedz Link
teddy4 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 26.11.07, 23:54 jack9 napisał: > teddy4 napisał: > > > Jak niesie wieść gminna kol. Hajdasz wokalnie o wiele lepiej > wypadł > > w Warszawie niż w Gdyni. A pan akustyk w Uchu (ten od odsłuchów) od > > połowy występu MIP "przestał posiadać stanowisko występowania" > więc > > nic dziwnego, że nie wszystko było wokalnie tak jak być powinno. > > W stolicy Hajdasz śpiewał u siebie - było OK, choć to specyficzny > sposób śpiewania. > Przed koncertem myślałem że to ryzykowne by perkusista był wokalistą > ale okazało się że zaskakująco dobrze wypadł Dr. Avalanche nadając > muzyce Mip trochę inny, bardziej motoryczno-mechaniczny charakter. > Wszystko barzmiało bardzo nowocześnie, współcześnie, bardziej > energetycznie niż muzyka z płyt. > Basista przedstawiony jako "Książe ciemności" zawodowo obsługiwał > swój instrument, choć ja wolałbym by bas był trochę głośniejszy > Gitarzysta ma bardzo fajny styl gry ( argessivowy) z którym świetnie > korespondowały podkłady z czarnych pudełek. > Wogóle strasznie fajnie to wygląda jak na scenie komputer stoi > niemal w centralnym miejscu. Dymy na początek koncertu i orkiestrowe > dzwięki dały wrażenie bardzo profesjonalnego widowiska. > Repertuar był w pełni satysfakcjonujący - oczywiście "Nie mówię, ja > myślę" wzbudziło wśród publiki głosne zachwyty. Mi bardzo podobały > się "Wiatraki" które nucę od soboty. > Jedyne co mnie zdziwiło in minus to niewielka ilość publiczności - > myślę że było 60-70 osób, a klub zmieścił by drugie tyle... Jak widac bylo wystarczajaco duzo ludzi, zebysmy sie nie znalezli:) Odpowiedz Link
cze67 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 27.11.07, 10:58 > Przed koncertem myślałem że to ryzykowne by perkusista był wokalistą No co Ty, a Phil Collins??? > Basista przedstawiony jako "Książe ciemności" zawodowo obsługiwał > swój instrument, choć ja wolałbym by bas był trochę głośniejszy A bas i w Uchu był trochę za mało mięsisty. > Gitarzysta ma bardzo fajny styl gry ( argessivowy) z którym świetnie > korespondowały podkłady z czarnych pudełek. Całkowita zgoda. > Wogóle strasznie fajnie to wygląda jak na scenie komputer stoi > niemal w centralnym miejscu. A mnie się właśnie mniej podobało gdy muzycy, zamiast skupić się na SHOW, co chwila zerkali do owego pudełka, jakby szukali stamtąd pomocy:-) Nie wspomnę już, że w drugim komputerku przy jednym z utworów coś pierdyknęło i mimo dwukrotnych prób nie odpierdyknęło się już. Głos obok mnie komentujący to wydarzenie: co bez komputerów nie umiecie grać?! Warto się wsłuchać w głos ludu, panowie! Odpowiedz Link
cze67 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 27.11.07, 13:30 Artykuł o koncercie ASF plus zdjęcie pt. Co Pan Fiend robił z Panią Gumową Lalką. miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35611,4704446.html Odpowiedz Link
teddy4 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 27.11.07, 13:31 > > Basista przedstawiony jako "Książe ciemności" zawodowo obsługiwał > > swój instrument, choć ja wolałbym by bas był trochę głośniejszy > > A bas i w Uchu był trochę za mało mięsisty. Przecież wiadomo, że ten basista jest wegetarianinem - więc bas nie może być mięsisty:) Odpowiedz Link
cze67 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 29.11.07, 11:19 > Jak niesie wieść gminna kol. Hajdasz wokalnie o wiele lepiej wypadł w Warszawie niż w Gdyni. Sprawdźmy: pl.youtube.com/watch?v=uEvnN8WvU6s Odpowiedz Link
cze67 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 29.11.07, 13:03 Trudno ocenić ze względu na kiepską jakość. Natomiast bębenki (półkotły?) na scenie to fajny pomysł, szkoda, że nie było ich w Uchu (bębenki w uchu, he, he). Odpowiedz Link
sss9 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 27.11.07, 16:11 cze67 napisał: > Organizacja - makabryczne opóźnienie, spowodowane m.in. (jak się > potem okazało) zatrzymaniem muzyków na granicy czy czymś równie > absurdalnym. W związku z tym: > - zespół rozkładał graty na scenie w czasie, kiedy publiczność była > już w środku i robił to przez dwie godziny, bo coś tam dodatkowo nie > chciało zaskoczyć > - narastało wkurwienie ze strony przede wszystkim supportów, z > których DHM w końcu zrezygnował z występu, a Made In Poland zagrał > może z pół godziny; organizatorzy też winni, bo nic nie mówili, nie > przepraszali, tylko gdzieś pouciekali, dopiero przez występem MIP > jeden z nich coś tam wymamrotał o! i to jest to co mnie odstręcza od dalekich wypadów na koncerty. wkurw by mnie ogarnął, a jeszcze ten skromniutki skład nie poprawiłby nastroju ...choć wierzę, że zdeklarowanym fanom wystarczyłby sam Nik z taśmą. :) Odpowiedz Link
cze67 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 27.11.07, 16:17 Skład nie grał roli w sumie, bo zespół brzmiał, jakby na scenie stało z pięciu muzyków. A ta nowa podziarana (z tatuażami czyli) panna nieźle SZYŁA NA WIOŚLE. Najgorsza z Żon (ale nie moja oczywiście) o jej urodzie powiedziała - ładna, jak na Angielkę:-) Odpowiedz Link
sss9 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 27.11.07, 16:52 sportowy komentator nie poddałby się dopóki nie odgrzebałby jakiejś polskiej prababki i tym wytłumaczył nieprzystającą do tradycji fish&chips urody. ;) Odpowiedz Link
teddy4 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 27.11.07, 22:36 Babcia gitarzystki jest Polka, jak sie okazalo:) Odpowiedz Link
nesihonsu Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 07.11.07, 14:26 Ja z pewnością się nie wybiorę ale ta nazwa budzi miłe wspomnienia czasów rozkwitu rockowego gotycyzmu. Zanim tabuny epigonów zamieniły go w karykaturę każda grupa była trochę inna i niepowtarzalna czy to Bauhaus czy Red Lorry Yellow Lorry czy wczesne The Cult, długo wymieniac by można... Odpowiedz Link
teddy4 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 28.11.07, 13:58 Filmiki i recka tutaj. www.gazeta.razem.pl/index.php?id=2&t=1&page=1400 Odpowiedz Link
cze67 Re: Alien Sex Fiend w Gdyni 28.11.07, 14:07 O super, nawet nie wiedziałem, że istnieje taka gazeta. I że zamieszcza filmiki:-) A więc - przeżyjmy to jeszcze raz! Odpowiedz Link