grimsrund
21.11.07, 13:21
Scyklu: kutfa, oni też zasługują na własny wątek!
W związku spożywczym z tym, że wreszcie na serio wchłaniam właśnie
jeden po drugim ich albumy i koncertowe butlegi (głównie z początków
kariery, rzecz jasna).
Bo dużo zrobili dla muzyki w latach 80., nie mniej niż Replacements,
bo mają zajebistego basistę (który ostatnio woli grać na shakuhachi -
bywa).
Bo ostatnio jakoś kilka nowszych płyt z Wisconsin przerobiłem (Hue
Blanc's Joyless Ones stamtąd są, takoż Pale Young Gentlemen - ci
ostatni jednak rzeczywiście ciut wyblakli w porównaniu z w/w).
Bo grali koncert na biegunie północnym, a inni nie...
Starczy?