Dodaj do ulubionych

W Styczniu słuchaliśmy....

01.02.08, 13:15
Yes yes yes, pierwszy raz przytrafia mi się otwierać ten jakże zacny wątek

Mój styczeń był bardzo monotematyczny:
Hawkwind - warrior on the edge of time
Hawkwind - PXR5
Hawkwind - Electric tepee
Hawkwind - Hall of the mountain Grill
Hawkwind - Hawklords: 25 years on
Hawkwind - S/T
Hawkwind - Levitation
Hawkwind - Quark, Strangeness And Charm
Hawkwind - Space Ritual
Hawkwind - Take me to your leader
Hawkwind - the elf and the hawk
Hawkwind - Weird tapes vol.5 i vol.6
Hawkwind - Sonic Attack
Hawkwind - Xenon Codex
Hawkwind - Space Rock from London
Hawkwind - Cantenbury Fayre
Hawkwind - live 79
Hawkwind - Doremi fasol latido
Hawkwind - In search out of space

Niesamowity zespół, w zasadzie wszystkie te płyty prezentują podobny,
cholernie wysoki poziom.

oraz:

siekiera - Na wszystkich frointach świata
Reverend Bizarre - Thulsa Doom EP
Aynsley Dunbar Retalation - The Remains to be heard

Obserwuj wątek
    • grimsrund Re: W Styczniu słuchaliśmy.... 01.02.08, 14:54
      > Yes yes yes, pierwszy raz przytrafia mi się otwierać ten jakże
      > zacny wątek

      No gratulacje ;)


      AaRON ARTIFICIAL ANIMAL RIDING ON NEVERLAND
      American Music Club THE GOLDEN AGE
      Band Of Horses CEASE TO BEGIN
      Bauhaus GO AWAY WHITE
      Beck SEA CHANGE
      Wallis Bird SPOONS
      Bee and Flower LAST SIGHT OF THE LAND
      Bonnie Prince Billy WILDING IN THE WEST
      Cat Power JUKEBOX
      CoCoCoMa COCOCOMA
      Dead Meadow OLD GROWTH
      Delta Spirit ODE TO SUNSHINE
      Sandy Denny LIKE AN OLD FASHIONED WALTZ
      Johnny Dowd THE PAWNBROKER'S WIFE
      Down OVER THE UNDER
      William D. Drake BRINY HOOVES
      Drive-By Truckers BRIGHTER THAN CREATION'S DARK
      E.A.R. BEYOND THE PALE
      Electric Six FIRE
      El Perro Del Mar EL PERRO DEL MAR; FROM THE VALLEY TO THE STARS
      Evangelicals THE EVENING DESCENDS
      Evangelista HELLO, VOYAGER
      Fantastic Plastic Machine BEAUTIFUL
      Flogging Molly CONTROL SESSIONS EP; FLOAT
      Erik Friedlander PROWL
      Hazmat Modine BAHAMUT
      Joe Henry TALK OF HEAVEN
      Matthew Herbert SCORE
      Ross Johnson MAKE IT STOP!
      King Creosote BOMBSHELL
      Last Harbor DEAD FIRES AND THE LONELY SPARK
      Lilium TRANSMISSION OF ALL THE GOODBYES
      Little Annie / Paul Wallfisch WHEN GOOD THINGS HAPPEN TO BAD PIANOS
      The Loose Salute TUNED TO LOVE
      The Lucky Dragons WIDOWS
      Stephen Malkmus & Jicks REAL EMOTIONAL TRASH
      The Mars Volta THE BEDLAM IN GOLIATH
      Dawn McCarthy / Bonny Billy WAI NOTES
      Miracle Fortress FIVE ROSES
      Thelonoius Monk Quartet MISTERIOSO
      The Mountain Goats HERETIC PRIDE
      Willie Nelson A MOMENT OF FOREVER
      Takashi Nishimoto MONOLOGUE
      Oneida HAPPY NEW YEAR
      Rykarda Parasol OUR HEARTS FIRST MEET
      Radar Bros. AUDITORIUM
      Tyler Ramsey A LONG DREAM ABOUT SWIMMING ACROSS THE SEA
      Chris Rea BLUE GUITARS 1-8
      Savage Republic 1938
      Sia SOME PEOPLE HAVE REAL PROBLEMS
      Chris Smither I'M A STRANGER TOO!; DON'T IT DRAG ON; LEAVE THE LIGHT
      ON
      Southern Voodoo DEVIL'S DRIVE
      The Supremes A BIT OF LIVERPOOL
      The Tellers HANDS FULL OF INK
      Thee Silver Mt. Zion 13 BLUES FOR THIRTEEN MOONS
      Traffic SMILING PHASES
      True West HOLLYWOOD HOLIDAY REVISITED
      Tyrannosaurus Rex - wszystko
      Chris Walla FIELD MANUAL
      V.A. LIFE IS A TROUBLE... BUT WHERE THERE IS LIFE, THERE IS HOPE
      Xiu Xiu WOMEN AS LOVERS

      Filmowe:

      HOUSE M.D.
      JUNO
      Keiichi Suzuki ZATOICHI
      • hennessy.williams Re: W Styczniu słuchaliśmy.... 01.02.08, 15:51
        > Little Annie / Paul Wallfisch WHEN GOOD THINGS HAPPEN TO BAD PIANOS

        Można prosić paręsłów? Bo Mała Ania kiedyś mię wciungła.
        • grimsrund Re: W Styczniu słuchaliśmy.... 01.02.08, 17:24
          > Można prosić paręsłów? Bo Mała Ania kiedyś mię wciungła.

          Same kowery (oprócz jednego), ale artyści odgrażają się, że jeszcze
          w tym roku całego orginała też nagrają.

          Wśród przeróbek m.in. SONG FOR YOU, IT WAS A VERY GOOD YEAR, PRIVATE
          DANCER i WHERE THE STREETS HAVE NO NAME, po aniowemu przerobione
          smakują zupełnie inaczej. Bardzo dobrze smakują :)
          • ihopeyouwilllikeme Re: W Styczniu słuchaliśmy.... 01.02.08, 19:24
            > Chris Rea BLUE GUITARS 1-8

            Pierwsze widzę, żeby ktoś poza mną tego słuchał :P No ale jeśli nie
            Grimsrund to kto ? :D I jak ?
            • grimsrund Re: W Styczniu słuchaliśmy.... 01.02.08, 20:53
              > > Chris Rea BLUE GUITARS 1-8

              > :D I jak ?

              1-2 - wdeche
              3-4 - może być
              5 - do piachu (teksańskiego)
              6 - ujdzie
              7-8 - wporzo

              ;)
    • cze67 Re: W Styczniu słuchaliśmy.... 01.02.08, 17:14
      tomash8 napisał:

      > Mój styczeń był bardzo monotematyczny:
      > Hawkwind >

      Do tej pory myślałem, że to ja jestem największym fanem tego zespołu
      na tym forum. A z Twojej listy nie znam ze trzech płyt...

      Słuchałem na początku miesiąca obsesyjne: Orb - Orblivion, Orbus
      Terrarum, pod koniec - Joy Division - Substance, Uknown Pleasure. No
      i Siekiery też.
    • braineater Re: W Styczniu słuchaliśmy.... 01.02.08, 19:17
      Nowy rok, nowe mechanizmy selekcyjne, stary zestaw dźwięków:

      TOP - znaczy się 5 najfajniejszych:

      Jose_James-The_Dreamer
      Kimya Dawson - Remember That I Love You
      misophone - Where has it gone, all the beautiful music of our grandparents? It died with them, that’s where it went...(2007)
      VA - Cowboy Bebop 5 CD Boxed Set
      Bonobo (Live Band) - Live@Merlin Budapest

      WAŻNE: znaczy się takie, które w trakcie słuchania poprzestawiały mi jakieś klapki w głowie

      Robert Glasper - In My Element (2007)
      Wevie Stonder - Drawing On Other People's Heads
      Why - Alopecia 2008
      Esquivel - Actual
      Esquivel - Cabaret Mañana
      Esquivel - See It In Sound
      Linda Perhacs - Parallelograms

      FAJNE - czyli te słuchane najczęsciej od rana do nocy

      hazmat modine - bahamut
      Juno - Soundtrack
      Mia_Doi_Todd-Gea-(KS022CD)-Promo_CD-2008-OBC
      Ruckus_Roboticus-Playing_With_Scratches-2007-C4
      Quasimode - The Land of Freedom (2007)
      Simone White - I Am the Man (2007)
      The Dead Brothers - Dead Music for Dead People (2000)
      The Dead Brothers - The Day of the Dead (2002)
      VA-Dexter_Music_From_The_Showtime_Original_Series-(OST)
      Wal_Martian-Martian_Law-2007
      DJ_Cam-Lost_and_Found
      Chris Joss - Teraphonic Overdubs (2008)

      CIEKAWE - czyli takie z którymi cżłowiek zaprzyjaźnia się wolniej, ale i natrwalej

      Kimya Dawson - I'm Sorry That Sometimes I'm Mean
      Kimya Dawson - Knock-Knock Who
      The_Shotgun_Wedding_Quintet-The_Shotgun_Wedding_Quintet-2007-FTD
      Thee_Silver_Mt._Zion_Memorial_Orchestra_&_Tra-La-La_Band_-_13_Blues_for_Thirteen_Moons_-_2008
      Aaron_Jerome-Time_To_Rearrange
      Andrew Bird - Mysterious Production of Eggs
      El Festival De Los Viajes - s-t
      Freeform Arkestra - Metamorphsis
      madlib - Beat Konducta vol.1-2
      madlib - Beat Konducta vol.3-4
      Asuna - Room Note
      Kenna - Make Sure They See My Face (2007)
      Sugar Plant - Happy

      TAPETA - czyli żona weź no puśc jakąś muzyczkę, bo cicho tu jakby kto umarł:

      Madrid De Los Austrias - Amor (2001)
      madrid de los austrias - mas amor
      Shuya Okino - United Legends (GNCL1097 2006)
      Henry Mancini - breakfast at tiffany's
      urbs - toujours le meme film (g-stone,2005)
      Kuniyuki_Takahashi-All_These_Things
      Kazumasa Hakimoto - Yupi
      Rahsaan Patterson - Wines & Spirits (2007)

      p:)
    • geigo Re: W Styczniu słuchaliśmy.... 01.02.08, 20:48
      Po pierwsze i najważniejsze:
      Madrugada - Madrugada (no i mam już płytę roku 2008)
      za tym poszła reszta ich dyskografii

      ponadto - Chris Eckman w kilku konfiguracjach:
      Dirtmusic - Dirtmusic (kolaborejszyn z m.in. Hugo Race'em)
      The Strange - Nights Of Forgotten Films (z The Bambi Molesters)
      no i klasycznie, czyli The Walkabouts - przede wszystkim wcześniejsze albumy

      no i reszta:
      Al DeLoner - Flora In The Darkroom
      The Low Lows - Shining Violence
      Thee Silver Mt. Zion - Thirteen Blues For Thirteen Moons
      Last Harbour - Dead Fires And The Lonely Spark
      Xiu Xiu - Women As Lovers
      I Am Kloot - Play Moolah Rouge
      I Am Kloot - John Peel Sessions
      Twilight Hotel - Highway Prayer
      Acuff's Rose - Never Coming Down
      El Festival De Los Viajes - El Festival De Los Viajes
      Lay Low - Please Don't Hate Me
      Lydia Lunch - Widowspeak
      Rain Tree Crow - Rain Tree Crow
      Tunng - Good Arrows
      David McComb - Love Of Will
      The Mars Volta - The Bedlam In Goliath
      Simone White - I Am The Man
      Hazmat Modine - Bahamut
    • glebogryzarka1 przeżuj i wypluj - ranking 02.02.08, 01:59
      1) Sally Shapiro - Disco Romance
      Czysta wyekstrahowana melancholia w łaszkach ze szmateksu.
      highlight: i know

      2) Phil Collins - Face Value
      Najlepsza płyta Genesis. (Przy okazji najgorzej brzmiąca sekcja dęta
      w historii popu, trudno.)
      highlight: this must be love

      3) Afghan Whigs - Gentlemen
      Wielkie emocje, wielki głos, świetny gitarzysta, hektolitry
      alkoholu; do tego wyjątkowo, jak na 1993 i muzykę rockową, dobry
      sound. Nikt mnie już nie przekona, że Twilight Singers > Afghan
      Whigs. Gdyby nie przesadna konsekwencja aranżacyjno-kompozycyjna to
      bym się centralnie a rzadko posrał.
      highlight: debonair

      4) Paul McCartney - Tug of War
      Śpiewogra na wysokim poziomie.
      highlight: somebody who cares

      5) Burial - Untrue
      Klimat, nastrój - jasne (a w zasadzie ciemne). Ale czy ktoś zwrócił
      uwagę na jakie wyżyny harmoniczne wbija się chwilami ten album?
      highlight: raver

      6) Junior Senior - Say Hello Wave Goodbye EP
      Linie wokalne coraz bardzej wkurwiają, produkcyjnie coraz bardziej
      ekstraliga. Nie no dobre to jest, ale nieprzypadkowo stanowi tylko
      bonus do płyty, nie róbmy z tego ewenementu.
      highlight: stranded on an island alone

      7) Pantera - Vulgar Display of Power
      Przypomniałem sobie podstawówkę i to było miłe. Ja wiem, że dla
      niektórych to oksymoron, ale Pantera grała DOBRY METAL.
      highlight: hollow

      8) Tonedeff - Archetype
      Albo hip hop wysysa, albo ja wysysam, albo sięgam po nie te płyty co
      trzeba. Tu się niby wszystko zgadza: najszybszy raper świata (ktoś
      to nawet zmierzył - 13 sylab na sekundę) o głębokim głosie,
      zdradzające nieprzeciętną muzykalność podkłady. I co? I gówno. Nuda.
      Jednak niedługo album Tonedeffa na beatach Kno z Cunninglynguists;
      biorąc pod uwagę jak doskonałe są gościnne udziały tego pierwszego
      na płytach tych drugich, należy się spodziewać akcesu do top ten
      2008.

      9) Durutti Column - LC
      Muzak na nowofalową gitarę i smaczki. Chyba nie trafiło. Jestem
      bardzo chujem i potrzebuję wokali w takiej muzyce. Kiedy chcę
      instrumentalnego traktowania to zwracam się do swojej żony,
      ewentualnie sięgam po jazz.

      10) Sokół & Pono - Teraz pieniądz w cenie
      Cała wstecz, w rejony eurobeatu. 'uderz w puchara', 'dwie kochanki'
      i HILARYCZNY 'janek pożycz' z młodym Koterskim to wszystko na ten
      temat. Ciekawe, że ogólnie bardziej przekonuje zaliczający ogromny
      progres Pono niż stojący w miejscu Sokół.

      nagroda specjalna: Foksi Fejs - W oko płodu
      uzasadnienie werdyktu: pierwsze polskie wydawnictwo (czy to
      określenie jest do zastosowania względem umieszczonego _tylko_ w
      necie zestawu mp3, i wonder) muzyczno-kabaretowe od czasu Zaciera,
      które szczerze mnie ubawiło. z highlightem w postaci zdania "ciekawe
      jak wygląda cipa" niektórzy się już zapoznali, ponieważ je
      niezmordowanie propaguję.

      i żeby nikt nie przypuszczał, że miejsce 10 to najgorsza płyta
      przesłuchana w styczniu; gorsze nie zmieściły się w dziesiątce. poza
      klasyfikacją: nieprzerwanie Yellow Magic Orchestra i tym razem
      TROCHĘ chipmuzyki - leczę się.
      • pszemcio1 Re: przeżuj i wypluj - ranking 02.02.08, 02:46
        Bowie - Diamond Dogs - teatralnie jest bardzo, zachwycająco na
        poziomie sweet things/candidate/ sweet things (reprise). do tego
        pozostałości glamu i mamy ścisłą czołówkę wczesnego Dawidka 8.5/10

        Tindersticks - Simple pleasure* - jeszcze nie oceniam bo za mało
        przesłuchań ale w zasadzie to tak: znałem ich już w latach 90-tych,
        ale bez emocji i bez całych albumów. Dziś stwierdzam że the national
        to ich - o mało co - kopia. Do tego Lambchop się kłania. Generalnie
        uwielbiam ten klimat i na dziś zastygam w zachwycie

        The sea and cake - Bizz - między Broken social scene (wiem, wiem,
        nie ta kolejność, ale cóż, ja poznaję właśnie tak), a Pavement (w
        sensie wokal sobie - linia melodyczna sobie i klimat ogólnie). Mój
        pierwszy sea and cake, może bez odlotów ale zachęca by sięgnąć po
        następne - 6.5/10

        The Clash - London Calling - co ja będę ściemniał, podoba się
        bardzo. Nie ocenia się takich płyt


        kurde dużo płyt słuchałem przecież, czemu reszty nie pamiętam?
        pijany jestem. Reszta jutro, sorki
        British sea power - Do U like Rock music? - no włąśnie, broni siuę
        pierwsza połowa (i to jak!!) ale druga poważnie zaniża. Na dziś 7.5.
        A mógł byc album roku w styczniu
      • cze67 Re: przeżuj i wypluj - ranking 02.02.08, 11:17
        > 2) Phil Collins - Face Value
        > Najlepsza płyta Genesis. (Przy okazji najgorzej brzmiąca sekcja
        dęta w historii popu, trudno.)

        Absolutna niezgoda na to co w nawiasie. Hand In Hand zazwyczaj
        przyprawia mnie o dreszcze rozkoszy.

        Do swojej listy stycznia dodaję Pizzicato Five - wszystko, co
        znalazłem na You Tube. CD już w drodze. Absolutnie genialny band.
        Choreografia miesiąca:
        pl.youtube.com/watch?v=e5FGm6wGYxY&feature=related
        Zauroczenie miesiąca:
        pl.youtube.com/watch?v=TqFy8QZC_us&feature=related
        • glebogryzarka1 Re: przeżuj i wypluj - ranking 03.02.08, 01:52
          > Absolutna niezgoda na to co w nawiasie.

          najgorzej brzmiąca, a nie najgorzej grająca (żeby odnotować, że
          grają wspaniale, wystarczy pół ucha). pierdzenie myszy brzmi
          potężniej.
      • ilhan Re: przeżuj i wypluj - ranking 02.02.08, 12:16
        glebogryzarka1 napisał:

        > Kiedy chcę
        > instrumentalnego traktowania to zwracam się do swojej żony,
        > ewentualnie sięgam po jazz.

        Highlight wątku.

        Doceniam tradycję tych wątków, ale prawdę mówiąc coraz słabiej sobie radzę z ich wypełnianiem.

        British Sea Power - Do You Like Rock Music?

        Yyyyyyyyyy. No to cześć.
        • pagaj_75 Re: przeżuj i wypluj - ranking 02.02.08, 19:34
          ilhan napisał:

          > Doceniam tradycję tych wątków, ale prawdę mówiąc coraz słabiej
          > sobie radzę z ich wypełnianiem.

          OTM, ziomuś. Jeśli ktoś nie zauważył, to ja już jakiś rok temu dalem
          sobie spokój :|
    • hennessy.williams iPod nie kłamie 02.02.08, 16:42
      Jestem przerażony!


      PŁYTA MIESIĄCA:
      British Sea Power - Do You Like Rock Music?
      Tak musiało być. Po tąpnięciu "Atom"owym czułem, że będzie się działo.


      MÓJ PIERWSZY RAZ:
      Adele - 19
      Sam siebie zadziwiam, że tak pozytywnie reaguję na tę płytę. Porównania z Amy Winehouse nieuniknone ("Right As Rain"), ale wcale mi to nie przeszkadza. Fajny głos - patrz: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=75098395
      kilka świetnych kompozycji. A "Chasing Pavements" to hicior i basta!

      Cat Power - Jukebox
      Kolejna porcja kowerów. Polecam wersję deluxe, bo tam znajdziecie świetne "Breathless".

      Kelley Polar - Love Songs Of The Hanging Gardens
      Kelley Polar - Chrysanthemum EP
      Dzięki Polleke. Nie miałem pojęcia o istnieniu człowieka, a to przecież moja muzyka.

      Destroyer - Trouble In Dream
      Powrót do normy. Po świetnym "Destroyer's Rubies" chciałoby się więcej.

      Mars Volta - The Bedlam In Goliath
      Jest lepiej.

      Alison Moyet - The Turn
      Nie. Czekam na koncerty Yazoo.

      Simone White - I Am The Man
      Nie. Przeciętny głos, gorzej niż przeciętne kompozycje.

      OST - Across The Universe
      NIE!!!


      PRZEGLĄD SIŁ AD2007:
      Modest Mouse - We Were Dead Before The Ship Even Sank
      Fink - Distance And Time
      Studio - West Coast
      Animal Collective - Strawberry Jam
      Panda Bear - Person Pitch
      Tigercity - Pretend Not To Love EP
      Donna Regina - More
      M.I.A. - Kala
      Kawałek Kulki - Kawałek Kulki
      Land Of Talk - Applause Cheer Boo Hiss
      Róisín Murphy - Overpowered
      Muzyka Końca Lata - 2:1 Dla Dziewczyn
      Muchy - Terroromans
      Nosowska - UniSexBlues
      The Shins - Wincing The Night Away
      Hey - MTV Unplugged
      The New Pornographers - Challengers
      LCD Soundsystem - Sound Of Silver
      Iron & Wine - The Shepherd's Dog
      Radiohead - In Rainbows
      Nostalgia 77 Octet - Weapons Of Jazz Destruction
      Anouk - Who's Your Momma
      Rufus Wainwright - Release The Stars


      PLAY IT AGAIN, HENNESSY:
      Counting Crows - August And Everything After
      The Aluminum Group - Pedals
      The Aluminum Group - Little Happyness
      Heavenly - The Decline and Fall of Heavenly
      Heavenly - Le Jardin De Heavenly
      Heavenly - Satan Vs. Heavenly
      Telefon Tel Aviv - Remixes Compiled
      VA - We Are From Poland vol. 2
      !!! - Louden Up Now
      Kawałek Kulki - Radio Wieprzyce
      Afro Kolektyw - Czarno Widzę
      Afro Kolektyw - Płyta Pilśniowa
      Julia Marcell - Storm EP
      Classix Nouveaux - Secret
      Alison Moyet - Singles
      The Good, The Bad & The Queen - The Good, The Bad & The Queen
      The National - Aligator
      British Sea Power - Open Season
      Clearlake - Amber
      The Knife - Deep Cuts
      The Knife - Silent Shout
      The Raconteurs - Broken Boy Soldiers
      The New Pornographers - Mass Romantic
      Guillemots - Through The Windowpane
      The Go-Betweens - 16 Lovers Lane
      Camera Obscura - Biggest Bluest Hi-Fi
      Camera Obscura - Let's Get Out Of This Country
      Amy Winehouse - Back To Black
      Asobi Seksu - Citrus
      Neko Case - Fox Confessor Brings The Flood
      Kings Of Convenience - Quiet Is The New Loud
      Kings Of Convenience - Riot On An Empty Street
      Kings Of Convenience - Versus
      Calexico - A Feast Of Wire
      Alice Russell - Under The Munka Moon
      Alice Russell - Under The Munka Moon II
      Alice Russell - Live In Paris (DVD)
      Destroyer - Destroyer's Rubies
      The Cardigans - Gran Turismo
      The Cardigans - Super Extra Gravity
      Junior Senior - Hey Hey My My Yo Yo
      Thom Yorke - The Eraser
      OST - I'm Not There
      The Sea And Cake - Everybody
      Joanna Newsom - The Milk-Eyed Mende
      • braineater Re: iPod nie kłamie 02.02.08, 20:09
        hennessy.williams napisał:

        > Simone White - I Am The Man
        > Nie. Przeciętny głos, gorzej niż przeciętne kompozycje.

        Nie jest tak źle. Faktycznie panienka jest na parę przesłuchań i delete, ale ma poważnego plusa w kategorii tekstów przyjemnie porąbanych. W zestawieniu z resztą folkowych i pop-folkowych śpiewaczek ma duży bonus dodatni za dawkę radości w Great Imperialistic State czy piosnce o Bożem Narodzeniu.
        A kompozycje są do radosnego kiwania nóżką a nie wsłuchiwania się:)

        P:)
    • pytajnick Re: W Styczniu słuchaliśmy.... 05.02.08, 21:06
      mniej więcej w kolejności fajności:

      Miles Davis - Round About Midnight
      Johnny Greenwood - There Will Be Blood OST (Johnny odejdź z Radiohead!)
      Gogol Bordello - Super Taranta! (z pozdrowieniami dla W. Manna)
      Kronos Quartet - Górecki String Quartet No 3 ...Songs Are Sung
      The Nostalgia 77 Octet - Weapons Of Jazz Destruction (nierówno, ale bywa pięknie!)
      Theo Parrish - Sound Sculptures Volume 1
      Underworld - Oblivion With Bells (#1 w kategorii "tło")
      Stockhausen - Elektronische Musik 1952-1960 (zadanie odrobione)
      SunSay - SunSay (czyli ruiny po 5'Nizzy - generalnie ciężej i gorzej)
      Wu Tang Clan - 8 Diagrams (tego jednego legendarnego składu nigdy nie załapałem)

      z tegorocznych:
      Pink Freud - Alchemia (na żywo musiało to 100 x lepiej wypaść)
      Chris Joss - Teraphonic Overdubs
      DJ Vadim - Soundcatcher Extras
      Ringo Starr - Liverpool 8
      • carmody Re: W Styczniu słuchaliśmy.... 06.02.08, 11:42
        pytajnick napisał:

        > Gogol Bordello - Super Taranta! (z pozdrowieniami dla W. Manna)

        A Mann coś o nich mówił? W Trójce?
        • braineater Re: W Styczniu słuchaliśmy.... 06.02.08, 11:46
          Na pewno napisął recnzję z Taranty do Polityki. Ale jakoś szczególnie się nie zachwycał.

          P:)
        • pytajnick Re: W Styczniu słuchaliśmy.... 06.02.08, 23:49
          carmody napisał:

          > > Gogol Bordello - Super Taranta! (z pozdrowieniami dla W. Manna)
          >
          > A Mann coś o nich mówił? W Trójce?

          Nie tylko mówił, ale też puścił dwa kawałki jakoś po szóstej rano i nie tylko
          ustawiło mi to cały dzień, ale też pomogło mi zapoznać się z.


          cze67 napisał:

          > > Ringo Starr - Liverpool 8
          > ??? (W sensie - a po co?)

          A bo przyszło mi zrecenzować. W sumie mogło być znacznie gorzej, ale dla dwóch
          czy trzech fajnych (serio) utworów nie warto brać się za całość.
      • cze67 Re: W Styczniu słuchaliśmy.... 06.02.08, 12:39
        > z tegorocznych:
        > Pink Freud - Alchemia (na żywo musiało to 100 x lepiej wypaść)
        Z pewnością. Ja lekki zawód czuję. Bo na Openerze podczas ich
        koncertu odpadłem zupełnie, a słuchanie płyty (dwukrotne, za drugim
        razem już lepiej) nie przyniosło mi tyle radochy. Dobra płyta, nie
        żałuję, że mam, ale liczyłem na lot pod sufitem. Może dam sobie
        głośno na słuchawki...

        > Ringo Starr - Liverpool 8
        ??? (W sensie - a po co?)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka