Dodaj do ulubionych

koncert Chikinki

02.07.08, 08:39
jakby ktoś się nie wybierał na północ Polski, to na południowym
zachodzie polecam;)

www.lapampafestival.pl/
Obserwuj wątek
    • neandertalski było minęło 07.07.08, 09:25
      ja wiem, ze ten weekend to był opener i koniec ale tak przy okazji
      pomyślałem, ze doniosę jednak wszystkim o tej wsiowej imprezie co u
      mnie za rzeką odbyła się, kto wie - może kogo zainteresuje;)
      więc powiem tak, na Chikinki trafiłem przypadkiem jakiś czas temu i
      strasznie mi się spodobali na "lick your ticket", kiedyś szczerze
      mówiąc jak się tu zabawiało towarzystwo we wspólne słuchanie i
      recenzowanie płyt, myślałem, ze ją zaproponuję od siebie - niestety
      pomysł wspólnego dzielenia się wrażeniami z płyt umarł zanim
      prezentujący doszli do litery n :-)
      od tamtej pory mijały, dni, tygodnie , miesiące i lata całe aż nie
      dalej jak dwa tygodnie temu nagle odkryłem, ze Chikinki grają za
      rzeką. wybrałem się na imprezę właściwie tylko na ich koncert. no i
      nie pożałowałem. kurde dobrzy są, naprawdę dają czadu i dalej nie
      rozumiem dlaczego takie ich kawałki jak "assassinator 13", "ether
      radio" czy "like it or leave it" nie stały się hiciorami. dziwne,
      niby mają wszystko co trzeba a cała aparatura jakby w ich wypadku
      nie zaskoczyła, niby miał ich "island" pod swoimi skrzydłami,
      teledyski do w/w potencjalnych hiciorów jakie można na youtube
      zobaczyć też prezentują się całkiem przywoicie, a jednak zamiast
      kanonady szampanów ich karierze akompaniuje raczej seria strzałów z
      torby. choć Niemcy mam wrażenie jednak ich chyba znają dosyć dobrze,
      zresztą kapela chyba częściowo w Berlinie się gnieździ i jak patrzę
      na ich plany koncertowe - trzymają się strefy "niemieckojęzycznej".
      a koncertowo prezentują się naprawdę bez obciachu, brzmią rasowo
      choć chwilami obawiałem się, ze trochę przesadzają z tym "luzem" i
      zaraz im się jaka rozpierducha na scenie przytrafi - jednak były to
      stety lub nie płonne nadzieje;)
      przy okazji trafiłem na tej imprezie jeszcze na jeden koncert
      którego się nie spodziewałem. kapela z Norwegii - Grand Island. ale
      dali czadu chłopaki. naprawdę widać, ze lubią to co grają i
      śpiewają. za dychę kupiłerm sobie ich płytę na koncercie - to teraz
      już wiem, ze to kapela dwóch braci Gustavsen i dwóch braci Brodersen
      plus do tego jeden Helgaker :) dali ognia, że aż miło - muzycznie
      kiwali się cały czas w swoim rytmie i nie powstydzili się podpierać
      najprawdziwszym banjo. koncertowo brzmieli nawet jeszcze lepiej niż
      na płycie. zwłaszcze te ich iście skandynawskie chórki po prostu
      ścinały z nóg;)
      pewnie kariery też nie zrobią, ale jakby się kiedyś komu nawinęli,
      to polecam - bardzo fajna i sympatyczna kapela.
      informacyjnie tylko wspomnę, że impreza była tak ogólnie bardzo
      międzynarodowa, oprócz Norwegów i Angoli, reprezentnantów Belgii czy
      Australii, byli też przedstawiciele tak egzotycznych krajów jak
      Niemcy czy Polska. z polskich kapel zagrali Popo z Bydgoszczy -
      niestety spóźniłem się w piątek i nie wiem co i jak im poszło, oraz
      The Car Is On Fire - ci z kolei mieli cholernego pecha bo grali taką
      porą, że ludziska kończyli albo wieczorną kąpiel albo wieczorną
      parówkę w bufecie i przez to członkowie zespołu musieli ze sceny
      dosłownie prosić aby kilka osób podeszło pod scenę i aby postarali
      się na chwilę przerwać konsumpcję kiełbasek - ten koncert nie mógł
      się udać, w dodatku mieli - dosłownie - zachodzące słońce w oczy, no
      i wyszło jak wyszło... żal mi ich trochę nawet było, choć szczerze
      mówiąc za nimi nie przepadam, ale jeżeli tydzień temu grali na
      Glastonbury to tu atmosfera musiała ich po prostu - uziemić.
      • neandertalski errata 07.07.08, 10:45
        aj kurde miałem jeszcze polecić - grali po TCIOF - niemiecką grupę o
        swojsko brzmiącej nazwie: Urlaub in Polen, grają prawie tak
        psychodelicznie jak się nazywają ;-)
        • grimsrund Re: errata 07.07.08, 19:50
          No ślicznie, tylko czemu to wszystko tak daleko, się metaforycznie zapytam :((
        • carmody Re: errata 08.07.08, 02:17
          Eeej! dzięki! Pewnie mam śmietnik w głowie okrutny po openerze srołpenerze, ale
          mocno fajny ten Urlaub In Polen. Naprawdę! Kawałek "Wanderlust" to jest genialny
          nawet.

          Z wielką chęcią zobaczyłbym ich lajw.
          • neandertalski przy tzw. okazji 08.07.08, 09:58
            Urlaub in Polen sprawia wrażenie naprawdę poważne, to muszę przyznać.
            a tak przy okazji, a propo "polskich" akcentów - grzebałem dziś
            szukając informacji o festiwalu rock am fluss, który ma być w
            sierpniu w Dreźnie - widziałem na stronie Chikinki-uf, że mą tam
            grac i chciałem zobaczyć co to za festiwal, no i coś-nie-coś
            znalazłem. niezłe jaja, okazuje się, ze Dreźnie działa zespół pod
            nazwą JARUZELSKIZ, prowadzony żelazną ręką Henry General Wojcik
            Jaruzelskiego już od sześciu lat. pojęcia nie mam co to za klimaty
            ale zaproszenie na okręt flagowy w postaci wspaniałego czerwonego
            Mercedes Benz Synthesizer brzmi zachęcająco ;-)
            zdaje się, ze jakiś rodak w Dreźnie coś rzeźbi w parapetach?
            co do odległości, prawdę mówiąc dla mnie opener w Gdyni to jest
            dopiero historia za górami, za lasami... z kolei nie bez satysfakcji
            odkrywam, że po niemieckiej stronie w mojej okolicy dzieje się
            naprawdę dużo i stąd tak wołam tu trochę na puszczy, bo w sumie jak
            ktoś mieszka w południowo zachodniej Polsce - to chyba też miałby
            nie całkiem daleko, jeżeli oczywiście interesowałoby to kogo, skoro
            do Pragi można to można i tak trochę na zachód. tym bardziej, ze z
            tego co widzę ceny biletów nie są specjalnie zabójcze, zwłaszcza
            przy dzisiejszym kursie euro. poza tym w rejonie mojej wiochy po
            polskiej stronie to strach się bać, jak nie dioda elektroda, to
            zakopałer czy inna justyna steczkowska... brrrrr
            przy okazji więc wrzucam, tak trochę w ciemno:
            JARUSELSKIZ aus Dresden
            Seit mittlerweile sechs Jahren führt General Jaruselski diese Band
            mit eiserner Hand, und auch der Rest der Truppe ist bereits mit
            hohen Dienstgraden dekoriert. Major Naumann (drums), Oberst Fuchs
            (bass), sowie Generalmajor Hübel (E-Gitarre) sind anerkannte
            Feldherren auf ihrem Gebiet und fürchten keine Takt- und Tonart.
            Wieder auf Heimaturlaub in Dresden, wollen sie ihre R'n'B Kracher im
            alten Glanz abfeuern, aber auch den aktuellen Südsee-Hit "Zwei
            Segel" zum Besten geben. Henry General Wojcik Jaruselski lädt dazu
            an das Flaggschiff der Band, seinen herrlichen roten Mercedes-Benz
            Synthesizer.
            www.rockamfluss.de/
            www.jaruselskiz.de/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka