timoszyk
02.12.08, 18:20
O ile rozumiem idee wyrazona w tym artykule, to na skutek zmian klimatycznych
siedziby gatunkow przemieszczaja sie. Wiec zurawi nie bylo, teraz bywaja, a
jutro moze znow ich nie byc. Czy sie myle? Czy zjawisko takie obserwowalne
jest tylko teraz, czy kiedys tez tak bylo?
Jesli poslugujemy sie nauka, to powinnismy byc w miare scisli.
Co wiec oznacza wzrost temperatury w ostatnim stuleciu o 0,74C? Sprawa nie
jest oczywista, bo nie wiem jak te wielkosc otrzymano. Czy ma to byc roznica
pomiedzy temperatura w roku 1907 i 2007?
Jaki jest blad tych obliczen? Takie bledy musi szacowac kazdy student
zaliczajacy najbardziej marne laboratorium.
Jesli sie otrzyma takie wzrosty, czy tez spadki temperatur dla kolejnych
stuleci, to latwo obliczyc ich odchylenie standardowe, czy tez wariancje.
Jakie ono jest? Jak sie ten "skok" o 0,74C ma do wyzej wymienionego odchylenia
standardowego?
Autor artykulu zacheca do dyskusji. Ma okazje odpowiedziec na moje pytania,
ale prawde mowiac watpie, by sie tak stalo. Ekolodzy traktuje swe poglady
raczej jak religijne dogmaty i dyskusji nie lubia.
Waclaw Timoszyk
POLSKA POTRZEBUJE TYLKO JEDNEGO PRAWA - PPRAWA DO REFERENDUM
1. Kazda nowa ustawa moze byc w referendum odrzucona.
2. Kazdy zgloszony przez obywateli projekt ustawy po weryfikacji przez biuro
legislacyjne moze byc przyjety w referendum i stac sie prawem.