exman
10.07.09, 10:41
Koncert, po którym pozostał smak opuncji, mascaliny i tequilli. Choć
jak na ten rodzaj muzy, to za mało kontaktu z publicznością, co
jednak absolutnie nie przeszkodziło mi w harcach. Wejścia dęciaków
zrywały mi sombrero.
www.rozrywka.wszczecinie.pl/0,16045,relacje_i_fotorelacje,0,2,15065,0