29.01.13, 11:49
Witam mam 2 dzieci choc przez ostanie 18 miesiecy dzieci byly u mojego ojca poniewaz u corka zachorowala a opieka spoleczna powiedziala ze moze ja z mezem cos zrobilam wiadomo ze jestesmy normalnymi ludzmi nigdy w zyciu nie zrobilabym nic dziecku jeszcze zycie jej uratowalam ale na szczescie horror sie skonczyl mamy dzieci przy sobie ale jak die okazalo jestem w ciazy maz namawia mnie na aborcje nie wiem co mam robic weszlam wczoraj na pewien internet i plakalam strasznie nie potrafie.........maz grozi ze odejdzie boje sie ze nie dam samej rady. Prosze doradzcie mi
Obserwuj wątek
    • ew.a23 Re: aborcja 29.01.13, 12:31
      Witaj,
      Dobrze, że tu trafiłaśsmile
      Chcę Ci powiedziec, że mnie też kiedyś mężczyzna nakłonił do aborcji.Posłuchałam go. A Ty masz jeszcze wybór. Do dziś, a minęło 20 lat, nie mogę sobie wybaczyć, że go posłuchałam.Aborcja jest morderstwem, malutkiego, bezbronnego Dziecka, które już JEST i boi się tego, że to zrobisz. Po aborcji, do końca życia będziesz miała żal do siebie, że uległaś, do męża, że Cię zawiódł, nie wsparł.Każdego dnia będziesz o Tym Dziecku mysleć. Serce będzie Ci krwawić z tęsknoty i bólu za TYM Dzieckiem.Wiesz jak trudno wybaczyć później sobie, że się uległo, nie walczyło o zycie swojego Dziecka.
      Groźby męża, że odejdzie, są szantażem i popełnisz wielki błąd jesli Mu ulegniesz.On później być może nie będzie cierpiał, ale Ty - bardzo.
      Błagam, nie rób tegosad(( Aborcja jest najgorszym rozwiązaniem.Uwierz mi.
      Wierze, że masz w sobie tyle siły, aby powalczyć o życie dla Twojego Dziecka.Nie załamuj się, nie płacz. Dasz radęsmile
      Napisz coś więcej o swojej sytuacji, jak możemy Ci pomóc.Może materialnie?
      Pozdrawiam
      • kosteczka8 Re: aborcja 29.01.13, 21:29
        Jestem za granica placze znow nie chce tego zrobic ale tez rozmawialam z moimi bliskimi i doradxili ze w mojej sytuacji bedzie tak najlepiej chodxi tu o moje dzieci i jaka mielismy sytuacje Wiem juz ze bede tego strasznie zalowac wiem tez ze kazdej sekundy bede myslami z moim dzieciatkiem strasznie to ciezkie nigdy w zyciu nie pomyslalabym nawet o aborcji a teraz mysle sad
        • zina1979 Re: aborcja 30.01.13, 02:10
          nie wiem jaka jest twoja sytuacja ale powiem ci jedno jeżeli usuniesz dziecko to możesz zapomnieć o swoim normalnym życiu, juz nie będziesz ta osobą którą jesteś. Mam koleżankę która gdy zaszła w ciąże chciała się pozbyć problemu, piła paliła ćpała niestety nie poroniła, lecz w szóstym miesiącu gdy okazało sie że chce miec te dziecko to dziecko nie nadawało się do życia i trzeba było usunąć ciążę. Minęło 5 lat a dziewczyna nie potrafi zapomnieć co zrobiła swojemu dziecku. Jesteś już matką i wiesz ile dzieci potrafią wnieśc szczęścia w nasze życie więc proszę nie rób krzywdy zwłaszcza sobie.
        • ew.a23 Re: aborcja 30.01.13, 09:56
          Błagam, zastanów się jeszcze. Zawsze jest jakieś rozwiązanie. Jesli nie jesteś w stanie wychowywać Dziecka, możesz Go oddać do adopcji. Czasem nasi bliscy są niestety złymi doradcami. Oni nie będą cierpieć. Czasem wydaje się nam, że w naszej sytuacji aborcja jest najlepszym rozwiązaniem, ale potem się okazuje, że popełnilismy straszny błąd, którego nie da się naprawić, bo zginęło Dziecko, nasze Dziecko. Ono jest częścią Ciebie i jeśli Go powolisz zabić, zabijesz część siebie. To Ty jesteś Jego Matką i tak naprawdę do Ciebie należy decyzja.Tym bardziej,że zdajesz sobie sprawę z tego, ze będziesz cierpieć i żałować do końca życia. I tu się nie mylisz, ale mylisz się mysląc, ze aborcja jest najlepszym rozwiązaniem, jest najgorszym z najgorszych. Później nie chce się żyć. Świadomość zamordowania swojego Dziecka jest dla Matki niewyobrażalnym ciężarem nie do udźwignięcia przez całe życie. Jesli nie widziałaś jeszcze abortowanych dzieci, to koniecznie zobacz nim podejmiesz ostateczną decyzję ( w necie jest takich zdjęć mnóstwo). Jeszcze raz na koniec proszę, nie rób tego. Nie skazuj Swojego Dziecka na śmierć.Ono żyje i pragnie się narodzić. Ono już Cię kocha.Ale jest malutkie i bezbronne i samo nie może się obronić przed śmiercią.
          Pozdrawiam serdecznie
          • kosteczka8 Re: aborcja 30.01.13, 15:03
            Boze jest tak ciezko czytajac pani odp placze znow nie wiem jak to bedzie ide w poniedzialek do lekarza ale tylko na wizyte Zawsze pragnelam dzieci i mam i naprawde prosze mi wierzyc nie chcechce zabic mojego malenstwa juz mowie do niego naprawde nigdy w zyciu nie pomyslalabym o o aborcji nie potrafilabym tez dziecka pddac do adopcji przywiazalabym sie tylko chociaz wi ze to lepsze rozwiazaniesad
            • ew.a23 Re: aborcja 31.01.13, 08:36
              Czy masz choć jedną osobę, z którą mogłabyś porozmawiać, która by Cię wsparła i przekonała, że warto zawalczyć o życie Twojego Dziecka? Może potrzebny jest Ktoś, kto by Ci pomógł, podbudował, dodał wiary, że dasz radę.Powtórzę jeszcze to co wczesniej już pisałam, to Ty jesteś Mamą Tego Dziecka i jeśli chcesz urodzić, to nikt nie ma prawa zmusić Cię do aborcji. Zmuszanie kobiety do aborcji jest przestępstwem. Nawe jeśli Twoja sytuacja jest beznadziejna ( a wierzę, że nie jest), to zawsze znajdzie się inne rozwiązanie niż aborcja. Pozwól sobie pomóc smile Gdybyś chciała pogadać szczerze, to napisz do mnie
              ew.a23@gazeta.pl
              • mamaanieli Re: aborcja 31.01.13, 19:24

                Twoje dziecko już żyje. I MUSISZ o nie walczyć! poza tym prawo stoi po Twojej stronie! zabicia dziecka nawet nie bierz pod uwagę. dasz radę. my ci mozemy pomóc. w realu też są ludzie, którzy pomogą. nie poddawa sie.
    • wiesia140 Re: aborcja 05.02.13, 17:50
      kochana aborcja nie uratuje małżeństwa , tu nie masz się , co łudzić, nie wiem , gdzie mieszkasz , ale ta na pewno jest jakieś wsparcie dla rodzin
      • wiesia140 Re: aborcja 06.02.13, 11:35
        napisz gdzie mieszkasz ...
        • kosteczka8 Re: aborcja 06.02.13, 12:51
          W angli
    • kosteczka8 Re: aborcja 07.02.13, 12:58
      Wiem zdaje sobie chyba z tego sprawe pisze chyba bo sama wiesz ze jest to strasznie ciezkie juz mi ciezko widzac kobiety w ciaxy moja bluska kokezanka jest w ciazy i juz jej zazdroszcze marzy mi sie tuluc moje malenstwo calowac ale man naprawde niezbyt dobra sytuacje dopiero co odzyskalam moje dzieci bede zaliwac do konca moich dni Bog mnie jeszcze pokaze zdaje sovie z tego sprawe ale musze byc jeszcze mama dla moich 2 pociech nie wiem jak dam rade psychicznie


      • twoj_aniol_stroz Re: aborcja 07.02.13, 13:06
        Dasz radę! To nie jest tak, że zostaniesz sama z problemem - tu dziewczyny już nie raz pomogły materialnie, Tobie też pomogą! A jeśli juz teraz cierpisz na widok brzuszka, juz teraz chcesz tulić tego malucha to Ty naprawdę bardzo ciężko odchorujesz tę aborcję!
        Piszesz, że dopiero odzyskałaś dzieci - a masz pewność, że ich nie stracisz jeśli się załamiesz psychicznie po aborcji? To naprawdę nie działa na zasadzie przycisku "cofnij" w komputerze!
    • wiesia140 Re: List warty przeczytania! 07.02.13, 18:15
      Kostko to nie tak!!!
      To nie Bóg karze to my sami się karzemy odrzucając Jego Miłość , wejdź tu polemi.co.uk/poradniki/ciaza-porod-w-wielkiej-brytanii/zapomogi-dla-kobiet-ciezarnych-w-szkocji-anglii-irlandii-polnocnej-walii-487

      www.hli.org/
      www.uklifeleague.com/
    • kosteczka8 Re: aborcja 07.02.13, 20:24
      Boje sie wszystkiego finansowo juz mamy dlugi a co dopiero pozniej jesli zostawie meza to nue wiem czy dam rade sama dopiero od 2 miesiecy niespelna znow jestem z dziecmi. Dzis juz dostalam poczra certyfikat aborcji w przyszly wtorek ide na usg potwierdzic ciazy i wtedy podejme ostateczna decyzje jestem w rozterce moje kochane dziecko czytajac list ktory mi wyslalas wylam jak bobr
    • 44ab Re: aborcja 09.02.13, 20:53
      Proszę Cię, nie rób tego, będziesz żałować całe zycie, nie zaznasz spokoju. Poczytaj sobie w internecie o syndromie postaborcyjnym, w każdej kobiecie po aborcji wczesniej czy później ogromna rozpacz, cierpienie smutek. Możesz mieć problemy ze zdrowiem. Chcesz się skazywać na takie cierpienie na całe życie? Znienawidzilabyś męża za to, że Cię namówił na zabicie dziecka. A swoją drogą, czy wiesz, że namawianie do aborcji jest karalne?Przypomnij o tym mężowi. Jeśli Twoje dziecko ma już 3 tygodnie to bije mu już serduszko...
    • harier2 Re: aborcja 11.02.13, 16:29
      Witaj! Ja zrobiłem to co nie powinienem tzn.dałem pieniądze kobiecie...czyli przyzwolenie, bo jak to inaczej ująć...a ona to zrobiła...Nie masz pojęcia jak tego żałuję, czuje się jakbym to ja zabił niewinną istotę przecież to było moje dziecko!!! chyba nie jestem człowiekiem jestem zwyklym bydlenciem.... ,jak mogłem tak postąpić!!!? a myslalem ze to drobiazg i zaraz będzie po problemie,nieprawda, sam siebie nie poznaje nie nawidzę wierz mi, nie wiem co się ze mną dzieje,chyba oszaleje,mam myśli samobójecze,to jest masakra!!! Chcem Cię przestrzec przed tym błędem,ustrzec Cię,do konca zycia tego nie zapomnisz i ty i on jesli to zrobicie!!! to jest strasze nie miałem o tym zielonego pojęcia, bedziesz strasznie tego zalowac i on tez...nawet nie wiesz jak bardzo!!! może chociaż tyle mogę zrobić...sobie już nie pomogę...sad
      • kosteczka8 Re: aborcja 20.02.13, 17:44
        To juz jutro boje sie straszniesadale musze myslec o mojej dwojce
        • 4urszula444 Re: aborcja 20.02.13, 18:15
          też mam 2 dzieci, trzecie zabiłam, tłumaczyłam sobie , że to dla dobra tych które żyją, więcej im pomogę , mam obowiązek dobrze się nimi zająć... itd, że nie damy sobie rady finansowo, ze ja nie dam rady fizycznie i psychicznie, że dziecko może być chore ( mam 44 lata), ze wstyd w tym wieku i jeszcze tyle innych powodów widziałam , które straciły cała swoją wagę po zabiegu.... teraz czuję, wiem że nic nie jest ważniejsze od tego, że to było moje dziecko, które kochałam, tylko nie dopuściłam do siebie tych uczuć, ze strachu, słabości, w sumie to nie ważne już dlaczego.
          stało się i żadna siła tego nie zmieni, a uwierz oddałabym życie żeby to dziecko żyło! Ty masz jeszcze czas - nie bój się! człowiek zawsze da radę, jeśli sobie tak postanowi i opowie się po dobrej stronie mocy, wina, poczucie złą jest ogromną i niszczącą siłą, zachwieje się Twoja psychika, twoje poczucie godności, odczujesz do siebie złość i ten wszechogarniający żal.... nie straszę Cię tylko dzielę się z tym co czuję ( zabieg prawie 2 tygodnie temu) przemyśl wszystko, porozmawiaj z mężem, z mamą z przyjaciółką, popatrz na starsze Twoje dzieci - to będzie ich brat albo siostra, czy możesz ich tego pozbawiać?
          Masz jeszcze wybór, wybierz tak abyś kiedyś nie powtórzyła za mną : to moja największa tragedia życiowa, największy upadek i największa wina. Trudno z tym żyć dalej. Poczytaj wypowiedzi innych, które to przechodzą i pomyśl co wybierasz. Wybierz życie to zawsze się opłaca. Modlę się za Twój dobry wybór....
        • ew.a23 Re: aborcja 20.02.13, 18:18
          Wiem, że masz trudną sytuacjęsad Ale czy naprawdę nie lepiej donosić ciążę, urodzić Dziecko i ewentualnie oddać do adopcji niż Je...zabić??? Zastanów się jeszcze, pomyśl póki nie będzie za późno.
          Pozdrawiam
    • kosteczka8 Re: aborcja 21.02.13, 05:16
      Czuje smutek zal pustke robie najwiekszy blad w swoim zyciu ale naprawde musze myslec o moich dzieciach syn odkad wrocil znowu do nas zmienil sie na plus ale zadaje jeszcze czasami pytania ktore bola mysli czasami ze chce go zostawic musze nad popracowac. Musze naprawde zajac sie teraz ta dwojka.Odezwe sie za jakis czas dziekuje wszystkim
    • kosteczka8 Re: aborcja 21.02.13, 22:31
      Juz po......... Zostala pustka i zal
    • ew.a23 Re: aborcja 22.02.13, 13:49
      +
    • atramentc Re: aborcja 24.02.13, 10:31
      odpisałam Tobie , od milena969@wp.pl
      otrzymałas wiadomość??
      • kosteczka8 Re: aborcja 24.02.13, 10:41
        Niestety nic sprawdze jeszcze raz..... Dzis miala sen snil mi sie chlopczyk....
        • atramentc Re: aborcja 24.02.13, 11:18
          wyslałam ale wróciło, że nie można wysłac wiadomości. Masz chyba nieaktywną pocztę.
          • kosteczka8 Re: aborcja 24.02.13, 11:42
            Wyslij prosze emaila na magdakost@o2.pl
    • kosteczka8 Re: aborcja 25.02.13, 10:48
      Wszyscy mieliscie racje po aborcji czlowiek nie jest ten sam dopiero minelo pare dni od mojej aborcji a jest bardzo ciezko.Placze kiedy maz dzieci nie widza mysle caly czas o tym co zrobilam gdzie teraz jest moje malenstwo Ja siedze na sofie a malenstwo....... Przykro mi ale bede pamietac o nim cale moje zycie a pewnego dnia sie z nim spotkam i mam nadzieje ze mi przebaczy przedwczoraj mialam sen mialam slicznego chlopczyka usmiechal sie mial ciemne wloski az nagle ktos mi go porwal.......
      • reniatoja Re: aborcja 01.03.13, 09:34
        Jezu, to jest straszne. Czasem to forum przegrywa walkę o życie człowieka. tak jak w Twoim przypadku. Cały ten wątek jest okropnie przygnębiający, dziewczyny próbują Cię ratować, Ty nie chcesz tego robić, a jednak się nie udaje i wszyscy wrecz na zywo, krok po kroku sledzą krótką przegraną historie Twojego dziecka, az do tego ostatniego postu, ze już po... I potem, że mialy rację. Jakie to strasznie smutne.

        Może następnym razem uda sie KOGOŚ uratować.

        Nie załam się, musisz życ i wyjsć na prostą, trzymaj się.
    • kosteczka8 Re: aborcja 21.03.13, 10:28
      Dzisiaj jest miesiac jak zabilam moje dzieckosad.
    • kosteczka8 Re: aborcja 25.03.13, 14:56
      Dzisiaj mam smutny dzien.Dalej mysle i mysle....Juz za miesiac ide na cmentarz pozegnac sie po raz ostatni i przeprosic.
      • mojaada Re: aborcja 22.08.13, 21:07
        Zal mi ciebie kosteczka, wiem co czujesz, to okropne ze najblizsza nam osoba potrafi nas tak szantazowac...jak zyc z takim czlowiekiem ktory straszy ze jak czegos sie nie zrobi to odejdzie. Mam nadzieje z dajesz rade i sobie przebaczysz oraz mezowi. Pozrdrawiam.
        • kosteczka8 Re: aborcja 23.08.13, 17:44
          Jakos daje rade dziekuje.Choc minelo 6 miesiecy,od zabicia mojego dziecka,rozpacz nadal trwa.Jest mi ciezko i bedzie do konca moich dni.
          • mojaada Re: aborcja 23.08.13, 20:27
            napisz do mnie na gazetowy chcialabym pogadac na mojaada@gazeta.pl
    • ania19577 Re: aborcja 21.06.14, 18:44
      Nie pddawaj sie aborcji,nie sluchaj swojej mamy i meza to nie oni beda pozniej cierpiec tylko Ty,dziecko jest darem od Boga jest cudem,znam przypadek gdzie osoba ktora w ostatniej chwili przed zabiegiem rozmyslila sie i nie usunela ciazy bylo to wiele lat temu a dzisiaj jest to najukochansze jej dziecko bardzo madre z ktorego jest dumna,kazda matka chcialaby by miec takie dziecko.Dlatego prosze Cie nie rob tego a zobaczysz wszysko sie ulozy i kiedys bedziesz szczesliwa ze nie zrobilas tego uwierz w to co pisze.
      Pozdrawiam Cie serdecznie i bede sie za Ciebie i Twoje malenstwo modlic aby sie wszystko ulozylo szczesliwie
      • mmk9 Re: aborcja 23.06.14, 08:44
        Aniu, tam była data i jeszcze inne posty oprócz założycielskiego. Nie masz czasu przeczytać, jaka jest sytuacja, daruj sobie dobre rady.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka