13.08.13, 17:17
Mój przypadek z aborcją jest trochę inny.Sama wychowywałam syna który miał 1,5 roku. Po nie udanym związku poznałam chłopaka.Aborcji dokonałam 4 lata temu. Zaszłam w ciążę z chłopakiem z którym znałam się zaledwie 3 miesiące i żadne z nas nie było pewne czy ten związek ma sens. Gdy dowiedziałam się że to na pewno ciąża, razem podjliśmy decyzję żeby udać się do lekarza. Nie wiem skąd znalazł lekarza,jak o tym rozmawiał z nim. Pojechaliśmy na pierwszą wizytę i podjęłam decyzję że zrobię to. Za dwa dni miał odbyć się zabieg a ja nie wiedziałam co robić lecz z obawy o to że znów bedę wychowywać samotnie dziecko, pojechałam do lekarza i zrobiłam to. Jestem z nim do dnia dzisiejszego i nie wiem jakim cudem! Kochamy się za zabój,a on tak samo przeżywa utratę dziecka jak ja! Jest na prawdę dobrym człowiekiem i mówi że żałuje tego każdego dnia. I jestem przekonana że gdybyśmy wiedzieli że tak potoczą się nasze losy nigdy byśmy tego nie zrobili!! Po aborcji mam problemy ze zdrowiem, spadłam moja wartość, myśle o tym ciągle, a najbardziej przeraża mnie myśl o następnym dziecku!! Nie chcę mieć dzieci już nigdy. Miewam koszmary,śnią mi się małe dzieci. Strasznie odbiło się to na mojej psychice a Bóg mnie za to karze i będzie karał do końca życia!!
Obserwuj wątek
    • nordynka1 Re: Ból:-( 13.08.13, 22:32
      Marto
      chciałam napisać Ci dwie rzeczy: pierwszą taką że są terapie dla osób po aborcji - dzięki którym kobieta i jej rodzina ma szanse dojść do siebie i nauczyć się żyć, tu możesz dowiedzieć się gdzie najbliżej Ciebie można znaleźć taką pomoc - akurat ja znam w tej materii teren Trójmiasta, innych miast nie, ale dziewczyny znają, są tez tu takie babki które to przeszły - pewnie chętnie napiszą

      druga rzecz to ta, że to ogromne cierpienie to nie kara boska - to jedynie konsekwencja ludzkiego wyboru, podobnie jak np gdy dziecko ostrzegane przez rodziców i tak łapie za gorące żelazko - oparzenie jest konsekwencją czynu, nie rodzicielską karą

      i jeszcze trzecia - jest mi bardzo przykro Marto sad i współczuje Ci
    • mandarynkagda Re: Ból:-( 13.08.13, 22:49
      A widzisz a ja sie zastanawiam nad aborcja, ale jestem sama w tym zyciu i przez cala ciąże czeka mnie samotność
      • mojaada Re: Ból:-( 13.08.13, 23:22
        Wspolczuje, ja tez sie balam miec dzieci, przeszlam po aborcji 2 poronienia, myslalam ze juz nie uda mi sie zostac mama po raz kolejny, ale udalo sie choc bylo ciezko. Bog cie nie karze, wyspowiadaj sie zaufaj, nie boj sie mieć dzieci.
      • ponure_doswiadczenie Re: Ból:-(Do mandarynkagda 14.08.13, 09:31
        , jeśli jesteś z Trójmiasta, to mogę ci pomóc w kompletowaniu wyprawki, załatwieniu wszystkiego dla przyszłej dzidzi jak najmniejszym kosztem. Tylko proszę wstrzymaj się z tą decyzją, bo jest nieodwracalna i nie jest ratunkiem dla kobiet, przynajmniej nie dla tych wrażliwych. Wcale nie musisz być sama w tej ciąży. Ja chętnie pomogę. jeśli chcesz pogadać to odezwij się na ponure_doswiadczenie@gazeta.pl
    • ponure_doswiadczenie Re: Ból:-( 14.08.13, 09:34
      Bardzo ci współczuję przeżywania tego bólu.Wierzę, że uda ci się dojść do siebie..Z pomocą dobrego psychologa na pewno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka