marta222163
13.08.13, 17:17
Mój przypadek z aborcją jest trochę inny.Sama wychowywałam syna który miał 1,5 roku. Po nie udanym związku poznałam chłopaka.Aborcji dokonałam 4 lata temu. Zaszłam w ciążę z chłopakiem z którym znałam się zaledwie 3 miesiące i żadne z nas nie było pewne czy ten związek ma sens. Gdy dowiedziałam się że to na pewno ciąża, razem podjliśmy decyzję żeby udać się do lekarza. Nie wiem skąd znalazł lekarza,jak o tym rozmawiał z nim. Pojechaliśmy na pierwszą wizytę i podjęłam decyzję że zrobię to. Za dwa dni miał odbyć się zabieg a ja nie wiedziałam co robić lecz z obawy o to że znów bedę wychowywać samotnie dziecko, pojechałam do lekarza i zrobiłam to. Jestem z nim do dnia dzisiejszego i nie wiem jakim cudem! Kochamy się za zabój,a on tak samo przeżywa utratę dziecka jak ja! Jest na prawdę dobrym człowiekiem i mówi że żałuje tego każdego dnia. I jestem przekonana że gdybyśmy wiedzieli że tak potoczą się nasze losy nigdy byśmy tego nie zrobili!! Po aborcji mam problemy ze zdrowiem, spadłam moja wartość, myśle o tym ciągle, a najbardziej przeraża mnie myśl o następnym dziecku!! Nie chcę mieć dzieci już nigdy. Miewam koszmary,śnią mi się małe dzieci. Strasznie odbiło się to na mojej psychice a Bóg mnie za to karze i będzie karał do końca życia!!