01.03.05, 12:54
Powracam tu... Mam grype...Moj ex jest na szkoleniu w Wawie.Nie mamy
kontaktu.Ma nowa dziewczyne.Boze jak ja zaluje straty malenstwa.Coraz gorzej
ze mna.Antydepresanty tylko stlumiaja smutek.Nie chce mi sie
nic..Kompletnie.Od 3 dni nic nie robię.Praca uciekla mi sprzed nosa przez
mojego bylego..nie mam dziecka..i zaden,ale to zaden facet mnie nie
interesuje.Daje kosza kazdemu,a najpierw robie nadzieje.Bezsensu.Chce moje
zycie spowrotem!!! Mje dziecko i chlopaka.
Obserwuj wątek
    • kimono24 Re: ..... 01.03.05, 14:25
      ja tez mam dzis dola

      moja rowiesnica, przyjaciolka z podstawowki jeszcze zadzwonila dzis rano ze
      jest w 7 tygodniu, i ze strasznie sie cieszy
      chce zbeym byla swiadkiem na slubie
      nie wiem czy tez mam byc matka chrzestna ...
      moj kolega wczoraj mi powiedzial ze jego dziewczyna tez sie spodziewa
      i ze to super itd

      a ja mam ochote krzyczec i mowic: kurcze ja to przyzwalam, wiem jak to jest
      nie mowcie mi o tym prosze

      w zyciu osobistym w odroznieniu od Nat rozowo - praca, mezczyzna itd
      wszystko sie uklada, niczego nie brakuje
      ale kogos ... tak i to bardzo

      kazdego ranka przychodzac do pracy utwierdzam sie w przekonaniu ze rzeczywiscie
      to nie bylby dobry czas
      ale z drugiej strony - na rzecz czego zrezygnowalam z bycia mama ...
      doberj pracy i duzek kasy
      wlasnych potrzeb
      wlasnej niedojrzalosci ...

      m
      • olivie Re: ..... 02.03.05, 00:02
        Wiecie, mną też trzęsie, jak słyszę o maleńkich dzieciach albo, że jakaś
        dziewczyna jest w ciąży. Niby sama tego chciałam, jasne, ale to mimo wszystko
        boli. Jak sobie wtedy pomyślę, że i ja mogłabym mieć takie małe bobo, a tak,
        nawet go nie zobaczę, to mi się strasznie smutno robi, powiedziałabym wręcz
        płaczliwie...
    • smutna44 Re: ..... 02.03.05, 09:05
      Bardzo mnie poruszyło to, o czym piszecie... Pozwólcie, że ja, jako Wasza
      duuużo starsza koleżanka po przejściach spróbuje powiedzieć Wam tak :
      - nie zróbmy tego już nigdy więcej, zawsze wybierajmy miłość do dziecka
      - powiedzmy naszym utraconym dzieciom, że je przepraszamy i prosimy o wybaczenie
      - jeżeli to możliwe, mówcie o szacunku do nienarodzonych dzieci
      - nie załamujmy się, możemy zło zamienić w dobro
      Pamiętajcie : jesteście ludźmi, którzy popełnili zły czyn, ale to nie znaczy,
      że jesteście złe, wręcz przeciwnie.
      To co dobre w słabości się doskonali...
      Pozdrawiam gorąco...
      • jol5.po Re: ..... 02.03.05, 11:35
        "błogosławienie, którzy płaczą i się smucą, albowiem oni będą pocieszeni" - jakos tak leci w VIII błogosławieństwach (Mateusz, r.5) - to o Was
        • kimono24 Re: ..... 02.03.05, 12:12
          teraz juz w nic takiego nie chce mi sie wierzyc
          jestem o krok od myslenia Blanki czy jak jej tam bylo

          DLACZEGO NIBY MIALABYM TERAZ MOC MIEC DZIECKO ...
          JAKIM PRAWEM ... PO CO
          ZABILAM JEDNO

          m
      • kizdam47 Re: ..... 02.03.05, 13:59
        Masz racje, Smutna. Z jednej strony jest to bez sensu, takie rozwazanie co by
        było gdyby...Z drugiej jednak chwilami przejmuje mnie taki przeogromny smutek,
        jak wczoraj zaraz po wyjściu od psychiatry. Najpierw mu powiedziałam, że jest
        lepiej, a zaraz po wyjściu na ulice miałam ochopte biec do niego z powrotem i
        pytać, co mam zrobic i jak życ, by naprawić, to co zrobiłam. Ale choćbym nie
        wiem co robiła jest to nieodwracalne.
        Wierzę, ze mój aniołek w niebie przytula się do lepszej matki niz ja.
        Bo o tym, że mnie strzeze i czuwa nade mna nie śmiem nawet marzyć...
        • smutna44 Re: ..... 02.03.05, 14:45
          Najgorze grzechy jak śnieg wybieleja.. Wierzcie, tak jest naprawdę...

          Ja jestem już kilkanaście lat po aborcji, ale pamiętam, jak bardzo
          cierpiałam... Skręcało mnie, chciałam się nawet zabić, ale powstrzymywała mnie
          myśl o rodzicach. Nie chciałam ich dobijać...

          Moje przemyślenia to efekt długiej pracy nad sobą i dzielę się z Wami...
          Postanowiłam całym swoim życiem czynić dobro. Pojednałam się z Bogiem...Po
          wielu latach...On dał mi nowe życie i wiarę w siebie.
          Myślę sobie jeszcze, że kiedyś, gdy będę miała więcej czasu zaangażuję się w
          jakimś ruchu pro-life...
          Przeczytajcie orędzie Papieża do kobiet po aborcji, może jest gdzieś w
          necie...Poszukam i ja..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka