Dodaj do ulubionych

Modlitwa nienarodzonego dziecka

01.06.07, 22:24
Modlitwa nienarodzonego Dziecka


Mamo, dzisiaj mnie zabiłaś

powiedz, obchodzi Cię to co zrobiłaś?

Dlaczego w takiej chwili mnie zostawiłaś?

Mam tyle pytań do Ciebie

ale ty uważasz , że moje miejsce jest w niebie

Dlaczego mnie nigdy nie kochałaś

Dlaczego mi życie odebrałaś?

Nie miałaś prawa mi życia odbierać

Mimo tego że mi je dałaś

Mamo ,,,

Nie wiem dlaczego tak wołam do Ciebie

będąc już tutaj, aniołkiem w niebie

Nie wiem dlaczego ale cierpiąc szlocham

Bo mamo... mamusiu

Tak bardzo Cię kocham

Tak bardzo chciałam żyć, z dziećmi sie bawić

Ale ty postanowiłaś się ze mną rozprawić

Chciałam cały świat zobaczyć

a ty zrobiłaś coś czego się nie da wybaczyć

zabrałaś mi szanse, jedną jedyną

nie chciałaś bym była Twoją dzieciną

Kiedy byłam w środku w, Tobie

tak myślałam o rodzinie sobie

Jak wyglądasz się zastanawiałam

Mamo... ja tak strasznie Cię zobaczyć chciałam

Mamo jak tak bardzo chciałam żyć

Marzyłam o tym by Twoim dzieckiem być



A kiedy poczułam te wielkie narzędzie na moim ciele

bałam się bardzo i zrozumiałam że coś złego się dzieje

Nie miałam pojęcia co robić mam

Myślałam o tym, że ty czuwasz gdzieś tam

Pomyliłam się

fakt...., ty tam byłaś

Ale nigdy bym nie pomyślała

że to ty wymyśliłaś

Nie mogę pojąć że ty - moja mama

tego właśnie chciałaś

Mamo , ja wciąż żyje i Cię obserwuje

łzy mi płyną i serce mnie kłuje

Tak bardzo chcę Cię zapytać ..

Dlaczego?

Przecież nie musiałaś tak wybierać...

Nie wiem czy chcesz żebym Ci wybaczyła

Ale wiem jedno ...

będę się za Ciebie modliła...
Obserwuj wątek
    • kizdam47 Re: Modlitwa nienarodzonego dziecka 02.06.07, 15:34
      Było już kilkakrotnie.
      Czy Ty chcesz komuś pomóc, czy go pogrążyć? Obstawiam to drugie.
      Ja się uodporniłam na przeróżne ataki, ale są tu osoby "świeżo" po, je to
      bardzo boli...Także zalecam nieco więcej wyczucia.
      • ppg7 Re: Modlitwa nienarodzonego dziecka 03.06.07, 23:18
        Jak takaś uodporniona to co ci przeszkadza ładny wierszyk, to żę było to nie
        znaczy że wszyscy to znają, niestety morderczyń przybywa
        • madzia1708 ppg7 04.06.07, 09:12
          kim jestes, zeby nazywać kogoś mordercą?
          i powiedz jaki jest cel wypisywania tutaj jakichś debilnych wierszyków?
          • skinny85 Re: ppg7 04.06.07, 09:49
            jestem swiezo "po"....i bez takich wierszykow nie potrafie sie pozbierac...w
            sumie to weszlam na to forum,mayslac,ze pomoge innym...ze opisujac swoja
            historie i swoj bol, swoja tesknote za Dzieckiem,ktorego sama nie
            chcialam....ze uratuje inne nienarodoze dzieci,ze choc jedna zagubiona matka po
            przeczytaniu moich zwierzen:postanowi,ze urodzi...
            ale weszlam tu rowniez dla siebie:szukajac wsparcia...
            po tym co przed chwila przeczytalam...chyba juz nie wejde na to forum.
            • anies821 skinny 04.06.07, 10:34
              Widzisz..tak to jest..zło świata poprostu. Musisz miec dystans inaczej nie da
              rady. forum jest otwarte i tu jest problem. Spójrz na tych,którzy chcą dobrze i
              nie przejmuj się. To że Karina wkleiła ten tekst to nic złego. Tak czuła. ktoś
              kto dokonał aborcji będzie rozumiał i będzie być moze płakał, bez terapii nie
              jest dobrze w ogóle być w necie,bo zawsze mozna na coś trafić co przypomni,
              zaboli itd.
              Nie zniechęcaj się, być moze ktoś będzie potrzebował Twojej rady..
        • kizdam47 Re: Modlitwa nienarodzonego dziecka 04.06.07, 13:48
          >Jak takaś uodporniona to co ci przeszkadza ładny wierszyk, to żę było to nie
          > znaczy że wszyscy to znają, niestety morderczyń przybywa

          Ano takam uodporniona.
          Wierszyk IMO ładny nie jest, ale to rzecz gustu.
          Natomiast fazami przybywa tych, które czują się Panem Bogiem i sędzią.

    • reniatoja rymy częstochowskie a nie ładny wierszyk 04.06.07, 14:29

      • karina235 Re: rymy częstochowskie a nie ładny wierszyk 04.06.07, 20:33
        Mnie samej takze forma wierszyka nie przypadla do gustu, a moze faktycznie
        chodzilo o to, zeby byl prosty (to wkoncu modlitwa dziecka) i nie ja jestem
        jego autorka. Nie jestem "uodporniona", cokolwiek by to znaczylo. I ja sie
        borykalam z ta trudna decyzja, ale jednak dokonalam pozytywnej decyzji (nie
        pisze dobrej czy zlej, zeby nie zostac posadzona o bycie fanatykiem lub
        przeciwnikiem). Wie o tym chociazby nati 1011, ktora bardzo mi pomogla i wiem,
        ze w razie jakis problemow lub zwatpien moge na nia liczyc. Tu nie chodzi tylko
        o wierszyk. Przeciez wszystkie, ktore zdecydowalyscie sie na krok aborcji
        chodzicie po ulicach i widzicie kobiety ciezarne, z wozkami lub malymi dziecmi,
        wlaczajac tv to samo, na dodatek programy poswiecone dzieciom. Przeciez nie
        mozecie w tej chwili nazwac kazdej matki z dzieckiem "uodporniona" tylko
        dlatego, ze jest matka i wazyla sie na przejscie obok was na ulicy z dzieckiem.
        Rozumiem, ze wczesniej nie zdawalyscie sobie sprawy co bedzie po.
        Borykajac sie z podjeciem decyzji o aborcji otrzymalam tutaj rozne rady, m.in.
        od ruki, ktora kazala mi jak naszybciej to zrobic zanim bedzie za pozno. Co
        sadzicie o tym, kto tu jest uodporniony? Nie bylo latwo, tym bardziej, ze
        mialam juz date aborcji (wlasciwie nadal jest aktualna - 11 czerwca). Ale tego
        nie zrobie, dam rade.
        Wiedzcie, ze zycie toczy sie dalej i na pewno spotka was wiele dobrego, pozwoli
        zapomniec o wydarzeniach z przeszlosci. A co do uodpornienia, to raczej wy
        powinniscie nad tym popracowac bo otacza was taki (czesto brutalny), a nie inny
        swiat.
        • reniatoja Re: rymy częstochowskie a nie ładny wierszyk 04.06.07, 20:50
          no dobrze, Kariono, załóżmy, ze chodziło Ci o dodanie otuchy kobietom po
          aborcji (nie każdy tu jest po aborcji) gdy zakłądalaś ten wątek. jednak nie
          wiem jak niby ten wierszyk (nie dosc, ze grafomański, to zatytułowany bez
          sensu - modlitwa to jest raczej do boga czy kogoś swiętego, a to jest moze
          bardziej list z nieba, czy list do matki, a nie modlitwa, no ale niewazne)
          miałby kogokolwiek podniesc na duchu - nie przebrnęłam przez całosc, bo mam
          alergię na takie rymowanki, o ile nie sa dowcipne, ale wyrywkowo rzuciłam okiem
          na pojedyncze wersy - same pretensje, oskarzenia tego dziecka, ze mnie zabilas,
          ze sie rozprawilas, się troche rozminęły Twoje intencje z treścią. Duzo lepiej
          by było, gdybyś, skoro chciałaś napisac coś budującego, napisała coś od siebie
          prozą, a nie wklejała to badziewie.

          Nikt nie wie co naprawdę myślą dzieci abortowane, nikt nie ma pojecia, czy list
          do matki, który by napisały przypominałby treścia chociaż jedno słowo z tego
          wierszyka. Ja np sądzę, ze byłby zupełnie inny. ZAupełnie inny. Lepiej pisać w
          swoim imieniu, a nie kogos, kto nie ma żadnych szans na sprawdzenie, że
          naprawdę tak czuje, myśli, że by sie pod tym podpisał, co tytuł sugeruje, ze
          jest jego przekazem, to nie fair, zarówno wobec tych dzieci jak i ich matek.
          • kizdam47 własciwie wszystko na ten temat Renatko:) 05.06.07, 09:25

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka