Moze nie powinnam tutaj pisać, ale jest mi źle. Zdradziłam męża w chwili
slabości... teraz mam skutek... jestem w ciązy... urodzić czy nie? Kolejne
pytanie. Mam jedno dziecko...
Pomóżcie.. najgorsze to ze nie wiem czy ojcem nienarodzonego malenstwa jest
moj maz, czy człowiek z którym przespałam sie raz i nicz do niego nie czuję (
fakt zabezpieczenie było, ale najpierw stosunek bez)...
Chciałabym urodzić..ale jak spojrze w oczy mezowi jesli to nie jego dziecko??
Pomóżcie mi

Pewnie zostane potępiona, ale takie sytuacje w zyciu sie zdarzaja i nie ja
pierwsza i nie ostatnia...
Okres miałam 6 maja, cykle zazwyczaj ok 28 dni, z mężem bez zabezpieczenia
kochałam sie 13 maja... FERALNY wypadek 27 maja... czy jest mozliwosc ze
ojcem mojego nienarodzonego maluszka jest mąż... poratujcie mnie bo sama nie
wim co myslec..