Dodaj do ulubionych

Moja przyjaciółka jest w ciąży :/

30.01.08, 21:02
Cześć uncertain
Moja przyjaciółka zaszła w ciąże (ma 15 lat).Ma też możliwość
usunięcia ów ciąży (legalnie) ,ponieważ była ona wynikiem
przestępstwa ...
Tylko waha się ...
Nie wiem co powinnam jej doradzić ...Jest jeszcze tylko tydzień
do 'namysłu'.
Jeżeli znalazłby się ktoś na tym forum (kulturalny i nie rzucający
wyzwiskami typu iż kobieta po aborcji to bestia i będzie się smażyć
w piekiełku po wsze czasy za zamordowanie z zimną krwią
nienarodzonego itp.) kto mógłby mi coś hm.. poradzić (tylko proszę
bez kwesti religijnych)...
Pozdrawiam.

Lenny.
Obserwuj wątek
    • anetta1980 Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 30.01.08, 22:38
      Wiesz co, może lepiej byłoby, gdyby urodziła i oddała do adopcji.
      Wiele bezdzietnych rodzin chce adoptować małe dzieci. A może zdarzyć
      sie tak, że w czasie tych 9 czy juz 8 miesięcy, albo jak ujrzy
      maleństwo to zapragnie mimo wszystko wychowac to dziecko. Może
      pomogą jej rodzice? Niech nie usuwa ciąży, bo na pewno znajdzie się
      ktoś kto zaadoptuje maleństwo i pokocha jak swoje. A jak ona juz
      teraz się waha to potem mogłaby mieć ogromne wyrzuty sumienia do
      końca życia.
      • oliwija Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 31.01.08, 08:34
        ja bym rozwazyła dwie kwestie
        1. usuniecie ciazy- jest wynikiem przestepstwa. Ona jesli urodzi
        będzie z nim sama . Dziecko nie bezie miało ojca, nawet
        biologicznego bo kimze jest ten ktoś kto zapłodnił matkę?
        2. rzeczywiście dochodzenie w ciazy do końca i oddanie do adopcji.
        Tylko czy Twoja koleżanka będzie w stanie to zrobi? czy to nie
        będzie dla niej gorsze od aborcji?
    • nati1011 Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 31.01.08, 10:28
      (tylko proszę
      > bez kwesti religijnych)...

      Ani ciąża nie jest wynikiem wiary, ani to nie jest forum religijne -
      wbrew twierdzeniu niektórych smile

      Po pierwsze - nie dajcie sobie wmówić, ze macie tylko tydzień czasu
      na decyzję. To czesta zagrywka lekarza, który chce postawić
      dziewczynę pod ścianą i wymusić decyzję o aborcji. Twoja
      przyjaciółka ma tyle czasu ile będzie potrzebować.
      2 sprawa - co na to rodzice? czy wogóle wiedzą? Dziewczyna jest
      nieletnia, aleprzede wszystkim 15 lat to naprawdę mało. Wiem, ze
      wtedy wydaje sie, że już cżłowiek jest dorosły - ale to nieprawda.
      Tak naprawe to dop[iero poczatek kszatąłtowania się charakteru,
      postaw życiowych, przekonań.... Io ile dwudziesto paro letnia
      kobieta ma już przeważnie ukształtowane poglądy na pewne sprawy, o
      tyle 15 latk adopiero ich szuka. Oczywiście sytuacja jest
      dramatyczna - 15 latka w naszej kulturze jest też słabo przygotowana
      do bycia matką (choć w wielu innych kulturach może byc już dzie
      iata mężatką). Jednak mimo wszystko donoszenie tej ciazy i urodzenie
      dziecka jest mniejszym dramatem, niż przerwanie ciąży. I tak nikt
      nie cofnie czasu i nie zlikwiduje tej ciąży. Ona juz jest.

      Dziewczyna się waha... Jeżłei teraz ktoś przekona ją do usunięcia
      ciazy, a ona jednak dojdzie do wniosku, ze to zbrodnia, to jak
      bedzie wyglądać jej dalsze życie? Dramatyczne poczucie winy do
      końca życia, od któergo nikt tak do końca nie będzie mógł jej
      uwolnić. Jeżeli urodzi to dziecko, bedzie jeszcze miała 2 wyjścia.
      Wychować je, lub oddać. 15 latki rodza dzieci. Wiele z nich je
      wychowuje - oczywiście z pomocą rodziców. Część jest adoptowanych
      przez rodziców i wychowuje się jak młodsze rodzeństwo matki, czesc
      trafia do adopcji(nie do domu dziecka!o ile nie zostaną porzucone).
      To nie są łatwe decyzje. Ale łątwiejsze niż późniejsza akceptacja
      dokonanej aborcji.
      Należy też pamietać, ze 15 latka dopiero dojrzewa płciowo. ciaża
      jest jednak procesem naturalnym, który ma swój specyficzny przebieg,
      ale kończy się zazwyczaj powrotem do normy. Aborcja brutalnie
      przerywa cykl hormonalny, który już nigdy może nie wrócić do pełnej
      normy.

      Powiem ci wprost. Gdyby moja córka - obecnie kilkuletnia - przyszła
      do mnie mając 25 lat i powiedziała, ze zdecydowała sie na aborcję,
      to - choć z bólem - musiałabym uszanowac jej decyzję, ale gdyby
      przyszła mając 18 czy 19 lat, to mimo formalnej dorosłości to ja
      podjęłabym decyzję za nią i wbrew jej woli zmusiłabym ją do
      urodzenia dziecka. Bo skutki takiej decyzji w dorosłym życiu i tak
      są mniejsze niż aborcja u kilkunastoletniej dziewczynki.

      Jezłęi bedziesz potrzebować pomocy - napisz do mnie na maila
      nati1011@gazeta.pl Najlepiej by było, gdyby ktoś wam pomógł na
      miejscu i w realu. I poproście o pomoc dorosłych - ten problem
      potrafi przerosnoąć 40 toletnią kobietę a co dopiero 15-tolatke.
    • sowa_hu_hu Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 31.01.08, 16:02
      będąc na jej miejscu pewnie bym usunęła ciąże.
      ale każdy jest inny.
      ciężko radzić sad
      • nati1011 Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 31.01.08, 16:06
        sowa_hu_hu napisała:

        > będąc na jej miejscu pewnie bym usunęła ciąże.


        Masz odwagę powiedzieć to 15-tolatce??? Dziewczynie, która dopiero
        wchodzi w dorosłe życie. Weźmiesz odpowiedzialność, ze to co się z
        nią później stanie?
        • sowa_hu_hu Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 31.01.08, 17:39
          ale czy ja jej to mówie??? mówie tylko co ja bym zrobiła (być może
          bo pewności też nie mam), więc nie wiem skąd teksty w moim kierunku
          o raniu odpowiedzialności...

          dziewczyna powinna porozmawiac z kims dorosłym ,być może z jakimś
          specjalistą ,z osobą która nie będzie nakłaniać ani do urodzenia ani
          do usunięcia...

          dla mnie szala przechyla sie jednak w kierunku usunięcia ciąży
          własnie dlatego że dziecko zostało poczęte tego co zrozumiałam bez
          przyzwolenia dziewczyny...
          ja w takiej sytuacji bez względu na to czy miałabym lat 15 czy 30
          mysle ze po prostu bym taką ciąże usunęła. ale to tylko moje
          osobiste zdanie odniesione do siebie w takiej sytuacji.

          tyle
          • nati1011 Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 31.01.08, 18:52
            stwierdzenie: ja na twoim miejscu ...
            jest wyraźną sugestią i należy wziąć na siebie odpowiedzialność za
            skutki takiej rady.

            > dziewczyna powinna porozmawiac z kims dorosłym ,być może z jakimś
            > specjalistą ,z osobą która nie będzie nakłaniać ani do urodzenia
            ani
            > do usunięcia...

            a ja myśle, że powinna przede wszystkim porozmawiać z kimś, komu
            będzie na NIEJ zależeć. Z kimś, kto bedzie z nią i kto pomoże jej
            wybrać własciwie. Dziewczyna już ma wątpliwości. Sądzisz, że po
            usunięciu ciąży nagle znikną?

            • sowa_hu_hu Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 01.02.08, 11:27
              nie ,nie sądze...

              poza tym mam rozumieć ,iż nie moge wypowiedzieć własnego zdania gdyz
              może to spowodowac że dziewczyna pójdzie usunie i ja bede za to
              odpowiedzialna???
              czyli w tym wątku moga sie wypowiadac tylko ci którzy stoją za opcją
              aby urodziła....?

              super...
              • lenny1990 Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 01.02.08, 19:20
                To Ja lenny16 (zapomniałam hasła i założyłam nowe konto).
                Chciałam tylko podziękować za komentarze i powiedzieć że Ania
                poddała się zabiegowi.
                Dużo rozmawiałyśmy na ten temat, Ania będzie w tym roku zdawała
                testy końcowe ,a od tego zależy pójście do dobrego liceum.
                Duży wpływ na tę decyzję mieli jej rodzice ,ale ostateczną decyzje
                podjeła Ona.Boję się że może wystąpić tzw. syndrom po aborcyjny,
                chociaż pani ginekolog powiedziała że coś takiego nie istnieje
                ale ... nie chcę żeby cierpiała, jednak czy większym cierpieniem nie
                było by urodzenie dziecka gwałciciela ? Nie wiem ...
                Z tej sytuacji nie było dobrego wyjścia.
                • nati1011 Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 01.02.08, 19:47
                  przykro mi.

                  a pani ginekolog możesz podać adres tego forum. Chyba że my tez nie
                  istniejemy, a cały świat jest wielkim matrixem.
                • skp110 Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 01.02.08, 21:14
                  > Dużo rozmawiałyśmy na ten temat, Ania będzie w tym roku zdawała
                  > testy końcowe ,a od tego zależy pójście do dobrego liceum.
                  Nawet nalepsze świadectwo w najlepszym liceum nie wróci życia
                  człowieka, człowiek którego twoja koleżanka zabiła. Jeżeli byłaś
                  pomocna w podjeci tej decyzji krew dziecka plami i twoje rączki

                  > Boję się że może wystąpić tzw. syndrom po aborcyjny,
                  > chociaż pani ginekolog powiedziała że coś takiego nie istnieje
                  To albo jest zaślepiona naukami feministek, albo głupia. Na tym
                  forum jest z 1000 dowodów że syndrom jest czymś żeczywistym

                  > Z tej sytuacji nie było dobrego wyjścia
                  A koleżanka wybrała najgorsze
                  • sowa_hu_hu Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 01.02.08, 22:05
                    nie uważam żeby twoja koleżanka wybrała najgorsze...
                    dziecko z gwałcicielem - jak dla mnie wybór raczej byłby oczywisty.

                    ale Pani ginekolog za przeproszeniem piep.... głupoty!
                    twoja koleżanka nie musi czywiscie miec syndromu poaborcyjnego ale
                    on istnieje!!! a ta pani ginekolog pewnie powiedziała tak bo jej to
                    na ręke - jakby powiedziała inaczej to moze byłaby jakas tam szansa
                    ze "klientka" zmieni zdanie...
                  • lenny1990 Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 02.02.08, 09:44
                    Wiesz skp110 miałam już tu nie pisać, ponieważ
                    temat 'gwałt', 'ciążą', 'aborcja' chciała bym już mieć dawno za sobą.
                    Ty bronisz życia nienarodzonego ,a ani Ci w głowie pomyśleć co musi
                    czuć takie skrzywdzone piętnastoletnie życie ...
                    "Nawet nalepsze świadectwo w najlepszym liceum nie wróci życia
                    człowieka, człowiek którego twoja koleżanka zabiła."
                    Brak mi słów ... znasz takie słowo jak empatia ? i to nie tylko w
                    stosunku do płodu ?
                    "Jeżeli byłaś pomocna w podjeci tej decyzji krew dziecka plami i
                    twoje rączki"
                    Czy byłam pomocna ? Powiedziałam Ann że na jej miejscu bym usuneła,
                    ale jeżeli zechce urodzić to Ja jej pomogę.
                    Jeżeli byłam pomocna, a u Ann nie wystąpi nic takiego jak syndrom
                    poaborcyjny i w końcu 'zapomni' o tym co się stało to będę
                    szczęśliwa że byłam pomocna.
                    skp110 kura nie jest jajkiem, jajko nie jest kurą, jedząc jajecznicę
                    nie jesz kurcząt ...
                    Nie mam zdania o aborcji, nie uważam że jest dobra, ale zła też nie
                    jest ...
                    Jak już mówiłam z tej sytuacji nie było dobrego wyjścia, a czy Ann
                    wybrała najgorsze wyjście to się okaże ...
                    Wiesz skp110 możesz nazwać Ann morderczynią ,mi możesz powiedzieć że
                    na moich 'rączkach' jest krew nienarodzonego ale serio to nie pomaga.
                    Pozdrawiam.

                    Lenny.
                    • jsjsjsjs Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 03.02.08, 00:59
                      Twoja przyjaciółka będzie potrzebowała pomocy, ale nie dziś czy
                      jutro , tylko za kilka lat.
                      wiem to,niestety.
                    • jsjsjsjs Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 03.02.08, 01:05
                      Nie należy wracać do tego co było,
                      życzę wiary, miłości i bratniej duszy!
                      Będzie ciężko, ale to oczywiście da się przeżyć.
                      Szkoda, że w tak bardzo młodym wieku już takie straszne
                      doświadczenie, naprawdę solidaryzuję się!
                      wszystkiego naj.pozdrawiam, j.
                    • skp110 Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 03.02.08, 22:53
                      > kura nie jest jajkiem, jajko nie jest kurą, jedząc jajecznicę
                      > nie jesz kurcząt ...

                      Trzymając się świata ptaków to w wywodzie który miał być przykładem
                      twej mądrości nie zauważyłaś, że jedzenie kury i jajeczniczy z jaj
                      kurzych jest dozwolone i nikogo nie dziwi, natomiast gdyby
                      jajecznica była zrobiona z jaj orła to już było by to wykroczeniem
                      bo ten ptak jest chroniony, chroniony w każdej formie rozwoju, przez
                      które przechodzi, a nie tylko pisklę czy dorosły ptak. Dlaczego więc
                      uważasz że człowiek może być niechroniony na jakimś etapie swego
                      rozwoju?

                      > mi możesz powiedzieć że na moich
                      > 'rączkach' jest krew nienarodzonego ale serio to nie pomaga.
                      W czym nie pomaga? w bestrosce, gwałt który miał miejsce jest
                      tragedją, ale zabicie dziecka jest drugą tragedją do której w jakiś
                      sposób przyłożyłaś rączkę

                      • lenny1990 Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 04.02.08, 12:34
                        Pomijam już to że Ty skp110 nie powinieneś mieć prawa głosu co do
                        aborcji, bo o ile mi wiadomo to kobiety
                        rodzą dzieci a nie mężczyźni <mogę się mylić> i Ty
                        najprawdopodobniej nigdy nie zostaniesz zgwałcony, nie będziesz
                        musiał podjąć decyzji o aborcji ,bądź też nie będziesz musiał
                        urodzić dziecka gwałciciela.
                        Nie skp110 ,ów przykład z kurą nie miał być przykładem mojej
                        mądrości.
                        Chciałam Ci w ten banalny sposób przedstawić subtelną różnicę
                        pomiędzy zygotą a człowiekiem.
                        Masz świętą rację skonsumowanie jaj orła jest wykroczeniem, ale
                        owiele mniejszym od skonsumowania
                        mięsta orła.
                        Co do świata zwierząt, o ile mi wiadomo tygrysy również są pod
                        ochroną.
                        Jak na pewno wiesz tygrysy są chodowane w wielu placówkach np. zoo.
                        Załóżmy że tygrysica jest w zagrożonej ciąży, a donoszenie jej i
                        poród najpawdopodobniej ją zabije.
                        Czy uważasz że 'kocica' będzie zmuszona urodzić kocięta mimo
                        wszystko ? Czy może ważniejsze będzie jej życie ?
                        Czy prawo będzie bronić życia nienarodzonych kociąt ,kosztem ich
                        matki, dorosłego osobnika ?
                        Czy tygrysy są chronione od poczęcia ,nawet wtedy kiedy może to
                        zabić ich matkę?
                        "Dlaczego więc
                        uważasz że człowiek może być niechroniony na jakimś etapie swego
                        rozwoju?"
                        To samo prawo ,które chroni orły w każdym stadium rozwoju, dozwoliło
                        na
                        przerwanie ciąży u kobiety, zapytaj więc może nie mnie a prawo
                        na ,które się powołujesz.
                        Pozdrawiam.

                        Ps.
                        "W czym nie pomaga? w bestrosce, gwałt który miał miejsce jest
                        tragedją, ale zabicie dziecka jest drugą tragedją do której w jakiś
                        sposób przyłożyłaś rączkę"
                        -A jednak nie znasz pojęcia 'empatia', eh, nie znasz, jednak tylko w
                        stusunku do płodu.
                        • nati1011 Re: Moja przyjaciółka jest w ciąży :/ 04.02.08, 13:53
                          ciąża - nawet w wyniku gwałtu - nie jest zagrożeniem dla życia
                          kobiety. Tak naprawdę, tylko w sporadycznych przypadkach ciąża
                          naprawdę stanowi zagrożenie dla życia kobiety. I dotyczy to
                          późniejszych okresów ciaży. Najczęstszym przypadkiem jest ciężkie
                          zatrucie ciążowe (bo postaci lekkie można leczyć) i zakażenie
                          wewnątrzmaciczne. We wczesnej ciazy zagrożeniem życia jest ciąża
                          pozamaciczna.

                          We wszystkich tych przypadkach kończy sie ciążę, ratując życie
                          kobiety. I nikt normalny nie nazywa tego aborcją.

                          Jeżeli juz mamy dydkutowac , to dyskutujmy o faktach. a jak bardzo
                          chcesz, to mogę ci udowodnić, że każda ciaża - teoretycznie i
                          praktycznie - stanowi zagrożenie dla zdrowia kobiety, lub idąc tym
                          tokiem myślenia też dla życia. Nikt nie da kobiecie gwarancji, że
                          ciąża nie skończy sie rozstrojem jej zdrowia lub nawet śmiercia. Ale
                          tak samo nikt nie zagwarantuje, ze dożyjesz jutra. Nawet jeżlei nie
                          jesteś w ciaży i jesteś okazem zdrowia.

                          Cokolwiek byś jednak nie napisała - aborcja - w kazdej postaci -
                          jest wielokrotnie większym zagrożeniem dla zdrowia i życia kobiety.
                          To tak, jakby lekarz podał choremu na katar lekarstwo, które w 3%
                          przypadków spowoduje śmierć, a w 15% powazne i długotrwałe skutki
                          uboczne. marnym wytłumaczeniem tego podania leku jest, ze w promilu
                          przypadków katar moze prowadzić do zakażenia opon mózgowych.


                  • sowa_hu_hu skp110 02.02.08, 16:07
                    jak dla mnie jesteś zwyczajnie głupia.
                    • skp110 Re: skp110 03.02.08, 23:06
                      jak brakło argumentów zostały epitery, zresztą wymyślane kilka godzin
                    • mamaanieli Re: skp110 04.02.08, 08:24
                      jeśli już, to głupi, bo to facetsmile a w ogóle, zauważyłam jedno:
                      gdzie się nie pokaże skp, tam konflikt, kłótnia i niesnaski. zawsze!
                      przemyśl to skp... poważnie przemyśl! i nie rzucaj tekstów, że
                      jesteś "dyskryminowany", bo to śmieszne i nie na poziomie.
                      • skp110 Re: skp110 16.02.08, 10:41
                        prawda zawsze nie była lubiana, szczególnie prawda która wymaga
                        jakiegoś wysiłku. Ale nie sądzę abyś myślała czy wasze wybory są
                        oparte na prawdzie, raczej wygoda wami kieruje
                        • mamaanieli Re: skp110 16.02.08, 10:59
                          taaaa. ja to bardzo wygodna jestem. np już mi się nie chce odpisywac
                          na twoje głupoty. bo to nie ten poziombig_grinbig_grinbig_grin
                    • kizdam47 Re: skp110 15.02.08, 12:44
                      no dla mnie tez tylko juz mi sie nie chce pisać dlaczego. Od dawna
                      podejrzewam zresztą, że ww i wzr1 to wash-and-go.
                      • skp110 Re: skp110 18.02.08, 21:13
                        > wash-and-go.
                        za słownikiem umyć i iść. Co do mycia "głów morderczyniom" to się
                        zgadza, ale przynajmniej ja nigdzie nie idę z tego forum
                        • kizdam47 Re: skp110 04.03.08, 10:45
                          chodziło mi oczywiście o modny na początku lat 90-tych (nie wiem czy
                          pamiętasz tak "odległą" przeszłość) szampon do włosów. w wolnym
                          tłumaczeniu oznacza: "dwa w jednym". Tak naprawdę jednak myślę, że
                          udajesz greka, a te "morderczynie", "zabójstwa", "ociekające krwią
                          dyplomy magisterskie" pasują jak ulał zarówno do sposobu wyrazania
                          się wzr1 jak i skp110.
                          • skp110 Re: skp110 08.03.08, 09:40
                            > udajesz greka, a te "morderczynie", "zabójstwa", "ociekające krwią
                            > dyplomy magisterskie" pasują jak ulał zarówno do sposobu wyrazania
                            > się wzr1 jak i skp110
                            I do kilkuset tysiecy innych ludzi, tych co nie poddali się
                            politycznej poprawności.
                            • twoj_aniol_stroz Re: skp110 08.03.08, 09:59
                              To nie tak, czym innym jest potępienie jakiegoś zachowania, a czym
                              innym potępianie czlowieka za to co zrobił. Spójrz na to z takiej
                              perspektywy: ukradleś ciastko w sklepie i je zjadłeś - zrobileś źle,
                              przyznajesz się do tego, jest Ci przykro i chciałbyś jakoś
                              zadośćuczynić złu, które wyrządziłeś. Nie masz możliwości zwrotu
                              tego co ukradłeś, ale jednocześnie jest Ci bardzo źle z tą sytuacją.
                              Przychodzisz do wlaściciela sklepu i przyznajesz się do winy. On
                              nazywa sprawę po imieniu, czyli mówi Ci, że jesteś złodziejem, że
                              obrabowałeś jego sklep, jesteś degeneratem itp. Przyjmujesz z
                              pokorą, bo tak jest faktycznie. Potem przychodzisz jeszcze raz, tym
                              razem już po zakupy - uczciwe, za pieniądze, a wlaściciel znów
                              publicznie informuje, że jesteś złodziejem, degeneratem itp. Potem
                              znów i znów sytuacja się powtarza. Właściciel jednocześnie udowadnia
                              Ci, że na świecie jest bardzo dużo złodziejstwa, że zlodziei trzeba
                              piętnować, że trzeba walczyć ze złodziejstwem i jego walka polega
                              wlaśnie na ciągłym uświadamianiu Tobie jakim złym czynem była
                              kradzież tego ciastka. Myślisz, że ten właściciel jest w porządku?
                              Kto w tym ukladzie jest większą świnią (nie obrażając oczywiście
                              sympatycznego zwierzątka)?
    • nati1011 do szrin 17.02.08, 18:33
      Takiego steku bzdur to chyba nawet w "fakcie" nie znajdzie.

      Może podasz fachowe źródło tych "rewelacji"???
    • nati1011 Re: do nati 17.02.08, 20:59
      wszystko co napisałaś w porzednim poście jest bzdurą. Ujmowałaś to
      jako cytaty, więc proszę podać ich źródło.

      Ja twojej pomocy nie potrzebuję. I kobiety, które tworzą to forum
      tez nie. Chcesz pomagać? To przeprowadź staruszkę przez jezdnię, bo
      tu twoja "pomoc" nie jest mile widziana.

      Nie zamierzam ci udowadnić spraw oczywistych. Wysil sie trochę i
      poczytaj zamieszczone tu wątki a znajdziesz wystarczająca ilość
      dowodów i odpowiedzi.

      > Natomiast z punku biologicznego płód do trzeciego miesiąca to
      tylko
      > zlepek komórek.
      >


      Widziałaś kiedyś 3 miesięczny płód??? Watpię.
      • szirin99 Re: do nati 18.02.08, 21:32
        wszystko co napisałaś w poprzednim poście jest bzdurą
        <nie ma to jak ciemnogród>
        <Prosiłam o podanie fachowego źródła, dowodzącego istnienie syndromu
        poaborcyjnego i tako ,iż zygota jest człowiekiem.>
        Ja twojej pomocy nie potrzebuję.
        <mówi się trudno>
        To przeprowadź staruszkę przez jezdnię,
        <gratuluję inteligencji, a staruszkę przez jezdnię przeprowadzę>

        Nie zamierzam ci udowadnić spraw oczywistych.
        <bo nie potrafisz>

        Widziałaś kiedyś 3 miesięczny płód??? Watpię.
        <Rozmawiałaś kiedys z dwunastoletnią dziewczynką ,która zaszła w
        ciążę i została dosłownie zmuszona przez państwo do urodzenia
        dziecka ? Wątpię>
        ...
        • nati1011 Re: do nati 18.02.08, 21:38
          nie wiem czy wiesz - a mam obawy - że ciążą nie można się zarazić
          jak grypą. A ustawodawstwa wszystkich państw europeiskich chronią 12
          letnie dziewczynki przed ZAJŚCIEM W CIĄŻĘ - nakładając surowe kary
          na osoby współzyjące z dziećmi.

          Współżycie z 12 latką jest przestępstewm i pewnie nie wiesz, ale
          ciaża w wyniku przestępstwa może zostać zgodnie z prawem usunięta -
          choć jest to kolejny gwałt na dziecku. Daruj więc sobie dalsze
          bzdury bo naprawde się dziewczyno ośmieszasz.
          • spokofacet Re: do nati 19.02.08, 22:54
            postulat formalny - zgodny zreszta z ideami postmodernizmu i
            feniminzmu walczacego, tudziez wolnomyslicielstwa synkretyczno-
            relatywistycznego - USUWAĆ IDIOTYCZNE POSTY.
    • spokofacet Re: do nati 17.02.08, 22:42
      ktos tu chce byc bzdurniejszy od samych mistrzyn szczuki i senyszyn.
      zeby sie wybic w tamtym srodowisku to raczej proponowalbym jakas
      manife, badz kontrowersyjna wystawe z zachecie, albo TFUrcza sztuke
      teatralna z 'vagina' w tytule, ewentualnie zostaje zmudna praca w
      kolektywie... no bo tutaj na forum to sami desperaci laduja z takimi
      lewackimi texcikami.
      bajdełej. bajeczka własna czy takie teraz na szkoleniach chodzą ??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka