superplebs
03.12.10, 17:14
"bohaterka" kilku procesów, autorka fałszywych oskarżeń (w tym mnie o domniemany gwałt, który ostatecznie w wyniku apelacji Sąd Okręgowy w Siedlcach spuścił tam gdzie jego miejsce....), PODEJRZANA o liczne przestępstwa ( w tym poświadczenia nieprawdy i fałszowanie dokumentacji medycznej)nijaka danuta marchel doktor neurolog zresztą przybyła w dniu 3 grudnia 2010 do sali sądowej w Sądzie Okręgowym w Warszawie w charakterze pozwanej (z mojego powództwa) w asyście swojego "pseudopełnomocnika" witolda roberta b.(ponieważ do sędziego nie dotarło, że skoro danuta marchel - wedle swoich kłamliwych oświadczeń - nie ma już żadnego majątku,bo była przepisała wszystko na synusia piotrusia nie może mieć takiego pełnomocnika, który nie jest ani radcą prawnym, ani adwokatem, wystąpiłem o wyłączenie wszystkich sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie....) oraz policjanta z psem, który zapewne miał ją chronić. Szkoda, że tego policjanta zapomniała zabrać ze sobą, gdy wyskakiwała na środek sali Sądu Rejonowego w Mińsku Mazowieckim i zawierała ugodę w sprawie II K 339/10 (wzajemne akty oskarżenia) "wyznając"w dodatku przed Wysokim Sądem,oraz w obecności mojej partnerki życiowej Sylwii że "kochałam Krzysztofa Maciąga, a może jeszcze kocham..."!!! Jak długo jeszcze polski wymiar sprawiedliwości tolerować będzie to indywiduum, które z człowiekiem nie ma nic wspólnego???Dlaczego podatnik ma płacić za fanaberie "pani doktor"....???!!!