Poszła woda ...

18.01.11, 14:29
było tak pięknie aż tu nagle w nocy z soboty na niedzielę miarka się przebrała i woda rozlała się po polach...... Mienia, niby taka smródka a tyle zamieszania potrafi narobić. Woda płynęła niczym górski potok, rowy nie były w stanie odbierać wody.....
    • joshima Re: Poszła woda ... 18.01.11, 16:43
      nadrzeczni napisał:

      > było tak pięknie aż tu nagle w nocy z soboty na niedzielę miarka się przebrała
      > i woda rozlała się po polach...... Mienia, niby taka smródka a tyle zamieszania
      > potrafi narobić. Woda płynęła niczym górski potok, rowy nie były w stanie odbi
      > erać wody.....
      Przyjrzałabym się bobrowym konstrukcjom w okolicach drogi z Wielgolasu do Kącka :)
      • nadrzeczni Re: Poszła woda ... 18.01.11, 16:54
        myślę, że wystarczy popatrzeć na rowy przy Armii Krajowej w stronę Górek i na przepust pod w/w ulicą :) woda przelewała się przez AK na pobliskie pola i okolice...
        • joshima Re: Poszła woda ... 18.01.11, 22:43
          Nie rozumiesz. Chodziło mi o to, że przepustowość rowów i rzek prawdopodobnie została w istotny sposób zmniejszona przez bobry, które grasowały ostatnio we wskazanych przeze mnie okolicach. Może sa podstawy, żeby zgodnie z prawem usunąć ich budowle, jeśli to one są winne? Lubię bobry, ale jak ma ludziom chałupy zalewać to może trzeba coś przedsięwziąć?
          • nadrzeczni Re: Poszła woda ... 19.01.11, 13:34
            Chyba dobrze zrozumiałem, ale chodziło mi również o stan rowów - często pozarastane i zawalone śmieciami - i przpustów, które sa dość wąskie...... a bobry swoją drogą fajne są :)
            • sitting_bull Re: Poszła woda ... 19.01.11, 17:31
              No a czego się można było spodziewać....Sołtys "kaskę"na oczyszczenie rowów zbiera,a te pozostają nieruszone lub kosmetycznie przystrzyżone.Melioracja gminy leży w powijakach.I nie mowie tu o nowych inwestycjach.Rowy jako takie formalnie nie istnieją i nie tylko na terenach podmokłych.W centrum Dębego do puki służyły za rynsztok było w miarę teraz pozasypywane służą jako trawniki przed posesja.
              • joshima Re: Poszła woda ... 19.01.11, 21:18
                sitting_bull napisał:

                > No a czego się można było spodziewać....Sołtys "kaskę"na oczyszczenie rowów zbi
                > era,
                A zbiera? W zasadzie to są one poza jego kompetencją, bo powinny się nimi zajmować spółki wodne. A jak one na naszym, terenie działają to wiadomo. To znaczy wiadomo, że nie działają.

                > teraz pozasypywane służą jako trawniki przed posesja.
                Prawie na pewno takie zasypanie nastąpiło niezgodnie z przepisami i można to zgłosić.
    • essa_to_ja Re: Poszła woda ... 20.01.11, 16:25
      Nie wiem jak długo tu mieszkacie, ale taka sytuacja powtarza się co roku, gdy są roztopy.
      W zeszłym roku też się lało po asfalcie, a dwa lata temu (mało opadów) woda stała kilka tygodni na polach.
      Nie wiem w jakim stopniu mogą tutaj pomóc rowy... Może na podłożu gliniastym pomagają.
      Z tego co widzę koło siebie, to u sąsiada w ogrodzie woda stoi, u nas też trochę wody jest, a pobudowani jesteśmy prawie na szczerym piachu.
      Tyle tylko, że ten piach ma wody podskórne na 50-70 cm. W takiej sytuacji rów też niewiele pomoże, trzeba polubić albo podnieść teren i żyć na wyspie.
      • sitting_bull Re: Poszła woda ... 20.01.11, 18:27

        Można robić wszystko u siebie, tylko trzeba pamiętać o jednym. Nie można powodować szkód na terenach przylegających. Jeśli chcesz podsypywać teren to istnieje realne niebezpieczeństwo, ze woda deszczowa będzie zalewać sąsiadów. I tu już masz kłopoty na 100%
      • joshima Re: Poszła woda ... 20.01.11, 22:34
        essa_to_ja napisała:

        > Z tego co widzę koło siebie, to u sąsiada w ogrodzie woda stoi, u nas też troch
        > ę wody jest, a pobudowani jesteśmy prawie na szczerym piachu.
        Ale w tej okolicy to chyba nie ma szczerego piachu. Gdyby tak było woda by nie stała. To jest starorzecze Wisły, glina i iły. Aż się dziwię, że tu w okolicy prawie nie ma cegielni. To że wierzchnią warstwę masz piaszczystą to nic nie znaczy. Spodem jest glina nawet do 20 i więcej metrów miejscami. Na piachu woda nie stoi i tylko sprawna melioracja mogłaby cokolwiek pomóc. Niestety melioracja jest zorganizowana tak, że rowy biegną przez kilka gmin. Spółki wodne właściwie się nimi nie interesują i nie czyszczą ich. Kiedy przy okazji uruchomienia oczyszczalni udrożniono rów przepływający koło niej i zrobiono to na całym odcinku aż do rzeki., przez kilka lat z rzędu nie było wody na okolicznych polach a przez mostki na rowie dawało się przejść suchą nogą prawie przez cały rok.

        > Tyle tylko, że ten piach ma wody podskórne na 50-70 cm.
        Właśnie dlatego że tam zaczyna się glina :)
        • essa_to_ja Re: Poszła woda ... 21.01.11, 00:03
          [i]Właśnie dlatego że tam zaczyna się glina :)[/i]
          Ale nie u mnie :P
          U nas jest piach - stwierdzone odwiertami geologicznymi do 3 m wglab, łopatologicznie przy kopaniu fundamentow i jeszcze geooporowo przy badaniach pod studnie (wtedy wyszlo ponad 5 m wglab).
          W sumie to sie ciesze, ze nie brodze w gliniastym blocie jak mieszkancy Polnej.
          BTW, wcale nie musi byc glina tak wysoko; wystarczy, ze jest niecka gliniasta wypelniona piachem, wtedy tez wody sa wysoko i byc moze to nasz przypadek.
          • joshima Re: Poszła woda ... 22.01.11, 22:11
            essa_to_ja napisała:

            > [i]Właśnie dlatego że tam zaczyna się glina :)[/i]
            > Ale nie u mnie :P
            Gdyby na tej głębokości i poniżej był piasek z całą pewnością nie byłoby tam wody :)

            > U nas jest piach - stwierdzone odwiertami geologicznymi do 3 m wglab, łopatolog
            > icznie przy kopaniu fundamentow i jeszcze geooporowo przy badaniach pod studnie
            > (wtedy wyszlo ponad 5 m wglab).
            Ciekawe jak Ci specjaliści wyjaśnili zatrzymywanie się wody na tej głębokości :)
Pełna wersja