Dodaj do ulubionych

O demokracji z Aleksandrem Smolarem

07.03.12, 22:15
Zapraszamy w czwartek 15 marca o godz. 18.30 do Muzeum Ziemi Mińskiej przy ul. Okrzei 16 na spotkanie w ramach Klubu Idei pt. Co z tą naszą demokracją. Gościem będzie wybitny analityk o międzynarodowej sławie Aleksander Smolar.
Spotkanie jak zwykle poprowadzą Leszek Celej, Marcin Królik i Marek Mróz.
Wstęp wolny.

Dyskutować będziemy o demokracji, bo chcemy podjąć refleksję nad przyczynami kryzysu współczesnej polityki, polityczności oraz tym, jaką rolę odgrywają w nim media. Mamy poczucie, że choć słowa "polityka", "demokracja" i "kryzys" od dawna odmienia się we wszystkich przypadkach, to jednak wciąż brakuje rzetelnego i pogłębionego namysłu nad ich istotą.

Jak zwykle będziemy wdzięczni za propozycje zagadnień. Zresztą, zainteresowanym możemy przed spotkaniem przesłać pełen zestaw pytań, gdy już będzie gotowy. Wystarczy zasygnalizować nam taką chęć na forum.

Szersza informacja: nowydzwon.pl/news.php?id=4169

Klub Idei
Obserwuj wątek
    • marek_mroz Teledemokracja 11.03.12, 12:58
      Chcieliśmy teraz porozmawiać o kryzysie demokracji z kilku powodów. Ale istotę naszego pomysłu najtreściwiej oddają słowa Jacka Żakowskiego z książki "Koniec":

      "Świat się komplikuje, więc racjonalne rządzenie wymaga coraz bardziej wyrafinowanych programów i narzędzi, a jednocześnie demokratyczna polityka poddana presji skomercjalizowanych mediów toleruje tylko coraz prostsze programy i narzędzia. Przez sito teledemokracji przebijają się tylko najprostsze okrzyki, a świat stał się zbyt skomplikowany, by można nim było w dobrą stronę kierować przy pomocy idei czy programów dających się łatwo przekuć w proste polityczne hasła."
      • starykombajnista Re: Teledemokracja 11.03.12, 14:54
        szkoda, że tak fajne przedsięwzięcie jak klub idei obraca się tylko wokół idei lewicowych lub centrolewicowych. dlaczego nie zaprosicie polityków z drugiego bieguna sceny politycznej np. zasłużonego dla walki z systemem komunistycznym Stefana Niesiołowskiego.
        • marek_mroz Re: Teledemokracja 11.03.12, 15:29
          Nie, widzisz, nam chodzi o coś innego. Bo my nie mamy celu aby promować jakieś osoby i ich idee. Mogę się zgodzić, że to czasami wychodzi, ale ze swojej strony bardzo pilnujemy, aby rozmowa trzymała się określonego toru.
          Naszym celem jest próba pewnego opisu świata, czyli nas samych. Zobacz, na naszych oczach ten świat się zmienia. Chcemy mówić teraz o demokracji, bo od niej zależymy. Ty i ja, jak każdy kto czyta ten wątek i kto mieszka w Mińsku. A jednak - zauważ, ta demokracja jest inna niż kiedyś. niż jeszcze niedawno. Nie ciekawi Cię w którą stronę to idzie? My z Marcinem czy dyr. Celejem nie do końca wiemy, więc pomyśleliśmy ze warto byłoby spytać osobę, która coś na ten temat ma do powiedzenia.
          I to nie jest wybór strony czy poglądów osoby. Wbrew pozorom.
          Czy rozmawiając z Niesiołowskim udałoby nam się dowiedzieć czegoś więcej? jest on czynnym politykiem, zaszłaby obawa że mówi pod określonym kątem. Choć z drugiej strony, konfrontacja teoretyka z praktykiem mogłaby być ciekawa.
          Zresztą - mam propozycję: jeśli się zgodzisz, prześlę Ci pytania, gdy już je z Marcinem przygotujemy, na gazetowy mail. Oceń po nich, jakie są nasze intencję, i czy wychodzimy z tego czysto.
          • marcinkrolik123 Re: Teledemokracja 11.03.12, 22:39
            Kombajnisto!
            Twierdzenie, że zwracamy się wyłącznie na lewo, jest o tyle nieprecyzyjne, że np. WIĘŹ, której przedstawicieli zaprosiliśmy w zeszłym roku, trudno raczej utożsamić z nawet najbardziej eklektycznie pojmowaną lewicą. Lewicowość Aleksandra Smolara też nie jest - przynajmniej dla mnie - sprawą wcale tak oczywistą.

            Nie wiem, jak widzi to Marek (nie dzielimy wspólnej linii ideowej ani nie ustalamy treści wpisów na forum, jeśli nie występujemy pod szyldem Klubu Idei), ale ja nie faworyzuję lewej strony. Powiem nawet więcej - w naszym tandemie to chyba ja wykazuję się bardziej konserwatywnymi poglądami. Nie mogę jednak nie dostrzegać prostego faktu, że dziś to właśnie myśliciele o orientacji lewicowej czy też, szerzej, lewicującej - tacy jak np. Sławoj Żiżek - mają ciekawe, godne przemyślenia (a niekiedy polemiki) pomysły na opisanie rzeczywistości.

            Prawicowi intelektualiści, przynajmniej polscy - i piszę to na podstawie własnych obserwacji - są zbyt reaktywni. Zamiast proponować własną, opartą na konserwatywnych ideach wizję współczesnego świata, jakiś jego spójny projekt, trawią czas na jałowe walki z "Gazetą Wyborczą". Zależy mi, żebyś mnie dobrze zrozumiał: nie chodzi o to, żeby w czambuł brać wszystko, co głosi GW czy "Polityka" jak prawdy objawione, ale opieranie całej drogi intelektualnej wyłącznie na ich kontestowaniu, to też chyba jednak strata czasu i energii. A niestety Wildstein czy Ziemkiewicz w tę pułapkę dziś wpadają. Ich poglądy zawsze plasują się w odniesieniu do, nigdy same przez się. To bardzo poważnie zawęża pole do dyskusji.

            Mam po prostu poczucie, że na lewo od równika panuje większy intelektualny ferment. Jest się z kim zgodzić i z kim pokłócić. Choć naprawdę doceniam konserwatywne ideały, a po części sam się do nich przychylam, nie widzę w tej chwili na prawicy żadnej chęci wyrwania się z iluzorycznego supła my - salon. Być może takie inicjatywy, jak młode środowisko "Rzeczy wspólnych", odwrócą ten trend, ale - przyznaję się bez bicia - za słabo ich znam, żeby coś konkretnego powiedzieć.

            Takie jest moje zdanie. Całkowicie prywatne, z którym - jak znam życie - Marek zapewne się nie zgodzi.
            • filemon.1 Re: Teledemokracja 12.03.12, 16:04
              > Prawicowi intelektualiści, przynajmniej polscy - i piszę to na podstawie własny
              > ch obserwacji - są zbyt reaktywni. Zamiast proponować własną, opartą na konserw
              > atywnych ideach wizję współczesnego świata, jakiś jego spójny projekt, trawią c
              > zas na jałowe walki z "Gazetą Wyborczą"

              Panie Marcinie, dziwi mnie, że Pan, tak zdawałoby się, sądząc po Pana wpisach na forach i blogu, wyrobiony intelektualnie, powtarza takie wyświechtane frazesy. Proszę poszerzyć lekturę prasy i portali o takie bardziej na prawo, a zobaczy Pan, kto rzeczywiście, jest "reaktywny" i prowadzi walkę z wirtualnym zagrożeniem, jakim jest "straszny Kaczor", który stał się synonimem wszystkiego, co niezgodne z aktualną linią np. właśnie GW.

              Ja osobiście cenię GW za ciekawą publicystykę społeczną (Duży Format), natomiast sama GW codziennie, zarówno wydźwiękiem artykułów, jak i słowami swoich felietonistów prezentuje uproszczoną i bardzo czarno-białą wizję świata. Nie zgodzę się też, że dziennikarze tacy jak np. Ziemkiewicz opierają swoją, jak Pan to ujął, drogę intelektualną, tylko w odniesieniu czy też sprzeciwie wobec "tych drugich". Poza tym, jeśli już jesteśmy przy tych nazwiskach, to właśnie Ziemkiewicz czy Wildstein prezentują o niebo wyższy poziom retoryczny niż znakomita większość felietonistów GW. Proszę zauważyć, że ich publicystka i wystąpienia publiczne nie ograniczają się do jednego medium, dla którego muszą pisać jedynie słuszne teksty.

              Mówię to perspektywy czytelnika (czytelniczki, jak to zapewne poprawnie ujęłaby GW) szerokiego spektrum prasy i mediów elektronicznych.
              • marcinkrolik123 Re: Teledemokracja 12.03.12, 16:51
                Moja uwaga o reaktywności jest jak najbardziej wywiedziona z lektury prawicowej prasy. Pamiętam, że gdy zaczęło się ukazywać "Uważam Rze" - które nawiasem mówiąc lubię i cenię za kręgosłup ideowy - praktycznie nie zdarzał się numer, by przynajmniej kilka razy nie padła krytyka (czasem naprawdę zjadliwej, w złym smaku) pod adresem GW. I to było o tyle przykre, że zacząłem mieć nieodparte wrażenie, iż publicyści URz znaleźliby się w naprawdę trudnej sytuacji, gdyby GW nagle upadła i zniknęła z rynku. I piszę to z tym większym poczuciem własnej dwoistości, bo w pewnym okresie mojego życia wizja świata Wildsteina czy Semki była mi bardzo bliska. Nadal zresztą do pewnego stopnia jest. Nie wiem, czy ten spór był tak zaogniony od razu, a tylko ja tego nie dostrzegałem, czy - jak i inne podziały - zdecydowanie zaostrzył się po katastrofie smoleńskiej.

                I tu naprawdę nie chodzi o to, pod czyimi poglądami się podpisuję. Mój stosunek do lewicy też jest bardzo niejednoznaczny, bo o ile skłaniam się ku lewicowym poglądom w kwestiach społecznych, o tyle do ich retoryki obyczajowej i antyklerykalnej mam multum zastrzeżeń.

                Ani Adam Michnik nie jest alfą i omegą, ani zapewne życie Wildsteina i Ziemkiewicza (obu uważam nawiasem mówiąc za dobrych pisarzy) nie kręci się wyłącznie wokół wojowania z nim. Ja po prostu - i może to Pani traktować jak moje umysłowe skrzywienie - bardziej ufam temu, kto, bez względu na wyznawane poglądy, po prostu opowiada mi świat, zamiast budować jego opis na podstawie negacji. Za dużo tego jest w polityce - po wszystkich stronach barykady.

                Nie wiem, czy wystarczająco jasno odpowiedziałem na Pani wątpliwości.
              • marek_mroz Re: Teledemokracja 13.03.12, 13:46
                @filemon.1
                Może się Pani z nami spierać, kto jest lepszy i jaka strona jest właściwsza. Ale powodem tego spotkania jest inny problem, który nad nami wisi (bo także nad Panią)

                Gdybym zadał Pani pytanie: jakie właściwie poglądy gospodarcze ma PiS? - miałaby Pani problem z odpowiedzią. A PO jest liberalna czy konserwatywna? A może jedno i drugie? Ruch Palikota jest zarazem lewicowy i neoliberalny! O co więc z tym chodzi?
                Niech Pani zauważy: ginie w politykach ideowość. Poglądy mają mniejsze znaczenie niż to jak się mówi czy wygląda. Byliśmy w piątek z Marcinem i jego żoną na spotkaniu z liderem francuskich sondaży Hollandem, który za dwa miesiące będzie być może prezydentem Francji, bo ma sporą przewagę nad Sarkozym. I gdy ściskał nam rękę zdumieni byliśmy jego szczupłością, dotąd przecież krępego człowieka. A Pani, wybiera Pani dla poglądów czy bardziej dla osoby i zaufania do niej?
                Albo pamięta Pani europosła, który głosował za ACTA, choć był przeciwko, tylko nie wiedział nad czym głosuje? A przecież sama ustawa była czysto lobbingowa!

                A jak powinno być w demokracji?

                Z Marcinem konstatujemy: politycy coraz mniej argumentują, i nie ma faktycznej debaty na poglądy tylko jest manifestacja swojego stanowiska. Nie ważne co się mówi, ważne, aby wypaść lepiej od rywala. Z drugiej strony winne są tez media. Wymagają maksymalnej skrótowości, a politycy muszą się dostosować. Dla większej oglądalności, dziennikarze próbują skłócić dwóch polityków w studio (w TVN24 mówi się o tym: żreć, jak mówił raz nasz gość na spotkaniu). Ale - i to po trzecie - media są znów zależne od zysku. Ważna jest oglądalność, mniej jakość. W ten sposób gospodarka zjada media, które zjadają politykę. A potem mówimy o kryzysie demokracji, od której jesteśmy zależni. Nie martwi to pani? Nie boi się Pani czegoś takiego?
                I o tym chcemy porozmawiać ze Smolarem. Zapytać go czy to tylko polska specyfika czy już globalna. I przede wszystkim - czy jest z tego wyjście, a jeśli tak to jakie.
                • dark.matter Re: Teledemokracja 13.03.12, 14:05
                  A wy myślicie, że jak sobie pogadacie z jakimś ekspertem to od tego zrobi się rewolucja? Jak świat światem gadaniem nawet najmądrzejszym jeszcze nikt nikogo nie uzdrowił, a nie przypuszczam żebyście mieli moc wpłynąć na biznes i media, które psują demokrację. MMożecie co najwyżej próbować nakłonić ludzi, żeby przestali oglądać telewizję i nie głosowali na głupich polityków - powodzenia :) zwłaszcza że wasze spotkania chyba nie ciesza się jakąś nadmierną popularnością...
                  • mortal_kombat11 Re: Teledemokracja 13.03.12, 14:52
                    pogratulować elokwencji:)

                    Jest grupa ludzi, którzy pragną się rozwijać intelektualnie i rozmawiać ze sobą na tematy, które w dzisiejszych czasach wydają się trudne dla wielu z nas.. kibicuję Wam Panowie i życzę jak najlepiej!!
                • filemon.1 Re: Teledemokracja 13.03.12, 14:45
                  Panie Marcinie, dziękuję za odpowiedź. Panie Marku, pisze Pan:

                  > Gdybym zadał Pani pytanie: jakie właściwie poglądy gospodarcze ma PiS? - miałab
                  > y Pani problem z odpowiedzią. A PO jest liberalna czy konserwatywna? A może jed
                  > no i drugie? Ruch Palikota jest zarazem lewicowy i neoliberalny! O co więc z ty
                  > m chodzi?
                  > Niech Pani zauważy: ginie w politykach ideowość. Poglądy mają mniejsze znaczeni
                  > e niż to jak się mówi czy wygląda.

                  Celem mojego wpisu było zwrócenie uwagi na konkretny zarzut, który p. Marcin postawił publicystom utożsamianym z prawą stroną stroną sceny politycznej. Nadal uważam, że ich opinie są bardziej merytoryczne. Natomiast co do ideowości czy jej braku...niestety, tak to jest w demokracji, że liczy się jasny, wyraźny przekaz, siłą rzeczy sprowadzający np. wybory parlamentarne do kampanii reklamowej produktów, jakimi są, nie oszukujmy się, w tej rzeczywistości partie czy sami kandydaci.

                  I nie ma problemu z określeniem, jakie poglądy na papierze czy swojej stronie internetowej ma partia X, Y czy Z! Ważne, co w praktyce robi. I dziwnym trafem ta tak zwana liberalna gospodarczo i przyjazna przedsiębiorcom PO wcale przedsiębiorczym osobom życia nie ułatwia, wręcz przeciwnie, podnosi podatki oraz inne i tak już wysokie koszty pracy.

                  Nawiązując do samego pomysłu klubu idei - fajnie, że coś takiego się dzieje, jednak niestety, zapewne zdaje Pan sobie sprawę, że to spotkania niszowe...
                  • marek_mroz A taki kierunek demokracji nam odpowiada? 13.03.12, 15:39
                    @filemon.1
                    Czy niszowe? Może, ale chyba bardziej przez stereotyp. My nie zadajemy wydumanych pytań, które nie wiadomo jakie są. Gdy mieliśmy spotkanie o katolicyzmie, pytaliśmy o rzeczy podstawowe, jak np. czym jest grzech, co z jego uniwersalnością, gdy np. dziś Kościół zakazuje antykoncepcji, ale za 1000 lat zmieni zdanie, to czy ja ją stosując dzisiaj zgrzeszyłem czy nie? A potem naczelny Więzi chwalił nas publicznie, że dawno już nie był na tak dobrze przygotowanym spotkaniu…
                    Zresztą, przychodzi na nie 30-40 osób lub więcej, stąd chyba źle nie jest.
                    Wie Pani, dużo mówimy o pewnych rzeczach, ale ich nie znamy. My chcemy się tego od nich dowiedzieć. Bo mówi Pani, że w demokracji liczy się jasny, medialny przekaz. Może. A może nie. Bo to nie musi być oczywiste. Ostatecznie np. na temat emerytur ma Pani jakieś zdanie, ale jak wiele na ten temat wiemy (i mówię tu też o sobie)? Media nas bardziej karmią sporem na ten temat niż służą wyjaśnieniem. Czy to normalne? Czy to dobre dla kondycji naszej jako ewentualnych wyborców? A co za tym idzie, samej demokracji?
                    Dlaczego głosuje Pani na kogoś? (tak chcemy zacząć) A jeśli mówi Pani, że poglądy są tylko na papierze, a potem idzie to swoim rytmem, to czy Pani czy ja tak naprawdę głosując podejmujemy racjonalny wybór? Wydaje się, że nie do końca. A przecież o to chodzi i to jest fundament tak zwanej demokracji.
                    ACTA była przygotowana przez lobbystów. To dziś oczywiste. A jednak niewiele brakowało, aby bez szemrania ta ustawa przeszła. Więc w takim kierunku to zmierza?
                    O tym właśnie chcemy podyskutować. Zaprosiliśmy Smolara, bo to człowiek komunikatywny i z wiedzą (w tym miesiącu w kraju jest tylko tydzień, reszta to bieganie po świecie na różnych konferencjach!). Wie Pani, że amerykańska firma z 10 największych firm na świecie kilka lat temu nie zapłaciła w USA ani dolara podatku?! Bo ma tak dobrych lobbystów że Ci zmieniają delikatnie prawo, i nikt o tym nie wie. Czy taki czeka nas świat? Nie wierzę, że Pani to nie ciekawi. Nam się tylko wydaje, że demokracja jest stabilna, coraz bardziej widać ze tak nie jest. I zagrożenie systemem Chińskim wcale nie jest wydumane.
                    W tym sensie czy lepszy jest Tusk czy Kaczyński jest sporem wtórnym. Bo oni zejdą ze sceny, i do tego jest bliżej niż dalej. Ale my żyć będziemy. Tylko w czym i w jakiej przestrzeni?
                  • marcinkrolik123 Re: Teledemokracja 13.03.12, 21:36
                    Odnośnie niszowości, która - co za chwilę wykażę - w ciekawy sposób łączy się z tematem spotkania.

                    Zdaję sobie sprawę, że cokolwiek tu napiszę, będę mimo wszystko stronniczy. Każda matka (w tym przypadku ojciec, a nawet dwóch - ach, jakże to nowoczesne!) swoje dzieci kocha i dostrzega w nich same zalety i piękno, choćby w istocie były śluzowatymi mutantami z wymiaru X.

                    Dla mnie akurat rozmiar nie ma żadnego znaczenia. Niestety porobiło się tak, że czytalność, klikalność i frekwencyjność stały się fetyszami w neoliberalnym porządku (już pierwszy link do spotkania), który został nam narzucony przez kapitalizm. Jako bloger i gość ocierający się trochę o media, coś o tym wiem. W wolnorynkowej logice nawet opiniotwórcze tytuły dewaluują się do postaci tabloidów albo znikają z przestrzeni, jeśli akcjonariusze koncernów dochodzą do wniosku, że ten czy tamten tygodnik wypracowuje zbyt małe zyski. Czasem lecą z tego powodu głowy, czasem naczelni ze swoją strategią się przeliczają i wówczas zastępują ich inni naczelni. A dobrym publicystom obcina się przydział znaków, bo nie dostali nagrody Felietonisty Roku albo jakiś korporacyjny cyborg, który w życiu nie napisał linijki reportażu czy felietonu, wyliczył, że "przeciętny konsument" nie zdzierży tekstu dłuższego niż jedna kolumna. I o tym zjawisku jako zagrożeniu dla demokracji też będziemy na spotkaniu mówili.

                    Kilka lat temu, kiedy założyłem pierwszego bloga, przez pierwsze kilka miesięcy miałem może kilkadziesiąt wejść. A potem wydarzyła się katastrofa smoleńska i wrzuciłem tam felieton, który nawiasem mówiąc opublikowałem również w "Co słychać?". Nagle w środę mam wejść ponad 20 tysięcy w ciągu zaledwie paru godzin, a na komentarze nie nadążam odpowiadać. Co mogę zrobić? Albo iść za ciosem i uczynić wszystko, by utrzymać się na wysokiej fali, albo pójść dalej swoją drogą. Wybrałem to drugie. Fenomen żałobnego trollingu - jak ów najazd nazwała moja znajoma blogerka - już się nie powtórzył, ale nie żałuję.

                    Tak, wiem, że łatwo mi się moralizuje. Za prowadzenie bloga nikt mi nie płaci, a dziennikarze, którzy muszą przeprowadzać tasiemcowe wywiady z Dodą-elektrodą, mają na głowie kredyty i dzieci. Ale to też jest perfidia kapitalizmu, który zmienia ludzi w niewolników, a całym państwom potrafi narzucać wygodne dla siebie rozwiązania prawne (vide ACTA).

                    Dostrzegacie Państwo dalsze implikacje? Czyż właśnie nie obawa o wepchnięcie w niszę nie spędza politykom snu z powiek i nie wpycha ich w bezideową gonitwę po władzę? A potem mamy takie kwiatki, jak wzmiankowany tu pozorny liberalizm PO.
    • klub_idei Przypominamy o spotkaniu. 15.03.12, 15:19
      Ponownie zapraszamy na spotkanie z Aleksandrem Smolarem, które odbędzie się dziś o godzinie 18.30 w Muzeum Ziemi Mińskiej. Proponujemy też kolejny cytat dotyczący spraw, które będziemy poruszać.

      "Prawdziwa utopia to wiara, że mamy ostateczną formułę, dzięki której świat będzie już coraz lepszy, a problem fundamentalny został rozwiązany i do załatwienia mamy tylko różne kwestie praktyczne."
      Sławoj Żiżek
    • marek_mroz Fotorelacja 18.03.12, 15:57
      Dla zainteresowanych: na moim blogu zamieszczam garstkę zdjęć ze spotkania z Aleksandrem Smolarem: marekmroz.blox.pl/2012/03/Spotkanie-z-Aleksandrem-Smolarem.html
    • marek_mroz Film ze spotkania 27.03.12, 19:35
      Na blogu udostępniamy film ze spotkania z A. Smolarem (marekmroz.blox.pl/html). Ponieważ wiem, że nieczęsto ogląda się takie filmiki do końca, a też nie wszystkich wszystko interesuje, zrobiłem ogólny spis treści co w jakim czasie można znaleźć.

      Mówimy tam np. o niekompetencjach polityków, o populizmie, o roli mediów, o ich tabloidyzacji, potrącamy również o prasę lokalną, Smolar opowiada kto wg niego wygrał medialne starcie w programie Tomasza Lisa: J. Kaczyński czy prowadzący; czy grozi nam że kapitalizm zje naszą demokracje i będziemy żyli w systemie Chińskim... i można by tak jeszcze wymieniać. Słowem - ZAPRASZAM! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka