maria156
05.07.06, 19:18
W siedzibie stowarzyszenia cały czas odzywa sie automatyczna sekretarka.
Bezrobotni nosy spuszczone w dół. Osoba funkcyjna Pani Radna Krzak nagle
nieoczekiwanie całkowicie odcina się od działań vP. W gazecie Lokalnej piszą
nawet o długach. A przyjaciel Stowarzyszenia Pan Burmistrz, jak zwykle ucieka
od od merytorycznych odpowiedzi na pytania zdesperowanych mieszkańców.
Rozumiecie coś Państwo z tego?