Dodaj do ulubionych

Pierwszy krok

05.04.05, 18:24
sama nie wiem, nie bylo mnie przy tym - niania pojechala na rehabilitacje i
ponoc byl ten krok podczas cwiczen
myslicie ze to mozliwe?
kurcze, nie zebym sie nie cieszyla, ale to chyba zbyt nieprawdopodobne...
a moze im sie wydawalo?

glupia jestem wiem, tylko ze ja mysle tak- skoro byl pierwszy, to mozliwy
jest i drugi bo czemu nie, a potem dalsze, a to wiem, ze jest niemozliwe
tzn. prawie niemozliwe, taki jakby cud

nie bede glupio pytac co o tym myslicie, bo co mozecie myslec, tylko tak sie
kurka zastanawiam, byl czy nie byl?
fajka
Obserwuj wątek
    • mamrysia78 Re: Pierwszy krok 05.04.05, 18:37
      A dlaczego miałoby go nie być?? Na pewno był i niedługo rycerz pokaże Ci ich
      więcej :) Trzymam za to mocno kciuki. A cuda w końcu czasem się zdażają. Czasami
      na nie po prostu trzeba trochę poczekać :) (przynajmniej mam nadzieję że u nas
      też zdaży się taki cud)
      Pozdrawiam
    • gabi11 Re: Pierwszy krok 05.04.05, 20:21
      Niedowiarku :)) Skoro pierwszy był to i następne będą.

      Ja to reaguje w ten sam sposób. Moja mama co chwila słyszy jak to Michałek mówi
      baba, albo mama, albo dzisiaj było da ( czyli daj), albo że bije brawo, czy tez
      robi papa. A ja jakoś nie mogę uwierzyć że on to robi celowo. Nieufna jestem...
      ale z czasem muiszę przyznawać że się myliłam i maluch rzeczywiście z dnia na
      dzień umie więcej.
    • iza_luiza Re: Pierwszy krok 05.04.05, 20:30
      Oj ty błędna duszo rycerska a niewierząca w cuda :)))
      Czekam na wieści o kolejnych krokach, koniecznie naprzód !
    • mama_michalka Re: Pierwszy krok 05.04.05, 22:22
      Bardzo, bardzo sie cieszymy i gratulujemy!!!!! Trzymamy kciuki!!
      Pozdrawiam serdecznie.
    • fajka7 dzieki! 05.04.05, 23:11
      moze to dlatego, ze mi nastroj nie dopisuje i jakos to do mnie nie przemawia...
      najgorsze ze sprawca po powrocie z cwiczen poszedl spac i jeszcze sie obudzil,
      bo zaraz bym go postawila na nogi i kazala pokazywac :))
      • magggi Re: dzieki! 06.04.05, 09:33
        Fajeczko, ale to pierwszy krok bez trzymanki???
        Bez czy z ciesze się bardzo, w końcu facet zapracował na to w pocie czoła.
        A to niedowiarstwo to chyba rozumiem, bo tak się człowiek jakoś do tej
        stagnacji przyzwyczaja, że potem to zawsze ogromny szok, ale jaki miły!
        • monkastonka Re: dzieki! 06.04.05, 10:00
          Ale przegapiłam a tu takie rzeczy się dzieją :D
          Bardzo się cieszę że rycerz rycerskim krokiem ruszył.
          Nasze dzieciaki mają więcej siły wytrwałości i samozaparcia oraz pędu ku wiedzy
          i umiejętnościom, że nawet nie wyobrażamy sobie tego,
          Myślę że rycerz chce bardzo stanąć na nogi tym bardziej że go ciągle do roboty
          mobilizujesz ;)
          Da radę wierzę w to musi dać
          Może to wszystko ma związek z ostatnimi wydarzeniami dotyczącymi Papieża hm
          może to faktycznie cud choć bardziej jestem za tym że to twoja i rycerza walka
          i pełna wyrzeczeń ciężka praca.
          Pozdrawiam
          Monka
          • fajka7 całkowicie bez trzymanki 06.04.05, 11:11
            rehabilitantka trzymała go z tyłu za biodra gdy stał i w pewnym momencie
            puscila, a on ponoc wtedy stał dalej (kilka sek.), wiec ona mowi "run forest
            run!" no i on ten krok zrobil z przeniesieniem ciezaru - ale drugiej nogi nie
            dostawil
            dzis mi wszystko niania opisala, lacznie z duma rycerza po akcji i zaduma pani
            od cwiczen :)))
            • uma76 Re: całkowicie bez trzymanki 06.04.05, 11:45
              No to jak bez trzymanki, to Mu się chyba duuuże lody należą! Albo chociaż
              wafelek... hi hi ! Radości tyle Rycerz dostarczył wszystkim, że musisz
              koniecznie jeszcze raz Go porządnie wyściskać!
              Cholewka, a ja myślałam, że to tylko ja taki niedowiarek jestem...! hmmm
              Pozdrawiam
    • magda_poland Re: Pierwszy krok 07.04.05, 19:54
      Super wiadomość! Pamiętam, jak kiedyś napisałaś "sam siada" a potem "raczkuje",
      a teraz przyszedł czas na "pierwszy krok"...coraz lepiej!. To są takie dla nas-
      matek, wielkie cuda, które potrafią nagle zrobić nasze dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka