Dodaj do ulubionych

Postęp:) i smutek :(

22.06.05, 19:45
Witam!

Tak na bieżąco informuję Was, Drogie Forumowiczki, o postepach mojego synka
Kamilka. Kamil w poniedziałek 20 czerwca skończył 10 miesięcy i tego dnia
sam usiadł. Od 1,5 tyg. jesteśmy na turnusie reh. w szpitalu i to jest
pierwszy postęp tego turnusu. Co prawda usiadł z prawie płaskiej powierzchni,
a nie całkowicie płaskiej ale to juz coś. A jak mu się podobało :)
A dzisiaj neurolog powiedziała mi że mieści się w normach rozwojowych, pomimo
że nadal jest wiotki.
A smutek- dzisiaj Kamil spadł mi z kanapy. Na szczęście nabił sobie tylko
siniaka. Lekarze go ogladali i nic mu się nie stało. Boże, co ja rano
przeżyłam. A to przez moją głupotę :(
Pozdrawiam
Arleta
Obserwuj wątek
    • ewcia.12 Re: Postęp:) i smutek :( 22.06.05, 21:19
      Arleta!
      Super, że Kamilek zrobił następny postęp, cieszę się bardzo. Lubię czytać o
      postępach Twojego synka, to daje mi nadzieję, że mój Mateusz też wyjdzie z
      obniżonego napięcia ( teraz ma 5 miesięcy). My jesteśmy na etapie przygotowania
      do siadu, ale chyba jeszcze długo poczekamy, bo mały jest taki
      trochę "ciastowaty" w wyższych pozycjach.
      Czy Kamil przygotowuje się do raczkowania czy raczej ominie ten etap jak
      niektóre dzieci? Podobno w raczkowaniu wiotkie dzieciaczki mają szansę się
      bardziej wzmocnić.
      pozdr

      ps. a mój rehabilitant ciągle zwraca mi uwagę, żebym nie zostawiała małego
      samego na kanapie (a ja głupia często to robię)
      • arleta.kamilek Re: Postęp:) i smutek :( 23.06.05, 23:27
        Witam!
        Kamil nie lubi pozycji raczkowania (zresztą pozycji na brzuchu nigdy nie lubił;
        chyba że sam się przekręci i go coś zaciekawi- to wtedy dłuższą chwilę na
        brzuchu poleży).I mimo usilnych starań rehabilitantki, Kamil najprawdopodobniej
        ominie etap raczkowania. Zgadza się, ze dla dzieci wiotkich raczkowanie jest
        bardzo ważne, ale wiekszość dzieci wiotkich opiszcza ten etap. A to dlatego, ze
        jest to pewien dla nich wysiłek, który chcą ominąć.
        W tej chwili Kamil próbuje sam stawać na nogi. Jeszcze jest chwiejny, ale
        uwielbia tę pozycję.
        Myślę, ze możesz być dobrej myśli, że Mateuszek wyjdzie z tego.
        Poznałam w szpitalu dziewczynkę która ma teraz 5,5 roku, a urodziła się bardzo
        wiotka. Mając 10 miesięcy leżała plackiem. Zaczeła chodzić jak miała ok. 2,5
        roku. Ale chodzi... I to jest ważne.
        Pozdrawiam i zyczę wytrwałości. czekam na wieści o postępach Mateuszka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka