Dodaj do ulubionych

czasami brak mi już wiary

02.09.05, 10:27
Witam
Czasami tracę już nadzieję że uda mi się małą wyleczyć z kręczu, wszystko
było już prawie dobrze, wystarczyło żeby mała się rozchorowała już drugi
tydzień, problemy z gardłem=brak ćwiczeń i wszystko wróciło, głowę ma tak
krzywą że chce mi się ryczeć. Musimy teraz poczekać aż wyzdrowieje i dalej do
ćwiczeń.
Dodam dla przypomnienia że za miesiąc skończy dwa latka.
Napiszcie proszę jakie są Wasze doświadczenia w leczeniu kręczu.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • osmag Re: czasami brak mi już wiary 02.09.05, 16:09
      Zależy kiedy zaczeliście ćwiczyć i jakie ćwiczenia robicie, ale niestety to
      dość często jest długa sprawa a u was jeszcze nie utrwalona w układzie nerwowym
      i stąd pogorszenie. Na pocieszenie powiem, że jak zaczniecie ćwiczyć to powrót
      do stanu przed chorobą powinien nastąpić dość szybko. Zyczę wytrwałości.
      • ewelina41 Re: czasami brak mi już wiary 04.09.05, 08:43
        Witam
        Osmag dziękuję za odpowiedź.
        Ćwiczymy od piątego miesiąca Vojtą, mała miała bardzo wyraźną asymetrię, wnm,
        zastanawiam się czy jest jakaś inna możliwość na czas choroby, może masaże,
        ponieważ choruje dosyć często, najczęściej są to problemy z gardłem+gorączka,
        wtedy oczywiście nie mogę ćwiczyć, takie przerwy w ćwiczeniach trwają około 1,5
        tygodnia, to niestety jest bardzo długo, dużo tracimy wtedy.
        Jeśli mogłabyś coś doradzić w tej sprawie byłabym Ci ogromnie wdzięczna.
    • osmag Re: czasami brak mi już wiary 04.09.05, 09:33
      Przede wszystkim ćwiczenia i może jakaś próba z uotpornieniem córci? Mój syn
      miał częste problemy z gardłem i uszami, a to wiązało się z kolejną dawką
      antybiotyku i coraz krótszym czasem przerw między chorobami. Ręce opadały. Mój
      pediatra doradził nam autoszczepionkę i u nas był to strzał w dziesiątkę.
      Dzięki temu unikneliśmy chirurgicznego usuwania trzeciego migdała.
      • ewelina41 Re: czasami brak mi już wiary 07.09.05, 12:44
        Dzisiaj wróciliśmy do ćwiczeń, od razu poprawiło mi się samopoczucie, na
        szczęście mała dzielnie zniosła pierwszą dawkę, bałam się że bedzie stawiać
        opory wkońcu jest już duża.
        Pediatra doradziła nam kurację uodparniającą, mam nadzieję że uda nam się
        pozbyć tego kręczu.
        Osmag, dziękuję za wsparcie:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka