Dodaj do ulubionych

co zrobic?

05.10.05, 10:41
witam,
bylismy z naszym synkiem na wizycie w prywatnym gabinecie neurologicznym.
pani doktor stwierdzila asymetrie i zalecila rehabilitacje vojta - oczywiscie
w swoim gabinecie.
udalismy sie rowniez na wizyte do czd i tam pani doktor powiedziala, ze na
sile moze by cos znalazla ale tak naprawde nasz synek jest duzy i ciezki i
wystarcza codzienne, czeste kapiele w goracej wodzie, w ktorej bedzie sobie
szalal.
i co teraz robic? ktora pani doktor ma racje? co jest nalepsze dla syna
(4,5msc)?

dodam, ze nie podoba mi sie sposob rehabilitacji vojta, ktory nam zalecono:
raz w tygodniu pani rahabilitantka pokazuje cwiczenie, ktore przez tydzien
mamy sami wykonywac 4 razy dziennie. zastanawiam sie, czy nasza
nieumiejetnosc PRAWIDLOWEGO wykonania zaleconego cwiczenia nie przyniesie
odwrotnych do zamierzonych skutkow u malego. rehabilitanci ucza sie
wykonywania tych cwiczen przez wiele godzin, a ja mam sie nauczyc w ciagu
jednego pokazu, w czasie ktorego i tak jestem zestresowany widzac jak maly
placze.
Obserwuj wątek
    • aaga8 Re: co zrobic? 05.10.05, 10:46
      a może spróbujcie jeszcze jednego lekarza? a konsultowałam synka chyba u 6 i
      dopiero tyle rozmow dało mi jako taką pewnośc co do kierunku dalszego postępowania
      u nas na poczatku neurolog podejrzewał chorobę metaboliczną - zostala
      wykluczona, ale tak naprawdę nie wiemy co się dzieje
      dałam sobie już spokój z szukaniem przyczyny/diagnozy
      chodze na konsultację i rehabilitację
      może skorzystajcie z polecanych na forum lekarzy/rehabilitantów - Ci ostatni
      częstokroć więcej mają ważnych rzeczy do powiedzenia niż lekarze
    • fajka7 Re: co zrobic? 05.10.05, 12:06
      najwazniejsza prawidlowa diagnoza i to zadbaj
      jesli chodzi o vojte to na tym wlasnie polega, ze wykonuje sie 1 lub kilka
      cwiczen kilka razy dziennie i mozna sie tego nauczyc podczas jednego pokazu
      jesli intruktaz jest niewystarczajacy popros o powtorzenie i pokazywanie tak
      dlugo jak potrzebujesz - to tez zalezy od Ciebie ile wyniesiesz z gabinetu
      a nastepnym razem po prostu prosisz o sprawdzenie czy robisz dobrze

      rehabilitacja nie jest do podobania, tylko do usprawniania

      ale i tak w waszym przypadku trzeba jeszcze na pewno ustalic czy w ogole jest
      wam potrzebna

      pozdrawiam, fajka
      • szahedebetryszko Re: co zrobic? 05.10.05, 13:20
        > rehabilitacja nie jest do podobania, tylko do usprawniania

        z tego sobie akurat zdaje sprawie i uswiadamianie mi tego jest zbedne.

        zastanawiam sie po prostu nad taka kwestia:
        czy jezeli pani reh. mowi, ze przytrzymujemy nozke i raczke zgiete o 90st.,i w
        tym momencie kregoslup ma byc prosty, to dla kogos bez doswiadczenia
        skontrolowanie tego wszystkiego moze byc trudne do opanowania po 5-cio
        minutowym pokazie, a nie wiem czy np. zgiecie raczki o 60st. nie spowoduje
        pracy innych miesni, niz te ktore powinny i czy przypadkiem nie spowoduje
        odwrotnych skutkow.
        • fajka7 Re: co zrobic? 05.10.05, 14:19
          sorry, ale wyrazilas sie niejasno w takim razie z tym podobaniem

          co do reszty - wiem o co Ci chodzi i wlasnie dlatego mowie, ze jesli otrzymasz
          wystarczajaco dokladny instruktaz i bedziesz pytac o takie rzeczy to na pewno
          sie nauczysz tyle ile wam trzeba
          dlaczego 5-minutowy pokaz - nie wiem; zrob tak, zeby byl 20 min a nie 5-cio
          pozdrawiam, fajka
    • tomczaczka Re: co zrobic? 05.10.05, 12:37
      Ja w wojcie to doświadczeń nie mam ale kiedy jestem u rehabilitantki to
      dosłownie bomnarduję ją całym stosem pytań i wątpliwości bo w końcu za coś jej
      płacę swoje ciężko zarobione pieniążki. Więc skoro zdecydowałaś się chodzić
      pryw. to napewno warto znaleść kogoś naprawdę dobrego i w diagnostyce i rehab.
      bo z NFZ to różnie bywa wiem z autopsji. A czy ćwicz. są potrzebne Twojemu
      dziecku to przez net chyba nikt Ci nie odpowie.
    • mdrek Re: co zrobic? 05.10.05, 13:42
      Moim zdaniem powinnaś jeszcze skonsultować się z innym lekarzem. Ja w czasie
      rehabilitacji córci byłam u kilku. Przeeażające bylo to, że każdy widział inną
      przyczynę wzmozonego napięcia mięśniowego mojej M, ale prawie każdy mówił, że
      rehabilitacja jest konieczna. Teraz na szczęście wszystko jest już dobrze, ale
      nigdy nie przemawiały do mnie tłumaczenia, że dziecko samo z tego wyrośnie, bo
      moje obserwacje tego nie potwierdzały. Sprubój konsultacji u innych lekarzy, to
      na pewno nie zaszkodzi.
    • ajk10 Re: co zrobic? 05.10.05, 14:14
      chyba w wiekszości przypadków ćwiczy się domu, ja tak robiłam (niestety nie wiem, jak nazywała się ta metoda, ale była bezbolesna a ćwiczenia były zabawą dla mnie i dziecka). Istotne w tym jest to, że dziecko ćwiczy wtedy, kiedy jest na to dobry moment - jest wyspane, najedzone i w dobrym humorze. Gdybys jeździła na każde ćwiczenia do gabinetu, prawdopodobnie w połowie przypadków moment byłby "zły". Poza tym, jeżeli nie byłam pewna, czy dobrze wykonuję dane ćwiczenie odpuszczałam, i dopytywałam na nastepnych zajęciach. Rehabilitacja to proces długi i nic sie nie stanie, jeżeli jakies ćwiczenie zaczniesz robić 7 dni później.
      • ajk10 PS 05.10.05, 14:16
        a skonsultować się z jeszcze jednym lekarzem też warto :-)
    • waleryk2 Re: co zrobic? 05.10.05, 15:17
      Przypadkowo wszedłem na forum, ale myslę, że mam tu pewne doświadczenia,
      którymi moge sie podzielić. Sam prowadziłem z żoną rehabilitację córki metodą
      Vojty. Ale nasza sytuacja była o wiele, jak mi sie wydaje, trudniejsza niż w
      tym przypadku. Córka urodziła sie w zamartwicy, przesła, żółtaczkę, zapalenie
      płuc, miała zbyt duży obwód głowy, złe wyniki badań krwi, a dodatkowo była
      wcześniakiem, urodzonym dwa miesiące przed czasem. Po przypadkowej dobrej
      diagnozie, dostalismy się do dobrego pediatry, który pracowł we Wrocławiu
      metodą Vojty i dzieki niemu wyciagnelismy córkę z najgorszego. Codziennie
      robilismy nawet po pięć razy dziennie zalecane ćwiczenia, ja w tym celu wziąłem
      nawet urlop wychowawczy na rok. Była masa zachodu, ale sie opłaciło. Myslę że w
      waszym przypadku wazna jest szybka diagnoza i rozpoczęcie rehabilitacji, dzięki
      czemu szybciej zakończy sie ćwiczenia. A jest to ważne, bo u rocznego dziecka,
      które jest dość silne trudno wykonać ćwiczenia, bo po prostu może strasznie sie
      przed nim bronić. Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka