Dodaj do ulubionych

Jak usypiacie swoje dzieci?

05.02.06, 11:47
Mój synek ma pół roku, jest rehabilitowany od 5 miesięcy. Niestety zasypia
tylko na moich rękach... Ponad to, śpi z nami w jednym łóżku, bo bardzo
często budzi się na karmienie... Jestem już tym bardzo zmęczona; niedość, że
się nie wysypiam, bo się non stop budzę, to jeszcze śpię zepchnięta na
ścianę, mąż prawie spada z łóżka, a nasz synek rozkłada się z rękami na wznak
na całym łóżu;-)))
Ostatnio prowadzę z tym walkę. Zapoznaje go ze swoim łóżeczkiem w ciągu dnia,
tzn. odkładam go jak zaśnie mi na rękach i na razie nie jest źle. Kupiłam
sobie nawet książkę pt. "Każde dziecko może nauczyć się spać", w której jest
opisana teoria jak bezpieczenie przetrzymywać dziecko w płaczu. Wczoraj z
mężem próbowaliśmy tej nowatorskiej metody, ale ja się nie nadaję do takich
eksperymentów... dziecko dostaje spazmów w jednym pokoju a ja w drugim...
Jestem bardzo ciekawa jak Wy usypiacie swoje rehabilitowane pociechy? Może
macie jakieś super rady, żeby szybciej usypiały albo, żeby przesypiały całą
noc we własnym łóżeczku? Poradźcie proszę cokolwiek, bo już mam dość...
Iwka
Obserwuj wątek
    • gabi11 Re: Jak usypiacie swoje dzieci? 05.02.06, 21:10
      A moi znajomi i rodzina nie mogą się nadziwić że mam takie niezykłe dziecko co
      potrafi samo zasnąć w łóżeczku. Właściwie od samego początku spi sam i nie
      wymaga usypiania. Podobno to niezwykłe u dzieci. Jak miał jakieś 5-6 miesięcy
      zaczął przesypiać całe noce- śpi mniej więcej od 20 do 6 rano. Czasem dłużej.
      Nigdy więc nie miałam takich problemów. I ciesze się z tego. Jednak czasem
      zastanawiam się na ile jest to związane z obniżeniem napięcia. Bo z drugiej
      strony malec nie domagał się np nocnego karmienia, przez co słabo przybierał na
      wadze, Jakiś czas go budziłam sama ale potem uznałam że to chyba bez sensu.

      Asia
    • aaga8 Re: Jak usypiacie swoje dzieci? 06.02.06, 07:31
      Nasze rehabilitowane dziecko usypiamy tak jak dzieci które nie wymagają
      rehabilitacji :-)
      Jak miał 6 miesięcy postanowiliśmy, że nie powinien być zależny od cyca przy
      usypianiu i wypróbowalismy metodę z książki (wchodzenie i wychodzenie na coraz
      dłuzszy czas, bez brania dziecka na ręce - tylko głaskanie i uspakajanie słowami).
      Ja nie dałabym rady tego zrobić, ale mój mąż był na całe szczęście twardy. Było
      bardzo cieżko przez 3 wieczory a potem coraz lepiej - od kiedy skończył 8 czy 9
      miesięcy zawsze zasypia sam. Podobnie było z budzeniem w nocy - ale to było
      troszke później.
      Pozdraiwm i życzę wytrwałości
      aga
      • ivona18 Re: Jak usypiacie swoje dzieci? 06.02.06, 11:43
        No właśnie my też próbowaliśmy, ale ja nie dałam rady... Niestety mój mąż ma
        pracę zmianową tzn. idzie do pracy na 24h (ja zostaję sama), a później ma cały
        dzień wolny, podczas którego odsypia poprzedni dzień, więc sama nie dałabym
        rady.
        Stwierdziliśmy, że jak będzie miał tydzień wolnego to spróbujemy jeszcze raz,
        może się uda, bo ja sama to jestem cienka w te klocki;-(((
        Dzięki i pozdrawiam
        Iwka
      • ivona18 Do aaga8 06.02.06, 13:27
        rozumiem, że do pokoju dziecka wchodził tylko Twój mąż? a jak Ty dawałaś sobie
        z tym radę (słuchałaś muzyki, oglądałaś telewizję itp.)?
        Iwka
    • aaga8 Re: Jak usypiacie swoje dzieci? 06.02.06, 14:06
      Ja miałam silne postanowienie i...gdyby nie M. to nie dałabym rady (pierszego
      dnia było jakies 25 min płaczu, drugiego z 15 min a trzeciego z 7...)
      Wchodził tylko M, kładł Jasia na brzuszku i klepał po boczku (tak wyczytaliśmy)
      i mówił do niego
      Ja pierwszy wieczór szlochałam nad kieliszkiem z winem a potem wychodziłam na
      balkon, żeby nie słyszeć - ale to pierwsze dwa dni. Potem stwierdziliśmy, że już
      mamy dosyć wstawania w nocy i najpierw dawaliśmy wodę do picia zamast jedzenia a
      potem redukowaliśmy i to (ale wtedy Jas mial chyba 10 - 11 miesiecy)
      No i są dzieci, dla których ta metoda nie jest optymalna - wymiotują etc - wtedy
      chyba trzeba szukać innych rozwiązań...
      Generalnie dzieci robią to do czego je przyzwyczaimy i na co pozwolimy - nasz
      synek teraz probuje nas "złapać" na piciu ...staramy się być konsekwentni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka