Dodaj do ulubionych

Pogryzłem się...

17.02.04, 23:35
Czy Wam się to też kiedyś zdarzyło? Wróciłem od dentysty. Tak mnie pani
dokumentnie znieczuliła, że odebrało mi czucie w gębie na parę godzin.
Dopiero w lusterku zauważyłem, że się przy kolacji pogryzłem do krwi.
Co gorsza - nie jestem szczepiony. I co mam teraz zrobić? Zgłosić się na
obserwację?
Obserwuj wątek
    • ormond Re: Pogryzłem się... 18.02.04, 00:03
      No to jeszcze pol biedy, gdybys tak pogryzl swojego psa, to dopiero bylby
      problem ;))
    • poziomk Re: Pogryz3em się... 18.02.04, 10:38
      dosc czesto mi to sie zdarza, zwlaszcza podczas jedzenia. Gryze se w jezyk lub w dziaslo, boli
      jak cholera. Wystarczy , ze raz sie ugryze i caly dzien mam przegwizdany, co chwila sie to
      zdarza, moze nie tak bolesnie ale jednak. Pamietam jak sie ugryzlem pewnego razu to jakby
      nozem przecial, ale w buzi szybko sie goi :)
      • oka4 Re: Pogryz3em się... 19.02.04, 07:14
        Jakos nie moge skumac jak mozna ugryzc sie w dziaslo??? Czyzbys mial jakies
        powazne braki w uzebieniu?
        :)))))


        . Gryze se w jezyk lub
        > w dziaslo, boli
        > jak cholera.
        • ralston Re: Pogryz3em się... 19.02.04, 09:36
          Czasami można się zdziwić. Kiedyś jeden facet założył się o stówe z drugim, że
          się ugryzie w oko. Sprawa wydawała się tak absurdalnie niemożliwa, że ten drugi
          przyjął zakład bez chwili wahania. Na to ten pierwszy wyjął sztuczne, szklane
          oko i się w nie ugryzł. Wygrał stówę i zaproponował kolejny zakład - że tym
          razem ugryzie się w drugie oko. Drugi pomyślał - to jest absolutnie niemożliwe,
          żeby gość miał drugie oko również szklane. Przecież widziałem jak wszedł do
          pokoju bez białej laski i bez trudu omijał wszystkie meble. Zakład przyjął. Na
          to facet wyjął sztuczną szczękę i przy jej użyciu ugryzł się z łatwością w
          drugie, zdrowe oko.
          Tak więc nie należy zanadto ufać pozorom ;)))
          • aand Re: Pogryz3em się... 19.02.04, 09:38
            ralston napisał:

            > Czasami można się zdziwić. Kiedyś jeden facet założył się o stówe z drugim,
            że się ugryzie w oko. Sprawa wydawała się tak absurdalnie niemożliwa, że ten
            drugi przyjął zakład bez chwili wahania. Na to ten pierwszy wyjął sztuczne,
            szklane oko i się w nie ugryzł. Wygrał stówę i zaproponował kolejny zakład - że
            tym razem ugryzie się w drugie oko. Drugi pomyślał - to jest absolutnie
            niemożliwe, żeby gość miał drugie oko również szklane. Przecież widziałem jak
            wszedł do pokoju bez białej laski i bez trudu omijał wszystkie meble. Zakład
            przyjął. Na to facet wyjął sztuczną szczękę i przy jej użyciu ugryzł się z
            łatwością w drugie, zdrowe oko.
            > Tak więc nie należy zanadto ufać pozorom ;)))


            O matko! Niech ktoś szybko skoczy po pączki dla Ralstona żeby miał w czym zęby
            zatopić ;)
            • ralston Re: Pogryz3em się... 19.02.04, 10:03
              No właśnie. Już minęła dziesiąta a ja ciągle ani jednego pączka...
              • poziomk Re: Pogryz3em się... 19.02.04, 10:09
                mysle ze zaraz ktos wyskoczy po paczki:P
                • poziomk Re: Pogryz3em się... 19.02.04, 10:20
                  dlugo nie trzeba bylo czekac :)
                  juz sie zajadamy.....
                  www.kuchnia.com.pl/DiD/paczki-chrust.html
                  • ralston Re: Pogryz3em się... 19.02.04, 10:53
                    Przestańcie, bo dostaję ślinotoku... :)
          • all2 Re: Pogryz3em się... 19.02.04, 22:27
            Wańkowicz opisywał gdzieś, jak w czasie wojny żołnierze stacjonowali na
            kwaterach i pewien wojak zaczął przygotowywać się do snu na oczach gospodyni.
            Najpierw odkręcił dłoń w przegubie, potem wyjął sztuczne oko i wrzucił do
            szklanki. W tym momencie gospodyni pobladła. Widząc to dzielny wojak zaczął
            udawać, że odkręca sobie głowę. Gospodyni uciekła z krzykiem...
    • freewolf Re: Pogryzłem się... 19.02.04, 20:33
      ralston napisał:

      > że się przy kolacji pogryzłem do krwi.

      I wychodzi na to, że z Szeryfa zrobił się Krwawy Baron (wybacz skojarzenia, ale
      jak się przerobi prawie 1000 stron Harry'ego Potter'a w 2 dni... ale warto
      było! :)) )
      • ralston Re: Pogryzłem się... 19.02.04, 21:33
        Polskiej wwersji jeszcze nie przerabiałem. Mam za sobą angielską, tyle, że
        trochę to dłużej trwało niż dwa dni...
      • all2 Re: Pogryzłem się... 19.02.04, 22:23
        freewolf napisał:

        > jak się przerobi prawie 1000 stron Harry'ego Potter'a w 2 dni... ale warto
        > było! :)) )

        Wolfie, to Ty nie przez sesję się przegryzasz, jeno przez Pottery??!!
        • ralston Re: Pogryzłem się... 19.02.04, 23:08
          A co niby w czas sesji robić z taką masą wolnego czasu? W letniej grałem w
          piłkę. W zimowej też czytałem beletrystykę :)
          • aand Re: Pogryzłem się... 20.02.04, 10:12
            ralston napisał:

            > A co niby w czas sesji robić z taką masą wolnego czasu? W letniej grałem w
            > piłkę. W zimowej też czytałem beletrystykę :)

            Czyli że Ralston gryzie się z nadmiaru wolnego czasu???
            • ralston Re: Pogryzłem się... 20.02.04, 15:36
              aand napisał:

              > ralston napisał:
              >
              > > A co niby w czas sesji robić z taką masą wolnego czasu? W letniej grałem w
              >
              > > piłkę. W zimowej też czytałem beletrystykę :)
              >
              > Czyli że Ralston gryzie się z nadmiaru wolnego czasu???
              >
              >Nie. Gryzie się z powodu znieczulicy. Co to nadmiar wolnego - nie wie.
              • ralston Re: Pogryzłem się... 20.02.04, 15:37
                ralston napisał:

                > aand napisał:

                > >
                > > Czyli że Ralston gryzie się z nadmiaru wolnego czasu???
                > >
                > >Nie. Gryzie się z powodu znieczulicy. Co to nadmiar wolnego - nie wie.


                Chyba ża ma rozwolnienie...
                • freewolf Re: Pogryzłem się... 20.02.04, 22:45
                  ralston napisał:

                  > Chyba ża ma rozwolnienie...

                  I to wyjaśnia skąd czas i miejsce na czytanie...
    • ralston Nie pogryzłem się... 02.03.04, 21:40
      A dziś dla odmiany pani musiała mi znieczulenie poprawiać, bo chociaż język i
      wszystko dookoła miałem zdrętwiałe, to przy borowaniu ząb dalej bolał. W tej
      chwili prawa strona gęby jakaś taka nieobecna, ale udało mi się zjeść kolację
      bez pogryzień. Na szczęście następna wizyta dopiero za pół roku. :)
      • freewolf Re: Nie pogryzłem się... 02.03.04, 21:46
        ralston napisał:

        > A dziś dla odmiany pani musiała mi znieczulenie poprawiać, bo chociaż język i
        > wszystko dookoła miałem zdrętwiałe, to przy borowaniu ząb dalej bolał. W tej
        > chwili prawa strona gęby jakaś taka nieobecna, ale udało mi się zjeść kolację
        > bez pogryzień. Na szczęście następna wizyta dopiero za pół roku. :)

        Nie ma się co martwić. Skoro lewa sprawna, to piwo przez słomkę sączyć się
        jeszcze da. :))
        • ralston Re: Nie pogryzłem się... 02.03.04, 21:58
          Piwo? Piwo? Czy ktoś tu mówił "piwo"?
          • chatka_ Re: Nie pogryzłem się... 03.03.04, 08:43
            Rals trzeba bylo powiedziec, ze jedziesz do dentysty, zabralabym sie, a tak z
            powodu braku transportu odwolalam wizyte :(
            ;)
            • ralston Re: Nie pogryzłem się... 03.03.04, 10:58
              No to teraz będziesz musiała czekać pół roku. Następną wizytę mam dopiero we
              wrześniu :)))
              • chatka_ Re: Nie pogryzłem się... 04.03.04, 14:27
                Jak poczekam jeszcze pół roku, to zostanę dziewczyną bez zęba na przedzie :))
                • ralston Re: Nie pogryzłem się... 04.03.04, 14:32
                  Hehehe - ja już kiedyś byłem chłopakiem bez zęba na przedzie. Straciłem górną
                  jedynkę w polskich Tatrach...
                • freewolf Re: Nie pogryzłem się... 04.03.04, 15:11
                  chatka_ napisała:

                  > Jak poczekam jeszcze pół roku, to zostanę dziewczyną bez zęba na przedzie :))

                  Ale potem będziesz dziewczyną ze złotym zębem na przedzie. Wyobraź sobie ten
                  blask uśmiechu. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka