anahella Re: ... a może dowcip (3) 29.05.04, 01:35 Jas i Malgosia bawia sie w dom. Jas probuje obiadu i mowi: - Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczke niedosolone... Malgosia: - Niedosolone? Niemozliwe, przeciez sama odpowiednio solilam! Moze uwazasz ze za malo i ja nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak posole odpowiednio obiad? Moze uwazasz ze w ogole nie posolilam i klamie!? Ja klamie! Moze ja tylko klamie! Moze w ogole uwazasz ze jak klamie to nawet nie jestem czlowiekiem zeby sie pomylic! A moze uwazasz ze ja juz nie jestem czlowiekiem! A moze ja juz nawet nie mowie po ludzku, a tylko szczekam?! -Mamoooo Jasiu powiedzial do mnie "ty suko"! Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: ... a może dowcip (3) 29.05.04, 01:35 Mężowi zaginęła żona. Kamień w wodę! On szaleje: wydzwania na policję, pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i znajomych - NIC! Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i... słyszy jaki¶ hałas w kuchni. Zagl±da i widzi, że żona krz±ta się przygotowuj±c mnóstwo kanapek... - Kochanie, ja od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie była¶, pół miasta Cię szuka! - Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło: porwało mnie paru facetów, zawiozło "na chatę", a tam przymusili do seksu: orgie, seks w pojedynkę, dwójkami, trójkami, grupowy, pozycje takie, siakie, z przodu, z tyłu, afrodyzjaki, gadżety, no mówię ci - koszmar! I tak przez cały tydzień! - Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było cię dwa dni? - No tak, ale ja tylko wpadłam na chwilę po kanapki! Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: ... a może dowcip (3) 29.05.04, 01:36 Policjant zatrzymuje kierowce za przekroczenie predkosci. - Poprosze prawo jazdy... - Niestety nie mam prawa jazdy, zabrano mi uprawnienia juz 5 lat temu - Dowod rejestracyjny poprosze... - Nie mam. To nie jest moj samochod. Jest kradziony. - Samochod jest kradziony!!!??? - Dokladnie, ale prawde mowiac - chyba widzialem dowod rejestracyjny w schowku, jak wkladalem tam pistolet... - Ma pan pistolet w schowku!!!??? - No tak. Tam go wlozylem, po tym jak zastrzelilem wlascicielke tego samochodu i jak schowalem cialo w bagazniku - W bagazniku jest CIALO!!!!!??? - No przeciez mowie... W tym momencie policjant zawiadamia KG, po 2 minutach antyterrorysci otaczaja samochod, dowodzacy akcja podchodzi do kierowcy: - Prawo jazdy poprosze... - Prosze bardzo - i kierowca pokazuje jak najbardziej wazne prawo jazdy. - Czyj to samochod - pyta komendant. - Moj. Prosze, oto dowod rejestracyjny. - Prosze wolno otworzyc schowek i nie dotykac schowanej tam broni. - Prosze bardzo, ale nie ma tam zadnej broni. - Prosze otworzyc bagaznik i pokazac cialo. - No problem, ale jakie cialo??!! - Zaraz - mowi kompletnie zdezorientowany policjant - kolega, ktory pana zatrzymal, powiedzial, ze nie ma pan prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, samochod jest kradziony, w schowku jest bron, a w bagazniku cialo... - He he - odpowiada kierowca - a moze jeszcze do tego przekroczylem predkosc???? Odpowiedz Link Zgłoś
jarek-ny Re: ... a może dowcip (3) 31.05.04, 08:22 Blondynke odwiedzily dwie kolezanki - tez blondynki. Dyskutuja, ktora z nich ma gorszego meza. Pierwsza mowi - mojemu mezowi smierdza nogi i puszcza baki. Druga - mojemu mezowi smierdza nogi, puszcza baki i obrzydliwie beka. Trzecia - mojemu mezowi smierdza nogi, puszcza baki, obrzydliwie beka i jest syfilitykiem. W tym momencie dochodzi meski glos z drugiego pokoju - kochanie, tyle razy juz ci mowilem - filatelista, filatelista! Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: ... a może dowcip (3) 04.06.04, 09:11 Jeżeli archeolog nie wie, co znalazł, to mówi, że jest to przedmiot kultowy Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: ... a może dowcip (3) 04.06.04, 09:27 :))))))) To tak jak z postmodernizmem w architekturze. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: ... a może dowcip (3) 04.06.04, 09:45 Czy to znaczy, że istnieje drugi żart o architektach ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: ... a może dowcip (3) 04.06.04, 09:57 Nie, ale mechanizm ten sam. :) Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: ... a może dowcip (3) 04.06.04, 10:12 Three men, an Italian, an Indian and a Spanish went for job interview in England. Before the interview, they were told that they must compose a sentence in English with three main words: green,pink,and yellow. The Italian was first: - I wake up in the morning. I see the yeelow sun. I see green grass and I think to myself, I hope it will be a pink day. The Spanish was next: - I wake up in the morning, I eat a yellow banana, a green pepper and in the evening I watch the pink panther on TV. Last was an Indian: - I wake up in the morning, I hear the phone "green. . ..green ", I pink up the phone and I say "Yellow?. . . Odpowiedz Link Zgłoś
adam051 Re: ... a może dowcip (3) 04.06.04, 10:56 Pakistanian man went for citizenship interview in Garden City, Long Island. - How old are you? - asked him INS clerk. - I am dirty too. - Who was the first president of United States - the clerk asked second question. - George Washington Bridge. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Wykładowca chemii :) 16.11.04, 15:56 Po latach spotyka Jasio swoją starą nauczycielkę ze szkoły. - Dzień dobry Jasiu. Co u Ciebie? Co porabiasz ? – pyta nauczycielka - Chemię wykładam – odpowiada Jasio - O naprawdę !!! A gdzie ? – pyta zdziwiona nauczycielka - W „Biedronce” .... Odpowiedz Link Zgłoś
poziomk Re: ... a może dowcip (3) 04.06.04, 10:45 Przychodzi A. Lepper do wrozki i mowi ze snily mu sie ziemniaki. Chcialby wiedziec co to znaczy.... Wrozka po chwili mowi, ze... najpierw na jesien go wykopia.... a potem na wiosne.... wsadza Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Okres przejściowy 08.06.04, 22:11 -Czy to prawda, że w związku z unifikacją przepisów unijnych Wielka Brytania ma wprowadzić ruch prawostronny? -Tak, ale wywalczyła sobie okres przejściowy: przez pierwsze 3 lata tylko na ciężarówki!... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: ... a może dowcip (3) 09.06.04, 12:00 "Kuć i orać w dzień zawzięcie bo pracy nie ma bez trudu" Jest to ponoć przydatne zdanie do zapamiętania liczby "pi" - ilość liter w każdym wyrazie jest kolejną cyfrą liczby pi Odpowiedz Link Zgłoś
all2 test na demencję :) 14.06.04, 15:57 Test for Dementia Exercise of the brain is as important as exercise of the muscles. As we grow older, it's important that we keep mentally alert. The saying; "If you don't use it, you will lose it," also applies to the brain, so..... Below is a very private way to gauge your loss or non-loss of intelligence. Take the following test and determine if you are losing it or are still "with it." OK, relax, clear your mind and.... begin. 1. What do you put in a toaster? Answer: "bread." If you said "toast," then give up now and go do something else. Try not to hurt yourself. If you said, "bread," go to Question 2. 2. Say "silk" five times. Now spell "silk." What do cows drink? Answer: Cows drink water. If you said "milk," please do not attempt the next question. Your brain is obviously over stressed and may even overheat. It may be that you need to content yourself with reading something more appropriate, such as Children's World. If you said "water," proceed to question 3. 3. If a red house is made from red bricks, and a blue house is made from blue bricks, and a pink house is made from pink bricks and a black house is made from black bricks, what is a green house made from? Answer: Greenhouses are made from glass. If you said, "green bricks," what the devil are you still doing reading these questions????? If you said "glass," then go on to Question 4. 4. Twenty years ago, a plane was flying at 20,000 feet over Germany. If you recall, Germany at the time was politically divided into West Germany and East Germany. Anyway, during the flight, TWO of the engines failed. The pilot, realizing that the last remaining engine is also failing, decides on a crash landing procedure..... Unfortunately the third engine fails before he has time to attempt an emergency landing, and the plane crashes smack in the middle of "no man's land" between East Germany and West Germany. Where would you bury the survivors? . . . in East Germany or West Germany or in "no man's land"? Answer: You don't, of course, bury survivors. If you said ANYTHING else, you are a real dunce and you must NEVER try to rescue anyone from a plane crash. Your efforts would not be appreciated If you said, "Don't bury the survivors," proceed to the next question. 5. If the hour hand on a clock moves 1/60 of a degree every minute how many degrees will the hour hand move in one hour? Answer: One degree. If you said, "360 degrees" or anything other than "one degree," you are to be congratulated on getting this far, but you are obviously out of your league. Turn in your pencil, and exit the room. Everyone else proceed to the final question. 6. Without using a calculator Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: test na demencję :) 14.06.04, 21:57 No to chyba zostanę dementorem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: test na demencję :) 15.06.04, 09:13 all2 napisała: > A co chcesz zdementować? ;) Eeee.... zapomniałem.... Odpowiedz Link Zgłoś
jarek-ny Re: test na demencję :) 25.06.04, 05:51 W parku na ławce facet gra z psem w pokera. - Ale mądry pies - zachwyca się przechodzeń. - No, jeszcze nie za bardzo, jak mu przychodzi dobra karta, to głupi macha ogonem - odpowiada facet. Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Polish your English ;) - pożyczone 29.06.04, 00:33 There was once a young man who, in his youth, professed his desire to become a great writer. When asked to define great, he said, "I want to write stuff that the whole world will read, stuff that people will react to on a truly emotional level, stuff that will make them scream, cry, howl in pain and anger!" He now works for Microsoft writing error messages. Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Polish your English ;) - pożyczone 29.06.04, 00:45 all2 napisała: > There was once a young man who, in his youth, professed his desire to become a > great writer. When asked to define great, he said, "I want to write stuff that > the whole world will read, stuff that people will react to on a truly emotional > > level, stuff that will make them scream, cry, howl in pain and anger!" > > He now works for Microsoft writing error messages. > Alles klar;) Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: Polish your English ;) - pożyczone 29.06.04, 01:30 ogabignac napisał: > Alles klar;) Jak to mówią w niemieckiej telewizji - alles right ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Polish your English ;) - pożyczone 29.06.04, 01:38 Media niemieckie wymyśliły ostatnio z obca brzmiące słowko: Szpukatoti - cały dzień w pracy co przypomnę to rżę do siebie jak koń. Chodzi o włoskiego piłkarza Totti co plwał na przeciwnika. Pluć - spucken; plwacz - spucker Odpowiedz Link Zgłoś
jarek-ny Re: Polish your English ;) - pożyczone 29.06.04, 04:19 www.angelfire.com/or/mohamedmilad/mp3/italian.mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
jarek-ny Re: Polish your English ;) - pożyczone 29.06.04, 04:21 moze teraz wyjdzie? www.angelfire.com/or/mohamedmilad/mp3/italian.mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
jarek-ny Re: Polish your English ;) - pożyczone 29.06.04, 04:24 nie wyszlo. Chodzi mi o - italian man who went to Malta. mp3 www.angelfire.com/or/mohamedmilad/fun4.html ------------------------------ nigdy nie uciszycie szumu oceanu. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: A moze czarny dowcip ?:) 29.06.04, 22:47 Ponoc autentyczne sentencje, ktorych autorami sa asystenci z tytułami doktorów, profesorow medycyny: Chorzy mają całkowitą utratę wzroku i związaną z tym ślepotę. Jeśli wypadek zdarzył się na jezdni, trzeba chorego przenieść na chodnik, a jeśli zdarzył się na chodniku, to na trawnik. Chory nie może się ogolić i umyć zębów jednocześnie Tu mamy takie crescendo, czyli spadek. Czynniki toksyczne mogą doprowadzić do obumarcia komórek i ewentualnie w dalszej kolejności tkanek. Połowa zapisów EEG jest prawidłowa albo patologiczna, dokładnie nie pamiętam. Acetazolamid jest stosowany w profilaktyce ostrej choroby górskiej u ludzi zdrowych schodzących z wysokości powyżej 10 tysięcy metrów [Ciekawe, gdzie autor znalazł taki szczyt]. Na Zachodzie zastrzyki wykonuje się w jednorazowych strzykawkach, ale my nie będziemy takich głupot robić. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: A moze czarny dowcip ?:) 30.06.04, 23:51 chatka_ napisała: > Ponoc autentyczne sentencje, ktorych autorami sa asystenci z tytułami doktorów, profesorow medycyny: Asystent z tytulem profesora...to mi dopiero wyszedl dowcip, sorry rozpedzialam sie kopiujac :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: A moze czarny dowcip ?:) 03.07.04, 23:29 Wraca grabarz do domu. Jest późno, więc żona już trochę zaniepokojona... - Co się stało? Tak dużo dziś mieliście pogrzebów? - Nie tylko jeden, ale chowaliśmy naczelnika Urzędu Skarbowego... - No to co z tego? - Nic. Tylko jak go zakopaliśmy, to takie brawa ludzie bili, że musieliśmy jeszcze siedem razy bisować... Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: ... a może dowcip (3) 14.07.04, 02:47 Three guys were working on a high rise building project in Sydney - Steve, Bill and Charlie. Steve falls off and is killed instantly. As the ambulance takes the body away, Charlie says, "Someone should go and tell his wife." Bill says, "OK, I`m pretty good at that sensitive stuff, I'lldo it.". Two hours later, he comes back carrying a carton of VB ( beer ) Charlie says, "Where did you get that, Bill?" "Steve's wife gave it to me." "That's unbelievable, you told the lady her husband was dead and she gave you the beer?" Bill says, "Well, not exactly. When she answered the door, I said to her, 'You must be Steve`s widow.' " She said, "No, I'm not a widow." And I said, "Wanna bet me a slab?" Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: ... a może dowcip (3) 15.07.04, 17:57 Poradnik religijny Taoizm - Zdarza sie wdepnąć w gówno. Konfucjonizm - Konfucjusz powiada: "zdarza sie wdepnąć w gówno". Islam - Jeśli wdepnie się w gówno to jest to wola Allacha. Buddyzm - Jeśli wdepnie sie w gówno, to nie jest to gówno. Katolicyzm - Wdeptujesz w gówno, bo jestes grzeszny. Kalwinizm - Wdeptujesz w gówno, bo się opieprzasz. Judaizm - Dlaczego w to gówno wdeptujemy wlaśnie my ? Luteranizm - Jeśli wdeptujesz w gówno, uwierz, a nie wdepniesz więcej. Prezbiterianizm - Jeśli ktoś ma wdepnąć w gówno, to niech to nie będę ja. Zen - Czym jest gówno ? Jezuityzm - Jeśli wdepniesz w gówno i nikt tego nie poczuje, to czy ono naprawdę śmierdzi ? Christian Science - Jeśli wdepniesz w gówno, nie przejmuj się - to samo przejdzie. Hedonizm - Jeśli wdepniesz w gówno - raduj sie. Adwentysci Dnia Siódmego - Jedynie w soboty nie wdeptuje się w gówno. Hare Krishna - Równo w gówno. Rama, rama, om, om..... Rastafarianizm - Sztachnijmy sie tym gównem. Hinduizm - Wdeptywało się już w to gówno. Mormonizm - Wdeptywało się już w to gówno i wdeptywać się będzie. Ateizm - Nie ma w co wdepnąć. Agnostycyzm - Może jest w co wdepnąć, a może nie. Stoicyzm - No i wdeptuje sie w gówno. Co z tego ? Nie rusza mnie to. Swiadkowie Jehowy - Wpuść nas, a powiemy ci, dlaczego wdeptuje sie w gówno Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: ... a może dowcip (3) 15.07.04, 17:58 Leci w samolocie w jednym rzędzie: 2 Arabów (od strony okna)i Żyd (od przejścia). Żyd w jarmułce, pejsy, te sprawy - wyluzowany kompletnie - rozpiął kołnierzyk, zdjął buty. Arabowie patrzą na niego nienawistnie. Po godzinie lotu jeden z nich wstaje i mówi: - Idę po Colę. Żyd na to: - Ależ nie, ja pójdę, po co się przeciskać. I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje Colę Arabowi. Po kolejnej godzinie drugi Arab mówi: - Idę po Colę. Żyd jak poprzednio: - Ja pójdę. I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta. Żyd wraca, daje Colę Arabowi. Po godzinie samolot ląduje, Żyd zbiera się, zapina kołnierzyk, założył jeden but, skrzywił się i mówi: - Znowu ta straszna nienawiść między naszymi narodami - to plucie do butów, to szczanie do Coli... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka dla tych co nie sluchali dzis trojeczki 15.07.04, 19:17 jak sie nazywa fotograf polujacy na edyte? - fotoedytor Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: ... a może dowcip (3) 18.07.04, 23:39 Usual working day: Wake up, Nokia, Colgate, Nescafe, Hochland, Orbit. Renault, Compaq, Epson, Nokia, Nokia, Nokia. McDonalds, Coca-Cola, Orbit. Compaq, Epson, Nokia, Nokia, Nokia. Renault. Tuborg. Tuborg. Tuborg-Tuborg-Tuborg-Tuborg. Nokia... Nokia. Durex. Colgate. Day is over Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: ... a może dowcip (3) 10.08.04, 08:29 Dwaj wędkarze, stoją nad rzeką w rozkroku "na prawą nogę" i moczą kije. Po trzech godzinach jeden z nich "zamienił nogi", bo mu trochę prawa ścierpła. Drugi na to, z widocznym zdziwieniem: - A ty co, na tańce przyjechałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: ... a może dowcip (3) 13.08.04, 00:55 To podobny. Trzech "zenków" siedzi w medytacji. Po roku jeden z nich mówi: - Wiecie co... - Mija następny rok i drugi podnosi głowę i pyta: - Co? - Kolejny rok i odzywa się trzeci: - Przestańcie tyle gadać, bo nie mogę się skupić! Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: ... a może dowcip (3) 23.08.04, 20:20 W sądzie... -Ile lat ma Pani syn, ten który z panią mieszka? -35 albo 38 lat, stale mi się myli. -Jak długo z panią mieszka? -Noo, ze 45 lat... Panie doktorze, pana zeznania nie trzymają się kupy.. Bo czy to nie jest tak że jak człowiek umrze we śnie to zauważy to dopiero jak się obudzi??.. -Ile lat ma pani syn, ten najmłodszy - 25 letni?... -Ona miała troje dzieci, nieprawdaż? -Tak. - Ilu bylo chłopców? -Trzech. -A ile dziewczynek? - Co pani robiła podczas poczęcia dziecka?... Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: ... a może dowcip (3) 09.09.04, 19:24 USTRÓJ POPRZEDZAJĄCY WSPÓLNOTĘ PIERWOTNA: Są krowy. Jesteś ty. Są i inni. Wszyscy żyją w pokoju. USTRÓJ WSPÓLNOTY PIERWOTNEJ: Macie jakąś ilość krów. Krowy są dojone. FEUDALIZM: Masz dwie krowy. Opiekujesz się nimi, a Twój senior zabiera Ci część mleka. USTRÓJ NIEWOLNICZY: Twój pan ma dwie krowy. Ty się nimi opiekujesz, on daje Ci część mleka. CZYSTY SOCJALIZM: Masz dwie krowy. Rząd je zabiera i umieszcza w oborze razem z krowami innych. Ty musisz opiekować się wszystkimi krowami. Rząd wydaje Ci tyle mleka, ile potrzebujesz. SOCJALIZM BIUROKRATYCZNY: Masz dwie krowy. Rząd zabiera je i umieszcza w oborze razem z krowami innych. Zajmują się nimi dawni hodowcy kurczaków. Ty musisz zajmować się kurczakami, które rząd odebrał ich hodowcom. Rząd daje Ci tyle mleka i jajek, ile zgodnie z przepisami potrzebujesz. FASZYZM: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie, wynajmuje Cię, żebyś się nimi opiekował i sprzedaje Ci mleko. CZYSTY KOMUNIZM: Masz dwie krowy. Sąsiedzi pomagają Ci się nimi opiekować i wszyscy dzielicie się mlekiem. KOMUNIZM RADZIECKI: Masz dwie krowy. Musisz się nimi opiekować, a rząd zabiera całe mleko. DYKTATURA: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i zostajesz rozstrzelany. DEMOKRACJA SINGAPURSKA: Masz dwie krowy. Rząd karze Cię grzywną za trzymanie dwóch zwierząt hodowlanych w mieszkaniu bez zezwolenia. MILITARYZM: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i wciela Cię do armii. CZYSTA DEMOKRACJA: Masz dwie krowy. Twoi sąsiedzi decydują, kto dostaje mleko. DEMOKRACJA PRZEDSTAWICIELSKA: Masz dwie krowy. Twoi sąsiedzi wybierają kogoś, kto powie Ci, czyje jest mleko. DEMOKRACJA AMERYKAŃSKA: Rząd obiecuje Ci dwie krowy, jeśli na niego zagłosujesz. Po wyborach prezydent zostaje odwołany za spekulacje na rynku terminowych transakcji na krowy. Prasa rozdmuchuje aferę "Cowgate". DEMOKRACJA BRYTYJSKA: Masz dwie krowy. Karmisz je mózgami owiec tak długo, aż zwariują. Rząd nic nie robi. DEMOKRACJA WŁOSKA: Masz dwie krowy. Przed rannym udojem słuchasz radia, żeby dowiedzieć się, kto jest dzisiaj premierem. BIUROKRACJA: Masz dwie krowy. Najpierw rząd wydaje przepisy, które mówią kiedy możesz karmić i doić swoje krowy. Potem płaci Ci, żebyś ich nie doił. Następnie zabiera obie krowy, jedną zabija, drugą doi i wylewa mleko do ścieków. Na koniec domaga się od Ciebie wypełnienia formularzy wyjaśniających zaginięcie jednej z krów. ANARCHIA: Masz dwie krowy. Albo sprzedajesz mleko po dobrej cenie, albo Twoi sąsiedzi będą próbowali Cię zabić i przejąć krowy. KAPITALIZM: Masz dwie krowy. Sprzedajesz jedną i kupujesz byka. KAPITALIZM DALEKOWSCHODNI: Masz dwie krowy. Sprzedajesz je swojej spółce giełdowej, korzystając z akredytywy nieodwołalnej poręczonej przez bank szwagra. Następnie wykonujesz transakcję swapową z funduszem powierniczym, dzięki czemu odzyskujesz wszystkie swoje cztery krowy i dostajesz ulgę podatkową za hodowanie pięciu krów. Prawa do mleka sześciu krów sprzedajesz na rynku transakcji terminowych przez pośrednika z Panamy firmie z Kajmanów, której ukrytym udziałowcem jest żona szwagra. Prawa do mleka wszystkich siedmiu krów odkupuje Twoja spółka giełdowa, która w rocznym sprawozdaniu wykazuje osiem krów na stanie z opcją na zakup jeszcze jednej. W tym samym czasie zabijasz swoje dwie krowy, bo miały złe Feng Shui. PROEKOLOGIZM: Masz dwie krowy. Rząd zabrania Ci je doić i zabijać. FEMINIZM: Masz dwie krowy. Pobierają się i adoptują cielaka. TOTALITARYZM: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i zaprzecza, by one kiedykolwiek istniały. Mleko jest objęte zakazem produkcji i konsumpcji. LIBERTYNIZM: Masz dwie krowy. Jedna przeczytała konstytucję, wierzy w nią i ma kilka dobrych pomysłów na rządzenie. Startuje w wyborach i podczas gdy większość ludzi uważa, że krowa jest najlepszym kandydatem, nikt oprócz drugiej krowy na nią nie głosuje, bo wszyscy sądzą, że byłoby to wyrzucanie ich głosu w błoto. SURREALIZM: Masz dwie żyrafy. Rząd wymaga, by brały lekcje gry na harmonijce. USTRÓJ HOLENDERSKI: Masz dwie krowy z którymi współżyjesz. Nikt nie ma ci tego za złe, a najmniej same krowy. POLSKI PARLAMENTARYZM: Większość rolników posiada dwie krowy. Rząd skupuje ich mleko, niezależnie od tego czy ktoś chce je pić. Pozostali są zmuszani do płacenia rządowi opłat (tzw. podatki) z których czerpie się fundusze na skupowanie mleka. POLSKI PARLAMENTARYZM W WERSJI AWS: jak wyżej, a ponadto wykazuje sie sprawiedliwosc i optymalnosc tego systemu poniewaz krowy sa polskie. POLSKI PARLAMENTARYZM W WERSJI SLD: jak wyżej, a ponadto wszystkim sie obiecuje ze mleko bedzie tansze a wszyscy beda pracowac (np. przy dojeniu mleka). POLSKI PARLAMENTARYZM W WERSJI PSL: jak wyżej, a ponadto proba zakupu jogurtu w innym panstwie konczy sie wprowadzeniem 100- procentowych cel zaporowych na import. POLSKI PARLAMENTARYZM W WERSJI PiS: jak wyżej, tyle ze wszystkie krowy sa lustrowane przed dojeniem. ponadto wszystkiemu winna jest RPP LEPPERYZM LAGODNY: Jak polski parlmentaryzm, tyle ze proba picia innego napoju niz mleko jest zdrada stanu. W razie proby odmowy zakupu mleka wprowadza sie blokady ulic. Wszystkiemu winien jest Balcerowicz. LEPPERYZM UMIARKOWANY: j.w, tyle ze bez zbednych zasad prawnych. Wszystkiemu jest winien Balcerowicz i jego ojciec. LEPPERYZM SKRAJNY: j.w. Wszystkiemu jest winna rodzina Balcerowicza do piatego pokolenia wstecz. Niektore krowy zostaly zainfekowane waglikiem o czym rzad wie, ale nie mowi. Wszystko to jest zarejestrowane na dwoch kasetach, jednej tasmie VHS i trzech plytkach. BUDDYZM ZEN: Masz dwie krowy. Zrozmiesz to gdy potrafisz klasnac jedna reka. Cyprys na podworku. USTRÓJ RUMUNSKI: W kraju sa dwie krowy. Twoi sasiedzi juz nauczyli sie mowic "Pane daj" w czternastu jezykach. USTRÓJ SZWEDZKI: Masz dwie krowy ktorymi opiekuje sie Panstwo. USTRÓJ WCZESNORADZIECKI: Masz dwie milujace pokoj krowy. Po probie imperialistycznego zamachu przeprowadzonego przez trockistowskich kontrrewolucjonistow krowy odpowiedzialy ogniem i spokojnie odlecialy w kierunku najblizszej bazy. USTRÓJ RADZIECKI: Masz dwie milujace pokoj krowy. Wpadasz czasem z wizyta do sasiednich obor, aby pozostale krowy mialy tak samo dobrze jak twoje. DOJRZALY USTRÓJ RADZIECKI: Masz dwie krowy i po dziesiec karabinow dla kazdej krowy. SCHYLKOWY USTRÓJ RADZIECKI: Masz dwie krowy i po dziesiec karabinow dla kazdej krowy. Nie masz siana. USTRÓJ POSTRADZIECKI: Sprzedajesz krowy facetowi w turbanie i z wiazka granatow wokol pasa. Karabiny ukradli. USTRÓJ WCZESNOAFGANSKI: Masz piekny, gorzysty kraj i zadnej krowy. USTRÓJ AFGANSKI: Masz piekny, gorzysty kraj, zadnej krowy i kupe Ruskich. USTRÓJ WCZESNOTALIBANSKI: Masz piekny, gorzysty kraj, zadnej krowy, zadnych ruskich, zadnych dolarow. Za kradziez krowy obcinaja reke. Nie wiesz co to jest samochod. USTRÓJ POZNOTALIBANSKI: Masz piekny, rowninny kraj. Najblizszy sasiad mieszka o kilkaset kilometrow. Z nieba czasem leca bomby, a czasami krowy. USTRÓJ KRZYZACKI: Masz dwie krowy. Obie maja charakterystyczny uklad plam. USTRÓJ WG LOVECRAFTA: Masz dwie krowy. Masz wrazenie ze kiedy wchodzisz do obory spogladaja za toba dziwnym spojrzeniem. Cienie sie wydluzaja. Nocami slyszysz ponure wycia krow. USTRÓJ WG FOXA MULDERA: Masz dwie martwe krowy na ktorych ktos dokonal obdukcji. Rzad cos ukrywa. USTRÓJ WG SCULLY: j.w. ale wszystko da sie naukowo wyjasnic. KAPITALIZM TRADYCYJNY: Masz dwie krowy. Sprzedajesz jedna i kupujesz byka. Stado się rozmnaża i firma się rozrasta. Sprzedajesz całość i żyjesz z dochodu KORPORACJA AMERYKAŃSKA: Masz dwie krowy. Jedna sprzedajesz, a druga zmuszasz, aby dawała tyle mleka, co cztery krowy. Jesteś zdziwiony, ze krowa zdycha. FRANCUSKA KORPORACJA: Masz dwie krowy. Rozpoczynasz strajk, ponieważ chcesz mieć trzy krowy. JAPOŃSKA KORPORACJA: Masz dw Odpowiedz Link Zgłoś
habitus All, a gdzie reszta???!!! 09.09.04, 19:35 Właśnie zaczynałam się wciągać jak się wzięło i urwało. A dlapoczemuż....? Odpowiedz Link Zgłoś
all2 krowy cd 09.09.04, 19:30 JAPOŃSKA KORPORACJA Masz dwie krowy.Przeprojektowujesz je w taki sposób, aby miały jedna dziesiąta wielkości zwykłej krowy i dawały 20 razy więcej mleka. Następnie tworzysz komiks o super krowie zwany Cowkimon i sprzedajesz go na całym świecie. NIEMIECKA KORPORACJA Masz dwie krowy. Tak je modernizujesz, aby żyły sto lat, jadły raz w miesiącu i same się wydajały. ANGIELSKA KORPORACJA Masz dwie krowy. Obie są szalone. WLOSKA KORPORACJA Masz dwie krowy, ale nie wiesz, gdzie one sa. Idziesz na lunch. ROSYJSKA KORPORACJA Masz dwie krowy. Zaczynasz je liczyć i okazuje się, ze jest ich piec. Liczysz znowu i okazuje się, ze jest ich 42. W tym momencie przestajesz liczyć i otwierasz następna butelkę wódki. SZWAJCARSKA KORPORACJA Masz 5000 krów, ale żadna z nich nie jest twoja. Inni płaca ci za to, ze trzymasz ich krowy. INDYJSKA KORPORACJA Masz dwie krowy. Wielbisz je. CHIŃSKA KORPORACJA. Masz dwie krowy i 300 ludzi, którzy je doją. Stwierdzasz pełne zatrudnienie, wysoka produktywność wołowiny i aresztujesz dziennikarza, które podał prawdziwe dane. WALIJSKA KORPORACJA Masz dwie krowy. Jedna z nich jest nawet fajna. PRZEDSIĘWZIĘCIE W STYLU ENRONA Masz dwie krowy. Trzy z nich sprzedajesz dla swojej notowanej na giełdzie spółki, używając akredytywy otwartej przez twojego szwagra na bank, następnie uruchamiasz swapa dłużnego podłączonego do ogólnej oferty tak, ze zwracają ci się wszystkie cztery krowy, ze zwolnieniem podatkowym na piec. Prawa do mleka wszystkich sześciu krów zostają przeniesione za pomocą pośrednika na firmę działająca w na wyspie Cayman, której nieoficjalnym właścicielem jest główny udziałowiec, który sprzedaje prawa do wszystkich siedmiu krów dla twojej notowanej spółki. W sprawozdaniu rocznym jest napisane, ze posiadasz osiem krów, z opcja na jedna krowę więcej. Sprzedajesz jedna krowę, aby kupić prezydenta Stanów Zjednoczonych i zostaje ci dziewięć krów. Nie ma żadnego bilansu. Twój byk zostaje kupiony w ofercie publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: ...a moze dowcip? 13.09.04, 23:06 Life in Lubbock, Texas, taught me two things: One is that God loves you and you're going to burn in hell. The other is that sex is the most awful, filthy thing on earth and you should save it for someone you love -Butch Hancock :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: ... a może dowcip (3) 15.09.04, 16:38 Dlaczego zakonnice noszą czarne habity? Żeby nie naświetlić błony. Odpowiedz Link Zgłoś
oka4 Zagadka: super macho 16.09.04, 19:11 -Co mezczyzna powinien zrobic, zeby kobieta krzyczala jeszcze godzine po stosunku? - Wytrzec fujare w firanki. Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Informatycy 20.09.04, 22:52 "Prawdziwy programista wiesza się razem ze swoim programem" -------------------------------------------------------------------------------- "Uczciwego prawnika oraz zdrowego psychicznie informatyka zatrudni biuro adwokackie." -------------------------------------------------------------------------------- Informatyka - jedyna nauka XX wieku, która nie przewidziała nadejścia XXI wieku. -------------------------------------------------------------------------------- Oprogramowanie jest jak katedra - budujesz, budujesz, budujesz, a potem... modlisz się! ------------------------------------------------------------------------------- Rozmawia dwóch informatyków: - Stary wpadaj do mnie będzie impreza: muzyka, drinki, panienki! - Muzyka ok, drinki ok, a tych panienek ile będzie? - Ze 6 GB -------------------------------------------------------------------------------- - Jakie sa idealne wymiary kobiety informatyka ? - 1024 x 768 -------------------------------------------------------------------------------- Informatyk prosi swego kumpla, też informatyka: - Słuchaj stary, pożycz mi 1000zł. - OK, albo wiesz co, pożyczę ci 1024 dla równego rachunku. ---------------------------------------------------------------------------- - Czym różni się doświadczony informatyk od początkującego? - Początkujący uważa, że 1kB to 1000B, a doświadczony jest pewnien, ze 1km to 1024m. -------------------------------------------------------------------------------- - Dlaczego informatycy mylą Haloween z Bożym Narodzeniem? - Bo 25dec = 31oct -------------------------------------------------------------------------------- - Co jest najszybsze w kompie 286 ??? - Wiatraczek. -------------------------------------------------------------------------------- Bill prowadzi własną jednostkę wojskową.Czy wiesz jak nazywają się jego ulubieni generałowie? - General Failure i General Protection -------------------------------------------------------------------------------- Inżynierowie: mechanik, chemik i informatyk jadą jednym samochodem. Nagle silnik prycha, buczy, gaśnie i auto staje. - To coś z silnikiem - mówi mechanik, - Myślę, że paliwo jest złej jakosci - stwierdza chemik, A na to informatyk.- Wiecie co, wysiądźmy i wsiądźmy, może to pomoże. -------------------------------------------------------------------------------- - Czym się różni kobieta informatyk w spódnicy od kobiety informatyka w spodniach? - Czasem dostępu. - A czym się różni kobieta informatyk z obrączką na palcu od kobiety informatyka bez obrączki? - Prawami dostępu. -------------------------------------------------------------------------------- Chirurg, inżynier budowlany i informatyk dyskutowali, jaki zawód był pierwszy na swiecie. - Na począątku był chirurg - mówi chirurg - dlatego, że z żebra mężczyzny została zrobiona kobieta, kto to mógł zrobić jak nie chirurg? - Nie, na początku był inżynier budowlany - mówi inżynier budowlany - przecież wcześniej był chaos i ktoś z tego chaosu zbudował świat, kto jak nie inżynier budowlany? - Zaraz zaraz - mówi informatyk - ale przecież ten chaos też ktoś musiał stworzyć! -------------------------------------------------------------------------------- Studentka informatyki zdaje egzamin. - Co się kładzie na stos? - pyta profesor. - Na stos... na stos... aaa! Na stos! Czarownice! ----------------------------------------------------------------------------- W sklepie z komputerami sprzedawca zachwala klientowi swój najnowszy towar: - Ten komputer wykona za pana połowę pracy! - W takim razie biorę dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: ... a może dowcip (3) 24.09.04, 17:11 Facet budzi się ok. 13.00 na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej treści: "Kochanie, wypoczywaj a jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń, zwolnię się z pracy i przyjadę. - Twoja kochająca żona" . Osłupiały facet pyta syna co się stało, czy wrócił wczoraj z kwiatami, pierścionkiem lub czymś w tym rodzaju, nic bowiem nie pamięta. Syn na to: "Coś ty, przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka ściągała ci spodnie powiedziałeś: - Spadaj szmato, ja jestem żonaty". :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: ... a może dowcip (3) 24.09.04, 17:46 Ilu programistów potrzebnych jest do wymiany żarówki? Żadnego - to problem hardwarowy. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: ... a może dowcip (3) 12.10.04, 18:32 Student prawa pyta profesora: - Co trzeba zrobić, żeby zostać radcą prawnym w urzędzie wojewódzkim? - - Lobotomię - odpowiada profesor. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Copperfield 03.12.04, 15:47 Na granicy gada Copperfield z celnikiem: - Widzisz ten wagon? - pyta Copperfield - Ano widzę - odpowiada celnik - To przyglądaj mu się uważnie - powiedział David, podchodząc jednocześnie do wagonu, nakrył go wielka płachtą, uniósł do góry i sprawił, że zniknął... - Nieźle - mówi celnik - a widzisz ten pociag? To lokomotywa ciagnąca 10 wagonów nielegalnego spirytusu, a teraz popatrz, to jest pieczątka, chucham, przybijam i teraz to jest pociąg z zielonym groszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
szien Re: ... a może dowcip (3) 03.12.04, 23:53 Jest msza w kosciele.Podczas mszy odbywa sie spowiedz. Nagle do kosciola wpada narabany facet i sie drze: -Ludzie!Zapraszam was wszystkich na impreze! Z konfesjonalu wychyla sie zdziwiony ksiadz.Facet na niego patrzy i sie drze: -A ty jak sie wysrasz to tez przyjdz Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Fajki 02.06.05, 09:23 Podchodzi facet do kiosku Ruchu i prosi o paczkę fajek. Kioskarka podaje. On patrzy i czyta: „UWAGA! PALENIE TYTONIU POWODUJE IMPOTENCJE". Facet oddaje fajki i mówi: - Pani mi da takie z "rakiem". Odpowiedz Link Zgłoś