brezly 11.12.10, 13:04 Plakat pokazujacy kota w piorupuszu. "Indianie nie znaja bolu". "Wyspecjalizowana terapia przeciwbolowa uczyni z twego kota Indianina". Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
modliszka61 Re: U weterynarza 11.12.10, 16:53 Na początek zaleca się indywidualną rozmowę wstępną , która wykaże czy świadomość u kandydata silnie rozproszona. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: U weterynarza 13.12.10, 08:43 A jeszcze chcialem powiedziec ze w Rejestracji pyta mnie panienka o "name", bo chce znalezc karte kota. No to mowie "Kubek" (tak sie kocur nazywa). Panienka szuka, szuka, szuka... -Nie moge jakos znalezc, to potem. Prosze juz sobie usiac w poczekalni, Herr Kubek. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: U weterynarza 13.12.10, 11:40 Sporo lat temu miałam kocurka o imieniu Wasyl.Biedaczyna cierpiał na kamicę moczową.Dorwał się kiedyś do solonych chipsów i mocno mu się pogorszyło.Trza go było pod narkozą odtykać.Weteryniarz kazał szybko zrobić badanie moczu w szpitalu dyżurującym.Podałam imię kota,wiek i moje nazwisko .Po kilku godzinach zgłosiłam się po odbiór wyników , a one leżały osobno i pani laborantka wyraźnie mnie oczekiwała z takimi rewelacjami, że kilka razy powtarzali badania i radzą mi tego ukraińskiego chłopca oddać szybko do szpitala, bo on na krawędzi życia jest. Odpowiedz Link Zgłoś