Dodaj do ulubionych

Kartki na Lodowce

13.05.04, 23:27
albo zostawianie wizytowek w hallu na srebrnej paterze
Widze, ze moje forum wraca do swych szlachetnych acz niesmialych poczatkow.
Ma to swoj nieodparty nonsensowny urok, nespa, Brezly?
Tak to sie bowiem zaczelo
i trwa :-))
P. z Zabka (jedna, noco)
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Kartki na Lodowce 13.05.04, 23:35
      Yhmm (tez z zabka). Znaczy ostatno cos zesmy sie rozlezli po czasoprzestrzeni.
      My z Fiori to wczoraj istna wycieczke w pryesylosc smy urzadzili.
      Ale przdałoby sie troche wiecej niedzwiedziego sadła tu, bo cos misie zdaje ze
      jestesmy w stanie niedoniedzwiedzienia.
      • pierans Re: Kartki na Lodowce 13.05.04, 23:38
        ty jako BBliz tymbardziej odczuwasz braki
        ide sobie dolac (psikam Muszynianka na ta Zabke)
        • brezly Re: Kartki na Lodowce 13.05.04, 23:45
          hmm, wiesz, zebym ja to przynajmniej wiedzial ze w stanie rozpasania, wypasiony
          sie gdzies tam z dala pasie, ale on teraz w turbulencji, kudły osmyczone od
          nadmiaru Rzeczywistości, to nie jest miła wizja.

          Co do zabki. Byla u mnie ostatnio Miejscowa Ludnosc, dostała Zabki zeby sie
          obslużyc i chyba ma zasade że zabka musi pływac. Tyle tego wassru dodawali ze ja
          wieksze stęzenie mam w herbacie po goralsku , choaz zabki mi do herbaty szkoda,
          innych wariantów "juice of barley" dodaje jak mnie najdzie.
          • pierans Re: Kartki na Lodowce 13.05.04, 23:51
            hmmm, sud'ba czielawieka go dopadla i czyma
            wzniesmy raczej toast Zabka,
            ktora by ukochal, gdyby wypil (co sie moze w koncu stanie)-
            na pohybel przeciwnosciom losu, ktore go od maszyn tkackich odcinaja!
            Zdrowie!
            • brezly Re: Kartki na Lodowce 13.05.04, 23:55
              Na pohybel helweckim turbulencjom Żabką to jest dobre multi-kulti, wszak.
              Bottoms up!
              • brezly Tak na dobranoc, Frufruniu 14.05.04, 00:02
                Bo bede jutro w robocie jak Duch Ojca Hamleta.
                Patrzylas na watek o "Life" Conwaya? Moze cie to rozbawic jako Krabofilke.

                A tu prozy poetyckiej kawałek na foruamch znaleziony dzis, gdzie sie incognito
                przechadzalem. Ma to zwięzłosc aforyzmów zen, albo czegos podbnego. Oto:

                " Już tłumaczę:
                nieporadny to on jest w dziedzinie kontaktów damsko - męskich. Chciałby fajną
                dziweczynę, bo mu smutno samemu, ale nie wie, gdzie jej szukać. Pracuje w
                męskim środowisku, cos mu sie tłukło po głowie, że w knajpach ludzie sie
                poznają, to sie wybrał, ale zobaczył, że to nie to. "

                Dobranoc.
                • pierans Re: Tak na dobranoc, Frufruniu 14.05.04, 00:06
                  a ja nie bede mogla uzupelnic beauty sleeps, wszak piatek - zycia poczatek
                  papa!
    • anchan Re: Kartki na Lodowce 14.05.04, 09:06
      się wystraszyłam, że znowu reglamentacja i jęzory na czarnym rynku
      • brezly Re: Kartki na Lodowce 14.05.04, 09:10
        Na Lodowce, nie na lodowki :-) Chociaz panie, w ty Unii to nic nie wiadomo.
        Sasiadka ze stron rodzinnych opowiadal ciotce co byla tam z wizyta, ze Unia chce
        aby Polakow mniej bylo, tak ze 25 milionow, 'dlatego lekarstwa dla emerytow
        podwyzsza'. W radiu slyszala, jak ktos dzwonil i to mowil, wiec pewnie prawda, nie?
        • anchan Re: Kartki na Lodowce 14.05.04, 09:16
          W radyju zapewne.
          Nic tylko do Norwegii się wynieść. Lodowce bez kartek a lodówka przeważnie
          zbędna.

          • brezly Re: Kartki na Lodowce 14.05.04, 09:20
            No pewnie ze w radyju. Do Norewgii sie przeniesc to Anchan juz tu jest w tym,
            nielicznym skadinand, towarzystwie, trzecia. Jak tak dalej pojdzie to beda mieli
            ten problem co Nowa Zelandia. Puste przestrzenie i przyroda ida w cene.
            • anchan Re: Kartki na Lodowce 14.05.04, 09:27
              Ee, zwyczaj wieczornego wieszania firanek na piwie na wielu działa
              odstraszająco.

              P.S. Dzięki za zaufanie, ale mam lęk wysokości.
              • brezly Re: Kartki na Lodowce 14.05.04, 09:37
                Przybliz ten obyczaj, prosze.
                • anchan Re: Kartki na Lodowce 14.05.04, 09:45
                  Zasłania się w sklepach półki z piwem i udaje, że go nie ma. Odległość między
                  czynnymi w nocy sklepami z alkoholem nie może być mniejsza niż 100 km

                  Los emigranta nie jest łatwy. W „Szarobłękitnych” jest cały cykl o nawróconych
                  zdrajcach. Wzruszające.

                  „Przetrwał w tym „raju” dwa miesiące. Doświadczył samych upokorzeń i
                  rozczarowań. Staczał się nieustannie w dół. W porę się jedna opamiętał. W porę
                  znalazł wyjście.
                  Jest znowu w ojczyźnie. Wolny i szczęśliwy, że mógł do nie wrócić. Mądrzejszy.
                  Wstydzi się swego błędu i żałuje go. Zaklina się, że nigdy żaden obcy port
                  niczym już mu nie zaimponuje.”

                  To było w Hamburgu, a w takiej Francji to można było wpaść w szpony Nowaka-
                  Jeziorańskiego, który podstępnie podrzucał Polakom wywrotowe pisma.
                  • brezly Re: Kartki na Lodowce 14.05.04, 09:54
                    Aha, dpieor teraz pojalem twoj lek o lodowce :-)) Piatkowy spadek tego co kiedys
                    mialem, na 'i' sie zaczynalo.

                    Problem walki z alkoholizmem dal o sobie znac w Szwecji. Przez dwa tygodnie
                    mialem wrazenie ze amm problemy z orientacja, bo nie moglem znalezc wina w
                    supermarketach. A piwo zawsze mi sie kupowalo dziwne, bezalholowe.
                    Potem jak mnie wtajemniczyli w problem (limit 21 lat, sklpey Monopolu, dowody
                    osobiste etc.) to znalezlismy wiele wspolnego do oamwiania. Okazalo sie ze oni
                    tez przesyli przez etap 'alkohol w lokalu tylko do konsumpcji' co spowodowalo
                    rozwoj rynku 'fake food'. Oni ze zrozumieniem natomiast przyjeli moj opis czagos
                    co weszlo do wspolnego jezyka jako 'herring on duty'.

                    Plakaty, ktore pojawily sie kiedys w Helsinorze, wywolujac prawie wojne z
                    sasiadem z drugiej strony Sundu. 'Keep your country tidy, bring the Swedes back
                    to ferry'.
                    • anchan Re: Kartki na Lodowce 14.05.04, 10:24
                      Walka z alkoholizmem skutkuje na ogół rozkwitem produkcji własnej. Możesz uznać
                      Norwega za przyjaciela, kiedy poda Ci swoją recepturę.
      • brezly Bede okolo 21.00 14.05.04, 18:32
        W planie nalesniki i syrop klonowy.
        • millefiori Re: Bede okolo 21.00 15.05.04, 21:56
          Bede we srode wieczorem. Jedzenie dla kota w zamrazalniku. Program kociej TV
          gourmande w mikrofalowce, 2x dziennie, w trakcie rozmrazania.
          • brezly Re: Bede okolo 21.00 17.05.04, 16:50
            Dzis tez , poniedzialek. Kolo 21.00. Syrop klonowy juz zjadlem, zostal tylko
            kawior w tubce od Abby, ale na nalesniki tez ta rade (z przepisow delegacyjnych).
        • brezly Zostawiam wam do wpisywania do pamietnikow 13.08.04, 15:40
          'Misja Spółki:

          Zadowolenie Klientów z wyboru (..zmilczmy..) jako wiarygodnego dostawcy odkuwek.

          Realizowana jest przez prezentowanie szerokiej oferty odkuwek swobodnie
          kutych i matrycowych spełniających światowe standardy jakościowe oraz ciągłe
          dostosowywanie się do indywidualnych oczekiwań Odbiorców'.

          Dodam (B-Y) ze oferuja tez Oni swobodnie i półswobodnie kute te odkuwki.

          Przy okazji sie dowiedzialem ze gorącowalcowane to jakby przeciwienstwo
          zimnociągnionych. To cos o sytuacji kobiety w tancu, termin choregoraficzny, co,
          Lola?
          • brezly Miziulce a papatki 03.09.04, 14:42
            Znikam na pare dni.

            Zostawiam wam kartke z zapytaniem czy znacie a jezeli nie znacie to poznajcie:
            www.museum.tv/archives/etv/Y/htmlY/yesminister/yesminister.htm
            Classic quotes:

            Hacker: I'm going to do something about the number of women in the Civil Service
            Humphrey: Surely there aren't all that many?


            Hacker: She's an original thinker.
            Humphrey: Yes, I'm afraid that's true, but she doesn't let it interfere with her
            work.

            Sir Arnold: A minister with two ideas? I can't remember when we last had one of
            those.


            Hacker: I have learned some very interesting facts.
            Sir Humphrey: Well I sincerely hope it does not happen again.

            Hacker: Humphrey is not God, okay?
            Bernard: Will you tell him or shall I?

            Bernard:Will I end up as a moral vacuum, too?
            Humphrey:I hope so Bernard, if you work hard enough.

            Papatki i miziulce slodkie (fuj!), koniec cytatu.
            • pieranka Re: Miziulce a papatki 03.09.04, 15:21
              mniam! nie znam ale chetnie poznam!
              Papatki
              • brezly Do komputera sie dorwawszy 06.09.04, 15:21
                Ze zlotych mysli wypowiedzianych ty dwie na razie:

                ÇNie umierajcie zanim tego nie przeczytacie¿

                I:

                Mamy wybor miedzy zbyt dobrzm zeby bylo prawdziwe a zbyt prawdziwym aby bylo
                dobre.


                Z basenu kultury Morza Srodziemnomorskiego wasz oddany korespondet.
                ¿Aco, kurcze? :-)
                • rennt.lola.rennt Re: Do komputera sie dorwawszy 06.09.04, 16:58
                  Ładne masz znaki przestankowe ;-)
                • brezly Re: Do komputera sie dorwawszy 13.09.04, 07:55
                  Inna mysl z tej imprezy: 'kiedy przenosilem sie z Kanady do Irlandii, mowiono ze
                  podniesie to ´educational level´ w obu tych krajach.



                  • mi_fiori Re: Do komputera sie dorwawszy 13.09.04, 08:27
                    Historia milczy, w ktora strone?
                    • brezly Re: Do komputera sie dorwawszy 13.09.04, 08:36
                      To cytat byl. Autor mial dosc Kanady i przeniosl sie Eyre. Do Kanady z Anglii
                      byl przyjechal.

                      PS. Nosisz krotszy nick? Juz widze co twoja blizniczka powie:-))
                      • vaud Re: Do komputera sie dorwawszy 13.09.04, 16:12
                        brezly napisał:

                        > To cytat byl. Autor mial dosc Kanady i przeniosl sie Eyre. Do Kanady z Anglii
                        > byl przyjechal.
                        >
                        > PS. Nosisz krotszy nick? Juz widze co twoja blizniczka powie:-))

                        ----> czy aby to ona?
                        • brezly Re: Do komputera sie dorwawszy 13.09.04, 16:16
                          > ----> czy aby to ona?

                          Podobna w kazdym razie.
                          Czesc Waat, kupe lat:-)
                          • vaud Re: Do komputera sie dorwawszy 13.09.04, 16:24
                            Podszywa sie dziewiarz jakis domniemamy. Wrociles na memlon jak widze?
                            • brezly Re: Do komputera sie dorwawszy 13.09.04, 16:26
                              vaud napisała:

                              > Podszywa sie dziewiarz jakis domniemamy. Wrociles na memlon jak widze?

                              Tak. I jest mi smutno klimatologicznie. By ty tylko ten aspekt wymienic :-(
                              • millefiori Re: Do komputera sie dorwawszy 13.09.04, 18:00
                                brezly napisał:

                                > Tak. I jest mi smutno klimatologicznie. By ty tylko ten aspekt wymienic :-(

                                Oj:( Oby to byl tylko taki smuteczek koncolatowy. Dzien sie zbiega i bywa za
                                kusy, chlodniejsze wieczory, zapasy na zime trzeba zbierac. I tak ogolnie
                                zaczyna sie w kolorach jesienniej.
                              • vaud Re: Do komputera sie dorwawszy 15.09.04, 16:00
                                brezly napisał:

                                > vaud napisała:
                                >
                                > > Podszywa sie dziewiarz jakis domniemamy. Wrociles na memlon jak widze?
                                >
                                > Tak. I jest mi smutno klimatologicznie. By ty tylko ten aspekt wymienic :-(


                                ------> zupelnie wystarczy, zeby zaslonic okna na dzien caly, po prostu
                                ignorujac jesienne zewnetrze. Tak kiedys zrobilam po powrocie z wakacji. No
                                troche przesadzilam, bo "ignorowalam zewnetrze" przez rowne 2 tygodnie, nie
                                rozsuwajc zaslon ani na chwile. A ze pomaranczowe byly owe ( zaslony), to
                                wrazenie bylo takie, jakby swiecilo slonce . Tak sobie udawalam, az mi sie
                                polepszylo.
                            • millefiori Re: Do komputera sie dorwawszy 13.09.04, 17:26
                              Podszywac to dzis bede kilimek, coby zadyndal ladnie na scianie, a nie siebie.
                              Bo ladnie na scianie nie zadyndam, np.
                              • vaud Re: Do komputera sie dorwawszy 15.09.04, 16:03
                                millefiori napisała:

                                > Podszywac to dzis bede kilimek, coby zadyndal ladnie na scianie, a nie
                                siebie.
                                > Bo ladnie na scianie nie zadyndam, np.

                                -----> to mi przypomnialo, jak Regis ogladal arrasy na zamku i zauwazyl, ze
                                postacie na nich maja po dwie lewe nogi...:-)))
                        • millefiori Re: Do komputera sie dorwawszy 13.09.04, 17:25
                          vaud napisała:

                          > ----> czy aby to ona?

                          Ja! Mi_fiori to ja! Juz zlozylam odpowiednie wyjasnienia na komendzie.
                          >
                          >
                          • vaud Re: Do komputera sie dorwawszy 15.09.04, 16:05
                            millefiori napisała:

                            > vaud napisała:
                            >
                            > > ----> czy aby to ona?
                            >
                            > Ja! Mi_fiori to ja! Juz zlozylam odpowiednie wyjasnienia na komendzie.

                            ----> sie boje, ze jak tak dalej bedziesz chodzic na skroty, to w koncu calkiem
                            znikniesz i bedziesz zaznaczac swoja obecnosc przez puste miejsca li i jedynie.
                            > >
                            > >
                            >
                            >
                      • millefiori Re: Do komputera sie dorwawszy 13.09.04, 17:23
                        brezly napisał:

                        > PS. Nosisz krotszy nick? Juz widze co twoja blizniczka powie:-))
                        Musialam sie rozdwoic, bo dostalam forum w prezencie, a wg wymogow tut. nie
                        moge biegac na dwoch torach pod tym samym nickiem. A cos juz..?
                        • vaud Re: Do komputera sie dorwawszy 15.09.04, 16:06
                          millefiori napisała:

                          > brezly napisał:
                          >
                          > > PS. Nosisz krotszy nick? Juz widze co twoja blizniczka powie:-))
                          > Musialam sie rozdwoic, bo dostalam forum w prezencie, a wg wymogow tut. nie
                          > moge biegac na dwoch torach pod tym samym nickiem. A cos juz..?

                          --> moglabym tez sie skurczyc i wygladac tak: Vud ( czyt.: Wut, he he , po
                          niemiecku)
                          • millefiori Kusosc 15.09.04, 16:34
                            A czy w krotkim nam nie do twarzy, jesli nie do czego innego, hmm....
                            • vaud Re: Kusosc 15.09.04, 16:48
                              millefiori napisała:

                              > A czy w krotkim nam nie do twarzy, jesli nie do czego innego, hmm....

                              -----> no pewnie , ze tak, ale tak przy ludziach...? Ja to w szlafroczku
                              izabelowym , ale moim.
                              • millefiori Re: Kusosc 15.09.04, 17:55
                                Wypada. Zwlaszcza w naszym wieku. Na razie ganiam w szortach po zagrodzie, bo u
                                mnie cieplo!
                                • vaud Re: Kusosc 15.09.04, 19:58
                                  No dobra, juz sie obnazam, chociaz to poswiecenie dla Sprawy, bo u mnie zimno i
                                  siapi (czyt.: siompi).
                                  • millefiori Re: Kusosc 15.09.04, 19:59
                                    vaud napisała:

                                    > No dobra, juz sie obnazam, chociaz to poswiecenie dla Sprawy, bo u mnie zimno
                                    i
                                    >
                                    > siapi (czyt.: siompi).

                                    Wlasnie u mnie lunelo. Chyba Celt przyjechal, bo on bogiem deszczu przeciez
                                    jest.
                                    • brezly Re: Kusosc 15.09.04, 20:02
                                      A czy mogom być długie szorty, fx?
                                      Pytam bom sie dzis o "studia badawcze" otarł i teraz mnie piecze.
                                      • millefiori Re: Kusosc 15.09.04, 20:05
                                        Mogom. Szorty maja rozpietosc dlugosci od pol lydki do, z przeproszeniem,
                                        polowy tylnych kreglosci.
                                        • vaud Re: Kusosc 15.09.04, 20:10
                                          millefiori napisała:

                                          > Mogom. Szorty maja rozpietosc dlugosci od pol lydki do, z przeproszeniem,
                                          > polowy tylnych kreglosci.

                                          ---> bylam redundantna... :-(((((((
                                      • vaud Re: Kusosc 15.09.04, 20:09
                                        brezly napisał:

                                        > A czy mogom być długie szorty, fx?
                                        > Pytam bom sie dzis o "studia badawcze" otarł i teraz mnie piecze.

                                        -----> moga: miedzy posladkiem a kostka. Otarles sie, bo dama miala nieogolone
                                        nogi?
                                        • brezly Re: Kusosc 15.09.04, 20:12
                                          vaud napisała:

                                          > -----> moga: miedzy posladkiem a kostka. Otarles sie, bo dama miala nieogol
                                          > one
                                          > nogi?

                                          To tak nie boli jak "studia badawcze".
                                          • millefiori Re: Kusosc 15.09.04, 20:14
                                            bedac na rubiezy niedyskretnie zapytam, co badales?
                                            • vaud Re: Kusosc 16.09.04, 17:54
                                              millefiori napisała:

                                              > bedac na rubiezy niedyskretnie zapytam, co badales?

                                              ----> ze sie niedyskretnie dolacze do grona pytaczy...:-)))
                                              • brezly Re: Kusosc 17.09.04, 09:26
                                                vaud napisała:

                                                > millefiori napisała:
                                                >
                                                > > bedac na rubiezy niedyskretnie zapytam, co badales?
                                                >
                                                > ----> ze sie niedyskretnie dolacze do grona pytaczy...:-)))
                                                >

                                                Nie ja! To grupa studyjna byla. Socjolodzy jacys. Nie wiem czy studia badwcze
                                                byly terenowe czy obserwacja uczestniczaca. Ja moge najwyzej symulowac
                                                komputerowo albo na papierze:-)
                                                • vaud Re: Kusosc 17.09.04, 22:27
                                                  no ale o so chozi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka