dex1 01.03.01, 15:11 Jeśli ktoś chciałby opisać swoje nieprawdopodobne sny, to zapraszam do zabawy. "Zbieram" dziwne sny, ale nie interpretuję ich. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dex1 Re: 01.03.01, 15:36 > Jeśli ktoś chciałby opisać swoje nieprawdopodobne > sny, to zapraszam do zabawy. "Zbieram" dziwne sny, > ale nie interpretuję ich. Na początek: Pustynia, niebo granatowe, brak słońca.Na "środku" pustyni rośnie potężne drzewo. Niewyobrażalna cisza. Intensywny granat nieba mocno kontrastuje z zielenią drzewa.Źółty piasek dodatkowo wzmaga kontrast. Nagle pojawia się ptak, siada na gałęzi i nieruchomieje. Po chwili nadlatują inne ptaki, rozsiadają się na konarach i nieruchomieją. Jest ich tysiące. Zapada męcząca cisza.Po pewnym czasie jeden z ptaków zaczyna mocno trzepotać skrzydłami, przyłączają się następne, narasta huk trzepoczących skrzydeł, staje sie wibrującą melodią,brzmi jak rozpędzona lawina, wszystkie skrzydła pracują w jednym tempie. Nagle drzewo zaczyna się poruszać, ziemia wokół również, hałas potęguje się i wpada w tony wysokie. Drzewo zaczyna się unosić, ukazują się korzenie. Ptaki wyrywają drzewo z ziemi i zaczynają się wznosić. Odlatują razem z drzewem. Zostaje cisza,granat,żółty piasek. Konie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stokfisz wczoraj mialem dziwny sen IP: 213.25.190.* 01.03.01, 22:51 bylem w wielkim gmachu,po ktorym nie moglem sie poruszac-musialem siedziec w ukryciu w schowku na... wlasciwie nie wiem co to bylo. wreszcie sie odwazylem. przebieglem przez korytarz raz i drugi. nagle wbieglem do jakiejs sali.odbywalo sie tam spotkanie absolwentow mojej dawnej szkoly.po tylu latach technikum powraca w moich najgorszych snach. do klasy w pewnym momencie wszedl pajacyk z dziurawym brzuszkiem. chcialem dac mu pieniazek na glodne dzieci,ale sie rozlecial. wszyscy siedzieli cicho przy stole,nikt nie rozmawial.wreszcie ktos przerwal cisze: ja bym sie napil.wniesli waze krupniku,kazdy wypil po lyzce wazowej po czym jedna z osob ktorych nie znalem wstala,wyszla z sali i wrocila z wielkim imadlem w ktore wszyscy zaczeli uderzac lyzeczkami.dziwny i znajomy byl to dzwiek a nadodatek coraz to glosniejszy i bardziej nachalny. Otworzylem oczy: budzik dzwoni,czas wstawac do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
dex1 Re: wczoraj mialem dziwny sen 02.03.01, 10:44 A oto sen który śnił mi się w wieku 12-13 lat co parę dni, utkwił mi do dzisiaj: Leżę na leśnej polanie, przywiązany za ręce i nogi do palików. Nagle widzę że z oddali nadjeżdżają na motorach /typu "Junak"/żaby z wojskowymi plecakami na pleckach. Żaby są wielokości ludzi.Parkują przy mnie, schodzą z motorów, wyjmują karabiny maszynowe, mierzą do mnie.....zawsze w tym momencie budziłem się, nigdy nie dowiedziałem się czy mnie rozstrzelały. dex1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stokfisz Re: wczoraj mialem dziwny sen IP: 213.25.190.* 02.03.01, 11:41 Jak mialem kilka(nascie) lat, to zdarzalo sie ze jeden sen snil mi sie kilka razy. bywaly tez sny w odcinkach,nastepny zaczynal sie dokladnie w tym samym miejscu,w ktorym sie konczyl poprzedni,ja mialem swiadomosc podczas snu ze to tylko sen,ale sny byly tak piekne,ze nie chcialem sie obudzic (dalekie podroze,brylki zlota,latanie w przestworzach itp). a oto jeden ze snow,ktory mialem kilka razy.po raz pierwszy snil mi sie jak mialem 7 lat. pani w szkole kazala zebrac galazki zeby zrobic z nich jesienny bukiet.poszedlem wiec przed swoj blok i zerwalem kilka z zywoplotu.nagle zywoplot zmienial sie w wielkie potwory (podobne do takich wielkich diablow z Muppet-show) ktore byly wsciekle ze im obcinam rece.potwory gonily mnie,a ja uciekalem na pobliski plac zabaw,na drabinki.inna sprawa ze prawie nie moglem biec-nogi mialem jakby skrepowane,a o ewentualnym wolaniu o pomoc nie bylo mowy.wbiegalem wiec z olbrzymim trudem do takiej drabinki niby na ksztalt rakiety i chcialem odleciec.ale potwory zawsze dopadaly do niej,znowu zminialy sie w zywoplot i ja oplataly az do momentu kiedy robilo sie strasznie ciemno. w tym momencie zawsze sie budzilem. to jedyny chyba horror z dziecinstwa jaki pamietam (czasem snila mi sie wojna,ale zawsze wychodzilem zwyciesko z opresji,kiedys nawet strzelilem w Hitlera z procy ;-)). Stokfisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zielona Re: IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 09.03.01, 14:40 dex1 napisał(a): > Jeśli ktoś chciałby opisać swoje nieprawdopodobne > sny, to zapraszam do zabawy. "Zbieram" dziwne sny, > ale nie interpretuję ich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Budda Sen o Jezusie IP: *.unl.edu 09.03.01, 18:42 W czasie gdy osiagnalem juz zenit sojego ateizmu i potepienia jakiejkolwiek duchowosci, oto co mi sie przysnilo: "Wraz ze znajomymi jestem na pogrzebie znajomego ksiedza. Dziwny to byl pogrzeb, gdyz umarly ciagle lezal na kanapie w rogu pokoju a my zywi uczestniczylismy w czyms co przypominalo stype. W pewnym momencie, ogladnalem sie do tylu i zobaczylem, jak umarly ksiadz zaczyna podnosic sie z lozka. W oslupieniu kompletnym zapytalem siebie, jak to jest mozliwe. I tu rzeczy przybraly kosmiczny wymiar. Znalazlem sie nagle na fotelu przed jedna ze scian pokoju w ktorym sie znajdowalismy. Odslonila sie jakas kurtyna z dzwiekiem, ktorego nie jestem w stanie opisac. To co zobaczylem, postawilo mi kazdy wlosek na ciele. Trzymetrowa postac pieknego mezczyzny na tle glebi kosmosu. Wszystko wydalo sie wielowymiarowe, jakas niesamowita energia zaczela ogarniac mnie w calosci, wszystkie pory otworzyly sie, poczulem milosc w kazdym atomie samego siebie. Czulem sie wolny, unosilem sie w kierunku tego przybysza z niesamowitym uczuciem zaufania. Wiedzialem ze to Jezus. Patrzac nam mnie powiedzal : JAM JEST. W tym momencie obudzilem sie, czulem sie jak nie z tewgo swiata, zaczalem plakac, chcialem zasnac albo umrzec, by moc jeszcze raz doswiadczyc tego widoku. W tym snie dostalem odpowiedz na pytanie, ktore mnie dreczylo od kiedy tylko pamietam: Czy umre caly, czy jest cos, co pozostanie. Zaznaczam, nigdy nie uznawalem sie za chrzescijanina, nigdy o nic takiego nie prosilem, nie modlilem sie etc. Ten sen zmienil moj stosunek do duchowosci na zawsze. To co przezylem w ciagu kilku sekund (o ile czas ziemski w snach obowiazuje)nigdy nie udalo mi sie przezyc chocby w ulamku tu "na ziemi". Pozdrowienia, Budda. Odpowiedz Link Zgłoś
dex1 Re: Sen o Jezusie 11.03.01, 18:58 Mam do Ciebie pytanie? Czy po tym niesamowitym doświadczeniu, w jakiś sposób zmieniłeś swoje nastawienie do wiary? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Budda Re: Sen o Jezusie IP: *.unl.edu 12.03.01, 16:22 Witaj. Wiele sie zmienilo od czasu tego snu, przeszedlem przez lata studiow religijno- spirytualnych. Studiowalem buddzyzm, ze, hinduizm, taoizm, yoge, teozofie,etc. Wyroslem w Polsce na papce darwinizmu i rodzinnej nienawisci do kosciola. (moj ojciec byl wychowywany przez Jezuitow). Uwazam, zeby zrozumiec chrzescijanstwo, trzeba miec dosc szeroki horyzont z innych systemow, w szczegolnosci hinduizmu. Chrzescijanstwo jest jedna z 4 form jogi, mianowicie, bhakti joga, ktorej cecha charakterystyczna jest oddanie sie milosci boga bez specjalnego "naduzywania"intelektu. Dlatego tylu intelektualistow znajdowalo swoja przystan w buddyzmie czy zenie, odchodzac od chrzescijanstwa. Ja nie uwazam Jezusa za syna bozego, w tym sensie jak tego chce kosciol. Dla mnie Jezus nie jest obiektem adoracji. On dla mnie wskazal droge do innych wymiarow rzeczywistosci, ale sam jako taki nie jest przedmiotem kultu. To pomylka w chrzescijanstwie. Duzo by pisac, mysle ze choc troche odpowiedzialem na Twoje pytanie. Temat jest ogromny. Moj swiatopoglad spirytualny zawiera sie gdzies pomiedzy buddyzmem i taoizmem z lekka przyprawa misji Chrystusa. Jestem zwolennikiem naukowo rozumianej reinkarnacji, karmy, wielosci wymiarow w jakich zyjemy, zwolennikiem teorii ze zycie powstalo poza ziemia, i generalnie ze nasza swiadomosc zyje wiecznie, i jest tym czym naprawde jestesmy. Pozdrawiam, Budda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kryz Tow Re: Sen o Jezusie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.01, 22:53 Gość portalu: Budda napisał(a): > Witaj. Wiele sie zmienilo od czasu tego snu, > przeszedlem przez lata studiow religijno- > spirytualnych. Studiowalem buddzyzm, ze, hinduizm, > taoizm, yoge, teozofie,etc. Mili Buddo, Dex1, i pozostali uczestnicy Forum, Dobry Wieczór! Zwróciłem się w pierwszej kolejności do Buddy jako do człowieka który może z racji swoich studiów, wie coś o przekazie moich snów, albo o tym co widziałem. W drugiej kolejności zwróciłem do Dex1, jako kolekcjonera. Zamierzam bowiem przedstawić dwa moje sny. Mam nadzieje że koleność nie jest dla was ważna. Obydwa sny pomimo tego że odbiegają od siebie scenariuszem, są bardzo podobne jeśli chodzi o moje uczucia im towarzyszące. Sen pierwszy. To dziwne, ale sen wyglądał jak jawa. Śniłem że siedziałem na łóżku w moim pokoju. Była noc i wyglądało wszystko bardzo realnie, tak jakbym po prostu się obudził, ale nie wiedziałem jeszcze że to sen. Patrzę na okno. Za oknem noc, świeci księżyc. I nagle firanki zaczynają falować, i wyłania się z nich postać, która przechodzi przez pokój i wychodzi przez drzwi. Kiedy ujrzałem postać, wiedziałem już że, to sen, ale to wcale mnie nie uspokoiło, poczułem silny strach, którego nie potrafię opisać, taki bardzo odśrodkowy, chciałem krzyczeć że, chcę się obudzić, ale nie mogłem. Postać wyszła przez drzwi, a ja budziłem się leżąć na łużku, chociaż przed chwilą na nim siedziałem. Obudziłem się tak samo przestraszony, jak byłem we śnie, z tak samo napiętymi zmysłami, jakbym nie spał. A pomimo, że napisałem że siedziałem,a po chwili leżałem, problem w tym, że tak naprawdę między tymi dwoma stanami nie mineło nic, nie można tego opisać kategoria czasu. Kiedy czas zaczął płynąć, doszedłem do siebie. Sen drugi. Znów realna sceneria, ale tym razem, nie jest to miejsce w którym śpię, poza tym jest dzień. Jest to "moja" pętla tramwajowa. Podchodzę do kiosku ruchu i przez szybę oglądam gazety. Zwracam uwagę na gazetę z Matka Boską na okładce, i wtedy się zaczyna. Nie wiem czy można nazwać to snem, bo nie pamiętam obrazów.Pamiętam tylko uczucie, bardzo podobne po tego jakie opisałem, w poprzednim śmie, ale o wiele bardziej silne, wręcz fizyczne. Poczułem coś w rodzaju dwóch sił. Jedna łapie mnie za kręgosłup na wysokości łopatek i ciągnie w górę, druga siła łapie za kręgosłup gdzieś na wysokości nerek i ciągnie w dól. I znów chciałem krzyczeć, ale nie mogłem, trwało to "normalną" chwilę i było przerażające. W końcu się obudziłem. Było to chyba mistyczne uczucie, bo skojarzenia z tajemniczymi siłami nasówają się same. Ale... Jestem człowiekiem sceptycznym, albo inaczej, niereligijnym. Nie szukam Boga, bo jest mi obojętne,czy jest , czy go nie ma. Jeśli coś wyznaję, to o ile można wyznawać coś takiego, wyznaję wiarę w naturalne energie przyrody. A czy to się nazywa Bóg ,czy Niebóg, jest mi wszystko jedno,ale sen kazał mi się zastanowić. Miły Buddo, Czy jako mistyk coś wiesz,i czy warte to odpowiedzi? Miły Dex1, mam nadzieję, że twoja kolekcja się poszerzyła. Mili pozostali uczestnicy Forum, mam madzieję że was nie znudziłem. Dobranoc wszyskim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Budda Re: Sen o Jezusie IP: *.unl.edu 30.03.01, 00:27 Milo mi za slowa pod moim adresem. Nie jestem mistykiem, to tylko moj pseudonim. Ponizej drukuje Ci list o tym co ja mysle o snach generalnie. List ten przedrukowuje z innego forum, z forum o depresji. Adresowany byl do kogos innego, stad troche rzeczy nie na temat. Oto on: "Czolem Stary Przyjacielu. Najpierw o snach troche, a uzaleznienia, alkoholowe, internetowe, jedzeniowe omowie przy innej okazji. Juz mnie znasz troche, wiec nie obrazisz sie gdy Cie poprosze bys zapomnial wszystkim, co wiesz, slyszales i rozumiesz na temat snow. Sen nie jest lokalnym wydarzeniem, ktore ma miejsce w Twojej glowie, dokladnie w mozgu. Tak rozumuja ci ktorzy uwazaja nas za poukladany zrecznie zlepek atomow. Nikomu nie udalo sie jeszcze wytlumaczyc, kim jest ten ktos, kto bierze udzial w snach, przyjmujac, ze nasz mozg jest teatrem w jakim wszystko sie dzieje podczas snu. Dla kazdego z nas, sen , w momencie trwania jest tak realny jak zycie na jawie, a nawet REALNIEJSZY, bo nikomu sie jeszcze nie snilo, ze wlasnie SNI. O co tu w tym wszystkim chodzi ? Prosze Cie o przyjecie pewnej rzeczy jako RZECZYWISTOSC. Otoz, naszym podstawowym bytem jest nasza SWIADOMOSC. W momencie gdy nasze zmysly zamykaja sie jak kwiaty po zachodzie slonca, nasza SWIADOMOSC nie majac juz materialu jaki dostaje za dnia od zmyslow via mozg, zaczyna "zeslizgiwac sie" w inny wymiar rzeczywistosci. Ten wymiar ma rozne nazwy, najpowszechniej jednak nazywa sie go SWIATEM ASTRALNYM. Teraz, tu w tym swiacie astralnym jestes obserwatorem i aktorem. Wszystko co sie dzieje w tym swiecie, jest jak najbardziej realne. Choc wiele rzeczy ktorych doswiadczamy ma cechy absurdu, tak jednak nie jest. Swiat astralny jest swiatem w ktorym nie dziala dobrze nam znana ziemska logika. Jest to swiat, gdzie motorem czy tkanka Twojego dzialania sa EMOCJE. Twoj swiat astralny moze byc kompletnie rozny od mojego, badz bardzo podobny. Dla niektorych jest rajem, spiewajacymi ptakami, fruwaniem w powietrzu, a dla innych jest istnym pieklem. UWAGA ! Ten swiat astralny to nic innego jak .... tak, nic innego jak pieklo i niebo wedlug roznych religii. Jest to raczej stan umyslu naszego niz fizyczne miejsce. To co doswiadczasz w czasie snu, ma wielorakie polaczenia ze swiatem fizycznym, jest odbiciem Twego zycia tu w fizycznym wymiarze. To jest to co Chrystus nazywal Krolestwem Bozym na wyciagniecie reki. Malo tego, w czasie smierci, udajesz sie wlasnie tam, do swiata astralnego. Zupelnie jak z zasypianiem. Identycznie, tylko ze zmysly wylaczaja sie juz na stale. Dlatego niektorzy twierdza, ze umieramy co wieczor, tylko niewielu zdaje sobie z tego sprawe. Jest to troche zachecajace, nieuwazasz. Lek przed smiercia moze byc wcale zlagodzony, gdy sobie uswiadomisz ciaglosc swej swiadomosci, ze nic nie ginie na zawsze, ze bedziesz trwal wiecznie. Jest oczywiste, ze oficjalna nauka pozostaje sceptyczna, ale sa podejmowane proby, przebicia tej bariery "dzwieku" jakim jest fizyczny swiat i udania sie w sposob kontrolowany do tego innego swiata. Jest juz mnostwo poradnikow jak to zrobic. Jednym z nich jest "Astral Dynamics", niestety zapomnialem autora, choc i z nim wymienialem email. Mozesz spac spokojnie i nie popusc tym pieknym dziewczynom "from astral world". Spotkasz je tam kiedys napewno nieraz. Pozdrowienia, Budda. " Kryz Tow, pierwszy raz od Ciebie slyszalem, ze mozna byc swiadomym ze sie sni w czasie snu. To ciekawe rzeczywiscie. Budda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kryz Tow Re: Sen o Jezusie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.01, 22:04 Drogi Buddo! Dzięki za odpowiedź. Mówiąc szczerze, to nie bardzo przekonuje mnie idea astralnego świata. To chyba zbyt abstrakcyjne dla mnie, ale upierać się nie będę, tym bardziej,że juz wiele razy doświadczyłem, że całkiem różne słowa mówią o tym samym. Być może nawet to co Ty nazywasz światem astralnym , a ja podświadomością to jedno i to samo. Czytając po raz któryś twój post,coraz bardziej upewniam się że tak jest. Dla mnie jednak zagadką jest, co dzieje się z moją podświadomością po śmierci.Podświadomość jest w moim przekonaniu częścią świadomości. I co dalej ? Po śmierci miała by zostać sama podświadomość? Zauważ że opisujesz świat astralny, jako coś co ma punkt odniesienia w fizyczności. Co, jeśli zniknie punkt odniesienia? Być może zrozumienie tego to kwesia Świadomości, nie tej codziennej,tylko tej ,jak to napisałem przez duże "Ś" Jako zainteresowany pewnie wiesz oczym mówie. Ale wracając do snów: Jak się okazuje można śnić że się śni, czego świadectwo daję ja i niżej na tym forum koleżanka Maja, ale wiem, że nie jesteśmy wyjątkami. Ludzie którzy zajmują się snami profesjonalnie, mają na to nawet jakieś określenie. Niestety nie pamiętam jakie. Pozdrawiam wiosennie(nareszcie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: lalka IP: 195.205.122.* 14.03.01, 12:35 Pamiętam jeden z moich snów z dzieciństwa. Powtarzał się kilkakrotnie, a ja podejrzewam dlaczego. Miałam kiedyś lalkę, taką ulubioną. Z czasem w naszym domu pojawił się szczeniak. I jak to małe pieski gryzł wszystko, co leżało w jego zasięgu. No, i pewnego dnia pogryzł palce mojej Kasi. Lalka była już dosyć podniszczona, a pies ją doprawił. Rodzice kazali mi wyrzucić Kasię. I od tej pory śniło mi się kilkakrotnie, że jestem tą lalką. Mam więc około 30 cm wzrostu. Jestem na moim osiedlu i usiłuję wrócić do domu, ale z marnym skutkiem, bo wszystkie schody są za wysokie, nikt nie słyszy mojego wołania i w rezultacie nigdy nie wracam już do domu. To tylko sen, ale ja miałam wtedy 5 lat. Widocznie wywarło to na mnie tak ogromne wrażenie, że pamiętam to do dziś, a to naprawdę spory kawał czasu. Jednak nigdy nie miałam żalu do rodziców, że kazali mi wyrzucić Kasię. Odpowiedz Link Zgłoś
tszecia Re: o śnie 15.03.01, 20:59 W skrócie o moim daaawnym śnie: umówiłam się z koleżanką na basen. Miałyśmy pewien problem z czepkami, gdyż były ogromniaste i spadały z głowy. Na basenie, jak się okazało, właśnie odbywał się bankiet. Ludzie stali po pas w wodzie odziani w kostiumy, slipki i czepki z kieliszkami szampana w ręku. My pływałyśmy pod wodą między grupkami rozmawiających. Skądś (bo przecież nie ze scenerii - jak to w snach bywa) wiedziałam, że jest to bankiet dla zwolenników Hitlera. I ich rodzin również. Dorośli sobie gadali, a dzieciaki zabawiane były przeróżnymi konkursami, jak na przykład: kto pierwszy zje zielone mydło Fa. I skąd mnie, gówniarze, takie pomysły do głowy przychodziły...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwona Re: o śnie IP: 195.94.197.* 20.03.01, 19:42 Dzisiaj snily mi sie niebieskie grube psy podobne do jamnikow. Przechodzily przez dziury w plocie i w ogole byly b. wesole. Potem zobaczylam juz same polamane, porozwalane ploty. Bardzo dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witold Sny IP: 213.25.139.* 21.03.01, 09:23 Polecam. http://www.belle.art.pl/sny/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rapatang Re: Sny IP: 195.116.26.* 20.04.01, 10:56 tamten katalog wykonal koelga bujnos powstal z potrzeby chwili na uzywkach w krotkim czasie pojawilo sie pare ztanawiajacych opowiesci wlasnie ogladam watki tej dyskusji i co lepsze opowiesci kopiuje do clipboardu moze powstanie ztego opowiesc rapatang_sundance@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek Re: sny IP: *.acn.waw.pl 03.04.01, 18:10 Ja miewam dosyć często dziwne sny; kiedyś na wakacjach jeden kumpel miał nóż własnej roboty, strasznie duży, klinga miała ze 20-30 cm długości i około 10 szerokości- pewnej nocy przyśniło mi się, że zabiłem tym nożem najlepszego kumpla a co jest najdziwniejsze temu koledze tej samej nocy śniło się, że został tym nożem zabity, co prawda nie pamiętał kto go we śnie zabił ale i tak przyprawiło to nas o dreszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Budda Re: sny IP: *.unl.edu 03.04.01, 20:36 To szalenie ciekawe. Zawsze chcialem wiedziec czy osoba o ktorej snilem, miala tez sen o mnie. Mogloby to swiadczyc o istnieniu jakiejs rzeczywistosci, w ktorej istniejemy poza tym materialnym swiatem. Napisz prosze dokladnie o tych reakcjach. Fascynuje mnie to. Budda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja sen z ktorego chcialam sie obudzic IP: unknown, 62.32.156.* 05.04.01, 17:21 Snilo mi sie to w sobote, w piatek wyjechali moje rodzice - planowali powrot na niedziele. Snilo mi sie, ze spie... i nagle sie budze. Wszystko jest nie tak jak trzeba. Przez moj dom a mieszkam na 6 pietrze, przewijaja sie setki ludzi, wchodza dzwiami a wychodza oknem. Probuje zagotowac wode na herbate, i woda gotuje sie 15 minut - tak jak na jawie. Wszystko trwa tyle ile w rzeczywistosci!!! W panice stwierdzam, ze nastawie sobie budzik i zaraz sie obudze.. juz tak naprawde, ale za moment czesc mojej swiadomosci mowi mi, ze jezeli nastawie sobie budzik w snie to on nie zadzwoni w rzeczywistosci. Przeszywa mnie straszna swiadomosc, ze jestem w tym snie uwieziona do niedzieli wieczor - do chwili kiedy przyjada moi rodzice i mnie obudza... Nie bylo zadnych potworow, zadnych scen prosto z horroru - jedyna dziwna rzecza w tym snie byly te grupy ludzi, ktorzy przechodzili obok mojego lozka i wychodzili przez okno. Najgorsze w tym snie bylo to, ze wszystko trwalo tyle ile w rzeczywistosci. Zagotowanie wody na herbate - 15 minut, poranne wiadomosci - 10 minut.... I swiadomosc, ze tak naprawde snie, ale ze nie moge sie obudzic... W koncu zdesperwana uciekam na dworzec, podchodze do kasy, kupuje bilet, wokol tlum ludzi jak to na dworcu, wyjmuje pieniadze place za bilet, wsiadam do pociagu do Krakowa - jade do mojej przyjaciolki. i.... ta podroz trwa 3 godziny... 3 godziny wpatrywania sie w okno i obserwowanie zmieniajacych sie krajobrazow... W koncu nie wiem jak, ale obudzilam sie naprawde!! I bylam zmeczona, podroza do krakowa i z powrotem... To byl moj najgorszy sen... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kryz Tow Re: sen z ktorego chcialam sie obudzic IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.01, 22:14 Miła Maju! Jestem pod wrażeniem Twojego snu. Sam śniłem kilka razy podobnie, ale o wiele krócej.Sen bardzo szybko się kończył, bo realność tego była koszmarem. U mnie te sny trwały góra minutę i przeżyłem ich chyba cztery. Od paru lat nic takiego mi się nie zdarzyło. Ciekawy jestem czy Tobie zdarza się to częściej i czy w czasie snu nie odczuwasz jakiegoś dziwnego strachu? Kryz Tow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kryz Tow Re: sen z ktorego chcialam sie obudzic IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.01, 22:21 Miła Maju ! Jestem pod wrażeniem Twojego snu, Sam śniłem,chyba cztery razy podobnie, ale trwało to góra minutę,budziłem się szybko, ponieważ realność była dla mnie koszmarem. Jestem ciekawy czy miewasz takie sny częściej i czy odczuwasz jakiś dziwny strach w trakcie tego snu? Kryz Tow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kryz Tow Re: sen z ktorego chcialam sie obudzic IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.01, 22:25 Miła Maju ! Jestem pod wrażeniem Twojego snu, Sam śniłem,chyba cztery razy podobnie, ale trwało to góra minutę,budziłem się szybko, ponieważ realność była dla mnie koszmarem. Jestem ciekawy czy miewasz takie sny częściej i czy odczuwasz jakiś dziwny strach w trakcie tego snu? Kryz Tow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Budda Do Kryz Tow IP: 129.93.25.* 05.04.01, 23:36 Dzieki za pozdrowienia. Mam naprawde przyjemnosc korespondowania z Toba. Masz racje, ze ten temat swiadomosci jest troche skomplikowany. Ja wszystko co wiem na ten temat, znam z literatury angielskojezycznej. Doslowne tlumaczenia brzmia jednak troche nieudacznie. Postaram sie jeszcze raz opisac co wiem na ten temat. W nas istnieje swiadomosc (consciousness)wszystkiego co istnieje, widzialne i niewidzialne. Nasz uwaga (awareness) jest nakierowana w tym zyciu, fizycznym czy trojwymiarowym na swiat wlasnie fizyczny, ktory jest tylko malym wycinkiem calej rzeczywistosci. W czasie snu nasza uwaga, nie swiadomosc, skierowana zostaje do innego wymiaru rzeczywistosci, i moze to byc nad- lub podswiadomosc. Mozna sobie wyobrazic ta swiadomosc jako droge, po ktorej jedziemy, obserwujac zmieniajace sie krajobrazy. W czasie medytacji mozna dostac sie w rejony nadswiadomosci lub podswiadomosci, zupelnie jak w czasie snu i zupelnie jak w czasie smierci. Mistycy uwazaja, ze to co doswiadczamy w czasie medytacji i podczas snu, to probka tego czego doswiadczymy po smierci. Nasza uwaga(awareness) zeslizguje sie do podswiadomosci (subconsciousness) lub wspina sie do nadswiadomosci (superconsciousness). Stad idea raju i piekla . Wiec swiadomosc jest czyms stalym, a uwaga jest jej agentem, czy jakby to tam nie nazwac. Tak ja to rozumiem. Pozdrowienia, Budda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Do Kryz Tow & Budda IP: unknown, 62.32.156.* 06.04.01, 14:18 Witam, jeszcze tylko parokrotnie pojawil sie u mnie sen w snie, ale najdziwniejsze jest to, ze WIESZ o tym, ze to JEST tylko sen, a mimo wszystko sie boisz. Najbardziej przerazajaca dla mnie jest swiadomosc tego, ze jestem uwieziona w snie. Ze sniac wiesz, ze snisz i ze niestety zadna reakcja w snie nie bedzie miala rezultatu w rzeczywistosci. I chcesz juz zeby ten sen w snie sie skonczyl a musisz czekac do chwili kiedy sie naprawde obudzisz. to chyba ciezko wytlumaczyc, ale strach jest ogromny. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ritaha Re: Do Kryz Tow & Budda 08.04.01, 22:20 witam chciałam napisać może nie o snach (mogłabym pisać 24h)ale o zwykłych drzemkach.Czy to nie jest dziwne ,że wydaje nam się ,że minęło tyle godzin a tak naprawde mineła minuta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senna sny IP: *.ceu.hu 26.04.01, 19:35 CZesc, czy ten pomysl nie padl przypadkiem w 'Dom dzienny, dom nocny' Tokarczuk, czy mi sie przysnilo? ja prawie nigdy nie pamietam moich snow!!! senna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzys Re: strona snu IP: 217.99.12.* 27.04.01, 10:23 Ja też kolekcjonuje sny. Zrobiłem w tym celu stronę internetową. Sądzę nieskromnie, że jest to najlepsza w Polsce strona o tej tematyce. Można tam wpisywać sny i można ich szukać według rozmaitych kryteriów: słowa, symbolu, wątku, struktury, autora. Zapraszam was wszystkich pod adres www.stronasnu.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Virgin Re: sen proroczy IP: *.public.svc.webtv.net 29.04.01, 19:52 Kilka lat temu moj kolega wyslal list do pewnego zespolu do kanady. Zespol nazywal sie "Blasphemy". Od momentu wyslania minelo kilka miesiecy i zadnej odpowiedzi. Pewnego dnia jechalismy ja i moich dwoch kumpli do studia nagran. Jednym z nich byl ten od listu. Kiedy stalismy na przystanku przypomnial mi sie sen o tym ze dostal odpowiedz od Blasphemy. Wszystko dokladnie mu opowiedzialem, m.in. jak wygladal list gdzie byly umieszczone zdjecia itd. Wieczorem kiedy wrocilismy do domu przyszedl do mnie kumpel i pokazal mi list od "Blasphemy". Oboje bylismy w takim samym szoku ! Wiecie jak to czasami jest. Stoisz w sklepie spojrzysz sie na cos i mowisz sobie kurcze mi sie to snilo !!! Jednak tym razem dobrze sie zlozylo, ze opowiedzialem o tym snie wczesniej. Aha zgodnosc snu z jawa nie byla 100%. We snie zdjecia okladek plyt byly umieszczone w tekscie natomiast na jawie zdjecia te byly na osobnej kartce. Jednak duzo rzeczy sie zgadzalo: list byl napisany na maszynie, ilosc zdjec no i samo to ze po tylu miesiacach ciszy od tego zespolu przysnil mi sie ten list w noc poprzedzajaca jego przyjscie. Jak teraz to wspominam to mam znowu gesia skorke. Pozdrawiam wszystkich milosnikow snu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bisex do wszystkich sennych IP: *.montreal117.dialup.canada.psi.net 30.04.01, 03:55 kochani przespijcie sie wszyscy po kolei ze mna to skolekcjonujecie kazdy z was jeszcze jeden sen, ten moj........ to kto pierwszy ?? tylko nie Budda :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: do wszystkich sennych IP: 62.189.104.* 30.04.01, 16:34 jestes chory Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kul Re: do wszystkich sennych IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 08.05.01, 20:25 Witam wszystkich rozmowcow,za wyjatkiem bisexa :PP Jesli chodzi o sny - tak,mozna snic swiadomie i tak to sie wlasnie fachowo nazywa-swiadome snienie, zajmuje sie tym oneironautyka, proponuje poszukac pod haslem 'lucid dreaming' albo wlasnie 'oneiro'. Budda - bardzo ciekawie piszesz,czlowieku - w pelni sie z Toba zgadzam. Wg. mnie Bog jako taki oczywiscie istnieje,tyle ,ze nie jest tym jakim go sobie wyobrazamy,tylko przyjmuje takie formy na kazdym ze swiatow,jakie sie zakorzenily w istotach je zamieszkujacych. Hmm...jednak trudno mi jest jednoznacznie powiedziec,czy sny to wlasnie ten swiat gdzie sie udajemy po smierci.Wg mnie niezupelnie,chocby dlatego,ze mozna wywolac swiadome snienie. A co z OOBE [out of body experience] ? Nienawidze swiata za to,ze stawia nam tyle pytan bez odpowiedzi [na razie].I za to rowniez go kocham.Szkoda,ze tak wielu ludzi ciagle stawia wyzej pogon za slawa, a 'kasa,fura & komora' jest wyzej niz prawdziwe zjednoczenie z drugim czlowiekiem.Jako ludzkosc przed nami dluga droga. Budda - Twoja opinia na temat UFO? Wg mnie to nie jest kwestia wiary,tylko analizy faktow,a tak btw - polecam lekture tekstow spisanych przez Bilego Meiera,czlowieka ktory przez wiele lat mial kontakt z cywilizacja Plejadan. Ma filmy,nagrania dzwiekowe i inne materialy,w czasach kiedy byly robione nie bylo mozliwosci ich sfalszowania. Zreszta -jesli znacie angielski mam na dysku zapis z 'Kontaktu 251' w ktorym Meierowi zostaje przekazana wiedza na temat przyszlosci naszego gatunku. Dorbze pamietam,kiedy to po raz pierwszy przeczytalem - i co powiedzialem "o kur** " :)) Tego nie moznabylo wymyslec.Zaden autor s-f by na to nigdy nie wpadl.Musiscie to przeczytac. Co sie bedzie dzialo...to niesamowite. Wyglada teraz,jakbym bredzil bedac pod wplywem jakiegos narkotyku,ale co ja wam bede.Jesli ktos chce ten tekst-niech da znac. Jedno jest dla mnie pewne.W tym musi byc sens.Nie jestesmy [celna uwaga] jedynie przypadkowo powstalym zlepkiem atomow - nie pisze tego ze wzgledu na to,ze sie wywyzszam jako czlowiek albo cos w tym stylu. Spotkamy sie wszyscy kiedys po tamtej stronie ...i zweryfikujemy nasze poglady. Piekna sprawa. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
spiral Re: 10.05.01, 20:12 niesamowicie Wam sie dziwię, ze opowiadacie swoje sny. przyznaję, ze są bardzo ciekawe, ale czy zdajecie sobie sprawę, ze to ekshibicjonizm? można z nich wyczytać Wasze najintymniejsze pragnienia, uczucia - moze to kazdy kto choc troche liznął psychoanalizy. zastanówcie się, zanim zrobicie to jeszcze raz... pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Budda Re: IP: *.unl.edu 10.05.01, 21:14 A czego to Wacpan tak sie boisz ? Co to za bicie na trwoge czlowieku ? Budda. Odpowiedz Link Zgłoś