08.06.04, 10:49
instaluje sie w Keine Polomicach
zzarlo mi posta w jego watku na ten temat, wiec wiem
A wiec wielka operacja logistyczna sie zaczyna -
podziwialam cie, Mille, teraz bede podziwiac Państwo Cordonnekostwo
przezyc takie cos to lepsze od wojska!
ja mialabym odruch WW (Wyrzucic Wszystko)
Obserwuj wątek
    • millefiori Re: Cordonnec 08.06.04, 11:47
      pierans napisała:

      > instaluje sie w Keine Polomicach
      > zzarlo mi posta w jego watku na ten temat, wiec wiem
      > A wiec wielka operacja logistyczna sie zaczyna -
      > podziwialam cie, Mille, teraz bede podziwiac Państwo Cordonnekostwo
      > przezyc takie cos to lepsze od wojska!
      > ja mialabym odruch WW (Wyrzucic Wszystko)

      To ja sie dolacze do podziwiania. Mysli o wyrzuceniu wszystkiego pozostalego,
      ewentualnie podlozenie ognia pod calosc nachodzily mnie na etapie wyjscia poza
      rzeczy uporzadkowane, ktorych nie mozna bylo na 3 pas przerzucic do kartonow
      (teoria metody 3 pas:
      1. ocena sytuacji w kontekscie mozliwosci fizycznych: np. pol saznia albumow
      jednym chwytem z polki nie dam rady wrzucic do kartonu, a paperbackow - tak
      2. chwyt pol saznia paperbackow ze zwrotem w talii, wypadem prawa noga w prawo
      i sklonem
      3. rozluznienie chwytu wprost do kartonu z jednoczesnym wydaniem okrzyku w
      kierunku Delfina: - zaklejaj i podpisuj!)
      • millefiori Re: Cordonnec 08.06.04, 11:51
        Furia tlumiona badz eksplodujaca dopadala mnie w chwilach, gdy okazywalo sie ze:
        -kartony
        -tasma klejaca
        - folia bablowa do opakowania obrazow, szkla, porcelany i fafurek,
        wszystko nabyte w ilosciach jak na otwarcie firmy przeprowadzkowej wlasnie sie
        konczy, a przynajmniej jedno z listy, najczesciej sto rolek tasmy na raz, a za
        piec minut zamykaja sklepy i przerob planowany jeszcze na kilka godzin nocnych
        i wieczornych umyka na dzien nastepny...

      • pierans Re: Cordonnec 08.06.04, 11:57
        wszystko jest kwestia strategii i zapasu energii
        lub stopnia przywiazania do przedmiotow
        u mnie od razu powyzszy spada do zera wobec pakowania, przenoszenia itd.

        dobrze, ze mialas Delfcia za towarzysza Wlkiej OperLog
        • millefiori Re: Cordonnec 08.06.04, 12:05

          Delfin jest nieco niebezpieczny w takich dzialaniach, bo zalepia kartony na
          smierc, oznakowujac je kodem widocznym i czytelnym wylacznie dla siebie, D.
          znaczy, tudziez w sposob niekontrolowany nimi (kartonami) smiga, wznoszac
          barykady w strategicznych punktach mieszkania. I potem, zeby sie dowiedziec co
          w czym jest, trzeba Delfina przywlec, tylko po to, zeby sie dowiedziec, ze on
          juz nie pamieta... wiec karton rozzynac trzeba i samemu namacalnie sprawdzac,
          co, gdzie i jak.
          • pierans Re: Cordonnec 08.06.04, 12:11
            coz, mezczyzna, chce miec kontrole nad wszystkim ;-)
            • millefiori Re: Cordonnec 08.06.04, 12:17

              A zebys wiedziala, mlody samiec w domu; usiluje przejac stery i uwagi zglasza...
              Az musialam ostatnio zaprotestowac, ze poki co to JA tu w Budzie jestem
              przewodnikiem stada, jako ze Pan M jest obecny inaczej.
              • pierans Re: Cordonnec 08.06.04, 12:20
                taaa, relacje przyszlej alfy z alfa wyeliminowana (sie)...
                nie ma rady - jestes i alfa i omega
                • millefiori Re: Cordonnec 08.06.04, 12:22
                  pierans napisała:

                  Alfa moze, ale lamaga komputerowa, co Delfin skwapliwie wykorzystuje;))
                  • pierans Re: Cordonnec 08.06.04, 12:30
                    och, rysa na portrecie musi byc, bo za doskonalosc bogowie by sie obrazili ;-)
                    no i mezczyzni nie byliby tacy mescy, nespa?
                    • millefiori Re: Cordonnec 08.06.04, 12:30

                      Spa, spa!
                      • pierans Re: Cordonnec 08.06.04, 12:36
                        ba!
                        • millefiori Re: Cordonnec 08.06.04, 12:37

                          A i tak gniazdka naprawiam i sloiki odkrecam...
                          • pierans Re: Cordonnec 08.06.04, 12:38
                            przyjdzie kryska na matyska!
                            • pierans Re: Cordonnec 08.06.04, 12:39
                              abo ty taka wyrywna
                            • millefiori Re: Cordonnec 08.06.04, 12:39
                              Znaczy, kiedys przestane z racji braku sily w rekach?
                              • pierans Re: Cordonnec 08.06.04, 12:41
                                znudzi ci sie ;-)
                                • millefiori Re: Cordonnec 08.06.04, 12:45
                                  pierans napisała:

                                  machismo, znaczy?
                                  • pierans Re: Cordonnec 08.06.04, 13:04
                                    otwieranie i przykrecanie przez sama ciebie
                                    no ile mozna przeciez?
                                    chyba ze lubisz, ale nie wydaje mi sie
                                    • brezly Re: Cordonnec 08.06.04, 13:12
                                      Bo taki np. ja to ostatnio wogole z Jamesa Bonda w sklepie towarowym robilem.
                                      Rodzina zjedzala po schodach ruchomych i u zejscia Pierowrodna stwierdzila ze ja
                                      trzyma. Bo rozwiazana sznurowke wessalo. W te schody. I ja wtedy jak pantera,
                                      skok, wyrywnie wyrywam sznurowke, uwalniam dziecine, dostaje klaskane standing
                                      ovation od famuly co wlasnie najedzala z gory dzierzac pudlo z telewizorem i cos
                                      tam jeszcze w pelnych rekach (no, co potoczystosc prozy mnie poniosla) i syt
                                      chwaly wracam do domu, co prawda nie w niczym co plywa ale zawsze. O!
                                      • pierans Re: Cordonnec 08.06.04, 13:17
                                        O!
                                        oby takich wiecej w dniu codziennym bylo!
    • pierans Re: Cordonnec 14.06.04, 16:36
      Cordonnec y Mulina prosi pozdrowic dziewiarzy
      jest, zyje, dycha jeszcze i duch dziewiarski niezlomny w niem sie tli
      • brezly Re: Cordonnec 14.06.04, 16:43
        Wyslij mu zwrotna, Frufruniu. Ojciec repatriowanych :-(( Biedne szakale, jak one
        zniosa ten ekosystem...
        • czarnajagoda Re: Cordonnec 14.06.04, 16:55
          muszom siem hartować!!! fszak som pszyszłościom Narodu ;))
          i ode mnie też pszę pozdrowić Cordonca (i Mulinę też)
          • millefiori Re: Cordonnec 14.06.04, 20:03

            Przylaczam sie do powyzszych. Dziewiarze wszystkich krajow, rowno w rzadek,
            laczcie sie przewodem (takie to LAN dziewiarstwo)
    • cordonec_y_mulina Re: Cordonnec 15.06.04, 10:31
      Hej
      Ja na hfilkie tylko. Neinpolomitz zaliczone - veni , vidi i jakos tak bez
      obrzydzenia. Fajna dziurka, w miare czysto, zielono i parterowo. Ale to
      dopiero melodia przyszlosci. Na razie czeka nas Dlugi Marsz. Pani Cordoncova
      swietom kobietom jest - to tak apropos pakowania.

      CyM

      PS : Czy wiecie, ze tzw. dobytek puchnie podczas paowania go w kartony ? Znaczy
      moim zdaniem jego objetosc zwieksza sie mniej wiecej dwukrotnie. I jeszcze
      jedno - nie jest mozliwe racjonalne podzielenie w/w dobytku na czesc niezbedna
      od razu i na czesc potrzebna za kilka miesiecy. Zeby byl calkowity i rozlaczny,
      ow podzial musi byc losowy, inaczej grozi kociokwik zwany tez pierdolcem.
      • brezly Re: Cordonnec 15.06.04, 10:37
        Wszelki duch!!
        Baloo! No to niedzwiedzia, niedzwiedzia serdecznego jak ten Pafnucy Chmielewskiej.

        No... Niech ci sie przyjrze.

        Co do merituma. My kiedys mieli majatek ruchomy rodzielonym meidzy piec miast w
        czterech rozanch krajach. Mi nie musiz opowiadac.
        Siwetosc kobiet objawia sie przy pakowaniu. Ale mam wrazenie ze w grunci rzeczy
        lubia nie tyle przeprowadzki co zagospadorywanie sie na nowym.
        • pierans Re: Cordonnec 15.06.04, 10:43
          > lubia nie tyle przeprowadzki co zagospadorywanie sie na nowym.
          powiem cicho - tak!
          > No... Niech ci sie przyjrze.
          to mi przypomina pewna babcie, ktora widzac wnuczka po pewnym okresie
          nieobecnosci, regularnie mowila -
          Maruś! Aleś ty wyrósł!
          (nawet jak marus mial juz np. czydzieche)
          • cordonec_y_mulina Re: Cordonnec 15.06.04, 10:50
            Witam
            Aha, znaczy Pani Cordoncova nie odbiega od normy i mysle, ze bedzie jej bardzo
            przyjemnie miotac sie po nowych katach i nabijac kabze roznym takim z branzy
            meblarskiej. Ale niestety jest chwilowo maly problem, gdysz prze najblizsze
            miesiace nie bedzie miala ku temu sposobnosci. Bedzie natomiast miala okazje
            poznac uroki nomadyzmu i mieszkania na cudzym (znaczy squatowania). Pani
            Cordoncova lubi tez pobac sie przyszlosci i ponarzekac, ale to chyba tez norma.
            Jest byczo

            CyM

            PS : a Ty sie Brezly do Stolycy na poczatku lipca aby nie wybierasz
            przypadkiem ? A moze Jagutka ? Millefiori ? Pieransa nie pytam, bo wiem -
            bedzie sie dziac . Odcisk lap w Pitolniku zostawilem. ;o)
            • brezly Re: Cordonnec 15.06.04, 10:52
              cordonec_y_mulina napisał:

              > PS : a Ty sie Brezly do Stolycy na poczatku lipca aby nie wybierasz
              > przypadkiem ?

              No nie, na poczatku lipca to ja raczej bede bral urlop i raczej poszukam jakis
              ladnych stron. Dalbys jakie zgloszenie na priwa bom zadny detali.

              >A moze Jagutka ? Millefiori ? Pieransa nie pytam, bo wiem -
              > bedzie sie dziac . Odcisk lap w Pitolniku zostawilem. ;o)

              Ide zobaczyc.
              • cordonec_y_mulina Re: Cordonnec 15.06.04, 11:02
                brezly napisał:
                Dalbys jakie zgloszenie na priwa bom zadny detali.

                Za hfilkie.

                CyM
      • millefiori Re: Cordonnec 15.06.04, 10:49

        Cordoncu, nonareszcie spod kartonow znak zycia!
        Neinpolomnitz ma genus loci.
        A Wielki Marsz kiedy? Wielblady, muly i inne slonie juczne zakontraktowane?


        A rosnie, puchnie i mnozy sie dobytek. Dobytek porzucany to odbytek.
        Rozdzielanie dobytku na teraz i zas jest szalenstwem. Co wlasnorecznie widze.
        Np. skrzynki mulin i jedwabiu we wszystkich odcieniach teczy brak mi, a Pan M
        nie znalazl. Trudno zgubic w mieszkaniu o pow. 50 m2 cos, co ma mniej wiecej
        pol metra szesciennego objetosci (skrzynia!!!). Blejtramy (po mniej wiecej metr
        dlugosci) tez gdzies diabli przeprowadzkowi wzieli.
        tez gdzies diabli przeprowadzkowi wzieli.
        • cordonec_y_mulina Re: Cordonnec 15.06.04, 10:55
          Wielki Marsz zacznie sie mniej wiecej za dwa tygodnie. Na razie jest tak, ze
          aby zwolnic na gwalt meble, co to je od nas dopierocoprzeprowadzona byla
          somsiadka odkupila, wrzucilem wszystko jak leci do kartonow i teraz czeka mnie
          sortowanie.
          A zeby bylo smieszniej, ze szczegolnym pietyzmem podszedlem (na samym poczatku)
          do roznych papierow i bardzo wazne papierzyska zakleilem w dwoch roznych
          kartonach, ktorych na wszelki wypadek nie podpisalem, bo mi sie spieszylo. Jak
          ktores pudlo zginie, to drugi automatycznie moze isc do kosza. Kurde. Gupi
          Kordon.
          • millefiori Re: Cordonnec 15.06.04, 10:58
            To trzymam kciuki.
            A mozesz jeszcze sie do tych kartonow anonimowych dokopac, czy juz je wessalo w
            czarna dziure?
            • cordonec_y_mulina Re: Cordonnec 15.06.04, 11:02
              Hm, znaczy wszystko mozna, ale w obecnym stanie ducha sklonny jestem
              zaryzykowac niz szukac, rozpakowywac i przepakowywac ;-)


              No, a teraz zmykne

              Astalawista, bejbiz

              CyM
              • millefiori Re: Cordonnec 15.06.04, 11:07

                Racja. Co ma byc, to bedzie,(fiatalnie jakos mi to wyszlo)

                To pokico.
                • pierans Re: Cordonnec 15.06.04, 11:20
                  anene, dobrze bedzie.
                  nie ma innego wyjscia.
                  • millefiori Re: Cordonnec 15.06.04, 11:24
                    Tylko hapyendy przyjmujemy.
                    • pierans Re: Cordonnec 15.06.04, 11:26
                      a jak nastapi (niechybnie), to nie przyjmuje sie potem reklamacji-ulepszen
                      post factum typu
                      'a gdybyscie zrobili tak i tak, to teraz byloby lepiej niz jest'
                      wrrrr!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka