Dodaj do ulubionych

zalamalam siś :-(

01.09.04, 16:02
troche sie podłamalam.
chcialam tez pomalowac, oczywiscie nigdy tego nie robilam :D
polecialam, kupilam: farbki witrazowe przezroczyste (powinnam wziac tez te
nieprzezroczyste chyba?), konturówke złota (wszystko bez wypalania, samo
schnie.
zaraz wzięłam słoik i zaczęłam malowac.
katastrofa! widziałam w wyobrazni piekne wzory, a na tym sloiku.... lepiej
nie mowic :-(
mowicie tu o jakis szablonach? ale to chyba tylko pod obrazki (plaskie) bo
dla butelek to sie chyba nie da? a moze jednak sie myle?
poradzcie, od czego zacząć, bo rzuce to w cholere :-) jak jeszcze mi sie nie
bedzie udawac :-D
Obserwuj wątek
    • mussli Re: zalamalam siś :-( 01.09.04, 16:14
      ale jestem glupia.
      dopiero teraz wyczytałam, ze najpierw nalezy naszkicowac wzor "na brudno".
      a ja od razu na butelce malowalam. nic dziwnego, ze takie koslawce miałam.
      jeszcze zadnej wprawy nie nabrałam.
      dam rade, dam rade :-)
      • mrouh Re: zalamalam siś :-( 01.09.04, 19:07
        Mussli, dasz radę. To naprawdę jest bardzo proste, tylko wymaga odrobinki
        cierpliwości:-) Poza tym jednak różni się od malowania na kartce i trzeba mieć
        trochę wprawy, a tej nie sprzedają w kompletach z farbami:-)

        Na pierwsze malunki najlepiej wybrać albo płaska szybkę (można kupić antyramę w
        sklepie fortograficznym, te małe nie są drogie) albo zwyczajny słoik do konfitur
        (nie będzie żal, jak nie wyjdzie :-D). No i jak najprostszy wzór, na przykład
        graficzny (kółka, kwadraty... itp w różnych kombinacjach). Można i podłożyć wzór
        pod butelkę. Czasami jeśli elementy są duże, to po prostu przykładam wzór do
        butelki i z jednym okiem zamkniętym przerysowuję go na butelkę patrząc przez
        dwie ścianki szkła. Wzór jest trochę zniekształcony, ale czasami można troszkę
        go wyprostować, rysując, a czasami to nie ma wielkiego znaczenia (tak było z
        motylami na butelce, po prostu miały skrzydła róznej długości).

        Raz kiedyś próbałam coś skomplikowanego namalować i nie umiałam się obyć bez
        wzoru. Wydrukowałam, wycięłam z papieru z małym zapasem, zrolowałam i wsunęłam w
        szyjkę butelki. Przy pomocy krewnych i znajomych królika i drutów do dziergania
        umieściłam wzór na płasko w odpowiednim miejscu w butelce i przytrzymując go
        ciągle drutem nasypałam ryżu. Kartka pięknie przylegała do ścianek butelki :-)
        Delikatnie wyjęłam narzędzia i narysowłam kontury bez problemu. Z wyjęciem
        takiego papierka też są problemy, ale od czego pomysłowość?... :-) Kiedy butelka
        wyschła, wysypałam ryż, nalałam gorącej wody, potrząsałam butelką, podziobałam
        rozmoczony papier użytym wcześniej drutem, żeby się rozpadł i wylałam wodę ze
        strzępkami kartki. Wymagało to trochę zachodu, ale warto. I jaki człowiek z
        siebie dumny, jak zwalczy takie przeciwności:-)

        Powodzenia i pozdrawiam:-)


        Mrouh
        • mussli Re: zalamalam siś :-( 02.09.04, 09:29
          :] normalnie az oczopląsu dostalam jak to przeczytałam.
          pełen podziw dla Ciebie!!

          a teraz jeszcze jdno pytanko: mam farbki witrazowe-przezroczyste.
          jakie radzicie mi nieprzeswitujące?? czy sa takie bez wypalania? (bo ja pieca
          niestety nie mam ;-), ani piekarnika)
          widzialam juz gotowe buteleczki pomalowane takimi pieknymi, bez przeswitu,
          efekt nocy np. granatowa, slicznen :-)
          • mrouh Re: zalamalam siś :-( 02.09.04, 10:51
            Mussli, ja mam farbki głównie przezroczyste, bo w szkle właśnie najbardziej
            podoba mi się gra światła, a tylko takie przezroczyste farbki gwarantują, że tej
            właściwości szkła swoimi malunkami nie przytłumię za bardzo. Ale mam czarną
            kryjącą, używam jej do małych elementów raczej. Używam tez akrylowej białej
            farby do mebli i mieszam ją z tymi od szkła- wtedy mam całą paletę barw za
            grosze, wszsytkie kryjące, ale... pastelowe, oczywiście. Do ciemnego nocnego
            nieba używam granatowej przezroczystej lub ciemnofioletowej (akurat te koloru
            mam z Marabu) i też wygląda ładnie. Bardzo ciekawie wyszło mi nocne tło w
            ciemnym fiolecie pociągniete żelową farbką z brokatem na obrazku
            bożonarodzeniowym. Jeśli masz ochotę i pieniądze, dokup sobie farby kryjące do
            kompletu. Nie wiem, jakiej firmy kupiłaś, ale w sumie jest wszystko jedno, ja na
            jednej butelce łączę różne rodzaje farb różnych producentów. Tylko nie kazda z
            każdą się miesza:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka