Dodaj do ulubionych

Legendarne serki owocowe - dla Anchan

15.09.04, 16:26
anchan napisała:

> millefiori napisała:
>
> > Anchan, a serki owocowe?
>
> To one są really real? Myślałam, że występują tylko w Ani z Zielonego
Wzgórza.
> Nie mam letniej kuchni ani miedzianego rondla. Ręce mi odpadają od
mieszania
> galaretki, ale idea mnie intryguje.

Zadna legendarna postac przetworow ani paw tlumacza, wyjatkowo. Serki owocowe
sa jak najbardziej realne (nawet gdzies w przepisach rozsianych po 3 krajach
mam dokladna instrukcje jak zrobic). Ich opis mam od mojej kresowej kumy,
ktore jeszcze wykonywala takie rzeczy jak konfitury z drelowanych porzeczek,
a sama kuma (jak w watku sumakowym) stanowila zywa reprezentacje CK Austrii,
bo w najblizszych 2 pokoleniach wstecz doliczyla sie przodkow 5 narodowosci
wchodzacych w sklad tego panstwa.
Ale wrocmy do serkow. Geneza, jak sie domyslam, jest austro-wegierska, sprzed
czasow wynalezienia cukru rafinowanego z burakow, sloikow i pasteryzacji.
Uzywalo sie do nich najlepiej - podobno - melasy z trzciny cukrowej. Podstawa
sukcesu bylo dobranie wlasciwego surowca, a wiec owocow o duzej zawartosci
pektyny, a stosunkowo malej ilosci soku, czyli jablek i owocow pigwy. Owoce,
obrane i wydrelowane, nalezy warzyc, jak pisalam wczesniej, przez tydzien, a
ostatniego dnia dodac rzeczonej melasy, bo jesli za wczesnie, to sie
przypali. I w miedzianym rondlu mieszac kopyscia, zeby nie przywarly. Pozniej
goraca mase nalezy przelac do splukanych zimna woda foremek, wysypanych np.
mielonymi orzechami czy migdalami. Ostudzic, z foremek wyjac, w pergamin
owinac i do spizarki. To nie jest marmolada! Konsystence ma toto taka, ze sie
kroi nozem w plasterki, moze to lezec z rok i nie plesnieje, najwyzej sie
zeschnie nieco.
Serki owocowe wlasnie pod ta nazwa (serkow owocowych) sa produkowane do dzis
na Wegrzech, a najslynniejsze sa pigwowe serki z Vacu(Birsalmasajt).
Obserwuj wątek
    • millefiori Re: Legendarne serki owocowe - dla Anchan 15.09.04, 20:03
      A czy opowiadalam juz historie o liscie znalezionym w ksiazce kucharskiej
      babci meza mojej przyjaciolki?
      • brezly Re: Legendarne serki owocowe - dla Anchan 15.09.04, 20:16
        Nie, ale zamineiam sie w sluch. Wiesz ze odnalezione po latach listy to zelazny
        kanon (no co?) powiesci sentymentalnej.
        • millefiori Re: Legendarne serki owocowe - dla Anchan 15.09.04, 20:19
          jak wiesz, zbieram po zyciu takie historie
          • brezly Re: Legendarne serki owocowe - dla Anchan 15.09.04, 20:23
            Ja tez. Ale obiecuje ci zostawic jakby co.
            • millefiori Re: Legendarne serki owocowe - dla Anchan 15.09.04, 20:27
              Duze sa nasze obszary zbieractwa, tak wiec sadze, ze grzybow nam nie zabraknie
              • anchan Re: Legendarne serki owocowe - dla Anchan 16.09.04, 08:12
                Znalazłam coś na kształt konkretów. Wygląda ideologicznie analogicznie
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=15280858&v=2&s=0
                Podobno zawdzieczan moje isnienie pewnemu listowi, który prababcia schowała w
                bezpiecznym miejscu.
                • millefiori Re: Legendarne serki owocowe - dla Anchan 16.09.04, 11:11
                  anchan napisała:

                  > Znalazłam coś na kształt konkretów. Wygląda ideologicznie analogicznie
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=15280858&v=2&s=0

                  Otototo!
                  > Podobno zawdzieczan moje isnienie pewnemu listowi, który prababcia schowała w
                  > bezpiecznym miejscu.

                  Uchylisz rabka? (rombka)
      • vaud Re: Legendarne serki owocowe - dla Anchan 17.09.04, 02:37
        millefiori napisała:

        > A czy opowiadalam juz historie o liscie znalezionym w ksiazce kucharskiej
        > babci meza mojej przyjaciolki?

        ------> czekam na te historie z zapartym tchem i...nic :-((((
        • millefiori Re: Legendarne serki owocowe - dla Anchan 17.09.04, 07:58
          Uooooo... historia wymaga przysiascia faldow, jak mawia MamamMillefiorowa, a ja
          chwilowo pod bronia.
          Juz z Delfinem zdazylismy czesciowo zabudowac to, co wczoraj udalo mi sie
          udroznic:( No neverendingstory, klatwa jakas czy co...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka