Dodaj do ulubionych

Taka sobie bajeczka

18.01.05, 16:04
Z dzisiejszej poczty:

- Bajka o rozsądnej mrówce i leniwym pasikoniku.

Wersja klasyczna

Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato.
Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
"Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na
tańcach i hulankach. Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała
się w domu i skosztowała zapasów. Konik polny umarł z głodu i zimna.


Wersja współczesna

Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato.
Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
"Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na
tańcach i hulankach. Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała
się w domu i skosztowała zapasów.
Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny zwołuje konferencję
prasową, na której zadaje publicznie pytanie dlaczego na świecie są
mrówki z własnym domem i pełną spiżarnią podczas, gdy inni muszą
cierpieć głód i nie mają dachu nad głową. TVN, Polsat i Telewizja Polska
pokazują zdjęcia sinego z zimna konika polnego i siedzącej przy kominku
zadowolonej mrówki.
Polska jest zszokowana tym kontrastem. Jak to możliwe, że w środku
Europy na początku trzeciego tysiąclecia są jeszcze takie różnice.
Dlaczego konik polny musi tak cierpieć?
Rzecznik prasowy OFKP (Ogólnopolskie Forum Koników Polnych) występuje
w głównym wydaniu Wiadomości i oskarża mrówkę o uprzedzenie do koników.
W programie Łzy nie kłamią Główny Konik Polski razem z Głównym Konikiem
Polnym śpiewają "Nie łatwo być konikiem." Piosenka błyskawicznie zdobywa
pierwsze miejsce na listach przebojów.
Lider na krajowym rynku jednorazowych chusteczek notuje rekordowy
wzrost sprzedaży.
Koniki polne zapowiadają zlot gwiaździsty w Warszawie w pierwszym dniu
kalendarzowej zimy. Frakcja młodych koników polnych przed domem mrówki
organizuje demonstrację pod hasłem "Każdy chce żyć".
Stowarzyszenie Życie i Pracowitość publikuje na stronie internetowej
memoriał o większej liczbie aktów przemocy w domach, w których mrówki
mają klucze do spiżarni.
Prezydent z żoną w specjalnym oświadczeniu informują naród o ogromnym
przywiązaniu do wszystkich nieszczęśliwych koników i zapewniają, że
zrobią wszystko co w ich mocy, aby przywrócić im nadzieję w sprawiedliwość.
Redaktor Mrówkojad w cyklicznej audycji Kto to zrozumie? pyta czy nie
warto sprawdzić w jaki sposób mrówka osiągnęła tak wysoki status w
kraju, w którym jest tak dużo biedy. "Należy wprowadzić podatek,który
wyrówna szanse wszystkich mrówek i koników" - postuluje
dziennikarz.
Następnego dnia parlament w trybie przyśpieszonym uchwala
ustawę, która nakazuje wszystkim mrówkom przekazać w formie podatku nadmiar
zapasów do Centralnego Spichlerza.
Główny Meteorolog Kraju prof. Koniec Polski dementuje pogłoski o
rzekomym odwołaniu zimy.

20 lat później
Konik polny zjada resztki zapasów mrówki. W telewizorze, który kupił za
pieniądze ze sprzedaży jedzenia widać nowego przywódcę, który
rozpromieniony mówi do wiwatujących tłumów, że bezpowrotnie mijają czasy
wyzysku i teraz będzie już sprawiedliwość.

Bajka... a jaka prawdziwa - wystarczy włączyc telewizor :-)
Obserwuj wątek
    • janiolka wspomnienie z dziecinstwa 18.01.05, 16:13
      wersję klasyczną czytała mi prababcia po rosyjsku. i przeżyłam szok poznawczy
      zakończony dziką awanturą w przedszkolu, gdy dowiedziałam się, że bohaterowie
      nie nazywaja sie strykaza i murawiej ;)
      • anahella Re: wspomnienie z dziecinstwa 19.01.05, 18:10
        janiolka napisa?a:

        > wersje˛ klasyczna˛ czyta?a mi prababcia po rosyjsku. i przez˙y?am szok poznawczy
        > zakon´czony dzika˛ awantura˛ w przedszkolu, gdy dowiedzia?am sie˛, z˙e bohaterowie
        > nie nazywaja sie strykaza i murawiej ;)

        Bo naprawde to oni sie nazywaja; La fourmie i Le cigale;)
        • ralston Re: wspomnienie z dziecinstwa 19.01.05, 18:14
          Jak już tak bardzo chcemy sięgać do źródeł, to przypominam początek radzieckiej
          wersji Księgi Rodzaju:

          S naczała nieczewo nie było w mirie, tol'ko wietier' guliał po Moskwie...
    • habitus Re: Taka sobie bajeczka 18.01.05, 23:50
      A ja znam następującą wersję:

      La cigale et la fourmi

      La cigale , ayant chanté
      Tout l'été,
      Se trouva fort dépourvue
      Quand la bise fut venue.
      Pas un seul petit morceau
      De mouche ou de vermisseau
      Elle alla crier famine
      Chez la fourmi sa voisine,
      La priant de lui pręter
      Quelque grain pour subsister
      Jusqu'a la saison nouvelle
      - Je vous paierai, lui dit-elle,
      Avant l'aoűt , foi d'animal,
      Intéret et principal.
      La fourmi n'est pas preteuse ;
      C'est la son moindre défaut.
      - Que faisiez-vous au temps chaud?
      Dit-elle a cette emprunteuse.
      - Nuit et jour a tout venant
      Je chantais, ne vous déplaise.
      - Vous chantiez? J'en suis fort aise.
      Eh bien : dansez maintenant.

      Lafontaine.
      Nie mam wszystkich francuskich fontów, excusez-moi :)

      • habitus Re: Taka sobie bajeczka 18.01.05, 23:52

        "pręter" - w języku francuskich trolli znaczy preter.

        :) Nie udało się zrobić e z akcentem
        • aand Re: Taka sobie bajeczka 19.01.05, 00:06
          é - o takie?
    • ralston Re: Taka sobie bajeczka 18.01.06, 22:11
      A telewizor dalej bajki opowiada...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka