Dodaj do ulubionych

Pytanie do mam i tatusiów :)

20.01.05, 20:02
Od pół roku zajmuję się regularnie rocznym (już) szkrabem. Zastanawia mnie
jedna rzecz... czy koniecznie trzeba zawsze pocieszać dziecko, odwracać jego
uwagę jak płacze...? Może dobrze by było dać mu pokrzyczeć... Nie chciałabym
go skrzywdzić ale zauważyłam, że on czasami wymusza na swojej mamie (raczej
nerwowej osobie) różne zachowania... Ostatnio przewijaliśmy się ;) i mały
kopnął mnie w brzuch (mocno). Na chwilę odsunęłam się wtedy od przewijaka i
spokojnie popatrzyłam na niego, mówiąc głośno, że nie wolno kopać cioci. I
przez moment widziałam baczne spojrzenie, które zdawało się badać jak
zareaguję. Potem oczywiście nastąpiło narzekanie ;) Wydaje mi się, że maluch
doskonale wyczuwa zmiany nastrojów w domu (jakby miał jakiś wykrywacz
emocji;) i np. reaguje płaczem, gdy jego mama spotyka się z osobami, których
się boi lub których niezbyt lubi. Ogólnie dzieciaczek jest bardzo towarzyski.
Dziś zaczepiał np. wszystkie dzieci jakie zobaczył w poczekalni u lekarza :)

No i nauczyliśmy się dziś nowego słowa: ciek (w wolnym tłumaczeniu śnieg) ;)
Obserwuj wątek
    • ogabignac Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 20.01.05, 22:24
      Moze to wydac sie idiotyczne ale gdy maly zacznie cie terroryzowac placzem
      zacznij mu opowiadac o swoich problemach. Tak jakbys rozmawiala z dorosla
      osoba. Mow spokojnie i dobitnie. Obserwuj reakcje.
      PS. Po pierwszym czy drugim razie to moze jeszcze nie wypali.
      Ale w koncu - na pewno. Powodzenia:)
      • habitus Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 21.01.05, 01:01

        Dziecko czasem płacze bo jest mu ogólnie smutno, bez specjalnego powodu. Można
        wtedy po prostu z nim być, nie pocieszać, nie odwracać uwagi tylko dać mu
        spokojnie przetrawić problem a potem przytulić ze zrozumieniem. Czasem mam
        wrażenie, że ludzie uspokajają dzieci bo nie znoszą płaczu...
        • saunne Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 21.01.05, 09:11
          habitus napisała:
          Czasem mam
          > wrażenie, że ludzie uspokajają dzieci bo nie znoszą płaczu...

          Prawda? Też mam takie wrażenie.
      • saunne Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 21.01.05, 09:09
        ogabignac napisał:

        > Moze to wydac sie idiotyczne ale gdy maly zacznie cie terroryzowac placzem
        > zacznij mu opowiadac o swoich problemach. Tak jakbys rozmawiala z dorosla
        > osoba. Mow spokojnie i dobitnie. Obserwuj reakcje.

        Nie mogę się z tym zgodzić, bo obserwowałam dzieci, które przejeły na siebie
        psychiczną odpowiedzialność za rodziców. Były aż nadto dojrzałe, opiekowały się
        wszystkimi, były bardzo odpowiedzialne i... mocno nieszczęśliwe. Ich rodzice,
        traktując je jak osoby dorosłe, nieświadomie obarczali je swoimi cierpieniami.
        A dziecko, jak to dziecko, zaczęło wykształcać w sobie poczucie winy i
        konieczność bycia super odpowiedzialnym, żeby tylko nie dostarczać mamie czy
        tacie nowych zmartwień i żeby rozwiązać te które już są. Dla takiego malucha
        rodzic jest jak bóg - gdy płacze lub się skarży - ktoś musi być winny. A
        najprościej jest znaleźć winę w sobie.

        Ludzie dorośli są dlatego dorośli, że rozwiązują problemy we własnym gronie.
        Dzieci lepiej w to nie mieszać, nawet jeśli to tylko żart lub sposób na
        uspokojenie. Tak to czuję.
        • ogabignac Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 22.01.05, 06:24
          No moze zle to ujalem; niekoniecznie obarczac dziecko problemami ale mowic do
          niego. Gadac i gadac a juz w zadnym wymadku wymyslac jakias niby-dziecieca mowe
          ze zdrobnieniami.
    • ralston Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 21.01.05, 09:57
      Czasem trzeba dać popłakać. A już na pewno wtedy kiedy płaczem stara się coś
      wymusić. Starszego długo nie mogliśmy nauczyć, żeby chodził spać sam. Domagał
      się obecności. Z młodszą było już dużo łatwiej - poziom wrażliwości na
      dziecięcy płacz trochę się obniżył a doświadczenie rodzicielskie wzrosło.
      • dutchman Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 21.01.05, 11:23
        W Holandii nie zwraca sie uwagi na dziecko ktore bez istotnego powodu placze.
        Trudno mi bylo sie do tego przyzwyczaic kiedys.
        pozdrawiam
        dutchman
        • alex.4 Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 21.01.05, 14:30
          teraz wiem skąd wziął się wątek o litości
          • saunne Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 21.01.05, 16:43
            alex.4 napisał:

            > teraz wiem skąd wziął się wątek o litości

            Tak? Ciekawe...
    • aand Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 21.01.05, 14:38
      Ja miałem do czynienia z młodszym bratem ciotecznym, który potrafił sie zanosić.
      Kiedyś zostałem sam z nim i jego starszym bratem - i szkrab oczywiście
      postanowił wymusić na mnie coś zanoszeniem - było groźnie przez moment bo aż
      zsiniał i zaczął się dusić, na szczęście byłem przeszkolony co w takim wypadku
      robić, jednak stres był spory. Na szczęście taktyka nie denerwowania młodego
      przyniosła taki skutek że po pewnym czasie gdy spróbował się znieść, nie dał
      rady. Zapomniał jak to się robi, o! :)

      • fringilla Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 22.01.05, 23:19
        Dziecko dobrze wie co, na kim i jakimi sposobami może wymusić. Oczywiście
        trzeba mu pokazać, które sposoby sa bezskutecznie i nie warto sie do nich
        uciekać. Od czasu do czasu będzie próbować, a nuz masz gorszy dzien i nie masz
        siły słuchac wrzasków... Ja tam moim powtarzam do znudzenia: odpuśc sobie, bo
        nic nie wskórasz tylko mnie zedenerwujesz. Młodszy nie wygląda na takiego, co
        rozumie, starsza rozumie z cała pewnościa, a i tak od czau do czasu próbuje,
        heh, takie są dzieci.
        Ja jestem tez przeciwniczka pocieszania i tulenia po każdej stłuczce i drobnym
        niewpowodzeniu, ale uważam, że są chwile, kidy trzeba dziecko przytulić,
        pocieszyć i nie zostawiać samego w rozpaczy. Sama tak czasem mam. Może być
        błachy powód, ale dziecko tak się nakręca, że nie pozostaje nic innego, jak
        tylko przytulić i dać sobie obsmarkać bluzke.
        • awee Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 23.01.05, 01:19
          fringilla napisała:

          > Dziecko dobrze wie co, na kim i jakimi sposobami może wymusić. (....)


          To odnosi się nie tylko do dzieci ;)
          • ralston Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 24.01.05, 09:32
            Oczywiście, że nie tylko do dzieci, ale te niezwykle szybko opanowują tę
            sztukę :)
    • stoik1 ... 24.01.05, 11:55
      myślę, że trzeba podchodzić indywidualnie
      przegiąć można w każdą stronę
      małe dziecko to takie urządzenie ktore ma wbudowany cały arsenał środków
      służących do uruchamiania odpowiednich reakcji, a mamusie mają stosowne
      receptory : )
      może ktoś widział w tv program o "zaklinaczce dzieci", jak oglądałem to właśnie
      odzwyczajała jakieś dziecko od usypiania na rękach i takie tam......
    • awee Pytanie do mam i tatusiów 04.04.05, 11:30
      Stosujecie blokadę rodzicielską telewizyjnego pilota ?
      Jak odblokować, jeśli nie wiadomo czym zostało zablokowane?
      • ralston Re: Pytanie do mam i tatusiów 04.04.05, 11:44
        Mój telewizor nie posiada takiej funkcjonalności. Pewnie dla różnych typów są
        różne rozwiązania. Jak nie masz instrukcji obsługi, to może na www producenta
        coś jest?
        • awee Re: Pytanie do... 04.04.05, 21:38
          Gdyby było tam, nie byłoby pytania tu.
          To tak na marginesie :]
          • ralston Re: Pytanie do... 05.04.05, 11:09
            awee napisała:

            > Gdyby było tam, nie byłoby pytania tu.
            > To tak na marginesie :]
            >


            No to zostaje e-bay i licytacja. Podobno mają tam instrukcje obsługi do różnych
            urządzeń.
    • piotr_c Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 04.04.05, 17:25
      Z moich doświadczeń , to nieraz widziałem jak moja córka bardzo przemyślnie
      miała strategie osobne na każdą odobę w rodzinie . Dobrze wiedziała co na kogo
      działa. Nieliśmy też okres , mam nadzieję już się kończy, prób wymuszania
      szlochem. Ala tak jak było tu mówione po p[rostu jej wyjaśniam że to najgorsza
      z możliwych dróg i że w moim wypadku zamyka dalsze negocjacje :) Na ogół
      skutkuje
      • habitus Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 04.04.05, 18:04
        Piotrek, ale mam nadzieję, że nie zabraniasz jej płakać! Że to dotyczy tylko
        szantażu płaczem. Płacz dla dziecka kjest dobry, oczyszczający. Powstrzymywane
        łzy zmieniają się w tłumioną złość, a ta w zgorzknienie w życiu dorosłym...
        • ralston Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 05.04.05, 11:11
          Też nie znoszę szantażu płaczem. Syn nauczył się szybko, że to nie skutkuje.
          Córka - od czasu do czasu próbuje jeszcze - bada, czy coś się w tej materii nie
          zmieniło. Ale będę uważał na to, żeby w razie czego dać się wypłakać...
        • piotr_c Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 05.04.05, 15:33
          Nie, oczywiście nie zabraniam. Każdy ma czasem gorszy dzień. ale nie wtedy gdy
          to jest poprzedzone "JAAAAA CHCĘĘĘ .... !! " :))
          A jak ma problem to zawsze może się wtarabanić na moje kolana ze swymi
          problemami
          • ogabignac Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 05.04.05, 21:32
            piotr_c napisał:

            > Nie, oczywiście nie zabraniam. Każdy ma czasem gorszy dzień. ale nie wtedy
            gdy
            > to jest poprzedzone "JAAAAA CHCĘĘĘ .... !! " :))
            > A jak ma problem to zawsze może się wtarabanić na moje kolana ze swymi
            > problemami

            Czasami nieco starsze dzieci ze swymi problemami potrafią wtarabanić się na
            konto.
            • habitus Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 05.04.05, 22:02
              :) Nawet jak nie sprawiają problemów a odnoszą sukcesy to też potrafią się
              przetoczyć po koncie jak ciężka artyleria...
              • oka4 Re: Pytanie do mam i tatusiów :) 05.04.05, 22:45
                Kiedy moj synek zaczyna plakac (niby bez powodu, ale kto go tam wie?), sadzam
                go na kolanie, glaszcze po glowce i mowie:"Poplacz sobie, synku, poplacz".
                Przewaznie zal szybko przechodzi i za chwile Forumianek znow jest spokojnym
                malcem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka