eshka
21.01.05, 12:39
Mam obie babcie, ale dziadków już, niestety, nie. Taty taty nie znałam w ogóle, ale to musiał być
naprawdę fajny gość. Dziadek Józek /tata mamy/ stracił na wojnie nogę, a w ciele miał wiele
odłamków. Gdy opowiadał mi o wojnie, dotykałam tych poskórnych żelaznych grudek. I myślałam, że
był na tej wojnie z Hansem Klossem. Opowiadał mi o swoim dzieciństwie, o tym że miał jedną, za
dużą, parę butów. Uczył dodawać w słupku... Pamiętam Jego pismo. Pamiętam jak pojechaliśmy
taksówką do jakiejś fabryki protez, żeby dziadek przymierzył "nogę". Jak zimą kroił chleb dla
ptaków...
Bardzo z Nim tęsknię.