ogabignac
16.02.05, 14:55
Witam.
Jestem od 11 lutego w Meridzie - miescie, stolicy regionu Yucatanu.
Stad robie wycieczki autobusowe we wszystkich kierunkach; bylem dwukrotnie
przy piramidach i swiatyniach Majow, na plazy w portowym miescie Progreso
(najdluzsze molo na swiecie).
Zwiedzam tez to miasto w ktorym mieszkam, kupuje i ogladam pamiatki, poncza i
sombrera, probuje miejscowych potraw.
Mieszkam w schronisku Nest za niewielkie pieniadze(8 dolcow) ze sniadaniem.
Dzis zostajemy w Meridzie tylko przed poludniem planujemy mala wycieczke do
jaskini - "cenota".
Po poludniu szef naszego hotelu(zaprzyjaznilismy sie) zawiezie nas do czynnej
hacjendy swego przyjaciela gdzie bedziemy mogli zobaczyc zycie i prace.
Produkuja tam podobno rum a wlasciciel hacjendy jest przyjacielem samego
prezydenta Meksyku.
Jutro albo po jutrze wyjezdzamy na wschodnie wybrzerze Yucatanu tzw. Riwere
Majow do miasta Cancun gdzie zrobimy sobie baze do innych wycieczek. 24
lutego wylatujemy z powrotem na Kube skad 1.III mamy samolot do Europy.
Dalsze relacje i fotek kupa po powrocie.