15.03.05, 08:03
Dzwonila Mama NOowa zeby opowiedziec o swojej Tygrysce. Tygryska jest
przywiezionym z Sardynii potworem, ktory zostal znaleziony tam jako moze
tygodniowe "pol cwierci do smierci" i przywieziony do Matki Germanii w stanie
"jak nie umrze to zyc bedzie, tak doktorzy powiedzieli". Spal ten potwor we
wlosach MNO jako substytucie maminej siersci i po tygodniu stwierdzil ze
jednak mu sie na tym swiecie podoba. No i toto pasiaste zaprowadzilo porzadek
w okolicy, sterroryzowalo miejscowe koty i o. To tytulem wstepu. Co mianowicie
Tygrysica zrobila wczoraj. Otoz MNO w ramach Mariolowania zdjela u siebie (i
kocicy) w pokoju firanki oraz usunela z parapetow kwiaty. Kota wlazla,
spojrzala na lyse okno, warknela wsciekle i poszla w glab chalupy. Nie wrocila
az wszystko wrocilo na swoje miejsce, wtedy laskawym wskoczeniem na kolana
zaakceptwoala powrot do normalnosci. Znane wam takie fumy?
Obserwuj wątek
    • pieranka Re: O kotach 15.03.05, 09:42
      I tak łagodna była!
      Nie zbiła nikogo po nogach, nie darła japki do ogłuszenia, na sucho uszło
      normalnie.
      PanP rzuca kurtkę na pierwszy napotkany w domu fotel, kota jedna się tak
      przyzwyczaiła leżeć wieczorem na niej, że jak kiedyś wszedł do domu i kręcił
      się w tej kurtce, zamiast zdjąć najpierw; to usiadła na tym fotelu i miauczała
      ponaglająco - No! gdzie ta kurtka, bo spać mi się chce, a już wyznaczona
      godzina dawno minęła
      • vaud Re: O kotach 15.03.05, 16:20
        znajomy kot tak na brudnym praniu rezydowal i sie frustrowal, jak wszystko sie
        wypralo. Nasz Bajtucha pranie prosto z pola ( dworu)lubial najbardziej i
        ukladal sie na samiej gorze siejac wlosy i zgorszenie .
        • millefiori Re: O kotach 15.03.05, 16:34
          Kotka kuzynow, przyholubiona juz jako wyrosniete, roczne mniej wiecej
          stworzenie, pilnuje porzadku. Kuzyn jest od wstawania rano i towarzyszenia przy
          kawie. Kuzynka od wydawania posilkow, a dziecko kuzynow do zabawy. Kot plnuje,
          zeby kuzyn sie nie spoznil do pracy. Kuzyn wstaje o 5;30 od poniedzialku do
          piatku, i w tych dniach kot rowno wstaje z lozka wraz z nim. W soboty i
          niedziele spia, ile wlezie.
          Kiedys wypadlo swieto w srodku tygodnia. Kot o 5:30 zaczal miauczec. Poproszono
          go o cisze. Kot nie przestal, tylko wszedl kuzynowi na glowe i zaczal krzyczec
          mu wprost dodo ucha, wiec zostal sprowadzony do parteru. Rozzloszczony
          zakloceniem porzadku dnia kot z calej sily ugryzl kuzyna w wystajaca spod koldry
          noge i kuzyn musial jednak wstac, zeby opatrzec rane.
          • vaud Re: O kotach 15.03.05, 16:38
            Fiori, oplulam sie kawa! ;-)
            • millefiori Re: O kotach 15.03.05, 16:46
              Ta sama kotka, ci sami kuzyni.
              Kuzyni mieszkaja w zabytkowej slaskiej kamienicy, gdzie jeszcze funkcjonuje
              tradycja wrzucania korespondencji do oprawnej w mosiadz briefszpary w drzwiach
              mieszkan. I wszyscy sie znaja, i listonosz ten sam od lat.
              Kiedys kuzynka spotkala listonosza. Listonosz z prawica w bandazach,. Kuzynka
              zapytala, co sie stalo.
              Listonosz popatrzyl na nia i pyta
              - Psa panstwo kupli?
              Kuzynka, zdziwiona, odpowiada, ze nie.
              - A, bo to u panstwa mi sie stalo. Listy w briefszpare zech wkladal, duzo tego
              bylo, zaklinowaly sie w briefszparze, zech popchnal, zeby wpadl, ja? No i wtedy
              mnie uzorlo...

              Kicia kuzynow obronna.
              • vaud Re: O kotach 15.03.05, 16:49
                biedny listonosz! Pies to przynajmniej szczeknie ostrzegawczo, kot taki cicho-
                ciemny i jak nie uzre!
          • pieranka Re: O kotach 15.03.05, 16:47
            No bo ile można powtarzać! ty byś też zaczęła gryźć
            • millefiori Re: O kotach 15.03.05, 16:48
              Ja mam niskie cisnienie.
              • millefiori Re: O kotach 15.03.05, 16:49

                • millefiori Re: O kotach 15.03.05, 16:51
                  Wyslalo sie za wczesnie,
                  Dakota przez pewien czas odbierala telefon pod nasza nieobecnosc. Jeden
                  konkretny model, ktory widac dzwonil odpowiednio, a sluchawka dawala sie latwo
                  zsunac lapka z widelek. Gdy wracalismy do domu, kot prowadzil do telefonu, a tam
                  sluchawka dyndajaca na kablu.
              • pieranka Re: O kotach 15.03.05, 16:51
                Ja też, ale cierpliwości za grosz
                • millefiori Re: O kotach 15.03.05, 16:52
                  Lata cwiczen;)
                  • czarnajagoda Re: O kotach 15.03.05, 16:54
                    jogi???
                    • millefiori Re: O kotach 15.03.05, 16:56
                      Trzy tesciowe, np.
                      • karmilla Re: O kotach 15.03.05, 16:58
                        o to ja nie mam szans na naukę cierpliwości - teściowych sztuk 0
                        • millefiori Re: O kotach 15.03.05, 17:00
                          Zaczynalam od rozplatywania zylki o srednicy 0,20 mm. w dziecinstwie:)
                          • karmilla Re: O kotach 15.03.05, 17:03
                            e, do rzeczy to ja jeszcze mam cierpliwość. do zwierząt też. tylko z ludźmi
                            trochę gorzej...
                            • millefiori Re: O kotach 15.03.05, 17:06
                              Nie martw sie, jestes w normie.
                              • karmilla Re: O kotach 15.03.05, 17:09
                                yyy, a kto te normy ustala???
                                • millefiori Re: O kotach 15.03.05, 17:11
                                  Mysle, ze mieszczaca sie w nich wiekszosc. Identyczna opinie bowiem glosi
                                  wiekszosc znanych mi osobiscie kobiet.
                                  • karmilla Re: O kotach 15.03.05, 17:13
                                    no, to mnie pocieszyłaś, bo sotatnio moja cierpliwość mierzy się liczbą osób,
                                    które mam ochotę wyelimonować
                                    • pieranka Re: O kotach 15.03.05, 17:48
                                      Pamiętacie Rainmana z jego zeszycikiem?
                      • ewakurz Re: O kotach 15.03.05, 17:21
                        millefiori napisała:

                        > Trzy tesciowe, np.

                        Ooooo! Ooooo!
                        A ktora najsympatyczniejsza?
                        (U mienia oficjalnych bylo ino dwie....)
                        • millefiori Re: O kotach 15.03.05, 19:59
                          Licytowac na tesciow sie nie bede;)
                          Pierwsza z lewej.
                          • ewakurz Re: O kotach 23.03.05, 17:05
                            To nie bylo o tesciach, tylko o tesciowych.
                            O przypadkach co chodza po kotach jak po dachach: Onegdaj zamieszkala u mnie
                            Tabata Chat. Osiem lat pozniej znalazlam sie w jednym biurze z pancia jednego z
                            jej dwoch braci. O trzecim kotu z miotu wiesci niet.
                            :)
                            • millefiori Re: O kotach 25.03.05, 07:31

                              Dobrze. Na tesciowe sie w takim razie tez nie bede.

                              Atylla, ktory rok temu odszedl do kociego raju, a znaleziony i przyholubiony
                              przez Dakote, uznawal zaslony i firanki za sciane nie do przebycia, siadal przed
                              nimi w desperacji i jeczal rozpaczliwie.
                              • brezly Lola! 06.04.05, 16:13
                                Garfield dzisiejszy:-)
                                • brezly Re: Lola!! 14.04.05, 12:18
                                  czytelnia.onet.pl/0,1081224,wiadomosci.html
                                  Prosze to nabyc i przed moim najazdem dac mi znac czy mam to kupic, please.
                                  • pieranka Re: Lola!! 14.04.05, 12:39
                                    Ahaaha, się robi! Wygląda bardzo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka