Dodaj do ulubionych

Hafn na perci

09.10.05, 10:44
Aha, a więc mam. Kto jest autorem musze zapytac seniora, ale ktoś o znanym z
lit.pl nazwisku. Brzmi to tak:

Powiedzmy szczerze, czy kto z was panowie
Wpakowałby do wiersza brzydkie słowo „perć”
Gdyby do „śmierci” w polskiej mowie
Miał rymów więcej niźli „ćwierć”?

Co hafnu, Anchan. Jak nie mianowniku to nie jest źle. Bo jest np. "dafnie",
"żyrafnie", "trafnie". Jak w mianowniku to gorzej. Probowałem szukac czegoś w
rejonach z koncówka typu "m" , jak w "ja potrannzm" (= jestem poranny) ale
trop falszywy. Jedyne co mi wyszło to takie cos ze wstepem instruktażowym jak
czytać rymy (wątek polityczny użyty w cealch rymotwróczych, jak kto lubi może
permutować "K" i "Tusk")


„Nabyć” chciał żonie raz „White Mózg”
Woli niż Tusk by był L lub K
Dochodzi plusk wciąż w mózgu luk
Wiele ma ich w swej wiedzy łyk
Będzie tych luk załóżmy k:
Nie ma on miny jak J. Kott
Gdy mówisz mu „dx/dt”
Nie wie gdzie leży København
Gdy spytasz go o cytat z „hafn”
Popełniasz samym tym gaf n.
Oto Czesław
Nie-doktor praw
Obserwuj wątek
    • anchan Re: Hafn na perci 10.10.05, 14:49
      :))
      Żyrafnęłabym radośnie, ale nie potrafię. Wezmę więc głęboki wdech i westchnę.

      Wciągnij w płuca tlen i azot
      wolno je wypuszczaj a z ot-
      woru gębowego
      rym ci wyjdzie do niczego
      • brezly Re: Hafn na perci 10.10.05, 15:01
        :-))

        Zda mi sie wszak ze zastosowanie koncowki "m" w sensie "jestem [czyms tam]) daje
        duze mozliwosci. Zwlaszcza na uboczny efekt archaizacji wzglad majac. Dialog np.
        taki:

        -Kimś ty?
        -Żyrafąm.
        -Azaliż żyrafąś? Nie nosorożcemś?
        -Nie nosorożcemm. Czyżeś ty nim?
        -I owszem, tymm.
        • anchan Re: Hafn na perci 10.10.05, 15:26
          Aha, "Z miastaście a dupaście. Dupam?" że zacytuję mistrza Słówek :-)
          • brezly Re: Hafn na perci 10.10.05, 15:33
            Z hipotetycznych "Dialogow pijacego do lustra":

            -Tobąm ja.
            -"Mnąś", pan rzeczesz? Brudeszaftu nie pilim. "Wamim" raczej.
            -"Panemm"?
    • olo53 Re: Hafn na perci 10.10.05, 20:10
      Panie Brezly, pamieta pan jak to Staffa pytano dlaczego pisze o wiosnie,
      kwiatkacha nie zajmuje sie waznymi, sprawami politycznymi – odpowiedzial ‘ od
      tego to ja mam Piłsudskiwgo’ kogo mamy my?
      • kanuk Re: Hafn na perci 10.10.05, 20:21
        A w źlebie tam blisko to było lotnisko,havn not !

        My mamy Radka ? hehe
        • olo53 Re: Hafn na perci 10.10.05, 22:23
          jak by nie parzec kaczka
      • brezly Re: Hafn na perci 11.10.05, 08:45
        Nikogo, Olo, nikogo. I cale szczescie :-) Ten model nie dziala.
        • brezly Ukulo mi sie w trudzie widocznym 18.10.05, 14:12
          Dumny z się mąż tęgi ze wsi Nieżywięć [1]
          Głosił wciąż: szczęsnym gdy dybię a dybięć!
          „Obiecujęć, me dziewczę mirażowe, zamęście
          Zaliżś gwiezdnym smoczęciem [2] czy po prostu mym szczęściemś?”
          Zmęczeniowych z dybania moc miałż pęknięć i wygięć

          [1] Na północ od Podzamku Golubskiego, między Niedźwiedziem a Kawkami
          [2] No co?
          • olo53 Re: Ukulo mi sie w trudzie widocznym 18.10.05, 20:32
            piekne i zaduszne
            • brezly Re: Ukulo mi sie w trudzie widocznym 19.10.05, 08:14
              Dzieki, Anchan mnie natychnela.
              • millefiori Re: Ukulo mi sie w trudzie widocznym 19.10.05, 08:20
                Pieknieśżeś utkal, Brezly, o Dziewiarzu,
                Mistrzostwu Twemu sprostać sie nie ważu*...

                *Rusycyzm zamierzony
    • brezly Poplatana sciezka 04.11.05, 13:08
      fakty.interia.pl/wiadomosci/news?inf=681693
      Jak mi sie to wkleilo na ten watek, zapytacie. No, samym koncu zafrapowala mnie
      nazwa miejscowosci, z ktorej pochodzil bohater wydarzenia. Skojarzenia najpierw
      dawno_polityczne zastapil mi problem: limeryk jakiby z ta miejscowoscia, Anchan?
      • jan.kran Re: Poplatana sciezka 04.11.05, 17:47
        Mnie natomiast rozczulił Zestaw Podręczny : rower, wódka , pepsi a zwłaszcza
        szklaneczka :)))))
        K:)
        • anchan Re: Poplatana sciezka 07.11.05, 09:33
          Pewien facet w Furmańskich Porębach
          Chciał się pozbyć kamienia na zębach:
          Sypiał nago w otrębach,
          Ogryzł korę na dębach
          I oberwał od wszystkich po gębach.
          • brezly Re: Poplatana sciezka 07.11.05, 09:43
            Szapoba, Anchan.
            :-))

            Ciekawostka :-)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=188&w=59&a=31492879
            Opiera sie, opiera, potem zasypia i zsuwa sie na dol i zasypia ciagle obejmujac?
            Szklaneczka lezy obok?
      • brezly Poplatane sciezki, cd. 06.12.05, 12:22
        Pozwole sobie wkleic:

        "Złodzieje z Nasielska chcieli ukraść bankomat. Gdy im się to nie udało, okradli
        swojego kompana.

        Policjanci z Nowego Dworu Mazowieckiego dostali zgłoszenie o włamaniu do
        budynku, w którym niegdyś mieścił się urząd gminy, a teraz znajdują się siedziby
        kilku firm. Po przyjeździe na miejsce w gmachu znaleźli kompletnie zdemolowany
        bankomat, a w jednym z pomieszczeń związanego i zakneblowanego rękawiczką mężczyznę.

        Gdy go oswobodzili, plącząc się w zeznaniach stwierdził, że został napadnięty i
        okradziony. Później wyznał, co się naprawdę stało.

        Z dwoma znajomymi przyszedł do bankomatu, aby pobrać pieniądze. Te jednak nie
        dotarły jeszcze na jego konto. Panowie zdenerwowali się i postanowili ukraść
        bankomat. Chcieli go wyrwać ze ściany za pomocą łomów. Nic nie wskórali, ale
        doszczętnie zniszczyli (straty oszacowano na 150 tys. zł). Jeszcze bardziej
        podenerwowani, swoją złość skierowali na kolegę. Poturbowali go, zabrali mu
        komórkę i zostawili w jednym z pomieszczeń. Słysząc zbliżającą się policję
        uciekli. Pozostawiony mężczyzna obwiązał się sznurkiem, włożył do ust rękawiczkę
        i zaczął symulować ofiarę napadu.

        Dzięki jego zeznaniom funkcjonariusze zatrzymali dwóch pozostałych złodziei."
        • brezly Re: Poplatane sciezki, cd. 06.12.05, 12:26
          Niedaleko ode mnie grasowal kiedys gang Rumunow. Chlopaki podjezdzaly ciezarowka
          z wyciagakiem z dobrym silnikiem, owijaly jakos bankomat i wyjezdzaly go z muru.
          Raz poszli na calosc i postanowili w taki sam sposob ukrac maszyne co stala
          obok, a ktora do drukowania stanu konta i operacji sluzy. Taki lokalny
          przyrzadzik ze sie wsadza karte i drukuje nam co sie dzialo na koncie. Nie dosc
          ze ich wtedy zlapali to jeszcze straciliw szelki szacunek w srodowisku, za to
          stali sie popularni, bo media sie nimi zainteresowaly.
          • vaud wiecej swiatla! 06.12.05, 17:17
            w DC grupa podjezdza do lamp ulicznych ciezarowka z podnosnikiem ( jak do
            zmiany zarowki). Dzielna ekipa ubrana w odpowiednie kombinezony. Spokojnie
            wymontowuja lampe po lampie i sprzedaja na zlom.
            Teraz dopiero poczulam sie jak w domu...
            • brezly Re: wiecej swiatla! 06.12.05, 17:19
              Ryyyyyyli? Och, ta lacznosc duchowa miedzy tymi bratnimi krajami...
              • vaud Re: wiecej swiatla! 06.12.05, 17:24
                No, teraz to juz latarni ulicznych ze swieca szukac... ;-(
                • brezly Re: wiecej swiatla! 06.12.05, 17:26
                  Przeszli juz przez okre oswiecenia i odkryc? Teraz zaciemnienie i zakrywanie?
                  • vaud Re: wiecej swiatla! 06.12.05, 17:29
                    Teraz to Ciemnogrod i Czarnolas. Prawie Swiety Jerzy poluje na smoki w
                    Mezopotamii. Takie juz nadgnile smoki. Plynne. Moze jest nadzieja na lampy z
                    olejem skalnym.
                    • millefiori Re: wiecej swiatla! 07.12.05, 07:42
                      To mi wyglada na dzialalnosc wychowankow Niewidzialnej Reki.
                      • brezly Re: wiecej swiatla! 07.12.05, 07:43
                        Budujacej niewidzialne wiezienia?! Kurde, ale dranstwo :-(((
                        • ewakurz Re: wiecej swiatla - nawias niewidzialnosci 10.01.06, 22:57
                          brezly napisał:

                          > Budujacej niewidzialne wiezienia?! Kurde, ale dranstwo :-(((

                          Przypomnialo mi sie wlasnie i muuuusze odgiac watek. Potomek obejrzal nastepna
                          kreskowke wszechczasow i chodzi teraz caly zadumany (Powinno byc w przeszlym
                          niedokonanym, bo w terazniejszym spi, rzecz jasna). W kreskowce dzielne super-
                          dzieci walczyly z czymstam, a w owym szlachetnym boju przeszkadzal im Magiczny
                          Mim. Podszedl do dzieciat z szeroko rozwartymi ramionami od frontu - postawil,
                          od tylu zaszedl - postawil, z prawa, z lewa - postawil. A potem to co postawil
                          nakryl piatym nieistniejacym elementem. No i? No i biedne malenstwa ani w te,
                          ani wefte, zamkniete i puscic nie chce. Zuzyly wszystkie sily i supermoce - i
                          nic. Dopoki taki najmniejszy lysy nie wykombinowal, ze skoro wiezienie
                          niewidzialne, to drzwi tez niewidzialne. Ino je sobie cza wyobrazic a potem
                          wymacac to wyobrazone.
                          Duma Potomek i duma, bagazu do metafor jeszcze nie posiadl, ale wyraznie go ta
                          niewidzialnosc w cos uwiera.
                          I to by bylo na tyle, spijcie slodziutko.
                          • brezly Re: wiecej swiatla - nawias niewidzialnosci 11.01.06, 07:55
                            Ciekawie sie te usackie realia na tworczosc dla dzieci przekladaja, naprawde.
                            Czekam kiedy sie w kreskowkach zaczna pojawiac lawyers ex machina.
    • brezly Anchan!! 10.01.06, 15:58
      Do limeryku!
      mapa.szukacz.pl/html/kujawsko-pomorskie/grudziadzki/216.html
      • olo53 Re: Anchan!! 11.01.06, 19:46
        Niestety u nas po staremu, pokrywy zeliwne do kanalizacji gina, trzeba uwazac:)
        • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 06:30
          Zanim nam watek zarchiwzujo.

          A ponadto zerknalem sobie na Uklad Okresowy czy cos jeszcze narzuci odpowiedni
          poziom trudnosci. No bo banalow pelno:
          miedz - sledz
          gal - zal
          sod -trud
          brom - srom

          etc.
          Pewne nadzieje wiazalem z fluroem, ale potem sie pokazalo ze "fluoru" - "do boru".

          Wiec moze wezmy sie za epoki geologiczne: jak zrymowac "sylur"?
          • zielonamysz Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 09:29
            Powiada pan,panie B.,że Skurgwy
            Bogate są w..a nie,nie, w biurwy?
            Nie są one bohaterkami Gal.
            Ale jakos nam nie zal.
            Bowiem Gale i Vivy wolą k..

            No taki sobie.Moze ty Immo sie zamierzysz, jako wybitna fachmanka?
            Na gwy to chyba nic nie ma.

            Pewien poetyczny pan z wiochy Skurgwy
            zachowywał sie jak demiurg wy
            myslając rym do brom.
            Pasował only srom.
            No i znowu zeszlismy na k..,ach wy!

            Cieżkie.Biore sie do pracy.Moze pani Anchnska w szlafroku co wymysli.
            Szlafrok rozluznia zauwazylam..
            A sylurem to juz moze kto inny. Łatwizna.



            • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 09:44
              Coby się wkupić w szacowne grono Dziewiarzy wklejam dawno już napisany wierszyk,
              który gdzieś jeszcze chyba buja się po Internecie. Ale te Skurgwy, no, no, to
              dało mi do myślenia...


              ABSURDALNY WIERSZYK
              ZAINSPIROWANY FILETEM Z PANGI
              (spożytym dzisiaj przeze mnie na obiad)

              Żyła gdzieś pod Katangą
              Rybka co zwana jest pangą,
              A cesarz z dynastii Wang
              Był miłośnikiem pang.

              Brzydził się śliwką i mango
              Racząc wyłącznie się pangą.
              To nie jest żargon, ni slang:
              Czang Wang, zwolennik pang.

              Fuj! Tak wysokim być rangą
              I znęcać nad biedną się pangą.
              Pang zjadać zaprawdę falangi
              Prowadzi to zgoła do zga(n)gi.

              To wraca jak bumerangi
              Jadać wciąż pangi i pangi
              Więc dostał pogróżkę raz (w ang.):
              Emperor Wang, do you want to hang?

              Dostojny objechał też pan go:
              Wstyd taki przynosić, nam, Wangom?
              Uraczyć by Wanga w nos fangą
              By wreszcie dał spokój tym pangom.

              Ale uparty jest Wang
              Przetrzebić liczebność chce pang
              Aż rybi wkurzył się gang
              I zrobił Wangowi: Bang, bang!
              • zielonamysz Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 09:48
                Slicznosci My tu kiedys wierszykowalismy z ang. Po polskiemu.
                • immanuela Myszo! Zielona! 30.11.06, 10:02
                  zielonamysz napisała:

                  > Slicznosci My tu kiedys wierszykowalismy z ang. Po polskiemu.

                  to musiało być fascynujące!
              • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 09:49
                Powiedzym to wszystkim Wangom
                Co zycie zbrzydzaja pangom
                Wy, gutany orango
                Pojdziemy my z wami w tango!

                Brakowalo mi tu tanga, co don trze dwojga, nonie?
                • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 09:51
                  • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 09:52
                    a co to ja tu puste posty wysyłam? A tango to musi być, naturlich! :-D
                    • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 09:55
                      A jeszcze jest fandango i to bodaj nie jest to samo.
                      Zan pani to?:
                      tinyurl.com/yha2aw
                      • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 10:00
                        teraz już znam. Fandango i doktor Żywa(n)go jeszcze mi się nasunęło. I pas!?
                        • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 10:02
                          Pas pas, pani sie nad temu Skurgwmi zastanowi, a ja troche w ciszencajcie
                          popracuje, ale bez przesady.
                          • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 10:04
                            i słusznie, nie należy teraz przesadzać, bo przecież listopad. Ciszencajt, to
                            ładne, mogę sobie to pożyczyć?
                            • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 10:24
                              Tam gdzie piękne są Skurgwy
                              W swetrze w ażur Gwy-
                              neth Pathrow się objawiła.
                              Historia nieco zawiła
                              Bo ze mnie żaden demiurg wy-
                              bitny.
                            • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 10:56
                              Mozna. Ogolnie to to cwiszencajt jest. Scene rodzajowom se kiedys wyobrazalim:
                              Cajtgajst cwiszencajtu, pani wizulizuje?
                              • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 11:07
                                cuś jakby Hallowen at the moment?
                                • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 11:14
                                  Bardziej z germanska. Dialektycznie. Z lekkim odcieniem Douglasa Adamsa, IMHO.
                                  • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 11:28
                                    IC. A pa russku jakby to brzmiało?
                                    • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 11:35
                                      Hmm, dziwnie... Duh wriemji miezhduwriemieni? Organ nieuzywany jakby zanika,
                                      niestety.
                                      • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 11:38
                                        a jednak! Czyli używał Pan kiedyś tego pięknego języka! Tak podejrzewałam ;-)
                                        • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 11:39
                                          Wiek chce pani moj wydedukowac? Uczylem sie az na studiach, a w wieku to ejstems
                                          zielonmyszym bodaj, tak +- :-)
                                          • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 11:40
                                            nie wiek, jeno zdolności poliglotytyczne :-)
                                            • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 11:45
                                              Znajomosc rosyjskiego nie jest ich najlepsza/najkorzystniejsza miara:-) Uczono
                                              mnie pod przymusem, przy duzych oporach wlasnych i tego zaluje. Dodatkowo
                                              spotykani w szerokim swiecie Rosjanie, z jakichs ezoteryczynch przyczyn nie cha
                                              rozmawiac z Polakami po rosyjsku. Nie rozgryzlem dlaczego, ale wyglada mi na
                                              zelazna prawdilowosc.
                                              • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 11:54
                                                Też to zauważyłam. Może się wstydzą, że znają rosyjski? Apropo rosyjskiego,
                                                Putin wysłal wczoraj telegram:
                                                Gratuluję wygranej STOP ropa STOP gaz STOP.

                                                PS. Z tymi Nełronami to mi się podobało :-)
                                                • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 11:57
                                                  Aha, ale to ze wstydem nie ma nic wspolnego, bo sami sobie urzadzaja w takiej
                                                  np. Germanii mala Rosje i wcale ale to wcale, nonicanic sie nie kryja z
                                                  rosyjskoscia. A z Polakami bynajmniej (nie wiem jak z inynmi) to za cholere.
                                                  Inglisz, dojcz, podobno fronsez tez, ale russkij - niet.
                                                  • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 12:02
                                                    ja na ten przykład rozmawiam kiedyś z Chińczykiem po rosyjsku, nawet kazał do
                                                    siebie mówić Lonia, bo jego imię było zbyt skomplikowane. Ale nic nie przebije
                                                    angielskiego z chińskim akcentem!
                                                  • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 13:37
                                                    immanuela napisała:

                                                    > ja na ten przykład rozmawiam kiedyś z Chińczykiem po rosyjsku, nawet kazał do
                                                    > siebie mówić Lonia, bo jego imię było zbyt skomplikowane. Ale nic nie przebije
                                                    > angielskiego z chińskim akcentem!

                                                    Yhyhyhyhy, jakem pierwszy raz, dawno temu nie w Ameryce, pojechal na Za-chod (bo
                                                    lepszy byl od Po-chodu) tom w tem dormitorze przy Strawberry Field (Forever)
                                                    mieszkal z Chinolami z Malezja i nabralem od nich akcentu. Potem mnie w czasie
                                                    autostopowania brali za Chinczyka, bo jeszcze (podobno) pysk mam lekko tatarski
                                                    (po babci, na Slasku taka odmiana funkcjonujee, gen samolubny) to sie domyslali.
                                                  • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 16:26
                                                    brezly napisał:

                                                    > Yhyhyhyhy, jakem pierwszy raz, dawno temu nie w Ameryce, pojechal na Za-chod (b
                                                    > o
                                                    > lepszy byl od Po-chodu) tom w tem dormitorze przy Strawberry Field (Forever)
                                                    > mieszkal z Chinolami z Malezja i nabralem od nich akcentu. Potem mnie w czasie
                                                    > autostopowania brali za Chinczyka, bo jeszcze (podobno) pysk mam lekko tatarski
                                                    > (po babci, na Slasku taka odmiana funkcjonujee, gen samolubny) to sie domyslali

                                                    Siedzieliśmy sobie onegdaj w Pekinie, z kolegą, w hotelu i rozmawialiśmy z
                                                    pewnym Chińczykiem po angielsku, co przejawiało się głównie intensywnym
                                                    wymachiwaniem rąk. W pewnym momencie ów Chińczyk zapytał:
                                                    Ken aj tać Jole?
                                                    (czujesz Waćpan bluesa? ten akcent jak ping pong?)
                                                    Popatrzyliśmy na siebie z kolegą, nie rozumiejąc jaką Jolę on chce dotykać, tym
                                                    bardziej, że jam nie Jola, po czym kolega na wszelki wypadek skinął głową.
                                                    Chińczyk bardzo się ucieszył i zaczął... głaskać mojego kolegę po nodze.
                                                    Ponieważ my ynteligentni jesteśmy, domyśliliśmy się, że pytanie brzmiało:
                                                    Can I touch your leg?
                                                    Zainteresowanie Chińczyka wzbudziła owłosiona łydka mojego qmpla, jako że
                                                    Chińczycy są w tych sprawach raczej skąpo obdarowani przez naturę. Producenci
                                                    środków do depilacji interesu by w Państwie Środka nie zrobili, ot co!

                                                    PS. A jak się nabiera akcentu? Szufelką?
                                                  • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 16:32
                                                    immanuela napisała:


                                                    > Zainteresowanie Chińczyka wzbudziła owłosiona łydka mojego qmpla, jako że
                                                    > Chińczycy są w tych sprawach raczej skąpo obdarowani przez naturę. Producenci
                                                    > środków do depilacji interesu by w Państwie Środka nie zrobili, ot co!

                                                    Slyszalem o tym. Kolega byl w Chinach cos ze 30 lat temu i jak wylecial na
                                                    miasto Szanghaj w krotkich gaciach to wrocil oskubany jak ges z owlosienia na
                                                    nogach. Bardzo go to czemus upokorzylo :-))

                                                    >
                                                    > PS. A jak się nabiera akcentu? Szufelką?

                                                    Ja to przez osluch i mimikre. Z kim gadam to takowego akcentu nabieram. Chyba ze
                                                    z Francuzami to nie nabieram. Ale ja zawsze musze sie dosluchiwac u Francuzow ze
                                                    to angielski. Ale tylko angielskiego to dotyczy.
                                                  • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 16:39
                                                    brezly napisał:

                                                    > Slyszalem o tym. Kolega byl w Chinach cos ze 30 lat temu i jak wylecial na
                                                    > miasto Szanghaj w krotkich gaciach to wrocil oskubany jak ges z owlosienia na
                                                    > nogach. Bardzo go to czemus upokorzylo :-))

                                                    Mój kolega nie wrócił oskubany. Po prostu przez resztę wycieczki chodził w
                                                    długich spodniach. Szczerze mu współczułam.

                                                    > > PS. A jak się nabiera akcentu? Szufelką?
                                                    >
                                                    > Ja to przez osluch i mimikre. Z kim gadam to takowego akcentu nabieram. Chyba z
                                                    > e
                                                    > z Francuzami to nie nabieram. Ale ja zawsze musze sie dosluchiwac u Francuzow z
                                                    > e
                                                    > to angielski. Ale tylko angielskiego to dotyczy.

                                                    Też tak mam. Ostatnio dostałam przesylkę, którą mi przywiózł kurier UPS,
                                                    rodowity Ślonzok. Pogodałam sobie z nim, że hej! Wiesz, co to znaczy "Jeruna" ?
                                                  • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 16:45
                                                    immanuela napisała:

                                                    > Też tak mam. Ostatnio dostałam przesylkę, którą mi przywiózł kurier UPS,
                                                    > rodowity Ślonzok. Pogodałam sobie z nim, że hej! Wiesz, co to znaczy "Jeruna" ?
                                                    >

                                                    Tyle co "jerzynie". My tak mowimy kiedy inni mowia "o rany", "Jezusicku", "o w
                                                    morde jeza" albo "nozesztykurde".
                                                  • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 16:49
                                                    Wy tak mówicie? Toś Ty Ślonzok? O żeszwmorde!
                                                  • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 16:52
                                                    Ehem, skundlony, znaczy chcialem powiedziec sgorolony :-))
                                                  • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 16:56
                                                    dziwnych tu wyrażeń używacie Kumie! :-)
                                                  • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 16:58
                                                    Po mieczu Slonzok. Po kadzieli nie. Hybryd taki.
                                                  • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 17:01
                                                    hybrydyzacja jest mi bliska. Szczególnie sp3 :-)
                                                  • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 17:03
                                                    Ryyyyyli? :-)
                                                  • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 17:04
                                                    zupełnie ryyyli :-)
                                                  • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 17:06
                                                    Interesujace, to chyba na sasiednich polkach (czyt. pul/kach) zesmy kiedys lezeli.
                                                  • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 17:11
                                                    Wypraszam sobie! Z nikim nie leżałam!!!
                                                    (znaczy się fizyk czy chemik?)
                                                  • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 17:12
                                                    Oba jakby. Znaczy chemik co zszedl na psy:-)))
                                                  • immanuela Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 17:16
                                                    ożesz w mordę! To chyba my jednak leżeli :-)
                                                  • brezly Re: Anchan!!/Ponawiam 30.11.06, 17:19
                                                    To przeniesmy te dyskusje na priwa, bo jak sie okaze ze jestes moim kolejnym
                                                    zaginionym, nieuswiadomionym dzieckiem (moze byc dydaktycznym) albo kolezanka z
                                                    roku, to to juz bedzie za duzo razy w tym roku.
                                                    Ja ci zaraz zadam niedyskretne pytanie na majla.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka