Dodaj do ulubionych

Baraszkowanie

01.11.05, 18:54
Kto z kim, wiadomo ze Brezly z czasteczkami a wy?
Obserwuj wątek
    • kanuk Re: Baraszkowanie 01.11.05, 19:00
      najmillej to vaudno-drobinkowo (e.g. piaskowo)mi. w kazdej postaci(snieg),ze az
      sie kurzy.
      • vaud Re: Baraszkowanie 02.11.05, 02:52
        yhyhyhy, znaczy baraszkujem na nartach i na plazy? Tam u Was, to juz chyba
        sniegoiem przysy[alo, co? To wszyscy rakiety sniezne wyjeli i graja snieznymi
        kulami. Tenis na lodzie.
        W takim Bostonie to juz mieli cale popoludnie zimy.
      • vaud Re: Baraszkowanie 02.11.05, 03:15
        kanuk napisał:

        > najmillej to vaudno-drobinkowo (e.g. piaskowo)mi. w kazdej postaci(snieg),ze
        az
        >
        > sie kurzy.

        ----> teraz dopiero dotarlo, ze my tak w trojke baraszkujem: pan Kanuk, pani
        Kurzowa i moje skromne ja. Jesli mam wybor, to wolalabym na cieplej plazy, niz
        na sniegu. Nie wiem, jak pani Kurzowa. Ojej! Przesz Maillefiori wystaje tam tez
        z grajdola!
        Jest pan mistrzem malej formy panie Kanuku!
        • kanuk Re: Baraszkowanie 02.11.05, 05:30
          ;-)
          ciepla plaza i moim wyborem jest.
          jednakowoz calkiem niezle baraszkowanie
          zapewniaja rozliczne i sympatyczne
          miescinki zimowo-gorskie. tylko narty gdzies
          trzeba zostawic.
          a w moich stronach cieplo ,jak dotad, nadzwyczajnie.
          thank you very much !
          • millefiori Re: Baraszkowanie 02.11.05, 17:33
            Jeszcze sobie troche poleze w grajdole, prosze Kolektywu, bo dobrze mi tu.
            • vaud Re: Baraszkowanie 02.11.05, 20:27
              millefiori napisała:

              > Jeszcze sobie troche poleze w grajdole, prosze Kolektywu, bo dobrze mi tu.

              ----> a to przynioslam pani nowa ksiazke Amy Tan. Pani sobie poczyta, poki ja
              sie ucze.
              • millefiori Re: Baraszkowanie 03.11.05, 19:26
                vaud napisała:

                > millefiori napisała:
                >
                > > Jeszcze sobie troche poleze w grajdole, prosze Kolektywu, bo dobrze mi tu
                > .
                >
                > ----> a to przynioslam pani nowa ksiazke Amy Tan. Pani sobie poczyta, poki
                > ja
                > sie ucze.

                Dziekuje, pani Vaudko jedyna. Na stargane nerwy jak znalazl.
                • vaud Re: Baraszkowanie 04.11.05, 04:09
                  millefiori napisała:

                  > vaud napisała:
                  >
                  > > millefiori napisała:
                  > >
                  > > > Jeszcze sobie troche poleze w grajdole, prosze Kolektywu, bo dobrze
                  > mi tu
                  > > .
                  > >
                  > > ----> a to przynioslam pani nowa ksiazke Amy Tan. Pani sobie poczyta,
                  > poki
                  > > ja
                  > > sie ucze.
                  >
                  > Dziekuje, pani Vaudko jedyna. Na stargane nerwy jak znalazl.

                  ----> mysli pani, ze po porcji prasy ojczyznianej, junta birmajska to pestka?
                  • brezly Re: Baraszkowanie 04.11.05, 08:39
                    vaud napisała:

                    > ----> mysli pani, ze po porcji prasy ojczyznianej, junta birmajska to pestk
                    > a?

                    Ja juz pewnie to pisalem, ale napisze jeszcze raz. W niezawodnym Wrocku lat 80'
                    pojawil sie kiedys napis na murze, ktorego ZOMO przez cale tygodnie nie
                    zamalowywalo bo ocenilo ze nieszkodliwy. "Junta juje!" to bylo.
                    • vaud Re: Baraszkowanie 04.11.05, 09:40
                      brezly napisał:

                      > vaud napisała:
                      >
                      > > ----> mysli pani, ze po porcji prasy ojczyznianej, junta birmajska to
                      > pestk
                      > > a?
                      >
                      > Ja juz pewnie to pisalem, ale napisze jeszcze raz. W niezawodnym Wrocku lat
                      80'
                      > pojawil sie kiedys napis na murze, ktorego ZOMO przez cale tygodnie nie
                      > zamalowywalo bo ocenilo ze nieszkodliwy. "Junta juje!" to bylo.


                      ----> ole!
          • vaud Re: Baraszkowanie 02.11.05, 19:21
            kanuk napisał:

            > ;-)
            > ciepla plaza i moim wyborem jest.
            > jednakowoz calkiem niezle baraszkowanie
            > zapewniaja rozliczne i sympatyczne
            > miescinki zimowo-gorskie. tylko narty gdzies
            > trzeba zostawic.
            -----> sie wbija narty w snieg i dalej fikac koziolki, lepic balwany, budowac
            iglooa, ( iglaa?) i rysowac orly . W takim jednym hoteliku w Alpach, to mieli
            takie przytulne pokoje z masywnymi meblami , kaflowymi piecamii wygodnym
            fotelem przy oknie.Elektryczny czajnik i herbata. Z okna widok prosto na stok.
            Piec kaflowy mial wokol "lawe" do siedzenia ( lub suszenia kurteki itp),
            integrlana czesc tego pieca, tez kaflowa i ciepla....
            OPpisalabym jeszcze puchatosc i miekkosc poscieli, ale zaraz ide work -out-
            owac, to sie nastrajam bojowo, a nie sennie. ;-)

            > a w moich stronach cieplo ,jak dotad, nadzwyczajnie.
            > thank you very much !

            ----> pan mnie naprowadzi dyskretnie i z wdziekiem na strone tych stron? To -
            nie bylo przypadkiem -Ronto?
    • cyber_moose Re: Baraszkowanie 02.11.05, 18:01
      Kalarepka z kawałkiem chlebka, mrugający kominek i takie tam ;-)
      • vaud Re: Baraszkowanie 02.11.05, 18:54
        Te kalarepke, to mi Losi z ust wyjoles po prostu. Pozwol, ze w takim razie
        poczestuje sie Twoja lizawka(?) u Twojej lizawki(?) przy Twojwj lizawce(?)...
        no lizne se tak mimochodem.
        W kwestii kominka, to nasz wyglada jak komora grobowa. Bazaltowy wokol, jakies
        takie zloconka blachowate u gory, takaz krata ( zlocista-> mosiezna)i atrapa
        drewna, ktora wyglada jak zmumifikowane zwoki zza tej kraty.Tfu, na pas urok!
        Taki ma gust nasz wynajemca.
        • cyber_moose Re: Baraszkowanie 02.11.05, 19:24
          A proszę Pani Kochana - jeno nie za dużo, bo siendom Pani nerki.
          A co do kominka - ważne coby grzał. (grzeje?)
          • vaud Re: Baraszkowanie 02.11.05, 19:27
            To ja bardzo dziekuje. Slone jest dobre na bol gardla, a nereki to se herbatko
            zaraz przeplucze.
            No niby grzeje ten kominek, ale co sie go zapali, to jakbym goscia na ruszcie
            smazyla. Ogienek tez taki upiorno- trupi, bo fioletowy, skoro gazowy.
            No nie syczy sykiem smolnych szczap. Syczy sykiem lecacego gazu, jak sie
            zapalka nei chce zapalic, a kurek juz odkrecony.
            Ech!...
        • cyber_moose Re: Baraszkowanie 02.11.05, 19:27
          "..u mej lizawki siednij, moja luba.
          Wsłuchaj się w serca bicie.
          U mej lizawki spotkamy się razem
          tuląc do siebie o świcie."
          • vaud Re: Baraszkowanie 04.11.05, 04:31
            yhyhy

            ... rogow lecz ciezar
            zdejmij z swej glowy
            i zloz na nocnym stoliku!
            Nie straszny nam bedzie
            ni wiatr zimowy
            ni tlum Kosmatych na cyku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka