17.01.15, 10:04
Cześć,
Poczytuję was od niedawna i muszę przyznać że jestem zaskoczony poziomem rozmów inteligencją uczestników forum. To dla mnie bardzo interesujące, że nie widząc nigdy w życiu drugiej osoby po poświęceniu tych kilku chwil na forum można się poczuć jakby się ją znało od dawna. Jednak do tej pory mało korzystając z dobrodziejstw internetu nigdy nie zaglądałem na fora. Generalnie nie wiem co się zmieniło i czemu tu wszedłem. Niby u mnie wszystko normalnie: żona, dzieci, dom, praca bez zmian i zawirowań a jednak chyba w życiu czegoś mi brakuję. Z żoną jak to w życiu układa się róznie, czasem są momenty bardziej namiętne czasem mniej, lecz generalnie nie narzekamy na jakiś kryzys lub bswm. Nie wiem czy to kryzys wieku średniego, ale z jakiegoś powodu moje myśli schodzą ku zdradzie. Dodam tu, iż na przetrzeni 18 lat spędzonych z małżonką nigdy jej nie zdradziłem. Bywały chwile kiedy miałem na to ochote, kiedy czułem możę rutynę lub nudę ale zawsze jakoś po czasie to odchodziło, zajmowałem się czym innym i nigdy ku takowej nie doszło. W łóżku z żoną jesteśmy bardzo zgrani, oboje mamy dość wysokie libido i kiedy tylko w związku nie ma jakiś innych nieporozumień uprawiamy dość dużó sexu.
Co ciekawe wydaję mi się iż żona przeżywa coś podobnego(znudzenie), bo niedawno jak zdarzyło nam się oglądać film erotyczny, w którym pokazany był sex grupowy, podpytywała mnie czy takie rzeczy mnie kręcą i była przy tym bardzo pobudzona. Rzecz w tym, że ja nie jestem raczej gotowy na takie doznania, wiem że niektóre osoby kręci jak widzą żonę/męża uprawiającą/ego z innym ale to nie ja. Nie chodzi tu o jakieś kompleksy, lecz poprostu nie wiem jak wyglądałaby dalej relacja pomiędzy mną a żoną gdyby ona zobaczyła mnie baraszkującego z inną kobietą lub ja ją z innym facetem. Nie wiem czy dalej moglibyśmy darzyć się zaufaniem, szacunkiem i wogóle czy po takim zachowaniu atmosfera w domu byłaby taka sama jak przed. Tak więc z mojej perspektywy taki eurozmaicenie nam życia nie wchodzi w grę.
Jednak od jakiegoś czasu coraz bardziej szaleje. Niedawno bzykając się z żoną myślami byłem z inną.
Mam jedno marzenie, które mnie bardzo podkręca otóż marzy mi się wynajęcie pokoju hotelowego i umównienie się w nim w wiadomomym celu z kobietą poznaną przez internet. Ale nie na jakimś portalu randkowym, w sumie to nie wiem jak, ważne dla mnie aby była to dla mnie tajemnicza kobieta tak samo jak ja w związku, szukająca odmiany. Poznanie troszkę tej kobiety przez maile, poznanie czego ona pragnie, co lubi w łóżku, jakie ma fantazje i spotkanie się z nią w pokoju hotelowym aby te fantazje spełnić. Bez wcześniejszego wysyłania zdjęć, tylko opis siebie, bez wchodzenia w życie, czyste pożądanie i chęć spełnienia fantazji. Po namiętnym spotkaniu pożegnanie się i nigdy więcej powracanie do tego kontaktu.
Miał ktoś z was takie fantazje?
Pewnie zostanętu zjechany,więc odrazu uprzedzam że jestem na to przygotowany więc nie krępujcie się 
Jeśli chodzi o pójście na dziwki to nie kręci mnie to, nie ma tej magii, całej otoczki a to o tą adrenalinę tu chodzi.
Ciekaw jestem waszych opinii i trochę chciałem komuś o tym opowiedzieć
PS nie wydaję mi się abym był super odpychający z wyglądu i myślę, że gdym się postarał znależdż romans „w realu” to udałoby mi się, więc nie chodzi tu o moją aparycję
Wiem, że raczej nidgy nie spełnie tej fantazji, bo zbyt dużo przeszkód technicznych, lecz pomarzyć fajna sprawa.

Pozdrawiam
Jan
Obserwuj wątek
    • marek.zak1 Re: Fantazja 17.01.15, 10:40
      Janku,

      Wspomniałeś, że po ewentualnej przygodzie, czy otwarciu związku wasze relacje by się zmieniły. Zapewne na gorsze, a może by w ogóle sie załamały. Czy te pół godziny (może) lepszego bzykania jest tego warte? Sex trwa krótko, a problemy ciągną się latami. Czy warto ryzykować dobry związek dla ułudy?
      Rozumiem doskonale, że w pewnym wieku facet (i nie tylko) zadaje sobie pytanie. Czy to wszystko, co mam z życia? A może czegoś chcę spróbować, może szalonego, żeby zobaczyc jak jest. ? Jak związek jest marny, to jasne, nie szkoda go aż tak bardzo. Przypomne Ci znany przed laty szmonces, ,,Sęk" w ktorym Dziewoński w Michnikowskim graja Żydów:
      - Słuchaj,, jest interes do zrobienia.
      - Tak? A ile mozna stracić?

      Miłej niedzieli.
    • john_72 Re: Fantazja 17.01.15, 12:04
      Między innymi z tego powodu nie wiem czy kiedyś zdecyduję się choć zacząć realizować tą fantazję. Z wiadomych przczyn nie mogę się nią podzielić z żoną, a że z natury jestem małomówny jeśli chodzi o moje prywatne prawy do znajomych to forum uznaję za wspaniały wręcz epokowy wynalazek.
      Swoją drogą zastanawiam się czy nawet gdybym zaczął flirtować z jakąś kobietką przez internet, czy tylko na tym by się nie skończyło.
      Ciekaw jestem czy w miare jedzenia czułbym coraz większy apetyt, znając siebie nie wiem, że jeśli doszłoby do takiej sytuacji (spotkania) z dojrzałą emocjonalnie kobietą na pewno nie zaangażowałbym się. Inna prawa to moje wyrzuty sumienia, mogłoby mnie to męczyć.
      Ta natura ludzka, ahhh. A ja prosty facet jestem więc jak wiadomo silna wola w takich kwestiach nie jest moją mocną stroną. Jak narazie walczę. ?
      Pozdrawiam i również życzę przyjemnego dnia.
    • zawle Re: Fantazja 17.01.15, 12:36
      Umów się na taką randkę w ciemno z żoną. Napisz jej jaka ma być.Jak ma mieć na imię.
      • john_72 Re: Fantazja 17.01.15, 13:06
        Na pewno byłoby to fajne i myślę, że tak zrobie. W mojej fantazji nie chodzi o sam sex. O to żęby się spotkać i poprostu się kochać. Raczej bardziej niż sexu brakuje mi tej adrenaliny, niepewnośći, drżenia kolan, namiętności kiedy poznajesz kogoś z kim migdy nie byłeś. Kiedy nie wiesz co stanie się za chwile, na co obie możesz pozwolić. Łapie się, że nie chodzi o sex, może ma na to wpływ to, iż z żoną jeteśmy bardzo długo a przed nią miałem tylko 1 partnerkę? Nie wiem korci mnie.
        • zawle Re: Fantazja 17.01.15, 13:10
          To całkiem inaczej niż u mnie. Ja mam ciągle nowych facetów. I tego mam serdecznie dość
          • marek.zak1 Re: Fantazja 17.01.15, 13:33
            zawle napisała:

            > To całkiem inaczej niż u mnie. Ja mam ciągle nowych facetów. I tego mam serdecznie dość

            Mnie by też to męczyło.
            • john_72 Re: Fantazja 17.01.15, 13:44
              Człowiekowi jednak nigdy się nie dogodzi :)
              • ninek04 Re: Fantazja 17.01.15, 15:29
                john_72 napisał:
                >po namiętnym spotkaniu pożegnanie się i nigdy więcej powracanie do tego kontaktu

                Tylko weź pod uwagę, że cala ta sytuacja z nieznajomą tak Ci się spodoba, że na jednym spotkaniu się nie skończy i to ty możesz dążyć do kolejnego spotkania.Tak Ci się tylko wydaje, że to takie proste"nigdy więcej powracanie do tego kontaktu".
    • wont Re: Fantazja 17.01.15, 15:52
      A mi się wydaje, że to nie jest prośba o poradę, tylko bardzo subtelny, inteligentny (najlepszy jaki widziałem tutaj) anons towarzyski ;)
      • zawle Re: Fantazja 17.01.15, 21:15
        wont napisał:

        > A mi się wydaje, że to nie jest prośba o poradę, tylko bardzo subtelny, intelig
        > entny (najlepszy jaki widziałem tutaj) anons towarzyski ;)

        To może i Ty wonyt subtelnie dawałeś nam do zrozumienia że jesteś kobietą? Bo jakby co to możecie się zgrać?:P
        • wont Re: Fantazja 18.01.15, 09:33
          zawle napisała:

          > To może i Ty wonyt subtelnie dawałeś nam do zrozumienia że jesteś kobietą? Bo j
          > akby co to możecie się zgrać?:P
          -------------
          Ja tylko subtelnie dawałem do zrozumienia, że mam w sobie trochę pierwiastka kobiecego. Na przykład z seksu lubię najbardziej grę wstępną :)
    • guderianka Re: Fantazja 17.01.15, 21:11
      W mojej hierarchii i kategoryzacji , to o czym piszesz to największe sqrwysyństwo
      A wiesz dlaczego ?
      Dlatego, że :
      1. By przełamać nudę marzysz, a więc też możesz i będziesz dążył z premedytacją do ZWIĄZKU. Bo to nie będzie jednorazowy spontan, wyskok ale proces. Z premedytacją, planem, magią i tymi innymi duperelami, które sprawiają, że jest to podłość, bo nie jest to chwilowe wahnięcie/bzyknięcie/słabość ale w pełni zaplanowana akcja . Bleh.
      2. Taka zaplanowana akcja stoi na szali z dobrymi latami, dorobkiem, przejściami jest obrzydliwa.
      3. Wyślij do żony liścik, zaproś ją do kina i tam zacznij pieścić, do lasu/nad morze/spa/ siłownię/teatr- zrób coś, czego nie robiliście, czego Wam zabrakło.
      4. Czy jesteś pewien, że po akcji jaką masz w fantazjach-jeśli do niej dojdzie- weźmiesz to na klatę ? Bo mi moja Ty magio coś się wydaje, że nie mogąc sobie poradzić z wyrzutami podzielisz się swym cierpieniem z żoną.
      Bleh
      • mabelle2000 Re: Fantazja 17.01.15, 21:32
        A ja bym ze slowem "skurwysynstwo" byla bardzo ostrozna. Miec fantazje to jeszcze nie przestepstwo. Poza tym sam napisal, ze zone kreca klimaty seksu grupowego, z jakis tylko przyczyn (jakich?) przylecial ze swoimi fantazjami tutaj na forum, a nie zwierzyl sie zonie.
        W kiepskim zwiazku trzyma sie gebe na klodke, bo zawsze jest niepewnosc jak druga strona zareaguje ( moze sie wnerwic, albo wyzwac od zboczencow ;-) ). W tych troche lepszych ukladach po prostu spontanicznie mowi sie czego by sie chcialo, najwyzej nie dostanie sie gwiazdki z nieba, ale ryzyka nie ma zadnego :-)
        • guderianka Re: Fantazja 17.01.15, 21:43
          wróć
          masz rację
          fantazja nie jest "sqrwysyństwem" ale wprowadzenie jej w czyn w tej formie, która została opisana-wg mnie już tak.
          • mabelle2000 Re: Fantazja 17.01.15, 22:02
            guderianka napisała:

            > fantazja nie jest "sqrwysyństwem" ale wprowadzenie jej w czyn w tej formie, któ
            > ra została opisana-wg mnie już tak.

            Ale on sie przeciez strasznie boi, wnioskuje wiec, ze do realizacji droga daleka. ( przy zalozeniu, ze pisze prawde i watek nie jest anonsem erotycznym )
            Sama fantazja zas nie wydaje mi sie bardzo wyszukana. Gdyby byl wyposzczony, to daje glowe, ze byloby ostrzej ;-)))


            • janusz.z.bytomia Re: Fantazja 17.01.15, 22:37
              Nie jest nie-wyposzczony, tylko jest wrażliwym i fajnym facetem. Ja też miałbym raczej tego typu fantazje, niż coś w rodzaju: "znaleźć młodą laskę z super ciałem, zerwać jej majty i zerżnąć na ostro".

              Są na tym świecie mężczyźni posiadający tzw. "kobiecy" pierwiastek. Tacy, którzy również żyją dla emocji, adrenaliny. Którzy chcą tego drżenia kolan, emocji, odkrywania, poznawania. Fascynacji.

              Ostatnio jakoś wszyscy zapominają, że taki gatunek istnieje.
              • sabat.77 Re: Fantazja 17.01.15, 22:42
                janusz.z.bytomia napisał:

                > Ostatnio jakoś wszyscy zapominają, że taki gatunek istnieje.

                Nie zapominają, tylko mają go w dupie. Kobiecy mężczyźni? Useless.
                • janusz.z.bytomia Re: Fantazja 17.01.15, 22:50
                  Nie do końca tak, i nie kobiecy.
                  Ot, sądzę, że np większość kobiet nie zdaje sobie sprawy z istnienia takiego gatunku.
                  Co gorsza, postrzega potrzeby takich osobników poprzez pryzmat osobników prosto-maczo-chłopa.
                  Potem taki facet słyszy, że pewnie i tak chce od niej tylko seksu. I czuje się, jakby mu kto w mordę dał, bo on myślał w tej chwili o jej dłoniach. Nie o cyckach i nie o dupie.
                  • zawle Re: Fantazja 17.01.15, 22:53
                    janusz.z.bytomia napisał:
                    > Potem taki facet słyszy, że pewnie i tak chce od niej tylko seksu. I czuje się,
                    > jakby mu kto w mordę dał, bo on myślał w tej chwili o jej dłoniach. Nie o cyck
                    > ach i nie o dupie.

                    A jakie dla mnie ma znaczenie o czy on myśli bzykając???
                    • janusz.z.bytomia Re: Fantazja 17.01.15, 23:06
                      Jak bzyka, to myśli o cyckach i dupie i w tejże dupie możesz to mieć. Mówię o rozmowach przed bzykaniem.
                  • sabat.77 Re: Fantazja 17.01.15, 22:54
                    janusz.z.bytomia napisał:

                    > Potem taki facet słyszy, że pewnie i tak chce od niej tylko seksu.

                    Jak ci baba powie, że chcesz od niej tylko seksu, to jej powiedz, że ona chce od ciebie tylko dziecka i kasy, to będziecie kwita :P
                    • janusz.z.bytomia Re: Fantazja 17.01.15, 23:07
                      Oparta na prostej symetrii riposta zawsze dobra! :D
              • mabelle2000 Re: Fantazja 17.01.15, 22:46
                janusz.z.bytomia napisał:

                > Nie jest nie-wyposzczony, tylko jest wrażliwym i fajnym facetem. Ja też miałbym
                > raczej tego typu fantazje, niż coś w rodzaju: "znaleźć młodą laskę z super cia
                > łem, zerwać jej majty i zerżnąć na ostro".

                A wiesz po co stawia sie emotki na koncu zdania ?
                • janusz.z.bytomia Re: Fantazja 17.01.15, 22:52
                  Ta emotka na końcu nie zmienia nic w sensie Twojej wypowiedzi, nadaje jej tylko bardziej żartobliwego tonu, coby zbyt kategorycznie nie było.
                  • urszula.slo Re: Fantazja 17.01.15, 23:40
                    Nie chcę, bym kiedykolwiek poczuła taką "nudę" we własnym związku (razem 14 lat, 3 dzieci itd.). Nie chę, by mąż ją poczuł. Co robić, żeby do tego nie doszło? Coś specjalnego?

                    Smuci mnie to, że brakuje nam pewnej ... dyscypliny duchowej, że stajemy się niewolnikami marzeń, namiętości, nudy. Nie o to chodzi w życiu. Co prawda wszyscy starają się nas przekonać, że tak właśnie jest, że trzeba "korzystać" (cokolwiek już to ma oznaczać), że jeżeli już nigdy w żciu (intymnym) nie będzie "drżenia kolan" - to jesteśmy nieudacznikami, tracimy coś, nie realizujemy się itd itd.
                    Bez sensu.

                    Jeżeli ma się seks z żoną/mężem, udany związek, to dlaczego nie ukierunkować energię na coś innego - kontakty z dziećmi, sport, kształcenie, się, czytanie książek (mądrych), pisanie (dzienniku, powieści, poezji, listów czegokolwiek). Na coś TWóRCZEGO? Dlaczego nie jesteśmy w stanie tylko trwać - trwać w teraźniejszości i żyć ze świadomością, że czegoś już nie będziemy doświadczać i nie ma w tym nic złego (jak nie ma nic złego w tym, że kiedyś umrzemy). Jeżeli udaje nam się w tej świadomości trwać, to to uczucie (niby braku/niespełnienia/nudy) powoli zmienia się w przyjemność, w czystą przyjemność. Nawet lepszą niż sex.
                    Skąd tyle nihilizmu (= chęci niszczenia dobrych rzeczy) w nas? Smutne.
                    • john_72 Re: Fantazja 18.01.15, 01:11
                      Czy to anons erotyczny, raczej nie wydaję mi się aby było to dobre miejsce, więc nie takie intencję miałem pisząc to.
                      Powiedzieć żonie: "-Wiesz trochę mi nudno z Tobą całe życie więc tak sobie myślę że fajnie byłoby zerznąć jakąś nieznajomą w hotelu. Tak tylko żeby poczuć adrenalinę. Nic się nie martw, to nic osobistego", na pewno by się ucieszyła, ale mogłoby być tego szczęścia za dużo, więc ja pasuję :)
                      Co do brnięcia w relację, to nie jestem dzieckiem i wiem że może być trudno i jak się spodoba to będzie nawet większy apetyt niż przedtem.
                      Czy mam w sobie kobiecy pierwiastek, być może, ale tak jak tu pisałem nie chodzi tu o sam sex a o emocję towarzyszące mu. Wiem, że człowiek nie docenia tego co ma dopóki tego nie straci i zdaję sobie sprawę że ze mną na pewno tak jest a do stracenia mam bardzo dużo.
                      Jeśli chodzi o pogodzenie ze stanem rzeczy i odrzucenie fantazji, nie wiem czy to tak działa, wiem że nie jest to proste. Tobie zazdroszczę takiej umiejętności.
                      Co do emotek :) sam na to nie zwracałem uwagi, ale jakoś odruchowo wkradają mi się do wypowiedzi kiedy się uśmiecham :)
                      Pozdrawiam
                      • mabelle2000 Re: Fantazja 18.01.15, 12:55
                        john_72 napisał:

                        > Powiedzieć żonie: "-Wiesz trochę mi nudno z Tobą całe życie więc tak sobie myśl
                        > ę że fajnie byłoby zerznąć jakąś nieznajomą w hotelu. Tak tylko żeby poczuć adr
                        > enalinę. Nic się nie martw, to nic osobistego", na pewno by się ucieszyła, ale
                        > mogłoby być tego szczęścia za dużo, więc ja pasuję :)

                        Ludzie nie wymyslaja fantazji tylko dlatego ze sie nudza. Budowales kiedys dom ? Zamieszkanie w nim tak naprawde niczego nie konczy, a tylko rozpoczyna nowy proces. Mozna zainwestowac w nowy kociol grzewczy, pomalowac elewacje, wymienic armature w lazience, dobudowac ogrod zimowy. Jedni przyjmuja ten proces naturalnie, inni chcieliby, zeby bez inwestowania gotowki i wlasnej pracy, dom przetrwal ze sto lat i sie nie rozsypal.
                        Podobnie jest z fantazjami- jedni traktuja je jako naturalna kolej rzeczy, jak integralny skladnik swojej seksualnosci, inni sami ich nie maja i jeszcze, co gorsza, woleliby, zeby partner/partnerka tez ich nie mial. A jesli juz je ma, to najlepiej, zeby nie stanowily dla mnie zagrozenia. Tak jak z tym domem- jak on zechce wymianic dach, to ja bede musiala mu podawac dachowki, a mnie sie nie chce tego robic, wiec lepiej, zeby siedzial na dupie i nic nie wymyslal.

                    • protein.spill Re: Fantazja 18.01.15, 10:23
                      Nie wydaje mi się, żeby energię frustracji seksualnej dało sie łatwo przekierować na coś innego, zwłaszcza twórczego. Fantazje to bodaj najbezpieczniejsza forma poradzenia sobie z popędami formowanymi w głębszych, bardziej zwierzęcych warstwach mózgu. Butelkowanie tego i udawanie ze problem sie nie pojawił to przepis na rozwód i/albo depresje.

                      Fantazje są jak filmy, czy gry komputerowe. Na pierwszy rzut oka wydają sie niebezpieczne jako ze mogą podsuwać pokusę wcielania np przemocy w życie ale nie, taka korelacja chyba nie została potwierdzona.
                    • guderianka Re: Fantazja 18.01.15, 12:24
                      uruszla
                      10/10

                      na ostatnie pytanie mogę odpowiedzieć jedno-bo tak łatwo sięgnąć po coś innego, a tak trudno pracować nad starym
                      ludzie współcześni nie lubią się męczyć, wolą mieć lekko i łatwo, szybko..(ogólnie, w każdej dziedzinie)
                      • protein.spill Re: Fantazja 18.01.15, 13:17
                        > uruszla
                        > 10/10
                        >
                        > na ostatnie pytanie mogę odpowiedzieć jedno-bo tak łatwo sięgnąć po coś innego,
                        > a tak trudno pracować nad starym
                        > ludzie współcześni nie lubią się męczyć, wolą mieć lekko i łatwo, szybko..(ogól
                        > nie, w każdej dziedzinie)

                        Domyślam się, że ludzie starożytni przypominali tolkienowskie elfy albo biblijnych patriarchów. Szli drogą prawdy, cnoty i niełatwego obowiązku.

                        Ludzie (i inne zwierzęta) optymalizują bez przerwy - świadomie i podświadomie - rachunek zysków i strat. Nasze wielkie mózgi służą głównie do wytwarzania racjonalizacji tego co wyjdzie. Jeżeli lubisz ducha naszych przodków ujmę to tak: zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci: bierz historie o dawnych dobrych czasach ze szczyptą soli.
                        • guderianka Re: Fantazja 18.01.15, 18:16
                          Biorę sól i pieprz
                          Czasy mamy wyjątkowo paskudne-jeśli chodzi o związki, głębsze uczucia i refleksje
                          • protein.spill Re: Fantazja 18.01.15, 20:18
                            > Czasy mamy wyjątkowo paskudne-jeśli chodzi o związki, głębsze uczucia i refleksje

                            Mamy po prostu więcej wolności. Nie myśliisz ze to lepiej ze ludzie sa ze sobą bo chcą a nie dlatego ze tak każe obyczaj?

                            To co męczy autora musiało tez męczyć nomadów na pustkowiach palestyńskich 800 BC, skoro zakaz fantazji wstawili do dekalogu. To nie jest nic z naszych czasów, jest starsze od człowieka.

                            Ja myśle ze jest dokładnie odwrotnie: mamy wyjątkowe szczęście żyć w czasach, kiedy wartość kobiety jest wyższa niż bydła, gejów sie nie kamienuje a czarownic nie ma. OK cześć związków sie rozpada ale tych co sie nie rozpadają wiele jest opartych o niewymuszony sz
                            • guderianka Re: Fantazja 18.01.15, 20:23
                              Myślę, zupełnie o czymś innym niż Ty ( i nie zaprzeczam temu co napisałeś/aś)
                              Mam na myśli łatwość narzędzi pomocnych w poznawaniu innych : np. sieć, ale także środki ułatwiające nawiązanie kontaktu : alkohol, narkotyki, tabletki. Mam na myśli dostępność do różnych form zaspokojenia seksualnego, pomagających w przemienianiu fantazji w rzeczywistość. Łatwiej jest sięgnąć po nowe, po substytut niż pracować nad tym co się ma.
                              • protein.spill Re: Fantazja 18.01.15, 23:19
                                > Mam na myśli łatwość narzędzi pomocnych w poznawaniu innych : np. sieć, ale tak
                                > że środki ułatwiające nawiązanie kontaktu : alkohol, narkotyki, tabletki. Mam n
                                > a myśli dostępność do różnych form zaspokojenia seksualnego, pomagających w pr
                                > zemienianiu fantazji w rzeczywistość. Łatwiej jest sięgnąć po nowe, po substytu
                                > t niż pracować nad tym co się ma.

                                Chyba wiem o czym mowisz, za dużo dostępnych bodźców, partnerów. Pracuje z Hindusami, część wyznaje Hindu, część Mahometa. Ich zwyczaje okoloweselne i życie po ślubie jest całkiem inne, ale kobiety nie wydają sie nieszczęśliwe. Skoro o rozwodzie nie ma mowy, to najlogiczniej jest zająć sie związkiem i partnerem najlepiej jak umiesz. Ciekawe który model przeważy.
                                • protein.spill Re: Fantazja 18.01.15, 23:25
                                  Dla jasności ja zdecydowanie wole żyć tu i teraz w tej kulturze. Wolność słowa i wolność obyczaju moim zdaniem sa warte swojej ceny.
                                  • hello-kitty2 Re: Fantazja 18.01.15, 23:35
                                    protein.spill napisał(a):

                                    > Dla jasności ja zdecydowanie wole żyć tu i teraz w tej kulturze. Wolność słowa
                                    > i wolność obyczaju moim zdaniem sa warte swojej ceny.

                                    W jakiej kulturze zyjesz?
                                    • protein.spill Re: Fantazja 18.01.15, 23:42
                                      > W jakiej kulturze zyjesz?
                                      Zrobionej z warstw osadowych:
                                      Grecy, Rzymianie, Chrześcijanie, humaniści.
                                  • guderianka Re: Fantazja 19.01.15, 09:36
                                    Ja tak samo
                                    Ale tylko dzięki temu, że jednak chyba jestem konserwatywna i wolę naprawiać zanim kupię nowe. I dosłownie i w przenośni ;)
                            • ninek04 Re: Fantazja 18.01.15, 20:44
                              protein.spill napisał(a):



                              >
                              > Mamy po prostu więcej wolności. Nie myśliisz ze to lepiej ze ludzie sa ze sobą
                              > bo chcą a nie dlatego ze tak każe obyczaj?
                              >
                              > To co męczy autora musiało tez męczyć nomadów na pustkowiach palestyńskich 800
                              > BC, skoro zakaz fantazji wstawili do dekalogu. To nie jest nic z naszych czasów
                              > , jest starsze od człowieka.
                              >
                              > Ja myśle ze jest dokładnie odwrotnie: mamy wyjątkowe szczęście żyć w czasach, k
                              > iedy wartość kobiety jest wyższa niż bydła, gejów sie nie kamienuje a czarownic
                              > nie ma. OK cześć związków sie rozpada ale tych co sie nie rozpadają wiele jes
                              > t opartych o niewymuszony sz

                              Więcej wolności to jedno, a drugie już nie ma takiej presji"a co ludzie, ksiądz powie,"że kobieta chce odejść od męża,to stało się w dzisiejszych czasach prawie że normą.I niemal nikt jej społecznie nie potępi,że tak postąpiła.A dawniej bywało z tym różnie.Związki tak, czy siak będą się rozpadać,to znak naszych czasów,to norma.
              • guderianka Re: Fantazja 18.01.15, 12:22
                Wrażliwy fajny facet, który marzy o romansie , magii , zaangażowaniu
                A stara żona niech wymyśla sobie swoje fantazje :P
                • protein.spill Re: Fantazja 18.01.15, 22:54
                  Juz wymyśliła : więcej ludzi :)
    • coffei.na Re: Fantazja 18.01.15, 02:11

      czytałam niedawno bardzo ciekawą książkę,która wiele by Tobie wyjaśniła"Zona_" polecam!
      każdy ma jakieś fantazje,marzenia w sferze seksu i to jest normalne,nie oznacza to jednak,że trzeba je od razu zrealizować...
      szkoda żeby tak zgrane jak sam piszesz małżeństwo wmieszało się nieporozumienie,coś co zaburzy wasz rytm..w zasadzie to nie rozumiem czego szukasz o co Ci chodzi skoro masz to,o czym wielu na tym forum marzy..jest chyba garstka par o takim stażu,które mogą się pochwalić dalszym płomieniem...
    • nerika Re: Fantazja 18.01.15, 08:50
      Myślę, że żona ma tak samo, marzy i fantazjuje o innym :)
    • nerika Re: Fantazja 18.01.15, 08:55
      A tak poważnie - nie zaprzepaszczaj dotychczasowego życia, z tego co piszesz wnioskuję, że jesteś wrażliwym facetem - wyrzuty , wyrzuty ...
    • protein.spill Re: Fantazja 18.01.15, 10:52
      Nie jesteś gotowy na akt seksu grupowego czy nawet taka fantazja Cię odrzuca? Ja dawniej od czasu do czasu zapodawalem zonie w łożku narracje w tematach które ja kręcą. To sie na zawsze i nie z każdym moze udać (moze wyjsć śmiesznie albo pretensjonalnie). Fakt ze żona mówi o jakichś fantazjach świadczy, ze po pierwsze macie do siebie (dokładniej: ona ma do ciebie) zaufanie, a po drugie masz zonę z wyobraźnią erotyczną. To jest bardzo fajna żonka :)

      A Twoja fantazja? Czemu myślisz ze Cię tu zjedzą? Tutaj nawet gość który chciał pissingiem z zaskoczenia rozkręcić zonę, dostał bardzo umiarkowane bęcki. Jedno co jest w niej niebezpieczne dla ciebie to to ze na tym forum masz bardzo wysoka szanse ja zrealizować. A skoro nie powiedziałeś o niej zonie, to wiesz ze żona by tego nie zaakceptowała.

      Ja bym spróbował jakoś zonie o tym powiedzieć, choć to wymaga nieprawdopodobnego wyczucia. Wiec w razie najmniejszych watpliwości - nie rób tego.
      • agus-ia76 Re: Fantazja 18.01.15, 18:10
        Bardzo mi się podoba to co opisujesz i jak to widzisz.Dokładnie mam takie same fantazje.Myślę, że jeśli się zdecydujesz spokojnie znajdziesz odpowiednią kobietę w necie.
    • slepafuria15 Re: Fantazja 18.01.15, 20:52
      Taka randka w ciemno moze nie wypalić. Bo osoba moze byc interesująca w internecie, ale odpychająca w rzeczywistości. Zamiast upojnego spotkania moze byc niesmak. Z mojego doswiadczenia wynika, ze zazwyczaj fantazje w głowie sa najlepsze wtedy kiedy w tej głowie zostają. Ja postawiłabym na szczera rozmowę z zona.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka