john_72
17.01.15, 10:04
Cześć,
Poczytuję was od niedawna i muszę przyznać że jestem zaskoczony poziomem rozmów inteligencją uczestników forum. To dla mnie bardzo interesujące, że nie widząc nigdy w życiu drugiej osoby po poświęceniu tych kilku chwil na forum można się poczuć jakby się ją znało od dawna. Jednak do tej pory mało korzystając z dobrodziejstw internetu nigdy nie zaglądałem na fora. Generalnie nie wiem co się zmieniło i czemu tu wszedłem. Niby u mnie wszystko normalnie: żona, dzieci, dom, praca bez zmian i zawirowań a jednak chyba w życiu czegoś mi brakuję. Z żoną jak to w życiu układa się róznie, czasem są momenty bardziej namiętne czasem mniej, lecz generalnie nie narzekamy na jakiś kryzys lub bswm. Nie wiem czy to kryzys wieku średniego, ale z jakiegoś powodu moje myśli schodzą ku zdradzie. Dodam tu, iż na przetrzeni 18 lat spędzonych z małżonką nigdy jej nie zdradziłem. Bywały chwile kiedy miałem na to ochote, kiedy czułem możę rutynę lub nudę ale zawsze jakoś po czasie to odchodziło, zajmowałem się czym innym i nigdy ku takowej nie doszło. W łóżku z żoną jesteśmy bardzo zgrani, oboje mamy dość wysokie libido i kiedy tylko w związku nie ma jakiś innych nieporozumień uprawiamy dość dużó sexu.
Co ciekawe wydaję mi się iż żona przeżywa coś podobnego(znudzenie), bo niedawno jak zdarzyło nam się oglądać film erotyczny, w którym pokazany był sex grupowy, podpytywała mnie czy takie rzeczy mnie kręcą i była przy tym bardzo pobudzona. Rzecz w tym, że ja nie jestem raczej gotowy na takie doznania, wiem że niektóre osoby kręci jak widzą żonę/męża uprawiającą/ego z innym ale to nie ja. Nie chodzi tu o jakieś kompleksy, lecz poprostu nie wiem jak wyglądałaby dalej relacja pomiędzy mną a żoną gdyby ona zobaczyła mnie baraszkującego z inną kobietą lub ja ją z innym facetem. Nie wiem czy dalej moglibyśmy darzyć się zaufaniem, szacunkiem i wogóle czy po takim zachowaniu atmosfera w domu byłaby taka sama jak przed. Tak więc z mojej perspektywy taki eurozmaicenie nam życia nie wchodzi w grę.
Jednak od jakiegoś czasu coraz bardziej szaleje. Niedawno bzykając się z żoną myślami byłem z inną.
Mam jedno marzenie, które mnie bardzo podkręca otóż marzy mi się wynajęcie pokoju hotelowego i umównienie się w nim w wiadomomym celu z kobietą poznaną przez internet. Ale nie na jakimś portalu randkowym, w sumie to nie wiem jak, ważne dla mnie aby była to dla mnie tajemnicza kobieta tak samo jak ja w związku, szukająca odmiany. Poznanie troszkę tej kobiety przez maile, poznanie czego ona pragnie, co lubi w łóżku, jakie ma fantazje i spotkanie się z nią w pokoju hotelowym aby te fantazje spełnić. Bez wcześniejszego wysyłania zdjęć, tylko opis siebie, bez wchodzenia w życie, czyste pożądanie i chęć spełnienia fantazji. Po namiętnym spotkaniu pożegnanie się i nigdy więcej powracanie do tego kontaktu.
Miał ktoś z was takie fantazje?
Pewnie zostanętu zjechany,więc odrazu uprzedzam że jestem na to przygotowany więc nie krępujcie się
Jeśli chodzi o pójście na dziwki to nie kręci mnie to, nie ma tej magii, całej otoczki a to o tą adrenalinę tu chodzi.
Ciekaw jestem waszych opinii i trochę chciałem komuś o tym opowiedzieć
PS nie wydaję mi się abym był super odpychający z wyglądu i myślę, że gdym się postarał znależdż romans „w realu” to udałoby mi się, więc nie chodzi tu o moją aparycję
Wiem, że raczej nidgy nie spełnie tej fantazji, bo zbyt dużo przeszkód technicznych, lecz pomarzyć fajna sprawa.
Pozdrawiam
Jan