Dodaj do ulubionych

Ministerialny zajączek kontra brukselka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 17:00
Super, uczmy nasze dzieci od malego "poszanowania" dla prawa.
Bo jedyne prawdziwe prawo to takie, ktore dziala na moja korzysc, pozostale
mozna lamac i ignorowac.
Obserwuj wątek
    • Gość: Taylor Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.06, 17:02
      tez mi sie to srednio podoba. Propaganda dla dzieci, jak za socjalizmu...
      Zaraz, rpzecież my dalej mamy socjalizm!!!
      • Gość: Borsuk Ochlejmorda gdzie twoja logika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 17:46
        > tez mi sie to srednio podoba. Propaganda dla dzieci, jak za socjalizmu...
        > Zaraz, rpzecież my dalej mamy socjalizm!!!

        Jaki socjalizm? Socjalistyczne sa wlasnie te unijne limity, mierzenie krzywizny
        bananow inne pierdoly. Zajac to liberal, lubi wpie...lac marchew to sobie ja
        uprawia na wlasny uzytek (pewnie to jakas holenderska marchew). A brukselce nic
        do tego. Zreszta dzieci nie zrozumieja tej aluzji, jest przeznaczona dla
        doroslych. Ta stronka wysmiewa unijna sterowana gospodarke.
        • Gość: Bóbr Albinos Re: gdzie twoja logika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 19:20
          >Jaki socjalizm? Socjalistyczne sa wlasnie te unijne limity, mierzenie krzywizny
          >bananow inne pierdoly. Zajac to liberal, lubi wpie...lac marchew to sobie ja
          >uprawia na wlasny uzytek (pewnie to jakas holenderska marchew)

          Ta, typowo polski zając. Nie rozumie, że są pewne regulacje rynku ale w
          sprawach porządku największy spec w lesie. On lubi marchew i wszystko inne ma w
          d... Wział też chętnie kase od znienawidzonej brukselki na swoja glupia strone
          (tak dla picu, na cos trzeba bylo wydac dotacje na ochrone srodowiska. Zajac
          caly rok sie obijal, wiec potem musial troche farmazonow nawciskac zeby sie
          brukselka nie czepiala. Oj nie ladnie zajac.
          • Gość: Poliszczupak Re: gdzie twoja logika? IP: *.cable.mindspring.com 02.12.06, 17:12
            > Ta, typowo polski zając. Nie rozumie, że są pewne regulacje rynku ale w
            > sprawach porządku największy spec w lesie. On lubi marchew i wszystko inne ma w
            >
            > d... Wział też chętnie kase od znienawidzonej brukselki na swoja glupia strone
            > (tak dla picu, na cos trzeba bylo wydac dotacje na ochrone srodowiska.

            No i oczywiscie doplaty do uprawiania laki tez byly od brukselki.
            • swistak336 Jestem wolnym człowiekiem.Mam prawo do marchewki 03.12.06, 19:59
              Jakim prawem ktoś ingeruje w to, w jaki sposób pragnę obsadzić swoją własną ziemię. Jeśli chcę zbankrutować siejąc zboże/kururydzę/ziemniaki/buraki czy nawet tą marchwkę, powinienem mieć do tego prawo.

              To moja ziemia, moja własnośc i nie czynię niczego złego siejąc na niej marchewkę. Na świecie są miliony głodujących ludzi. Jeśli będę chciał im ją dać, powinienem mieć do tego prawo.
              • kontonaspam Re: Jestem wolnym człowiekiem.Mam prawo do marche 04.12.06, 11:35
                No to sadź ile chcesz, ale nie wołaj o dotacje i nie płacz,
                że za tania ta marchewka jest w skupie i się nie opłaca
                sadzić. Jako liberał otwórz rynek dla taniej marchewki
                z Chin i płacz jeszcze bardziej.
                Zastanów się dlaczego są limity i dopłaty?
        • megasceptyk Re: gdzie twoja logika? 01.12.06, 19:49
          Gdyby nie było regulacji i wszyscy w Europie posadzili marchewkę to marchewka kosztowałaby grosze bo by jej było po pachy a kartofle kosztowałyby fortunę bo nikt nie posadził. Rolnik nie zarobiłby na marchewce nawet zwrotu kosztów. Nie miałby forsy na zasianie w następnym roku a jego dzieci wpieprzałyby kamienie.
          Po to są regulacje na naszym wspólnym, europejskim rynku, żebyśmy zoptymalizowali produkcję, żebyśmy nie musieli sprowadzać kartofli z Ameryki Południowej ale zebyśmy je kupowali od naszych rolników.
          I tak cały las się śmieje z zająca, że nachodował sobie marchewki, a co, i nawet schabowe wpieprza z marchewki. Takie mądre Zającowo, że mądrzejszego nie znajdziecie na świecie. Czysta mądrość się sączy z zajunka. Bo zając nie może mieć tak jak u innych, on musi mieć inaczej bo jest wyjątkowy. Tak, jest wyjątkowym, zaściankowym ograniczonym tępakiem!
          • Gość: Bartek Re: gdzie twoja logika? IP: *.tsi.tychy.pl 01.12.06, 20:44
            Gdyby nie było regulacji i wszyscy w Europie piekli pączki to pączki
            kosztowałaby grosze bo by ich było po pachy a rogaliki kosztowałyby fortunę bo
            nikt nie wypiekł. Piekarz nie zarobiłby na pączkach nawet zwrotu kosztów. Nie
            miałby forsy na wypiek w następnym roku a jego dzieci wpieprzałyby kamienie. Po
            to są regulacje na naszym wspólnym, europejskim rynku, żebyśmy zoptymalizowali
            produkcję, żebyśmy nie musieli sprowadzać rogalików z Ameryki Południowej ale
            żebyśmy je kupowali od naszych piekarzy.
            Et caetera...
            • swistak336 Naiwni poprawiacze wolnego rynku 03.12.06, 20:04
              Uważasz, że urzędnik powinien decydować za piekarza, czy ten ma piec rogaliki, czy pączki?
              Uważasz, że piekarz jest ubezwłasnowolnionym imbecylem i nie potrafi sam określić, czy zysk przynosi mu pieczenie rogalików, czy pączków?

              Naiwni poprawiacze wolnego rynku - czy nie wiecie, że rozum człowieka w zaspokajaniu swych własnych potrzeba jest lepszy niż decyzja urzędnicza?!
          • slayer_fan Eurosocjaliści nie znają się na ekonomii 01.12.06, 23:18
            Dlaczego wszyscy w Europie mieliby sadzić marchewkę?
            Producent zanim uruchomi działalność gospodarczą to najpierw analizuje rynek. Jeśli dostrzeże, że jest przesyt marchwi na rynku to posieje coś innego albo zajmie się biznesem pozarolniczym i to bez łaski eurobiurokratów.
            Prawdziwie optymalnym systemem jest WOLNY RYNEK bez regulacji i dopłat pochodzących z golenia euromałp.
            Producenci dostosowują się do potrzeb konsumentów a nie brukselskich urzędników, którzy mogą się mylić.
            Pomylili się w sprawie winorośli: dopłaty spowodowały przesyt rynku, dlatego też urzędnicy postanowili żeby dopłacać do wykarczowania.
            Bardziej wolnorynkowe USA przegania socjalistyczną UE, która pogrąża się w typowej dla etatystyczno-interwencjonistycznego systemu stagnacji.
            • megasceptyk Nie jestem pewien czy polski rolnik podoła wolnemu 02.12.06, 13:02
              rynkowi. Ludzie są tak niewyobrażalnie prości, że trzeba ich za rękę prowadzić.
              A gdyby w pogoni za zyskiem wyłowili wszystkie śledzie w Bałtyku? A może od nadmiaru marchewki człowiek umiera na raka i trzeba wprowadzić limity? Wolny rynek-zgoda. Kto umie korzystać z wolności ten sobie poradzi. Większość społeczeństwa woli jednak mieć szefa którym im przydziela zadania. Oni nie musza już myśleć tylko mają wykonywać polecenia. Po prostu nie wierzę, że ludzie w Polsce są przygotowani na wolny rynek.
              • slayer_fan Re: Nie jestem pewien czy polski rolnik podoła wo 02.12.06, 14:04
                Polacy na początku lat 90-tych kiedy dopuszczono wolny rynek udowodnili że świetnie mogą się na nim odnaleźć. Niestety z czasem ilość biurokracji, koncesji oraz kosztów pracy narosła tak, że przytłumiła wolną inicjatywę.
                System proponowany przez UE konserwuje i hoduje mentalność niewolnika. Nie ma on przyszłości podobnie jak inny system nakazowo-rozdzielczy, który przerabialiśmy - komunizm.
                Urzędnik brukselski oraz rolnik to ludzie i jako ludzie mogą się mylić. Jednakże gdy pomyli się rolnik to tylko on i jego rodzina na tym straci. Gdy pomyli się eurourzędas to stracą na tym rolnicy (nie mogąc sprzedać tego co wyprodukował, mimo potrzeb klientów) oraz wszyscy podatnicy (płacący na dopłaty, oraz kupujący droższą żywność).
                Rolnikowi łatwiej dostrzec i naprawić swój błąd - wyjedzie na targ i dostrzeże, że marchew jest zbyt tania, więc posieje coś innego. Urzędnik analizuje bardzo skomplikowany system wzajemnych powiązań pomiędzy klientami a producentami i nie ma szans aby dokładnie oszacował ich potrzeby.
                • megasceptyk Firmą trzeba zarządzać, może rynkiem rolnym też? 02.12.06, 15:51
                  Ja nie wiem dlaczego akurat zostały w unii wprowadzone limity. Może to rozwiązanie czasowe i wynikało z potrzeby chwili, może związane jest to z przystąpieniem do unii nowych państw. Skoro nikt nie wie dlaczego to lepiej się dostosować niż buntować tylko dla zasady, bez argumentów. My tu sobie możemy gdybać ale wiedzy na ten temat nie posiadamy szerokiej. Ja nie posiadam na pewno. Jeśli ktoś potrafi uzasadnić limity to świetnie, zrozumiemy i będziemy szczęśliwi z tą wiedzą. Jeśli ktoś potrafi udowodnić, że bez limitów zyski są większe to proszę, będziemy mieli wtedy argumenty żeby być przeciwko regulacjom.
                  Najważniejsze, żeby Europa była konkurencyjna. Pewne jest też to, że razem stanowimy siłę pod warunkiem, że mówimy jednym głosem.
                  • slayer_fan Jest poważna różnica pomiędzy rynkiem a firmą 02.12.06, 17:45
                    Firma ma właściciela, którego zyski zależą od wyników finansowych firmy. Będzie więc dążył do tego aby firma działała najefektywniej maksymalizując zyski i minimalizując straty. Wiadomo, że na swoim pracuje się lepiej.
                    Eurobiurokracie zarządzającym taką abstrakcją jak rynek nie zależy na tym aby podejmować decyzje zgodnie z interesem rynku ale swoim własnym. Za łapówkę będzie podejmować niekorzystne dla rynku decyzje. Będzie mnożyć koszty przyznając sobie wysokie pensje oraz posady dla krewnych i znajomych. Gdyby prywatni przedsiębiorcy tak zarządzali to by zbankrutowali. Urzędnicy mogą jednak podnieść podatki i dalej podtrzymać ten system.

                    Pod wpływem lobby farmerów postanowiono wprowadzić dopłaty dla rolników. Rolnicy zaczęli więc nadmiernie produkować żywność i to niekoniecznie taką jaką klienci by sobie życzyli. Rynek został zakłócony przez działanie urzędników a oni postanowili rozwiązać problem, który sami sobie stworzyli walcząc nie z przyczynami a ze skutkami. Postanowili więc zadecydowaćza klientów jakie proporcjonalnie produkty są dla nich potrzebne i wprowadzili limity.
                    Zauważmy że nadprodukcja marchwi jest tylko wtedy możliwa gdy są dopłaty do marchwi. Rolnik upatruje wówczas zysku od urzędnika a nie od klienta. Lekarstwem nie jest więc wprowadzenie limitów ale CAŁKOWITA LIKWIDACJA JAKICHKOLWIEK DOPŁAT.
                    To lekarstwo nie jest korzystne dla eurobiurokratów bo odbiera im zarobek za rozdzielanie eurojałmużny. Dla nich zdecydowanie lepiej jest wprowadzić limity gdyż pomnaża to źródło łatwych pieniędzy dla krewnych i znajomych (muszą powstać stanowiska dla kontrolujących czy ktoś nie przekroczył limitu).

                    Warto poczytać dowcipną przypowiastkę na ten temat.
                    www.zb.eco.pl/inne/jonatan/4.htm
                    Lub poważny traktat ekonomiczny Misesa:
                    free.polbox.pl/j/janbacz/mises.htm
                    Europa będzie tylko wtedy konkurencyjna gdy stanie się obszarem wolnego handlu bez ceł, limitów, dopłat i całe tej interwencjonistycznej biurokracji. Jeżeli będą regulacje to Europa napewno nie będzie mówić jednym głosem gdyż każde państwo będzie dążyć do tego aby otrzymać najwyższe limity i dopłaty. W USA nie reguluje się rolnictwa a gospodarka tego kraju przewyższa UE gdyż jest bardziej wolnorynkowa.
                • Gość: zaz Re: Nie jestem pewien czy polski rolnik podoła wo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 23:17
                  men, rolnictwo to nie firma, mowisz "zobaczy ze jest tanie i posieje cos
                  innego". Nie posieje bo nie bedzie mial kasy bo to mu dopiero wyrosnie w
                  nastepnym roku. Rolnictwo to nie firma gdzie mozesz sie szybko dostosowac. I o
                  ile w polscy przedsiebiorcy sie szybko dostosowali do wolnego rynku to rolnicy
                  wywalali zborze na tory. Poza tym rolnik pojedzie na rynek zobaczy ze marchew
                  jest za tania i posieje zborze a za rok sie okaze ze 90% rolnikow tak zrobilo i
                  znowu sa bankrutami. I co wtedy? Firma moze przewidziec tendy w przyszlosci,
                  rolnik nie ma dzialu marketingu. I zeby byla jasnosc-zgadzam sie ze ta cala
                  polityke rolno trzeba wywalic do kosza ale najpierw trzeba nauczyc myslec samych
                  rolnikow aby sobie poradzili
                • jjjnjankowski Re: Nie jestem pewien czy polski rolnik podoła wo 03.12.06, 01:58
                  slayer_fan napisał: Polacy na początku lat 90-tych kiedy dopuszczono wolny rynek udowodnili że świetnie mogą się na nim odnaleźć. etc

                  a coz to za przyklad. latwo jest sie wstrzelic w gospodarke rynkowa z poziomu -600, gdzie nic nie ma a ludzie wszystko kupia aby uciec od inflacji. strzelaj teraz (nawet gdyby przywrocic wolnosc rynkowa w stylu rakowskiego)
                  bruxela na pocz lat 90tych nic miala do tego
                  napedem byl popyt wewnetrzny na zamknietym(tak, tak) polskim rynku, gdzie producenci cenowo tak szaleli ze trzeba bylo chlodzic(prowadzic restrykcyjna polityke pieniezna .... bedzie tego
                  chlop pojdzie na rynek, zobaczy cene marchewki i po takiej ja sprzeda a zmniejszyc straty
                  a posieje cos innego w PRZYSZLYM ROKU jak bedzie mial za co!
                  dobrze ze sieje marchewke a nie ma stawow z karpiami
                  tu musialby wiedziec, do analzy sytuacji, jaka bedzie cena kg karpia za 2,5 roku
                  • slayer_fan Producenci cenowo dlatego szaleli bo państwo 03.12.06, 02:07
                    drukowało bez opamiętania pieniądze. Jest to jedyna przyczyna inflacji.
                    • jjjnjankowski Re: Producenci cenowo dlatego szaleli bo państwo 03.12.06, 05:44
                      w latach 90 nie drukowano masowo pieniedzy tylko tyle ile trzeba
                      sprawdz nim co napiszesz
                      jedno, poki co (bo rabolucja moralna iv rp ma jeszcze przed soba moze i 3 lata na spieprzenie i tego), co sie w Polsce po 1990 kupy trzymalo i trzyma to polityka pieniezna banku centralnego
                      • slayer_fan Jeżeli nie drukuje się pieniędzy to ceny 03.12.06, 20:55
                        wszystkich produktów nie mogą dowolnie rosnąć, nie ma na to szans. Co najwyżej gdy cena jednego dobra rośnie to drugiego spada (bo konsumentom brakuje pieniędzy).
              • jjjnjankowski Re: Nie jestem pewien czy polski rolnik podoła wo 03.12.06, 02:45
                nie oto chodzi ze prosci
                przewidywanie cen przewidywanych to totolotek
                tylko makler moze wyjsc z pozycji w przewidywaniu innych zmian niz przewidywane
                a rolnikowi marchewka rosnie bo posadzil
                a dyskusja jest w malinach
                nie chodzi literalnie o marchewke bo tej mozna sadzic do oporu(i ziemniakow i bruxelki)
                przypominam ze to nasi chcieli polityki rolnej w ziemniaku!
                a min ochr srodowiska niech sie zajmuje ochr srod za co mu placa bo za dyskutowanie w czasie pracy o polityce rolnej nie!
              • jjjnjankowski jaki temat nie wypelniono!? chrzan sie maszyna! 03.12.06, 02:58
                megasceptyk napisał: Nie jestem pewien czy polski rolnik podoła wolnemu rynkowi. Ludzie są tak niewyobrażalnie prości, że trzeba ich za rękę prowadzić.

                wiekzosc ludzi jest, eufemizujac, prosta i jakos se radzi. sukces nie jest funkcja IQ
                zycie to w wiekszosci proste bodzce in proste reakcje
                np
                obwod elektryczny mozna policzyc uzywajac liczb zespolonych
                tylko po co?
                jak ci wyjdzie srednica przewodu 0,786mm to gdzie go dostaniesz
                w zyciu wiadomo gdzie ile idzie ile zyl i jakiej srednicy i tyle!
                i jakos to dziala
                ludzie wierza w jakiegos boga nie majac zielonego pojecia o teologii
                a ja wysylam posty nie majac zielonego pojecia o mime php czy innym sql
                o instalacji debiana nie wspomne
              • jjjnjankowski Re: Nie jestem pewien czy polski rolnik podoła wo 03.12.06, 02:59
                megasceptyk napisał: Nie jestem pewien czy polski rolnik podoła wolnemu rynkowi. Ludzie są tak niewyobrażalnie prości, że trzeba ich za rękę prowadzić.

                wiekzosc ludzi jest, eufemizujac, prosta i jakos se radzi. sukces nie jest funkcja IQ
                zycie to w wiekszosci proste bodzce in proste reakcje
                np
                obwod elektryczny mozna policzyc uzywajac liczb zespolonych
                tylko po co?
                jak ci wyjdzie srednica przewodu 0,786mm to gdzie go dostaniesz
                w zyciu wiadomo gdzie ile idzie ile zyl i jakiej srednicy i tyle!
                i jakos to dziala
                ludzie wierza w jakiegos boga nie majac zielonego pojecia o teologii
                a ja wysylam posty nie majac zielonego pojecia o mime php czy innym sql
                o instalacji debiana nie wspomne
            • Gość: zaz Re: Eurosocjaliści nie znają się na ekonomii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 23:08
              zgadzam sie ale zauwaz ze to rolnicy nie znaja sie na ekonomii. Przedsiebiorca
              analizuje rynek ale rolnik juz nie. I poza tym jest o wiele mniej elastyczny, co
              posadzi to mu wyrosnie za rok, on musi przewidziec przyszlosc, jaki trend bedzie
              w nastepnym roku a tego nie potrafi. To jest tak jak z cyklem swinskim:))
              • slayer_fan Ale wielu rolników sobie z tym radzi 03.12.06, 01:59
                mogą różnicować swoją produkcję np. jednocześnie hodować bydło czy inne rośliny.

                Podobnie jak w każdym zawodzie trzeba mieć zdolności do jego wykonywania i rolnictwo nie jest tu wyjątkiem. Dobry rolnik zawsze wyjdzie na swoje pod warunkiem że państwo nie będzie go gnębić podatkami i akcyzą.
              • Gość: bobrek Re: Eurosocjaliści nie znają się na ekonomii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 02:07
                > zgadzam sie ale zauwaz ze to rolnicy nie znaja sie na ekonomii. Przedsiebiorca
                > analizuje rynek ale rolnik juz nie. I poza tym jest o wiele mniej elastyczny, c
                > o

                Co za bzdura. Rolnik jest jak najbardziej przedsiebiorca. Gospodarstwo rolne to
                najnormalniejsze przedsiebiorstwo. Na ekonomii moze sie nie znaja robotnicy
                rolni (kiedys zwani parobkami). Wlasciciel gospodarstwa na ekonomii musi sie
                znac i wierz mi, ze sie zna. Nedza jest we wsiach popegeerowskich zamieszkalych
                przez robotnikow rolnych. We wsiach "gospodarskich" rolnicy calkiem dobrze sobie
                radza i prowadza nowoczesne gospodarstwa.
                • jjjnjankowski Re: Eurosocjaliści nie znają się na ekonomii 03.12.06, 03:24
                  Gość portalu: bobrek napisał(a): zgadzam sie ale zauwaz ze to rolnicy nie znaja sie na ekonomii. Przedsiebiorca analizuje rynek ale rolnik juz nie. I poza tym jest o wiele mniej elastyczny ... Co za bzdura. Rolnik jest jak najbardziej przedsiebiorca. Gospodarstwo rolne to najnormalniejsze przedsiebiorstwo. Na ekonomii moze sie nie znaja robotnicy rolni

                  NIE o to chodzi, ze sie nie zna na ekonomii (bo sie nie zna - znac sie moze i zna bo powinien tzn. zna o tyle na EKONOMICE ROLNICTWA ORAZ ORGANIZACJI I ZARZADZANIU W ROLNICTWIE o ile sobie daje rade)tylko, ze NIKT mu nie da gwarancji czy marchew w przyszlym roku pojdzie po cenie podawanej jako przewidywana
                  JAK POSADZI TO MU POZOSTAJE PIELIC NAWOZIC I SIE MODLIC
                  A jak jest wystarczajaco dlugi zeby przetrzymac dolek cenowy w marchwi to moze posadzic w nastepnym roku seler albo trzymac sie marchwi i czekac na koniunkture
                  Moze tez zalozyc spoldzielnie (rolnicza nie pilkarska)
                  Na 10ha mozna miec marchew przemyslowo ale watpie w dywersyfikacje na 10ha
              • jjjnjankowski Re: Eurosocjaliści nie znają się na ekonomii 03.12.06, 03:08
                ktory przedsiebiorca? slusarz czy CEO?
            • jjjnjankowski Re: Eurosocjaliści nie znają się na ekonomii 03.12.06, 01:18
              slayer_fan napisał: Dlaczego wszyscy w Europie mieliby sadzić marchewkę? Producent zanim uruchomi działalność gospodarczą to najpierw analizuje rynek. Jeśli dostrzeże, że jest przesyt marchwi na rynku to posieje coś innego albo zajmie się biznesem pozarolniczym ...

              Ja pier...., kto cie uczyl ekonomii rolnictwa?! I gdzie?! Na wieczorowych kursach konserwatywnego liberalizmu czy jeszcze na wykladach tej lepszej ekonomii poltycznej socjalizmu.
              Analiza oplacalnosci w rolnictwie polega na tym, ze jak jeden sasiad kosi kapuche na marchewie, to nastepnego roku drugi sasiad tez sadzi kapuche... a jak sadzi cala wies to cala wies jedzie na tym az sie przejedzie...
              inna dzialalnosc? wnyki? przeciez nie sprzeda jutro ziemi i ruchomosci w Polsce i z 20ha nie przeniesie produkcji na 4 akry w UK!
              Litosci! Tez jestem liberalem ale nie pieprze glupot.
              W Stanach tez sa doplaty!!!
              Gdyby...
              Gdyby nie bylo doplat we WSZYSTKICH krajach uczestniczacych w mnar obrocie...
              Gdyby wszystkie kraje pogrywaly fair (a nie - sorry, ze inna branza surowcowa - jak Rosja czy OPEC(czasami, bo czasami pogrywa fair tylko usiluje uregulowac rynek po czlonkach lub nieczlonkach niepogrywajacych fair))...
              Gdyby obe kraje nie gmeraly w sztucznym kursie niewymienialnej swojej waluty...
              Oczywiscie rolnictwo europejskie jest przeregulowane. Nie sadze by minister ochr srod wiedzial gdzie i jak.
              • slayer_fan Re: Eurosocjaliści nie znają się na ekonomii 03.12.06, 01:51
                Dlaczego rolnictwo przetrwało gdy nie było wymyślonych w XIX wieku przez socjalistów dopłat?

                " Analiza oplacalnosci w rolnictwie polega na tym, ze jak jeden sasiad kosi kapuche na marchewie, to nastepnego roku drugi sasiad tez sadzi kapuche... a jak sadzi cala wies to cala wies jedzie na tym az sie przejedzie..."

                Dlaczego mamy ten stan podtrzymywać? Wśród rolników są tacy co potrafią przewidywać lepiej i niech oni gospodarzą. Dlaczego mamy nagradzać niegospodarnych kosztem przedsiębiorczych?
                Dopłaty są kosztem gospodarki, dotujemy rzeczy nieopłacalne podwyższając podatki i tworzymy tym samym biedę i bezrobocie.
                • jjjnjankowski Re: Eurosocjaliści nie znają się na ekonomii 03.12.06, 02:15
                  slayer_fan napisał: Dlaczego rolnictwo przetrwało gdy nie było wymyślonych w XIX wieku przez socjalistów dopłat? " Analiza oplacalnosci w rolnictwie polega na tym, ze jak jeden sasiad kosi kapuche na marchewie, to nastepnego roku drugi sasiad tez sadzi kapuche(znaczy mialo byc marchewe)... a jak sadzi cala wies to cala wies jedzie na tym az sie przejedzie..." Dlaczego mamy ten stan podtrzymywać? Wśród rolników są tacy co potrafią przewidywać lepiej i niech oni gospodarzą.

                  naukowo udowodniono ze NIKT dobrze nie przewiduje, tylko maklerzy, ktorzy uchodza za genialnych, umieja wycofac pozycje, gdzie nie poszlo wg przewidywan i NIE ODGRYWAC SIE na danym rynku.
                  makler ma lepiej bo moze z wtorku na srode wycofac sie z polskiej marchewki i wejsc w opcje airbusa
                  jak wymyslisz jak z 31 maja na 1 czerwca wyjsc z marchewki i wejsc w szparagi to to oglos - zrewolucjonizujesz rolnictwo
                  a rolnik, rolnik ma prawo znac sie na analizie wieloczynnikowej czy logice rozmytej tak samo jak ja na instalacji debiana
                  • slayer_fan Jeżeli marchew jest tania to znaczy że 03.12.06, 02:33
                    istnieje przynajmniej jeden producent, któremu OPŁACAŁO się sprzedać po tej cenie i to on ją ustalił. Pozostałym się nieopłaca bo są nieefektywni, mają za duże koszty. Nie wydaje mi się aby wszyscy rolnicy ulegli masowemu szaleństwu i sadzili marchew. Nie można dokładnie niczego przewidzieć ale do rynku dopasowywuje się zarówno producent jak i konsument. Konsument widząc, że np. marchew jest tania zacznie częściej ją kupować albo wyda zaoszczędzone pieniądze na jakąś inną usługę świadczoną przez trzecią osobę. Dostrzeżmy tą trzecią osobę - ona traci na sztucznym podwyższaniu cen "dla dobra rolników".

                    Pozatym nadprodukcję jakiegoś dobra można wyeksportować do krajów gdzie jest ich mniej i importować te dobra których nam brakuje, dlatego też lepszym rozwiązaniem od obecności w UE jest podpisywanie wzajemnych umów o wolnym handlu, bądź też obecność w strefach wolnego handlu (EFTA, NAFTA).

                    Tylko wolny handel skoryguje niedoskonałości rolniczej analizy a nie omylny eurobiurokrata, który może ją pogłębić.
                    • jjjnjankowski Re: Jeżeli marchew jest tania to znaczy że 03.12.06, 03:48
                      slayer_fan napisał: istnieje przynajmniej jeden producent, któremu OPŁACAŁO się sprzedać po tej cenie i to on ją ustalił. Pozostałym się nieopłaca bo są nieefektywni, mają za duże koszty. Nie wydaje mi się aby wszyscy rolnicy ulegli masowemu szaleństwu i sadzili marchew Pozatym nadprodukcję jakiegoś dobra można wyeksportować do krajów gdzie jest ich mniej i importować te dobra których nam brakuje, dlatego też lepszym rozwiązaniem od obecności w UE jest podpisywanie wzajemnych umów o wolnym handlu, bądź też obecność w strefach wolnego handlu (EFTA, NAFTA).

                      w rolnictwie producen nie ustala ceny
                      ustalac cene to se moze producent dobr rzadkich
                      i nikt nie podwyzsza ceny na marchewe cena jest wolna
                      i nadwyzke exportujemy - do innych krajow unii
                      efta nie istnieje
                      do nafty nikt nas nie zapraszal podobnie jak do organizacji krajow pacyfiku i azji pd wsch
                      nasi najwieksi partnerzy handlowi naleza do unii i my wraz z nimi - aby miec dostep do rynku
                      zas wolny handel (tak jak go ludzie rozumieja najczesciej) niczego nie koryguje - pozwala zawierac swobodnie(niezupelnie) ksztaltowane umowy i juz jezeli czyms jest to suma wszystkich bledow na ktore pozwalaja ograniczenia. wiele zalezy od podmiotow na rynku i od tego co one uwazaja co przystoi a co nie wolnemu hadlowi
                      przez co raz raz jest wolnym handlem cywilizowanym a raz zdziczalym
                      jak wolny handel to wolny! handlujmy ludzmi! albo lepiej! organami!
          • slayer_fan Czy z punktu widzenia konsumenta tania marchew 01.12.06, 23:20
            jest zła?
        • jjjnjankowski Re: gdzie twoja logika? 03.12.06, 00:41
          Gość portalu: Borsuk Ochlejmorda napisał(a): Socjalistyczne sa wlasnie te unijne limity, mierzenie krzywizny bananow inne pierdoly. Zajac to liberal, lubi wpie...lac marchew to sobie ja uprawia na wlasny uzytek ...

          Gie qrna wszystko prawda.
          Jak wspomnial kiedys, niepatrznie wpuszczony do R'M', byly premier Estonii, szkodliwosc bruxelki polega na tym, ze jak politycy krajowi chca (z powodow debilno-fiskalnych lub dziadowsko-branzowych) wprowadzic jakies kretynskie prawo (tak kretynskie, ze az sie wstydza wlasnej glupoty) to mowia: "To nie ja! Bruxelka mi kazala!"
          Min ochr srod sie zabezpiecza na zas!
      • wujek_wojtek4 Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka 01.12.06, 19:14
        A zajączek będzie tu stał i cały czas się przyglądał temu co robisz.
        • plugh Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka 02.12.06, 03:29
          Permanentna inwigilacja... :P
        • Gość: ubu król Zając Maurycy M. bedzie siedział... IP: 80.54.200.* 02.12.06, 08:29
          odkryto, że kiedyś nazywal sie marchwicki... a marchewka była tylko przykrywką
          dla marychy. Niespożytą marchewke Maurycy M. ksywa Zając sprzedawał w tv Shopie
          jako holenderskie wibratory. Wyżerał nawet środek aby było miejsce na
          bateryjkę.:) a wszystkiemu winne jest społeczeństwo, kiedy zwięrzęta wyśmiewały
          zająca jak jego narzeczona puszczała sie z lisem
    • Gość: tomek Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka IP: *.gorzow.mm.pl 01.12.06, 17:07
      dla mnie to jest geobbelsowska propaganda. precz z IV RP
      • Gość: tomek Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka IP: *.gorzow.mm.pl 01.12.06, 17:11
        *goebbelsowska
      • Gość: zen Serwus dzieciaki! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.06, 17:11
        to ja, Miś Roztropek! Nazywam sie tak, bo jestem bardzo mądry! Mam dla was
        radę, nie słuchajcie tego pierd... zajaca bo wam nawija makaron na uszy!
      • slayer_fan Prawdziwa propaganda była prze akcesją do 01.12.06, 23:50
        eurokołchozu.
        Wiece poparcia, odczyty w czkole, agitacja jak za PRL.
    • slayer_fan Trudno o szacunek dla nonsensownego prawa 02.12.06, 00:00
      które na dodatek szkodzi gospodarce ograniczając wzrost gospodarczy i mnożąc biurokrację.
      • Gość: Yrr Re: Trudno o szacunek dla nonsensownego prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 09:42
        W takim przypadku inteligentny, prawy człowiek szuka sposobu na zmiane tego
        prawa, ale nie znizy sie do jego lamania, to bo zwykle przestepstwo.

        Bedac przestepca, negujesz obowiazujace prawa, zatem jakim prawem domagasz sie
        (innych) praw dla siebie ?
      • Gość: tay Re: Trudno o szacunek dla nonsensownego prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 09:57
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=53238074&a=53240511
        Oludny zajac cichaczem żebra.
        • Gość: tay Re: Trudno o szacunek dla nonsensownego prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 10:04
          żebrze znaczy
    • prezzzes Ministerialny zajączek kontra brukselka 02.12.06, 00:12
      O matko. Wszędzie drugie dno. Boję się czasem zajrzeć do kubła na śmieci.
    • akashha Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka 02.12.06, 01:54
      Mogli wybrać buraki, zamiast brukselki... tyle, że Lepper by się obraził :D
    • frank_drebin "Dziennikarze" z GW maja mentalnosc cenzorow 02.12.06, 09:23
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=53234776&a=53234776
    • olias Ministerialny zajączek kontra brukselka 02.12.06, 10:41
      zajączek walczy z komuną!!!
    • Gość: MoherBeret Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.12.06, 11:34
      Ja tyż nie lubię ani brukselki, ani Brukselki. Zajączek górą!
      • Gość: asd PL-UE IP: 217.153.6.* 02.12.06, 12:09
        Niestety oddaje to nasze nastawienie - oby przejściowe - do UE czyli: budujcie
        nam drogi, karmcie nasze głodne dzieci, dopłacajcie, otwieracjcie dla nas rynki
        pracy a MY nigdy nie przedłożymy dobra UE nad interes PL (patrz weto na mięso)
        Generalnie UE to frajerzy do rypania a my wkrótce od morza do morza.
    • otis_tarda Jasne, Yrrr, ucz poszanowania dla głupiego prawa 02.12.06, 12:31
      ...wcześniej czy później np. dziecko zacznie na Ciebie donosić. Bo takie będzie
      prawo.
      • Gość: Yrr Re: Jasne, Yrrr, ucz poszanowania dla głupiego pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 22:34
        Nie zacznie, bo gdybys chwile dluzej pomyslal na tym co napisalem to bys wiedzial, ze wraz z nauka poszanowania do prawa musi isc w parze nauka odpowiedzialnosci za swoje zycie, ktorej nieodzownym elementem sa przemyslane wybory osob stanowiacych prawo w naszym imieniu.

        Wstarczy myslec i nauczec muslec wlasne dzieci, reszta sama sie dopasuje.
    • styka Mamy Ministerstwo Środowiska 02.12.06, 12:54
      Środowiska, a nie ochrony środowiska.
      Dziękuje;-)
    • Gość: jaka brukselka? Ministerialny zajączek kontra brukselka IP: *.icpnet.pl 02.12.06, 13:15
      właśnie przejrzałam całą te strone i nigdzie nie ma śladu żadnej brukselki.
      oznacza to że: albo ja nie umiem przeglądać stron dla dzieci (a chyba umiem, bo
      ułożyłam nawet puzzle z ropuchą), albo ten artykuł jest wyssany z palca, albo
      zła brukselka została usunięta ze strony. jak to w końcu jest?
      • ceboolka Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka 02.12.06, 15:15
        dzieci.mos.gov.pl/pl/dokumenty

      • jjjnjankowski Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka 03.12.06, 03:27
        jak wol stoi ze nie lubi bruxelki
        proponuje okulary
    • Gość: Rufus Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 14:54
      trochę trudno mi uwierzyć, że ćwoki z PiSowskiego ministerstwa wpadly na coś
      podobnego.
    • Gość: zoltek Glupi zajaczek na koniec wybierze... kartofle!!!!! IP: *.fastres.net 02.12.06, 15:22
      albo jak kto woli BURAKI - i to bedzie ostateczny przekaz ;))
    • zenek_z_puszczy niech Maurycy zrezygnuje z doplat, cen gwaran- 02.12.06, 15:28
      towanych itp. - i nikt mu nie bedzie mowil co ma sadzic... ale oczywiscie nie,
      lepiej opluwac brukselke ;-P
      • slayer_fan Niech Brukselka zrezygnuje ze składek 02.12.06, 15:40
        członkowskich i przymuszania do kosztownego dostosowywania się do jej przepisów
        • Gość: zoltek ale nikt maurycego do brukselki nie przymuszal IP: *.fastres.net 02.12.06, 16:13
          sam sie pchal! i blagal zeby go przyjeli... a teraz - niech mi brukselka placi
          bo sie nalezy, ale niech mi sie nie wtraca!!
          • slayer_fan Sami to pchali się politycy do ciepłych europosad 02.12.06, 16:23
            i w imię tego zrobili Maurycemu wodę z mózgu aby głosował: "Tak jestem Europejczykiem", rozpętując gigantyczną medialną akcję propagandową, zawierającą szereg kłamstw o rzekomym euroraju.
            • Gość: zoltek taki glupi ten maurycy? jakos jest zadowolony IP: *.fastres.net 02.12.06, 18:39
              bo sondaze pokazuja ze ponad 80% spoleczenstwa jest zadowolne z wejscia do
              unii. (wiem pewnie sondaze klamia, a PRAWDZIWE zdanie ludzi znasz tylko
              ty...) . dodatkowo swiadczy o tym marginalizacja partii typu lpr i samoobr.
              ktore byly przeciwnikami wejscia do unii...
              najciekawsze to to ze masz racje "inaczej" = wyglada na to ze rolnicy z wejscia
              do unii sa, wbrew obawom, zadowoleni - za to wlasnie politycy przy pomocy
              takich akcji jak z Maurycym staraja sie robic ludziom wode z mozgu...
              • slayer_fan Są zadowoleni bo mogą wyjechać do pracy 02.12.06, 19:10
                za granicę. Nie wiedzą tylko że ten sam efekt można by było osiągnąć nie wstępując do UE a jedynie podpisując traktat z Schengen o swobodnym przepływie osób. Traktat ten podpisały też państwa z poza UE: Norwegia i Islandia a Szwajcaria się przymierza.
                Rolnicy są zadowoleni bo mogą sprzedawać swoje artykuły za granicą. Nie wiedzą jednak, że mogliby to robić też bez wstępowania do UE i przyjmowania bezsensownych limitów, wystarczyłoby przystąpić do Europejskiego Obszaru Gospodarczego:
                www.polskiejutro.com/art/a.php?p=38raport
                Jest to efekt masowej propagandy przedakcesyjnej w mediach.

                Jak ktoś dostaje dopłaty to się cieszy, nie widzi natomiast tego że przez ten system musi płacić wyższe podatki.
                Udało nam się uzyskać niewielki procent z dopłat bo eurobiurokraci mają sprawdzone sposoby aby nie płacić. Np. wystarczy że wniosek będzie wypełniony innym kolorem niż niebieski.
                • jjjnjankowski Re: Są zadowoleni bo mogą wyjechać do pracy 03.12.06, 02:30
                  EOG? A ty wiesz na czym EOG polega?
                  PLACISZ SKLADKE DO BRUXELI
                  PODLEGASZ OGRANICZENIOM W DOSTEPIE DO RYNKU EU
                  NIE MASZ PRAWA GLOSU
                  MOWISZ WYBORCOM ZE JESTESMY SUWERENNI INIE PODLEGAMY DYKTATOWI BRUXELKI
                  zupelnie nie apropo ziemniaki marchew i bruxelke w unii mozesz siac skolko ugodno
                  • slayer_fan To mniejsze zło 03.12.06, 02:37
                    bo składka jest wielokrotnie mniejsza (tylko fundusz spójności)
                    • jjjnjankowski Re: To mniejsze zło 03.12.06, 06:02
                      slayer_fan napisał:

                      > bo składka jest wielokrotnie mniejsza (tylko fundusz spójności)

                      w EOG znaczy
                      ale dostep do rynku tez mniejszy
                  • slayer_fan Re: Są zadowoleni bo mogą wyjechać do pracy 03.12.06, 02:47
                    "> zupelnie nie apropo ziemniaki marchew i bruxelke w unii mozesz siac skolko ugodno"

                    Ale w zależności od tego, któremu lobby producentów udało się przekonać eurobiurokratów (w ten lub w inny sposób) do ustalenia wysokich limitów na własną produkcję (i najlepiej niskich dla konkurencyjnych branż), to ci dostaną dopłaty.
                    I tu mamy sytuację korupcjogenną.
                    • jjjnjankowski Re: Są zadowoleni bo mogą wyjechać do pracy 03.12.06, 03:06
                      nie ma sytuacji korupcjogennej bo nie ma mieszania sie unii do produkcji marchewy!!! a ze wspolnym rynkiem zaczyna przegrywac powoli extramocne lobby buraczane
                      a naszemu lobby ziemniaczanemu kazali sie (na szczesie) wypchac
                      • slayer_fan Czyżby znieśli limity i dopłaty? 03.12.06, 03:15

                        • jjjnjankowski Re: Czyżby znieśli limity i dopłaty? 03.12.06, 05:24
                          ty wog'le wiesz o czym mowisz?
                          czy ty wog'le wiesz na co sa limity?
                          a dokladnie jakiej czesci danej produkcji sie limity tycza?
                          a do czego sa doplaty?
                          • slayer_fan Jest przecież kwota mleczna 04.12.06, 02:35
                            za której przekroczenie rolnicy mają płacić karę i to jest chore. Jak krowa za dużo mleka daje to lepiej wylać. Nie można patrzeć na to marnotrawstwo.
                            Wszystko po to aby rolnicy nie "stracili" na niskich cenach mleka produkowanego zbyt intensywnie. A można byłoby to wyeksportować do krajów gdzie jest niedobór mleka.
                            • slayer_fan Nad UE wisi widmo Keynesa 04.12.06, 02:42
                              Mottem UE powinna być jego myśl: "W długiej perspektywie wszyscy jesteśmy martwi."
                              Interwencjonizm zawsze doprowadzi do kryzysu bo jest jedynym źródłem cykli koniunkturalnych.
                            • Gość: coświęcejwiedzący Re: Jest przecież kwota mleczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 10:17
                              slayer_fan napisał:

                              > za której przekroczenie rolnicy mają płacić karę i to jest chore. Jak krowa
                              za
                              > dużo mleka daje to lepiej wylać. Nie można patrzeć na to marnotrawstwo.
                              > Wszystko po to aby rolnicy nie "stracili" na niskich cenach mleka
                              produkowanego
                              > zbyt intensywnie. A można byłoby to wyeksportować do krajów gdzie jest niedobó
                              > r mleka.

                              Zapomniałeś kolego (a raczej nie masz pojęcia o czym mówisz) że cena mleka w
                              Polsce i UE jest jedną z najwyższych na świace. Doadaj do tego koszt
                              przetworzenia w mleczarni (tak! kolego bo mleczko ma to do siebie że się szybko
                              psuje) i eksportu do krajów które mając braki tego surowca są w stanie zapłacić
                              10 % jego wartości a będziesz maiał rachunek twojej liberalnej (opartej na
                              zerowym stanie wiedzy) ekonomii w rolnictwie. Pozdrawiam i na drugi raz nie
                              wypowiadaj sie w tematach, o których nie masz pojęcia.
                • Gość: zoltek nie ma co, znafca.... IP: *.fastres.net 03.12.06, 03:29
                  Nie no, stary, takiego belkotu dawno nie slyszalem...

                  slayer_fan napisał:
                  > Nie wiedzą tylko że ten sam efekt można by było osiągnąć nie
                  > wstępując do UE a jedynie podpisując traktat z Schengen o swobodnym
                  > przepływie osób. Traktat ten podpisały też państwa z poza UE: Norwegia i
                  > Islandia a Szwajcaria się przymierza.
                  I uwazasz ze Polska jest w podobnej sytuacji jak te 3 panstwa?? rozwalasz
                  mnie ;))) ot tak by z PL podpisali Schoengen - jakos nawet MIMO czlonkowstwa w
                  UE jeszcze sie wdrozyc sie nie udalo... wogole to zgodnie z twoim rozumowaniem
                  to np. Albanczycy to idioci, skoro jeszcze ukladu z Schoengen nie podpisali -
                  bo nie moga sobie swobodnie jezdzic po unii (a wogole jak kiedys zamiast
                  belkotac sobie poczytasz, to Schengen do prawa pracy ma sie NIJAK)...

                  > Rolnicy są zadowoleni bo mogą sprzedawać swoje artykuły za granicą. Nie
                  > wiedzą jednak, że mogliby to robić też bez wstępowania do UE i przyjmowania
                  > bezsensownych limitów, wystarczyłoby przystąpić do Europejskiego Obszaru
                  > Gospodarczego:
                  j.w. dziwie sie ze Albanczycy jeszcze nie wstapili - zadnych jak twierdzisz
                  zobowiazan a dostep do europejskiego rynku - hulaj dusza!!! (wlasciwie to
                  caly "3ci swiat" powinien przystapic do Schengen i EOG... ale pewnie nie wiedze
                  ze to taki swietny interes, przez propagande... rozwalasz mnie ;))
                  > Jak ktoś dostaje dopłaty to się cieszy, nie widzi natomiast tego że przez ten
                  > system musi płacić wyższe podatki.
                  Jak to jest ze wyzszy dochod widzi, a wiekszych wydatkow nie - glupek jakis!
                  a poza tym to wynika ze twierdzisz ze rolnicy placa wyzsze podatki po
                  wstapieniu do ue? lecz sie ;)
                  > Udało nam się uzyskać niewielki procent z dopłat bo eurobiurokraci mają
                  > sprawdz one sposoby aby nie płacić. Np. wystarczy że wniosek będzie
                  > wypełniony innym kolorem niż niebieski.
                  wypelniales wniosek? watpie. i ciekawe bo PL jest beneficjentem netto - ale to
                  pewnie albo propaganda ;)) albo podszywajacy sie pod polskich rolnikow
                  eurobiurokraci

                  jednym slowem koles - bredzisz. i to koszmarnie.
                  bynajmniej nie jestem zwolennikem cap-u ale ilosc bzdur w twoich postach mnie
                  rozwala
                  • slayer_fan Re: nie ma co, znafca.... 03.12.06, 03:40
                    To prawda że cały trzeci świat i Albania powinny wejść w układy o wolnym handlu. Na przeszkodzie stoją politycy. Wolą oni mieć wysokopłatne stanowiska w eurokorycie albo korzystać z zagranicznej pomocy tak jak kraje trzeciego świata. Pamiętajmy że interes polityków nie zawsze idzie w parze z interesem gospodarki.
                  • slayer_fan Re: nie ma co, znafca.... 03.12.06, 03:43
                    A spór z UE w sprawie VATu na artykuły dziecięce?
                • jjjnjankowski Re: Są zadowoleni bo mogą wyjechać do pracy 03.12.06, 06:06
                  slayer_fan napisał: Są zadowoleni bo mogą wyjechać do pracy za granicę.(niby te zadowolone 80% - ja dodalem)

                  ale pytali tych co zostali
      • jjjnjankowski Re: niech Maurycy zrezygnuje z doplat, cen gwaran 03.12.06, 02:34
        niech zajonc przestanie pieprzyc o marchewce(moze jej sadzic ile chce)tylko zajmie sie tym za co mu place - ochrona srodowiska
    • Gość: Wołk Ministerialny zajączek kontra brukselka IP: *.lodz.mm.pl 02.12.06, 15:37
      Nu zajac - pogadi!
    • Gość: Arv Ministerialny zajączek kontra brukselka IP: *.napora.eu 02.12.06, 19:02
      Polityka rolna unii europejskiej jest niestety jej najsłabszym punktem. Wszyscy
      płacą podatki na to, żeby rolnicy produkowali mniej i żarcie było drogie.
      Wolałbym nie płacić na to ani grosza, oraz aby niewidzialna ręka rynku
      regulowała ceny oraz wielkość produkcji.

      ---
      Arv.
      • slayer_fan To takim lepszym rozwiązaniem jest EFTA 02.12.06, 19:13
        www.polskiejutro.com/art/a.php?p=38raport
        • jjjnjankowski Re: To takim lepszym rozwiązaniem jest EFTA 03.12.06, 06:18
          do efty czyli do czego? preciez efta praktycznie juz nie istnieje! a i to co zostalo stanowi 2 odrebne frakcje.
    • Gość: gość Ministerialny zajączek kontra brukselka IP: *.dsl.scarlet.be 02.12.06, 19:12
      A może by tak Maurycy w imię prawdy i sprawiedliwości uściślił, że brukselka już
      od paru lat nikomu nie broni uprawiać czego dusza zapragnie i na co jest popyt
      na rynku, a dopłaty NIE są uzależnione od produkcji? Fakt, nowe kraje
      członkowskie jeszcze mogą stosować się do starych reguł, jeśli chcą, ale o to
      niech Maurycy ma raczej pretensje do kartofla, a nie do brukselki.

      A tak w ogóle, to Maurycy może sobie i perzem swoje pole obsiać, wolna wola,
      tylko wtedy nie dostanie pieniążków od brukselki. W końcu jak płaci, to ma prawo
      wymagać, nieprawdaż?

      Eh, niedobrze mi się robi; propaganda w czystym sowieckim stylu...widać, dokąd
      obecni decydenci po nauki jeździli...
      • slayer_fan Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka 02.12.06, 19:27
        " tylko wtedy nie dostanie pieniążków od brukselki. W końcu jak płaci, to ma prawo wymagać, nieprawdaż?"

        Tylko, że eurobiurokraci płacą cudzymi pieniędzmi zagarniętymi w postaci podatków i składek członkowskich również Maurycemu. Te pieniądze pozatym są w dużej mierze przez nich przejadane. Dopłaty zawsze wypaczają rynek, nie ma sensu więc ich stosować.
        Płacić i wymagać to ma prawo klient a nie skorumpowany urzędnik.
        • Gość: gosc Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka IP: *.dsl.scarlet.be 02.12.06, 20:04
          Po pierwsze - skąd wiesz, że "skorumpowany urzędnik"? Masz dowody? To leć z nimi
          do OLAFu;

          Po drugie: jeśli te niecałe 6% na wydatki administracyjne w unijnym budżecie
          uważasz za "w dużej mierze"...wychodzi jakieś 15 euro rocznie na obywatela Unii;
          4 eurocenty dziennie. A w niejednym dużym europejskim mieście jest więcej
          urzędników niż we wszystkich unijnych instytucjach razem wziętych... a skala
          działalności trochę większa...

          A przede wszystkim: Polska jak na razie dostaje z unijnego budżetu więcej niż do
          niego wpłaca; stąd nie rozumiem skąd ten krzyk o zagarnianie moich podatków?
          Prawdę mówiąc, wolę żeby to UE zagarniała moje podatki i przeznaczała je na
          rozwój infrastruktury, przedsiębiorczości itd w Polsce, niż żeby z moich
          podatków finansowano nową rządową lancię Leppera...
          • slayer_fan Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka 02.12.06, 20:30
            Polecę do OLAFu i co? OLAFowscy urzędnicy zrobią krzywdę swoim znajomym?
            W Komisji Europejskiej była gigantyczna afera korupcyjna za czasów Edith Cresson.
            Te duże pieniądze z UE to pieniądze wirtualne, które potencjalnie możemy dostać ale Bruksela jest wytrenowana w tym aby pod byle pretekstem nie dać albo zmusić do zwrotu.

            "Prawdę mówiąc, wolę żeby to UE zagarniała moje podatki i przeznaczała je na
            rozwój infrastruktury, przedsiębiorczości itd w Polsce, niż żeby z moich
            podatków finansowano nową rządową lancię Leppera..."

            A tak to z naszych podatków finansujemy rządową brykę Blaira. Wielka Brytania ma swój słynny rabat.
            Koszty związane z akcesją to finansowanie biurokratycznych struktur zarówno za granicą jak i w kraju oraz koszty dostosowywania się w tym sukcesywna podwyżka podatków jaka u nas miała miejsce w okresie przedakcesyjnym, która skutecznie wychamowała naszą gospodarkę.
            • Gość: zaz Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 23:24
              wyhamowala gospodarke.. dobre sobie, wejscie do EU ja przyspieszylo, popatrz
              sobie na wszystkie wskazniki
              • jjjnjankowski Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka 03.12.06, 05:07
                nawet aprecjacja zlotego nie zatrzymala polskiej gospodarki!
            • jjjnjankowski Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka 03.12.06, 03:57
              nie ma dyrektywy unijnej ze rzady maja podwyzszac podatki ino jest napisane ze maja byc i tyle
              bryka blaira
              istnieja akceptowalne i nieakceptowalne koszty dostepu do rynku
              uznalismy bryke blaira za czasowo akceptowalna
              --
              dum dum dum dum dudum dum dudum
              Fizyce kwantowej i spiewowi choomey wieczna chwala!
              dum dum dum dum dudum dum dudum
        • jjjnjankowski Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka 03.12.06, 05:17
          Xiaze Pan zawsze "cudzymi" placi
          inaczej byc nie moze
          znaczy moze
          kiedy kazdy jest samotnym Burem 50 km od najblizszego sasiada
          z kazdym kilometrem mniej konserwatywny liberalizm sie komplikuje
      • Gość: Miś smrodek Re: Ministerialny zajączek kontra brukselka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 19:31
        Święte słowa! Dodam jeszcze ze od strony graficznej to też troche socjalizmem
        jedzie. Zając chodzi jakby miał marchewkę w d...
    • Gość: DDD Gów...stwo, i tyle... IP: *.stegny.2a.pl 02.12.06, 22:43
      Ze wszystkich polskich ministerstwo akurat Ministerstwo Środowiska (tak się
      zresztą oficjalnie nazywa, a nie Min. OCHRONY Środ., ale już mniejsza z tym) ma
      najmniejsze prawo do tego, żeby krytykować Brukselę - w niewielu innych
      dziedzinach dostaliśmy i dostajemy stamtąd tak potężną kasę, jak właśnie w
      ochronie środowiska. Chociaż nie, właściwie to rozumiem tę niechęć. Przecież to
      właśnie MŚ jest nieustannie "zaskakiwane" sprawami wynikającymi z integracji,
      które dla innych instytucji są od dawna jasne. Zamiast pozwolić Wielmożnym
      Urzędnikom MŚ trwać w świętym urzędniczym letargu, to ciągle im zawracają d..ę
      jakieś oszołomy z Polski i zagranicy, sugerując, że może warto pokoordynować
      trochę np. proces dostosowywania prawa, bo w końcu zaczniemy kary płacić - nie
      z powodu głupiej europejskiej biurokracji, ale przez naszą polską skrajną
      niekompetencję i lenistwo... Polecam uwadze dziennikarzy np. sprawę
      przygotowywania Polski do Ramowej Dyrektywy Wodnej - w tej instytucji kryją się
      sprawy znacznie ciekawsze niż animacje z zajączkiem...
      • jjjnjankowski Re: Gów...stwo, i tyle... 03.12.06, 02:38
        ludzie eeee !!!! dyskusja w malinach jest
        minister pieprzy ustami zajonca o polityce rolnej, jakimis bzdurami o marchewce (ktorej wg unijnych obyczajow moze cala puszcze nasadzic i jeszcze ziemniakow i bruxelki) rzuca!
        przeciez mu placicie za polityke ochrony srodowiska a nie za polityke rolna!!!
        MINISTER POPROSTU KRETYN JEST!
        • megasceptyk Minister powinien mówić o limitach na śledzia 04.12.06, 11:16
          w celu ochrony ekosystemu Bałtyku itp. Tak sądzę.
      • jjjnjankowski Re: Gów...stwo, i tyle... 03.12.06, 05:32
        ale w URLu jest jak wol: mos.gov!
        no to jak - ochrony czy nie ochrony srodowiska?
        • Gość: DDD Re: Gów...stwo, i tyle... IP: *.stegny.2a.pl 03.12.06, 13:02
          URL został po starych czasach, zresztą www.ms.gov.pl jest już zajęte przez
          ważniejszy resort ;-)
    • Gość: trinity beger Podążaj za królikiem . Matrix tobą rządzi . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 11:49
      • wari Re: Podążaj za królikiem . Matrix tobą rządzi . n 03.12.06, 20:12
        A w jakim kraju wprowadzono tą edukację ? W Polsce nie ma Ministerstwa Ochrony
        Środowiska, od dawna jest Ministerstwo Środowiska
        • Gość: z bruksel-ki nie chce Was rozczarowac... IP: *.cec.eu.int 04.12.06, 10:49
          Ale prawo unijne nie reguluje uprawiania marchewki...ani jej ilosci:)) jak
          rowniez nikomu nie zabrania ani nie ogranicza uprawy/hodowli czegokolwiek, a
          juz szczegolnie na wlasny uzytek:))
          Limity produkcji, np. mleka (i kilku innych produktow, ale na pewno nie
          marchewki:)), dotycza wylacznie WPROWADZANIA go na rynek, a to duza roznica....
          Jakis niedoinformowany ten Min. Srodowiska... ale moze to dlatego ze zajmuje
          sie nie swoimi sprawami...?(rolnictwem:))
          • Gość: android planetoid Re: nie chce Was rozczarowac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 11:42
            Więc co to znaczy że jest limit i w jakim celu albo z jakiego powodu?
            • Gość: z bruksel-ki Re: nie chce Was rozczarowac... IP: *.cec.eu.int 04.12.06, 13:00
              produkty na ktore sa dotacje- to oczywiste, inaczej produkowano by
              bez ..limitow...zeby dostac kase...bez limitow:)
              inne- chodzi zasadniczo o te obszary w ktorych jest nadmiar producji, co
              zagraza cenom, a co za tym idzie dochodom rolnikow....gdyby produkowac bez
              limitow, w pewnym momencie ceny spadlyby tak nisko, ze produkcja stalaby sie
              nieoplacalna... i produkt zniklby w ogole....
              na eksport europa wlasciwie nie jest w stanie produkowac- za drodzy jestesmy...
              w skrocie chodzi o utrzymanie jakosci, przy jednoczesnej ochronie dochodow
              rolnikow...:)
              • megasceptyk Re: nie chce Was rozczarowac... 04.12.06, 18:05
                Trudno mi uwierzyć, że jakiś produkt mógłby zniknąć. Jeśli nikt nie będzie chciał kupować to niech znika. Jeśli jednak będzie popyt to ktoś znów zacznie to produkować aż, jak sądzę, dojdzie do jakiejś równowagi. Nie rozumiem czemu mamy chronić dochody rolników? Dlatego, że im najtrudniej zmienić branżę i przekwalifikować się? Bo jest ich teraz za dużo i nie chcemy problemów z nimi? Może Europa chce łagodnie zmniejszyć ilość nadmiarowych rolników bez społecznych zawirowań?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka