Dodaj do ulubionych

Przekleństwa...

09.06.03, 14:39
Czy używacie delikatnych, nie wulgarnych przekleństw. Te do mnie jakoś
przylgnęły:
-kurka wodna
-kurza twarz
-sacreble zaklął szpetnie (może z błędem ale tak to brzmi)
-niech to gęś kopnie
Czekam na propozycje, może zmienię repertuar.
Obserwuj wątek
    • janiolka Re: Przeklen´stwa... 09.06.03, 14:42
      a niech to dunder swisnie - nie uzywam ale bardzo mi sie podoba ;)
      • ralston Re: Przeklenstwa... 09.06.03, 15:07
        Ogólnie rzecz biorąc staram się unikać przeklinania, ale wstyd przyznać, zdarza
        mi się czasem zakląć szpetnie. Ale nigdy przy paniach i coraz rzadziej mi się
        to zdarza, bo staram się zwalczać...
        Z takich "łagodnych" przekleństw przypomina mi się ojcowe "psiakość"
        i "psiakrew". A teraz przypomniała mi się rodzinna historyjka związana z innym
        przekleństwem. Otóż po świętach wielkanocnych wracaliśmy pociągiem od dziadków
        do domu. Kiedy mama z jedną walizką była już w środku, pociąg nagle zaczął
        ruszać, chociaż jeszcze sporo podróżnych było na peronie. Podniósł się niemały
        wrzask. Pamiętam tylko jak ojciec wrzucił do środka resztę bagażu, potem, mnie
        i na końcu brata I pamiętam jak brat (czterolatek wówczas)z przejęciem
        opowiadał później współpasażerom: "Tatuś powiedział cholela jasna i pociąg się
        zatrzymał..."
        • nxa Re: Przeklenstwa... 09.06.03, 15:55
          To się nazywa potęga słowa:)))
    • awee Re: Przekleństwa... 09.06.03, 15:59
      nxa napisał:

      > Czy używacie delikatnych, nie wulgarnych przekleństw. Te do mnie jakoś
      > przylgnęły:
      > -kurka wodna
      > -kurza twarz
      > -sacreble zaklął szpetnie (może z błędem ale tak to brzmi)
      > -niech to gęś kopnie

      > Czekam na propozycje, może zmienię repertuar.

      Na wstępie zaznaczam że ponizszych nie używam :)) a jeśli chcesz zmienić
      repertuar to moze takie? :)
      - na psa urok
      - na belzebuba ( chyba tak się pisze )
      - z "niech to" łączy się jeszcze "diabli" i "kaczka kopnie"
      - moja koleżanka z podstawówki mawiała w ciężkich chwilach "kurczaki"

      zawsze tez można powiedzieć "o rany" czy "o jejku " :)
      jak coś sie mi jeszcze przypomni to służę pomocą ;)


      • ralston Re: Przekleństwa... 09.06.03, 16:02
        Jest jeszcze "O żesz ty..."
    • ralston Re: Przekleństwa... 09.06.03, 16:05
      Nieodmiennie bawiły mnie teksty, jakie rzuca mój ojciec przy różnego rodzaju
      pracach domowych. Nie były to przekleństwa, choć wypowiadane były nieraz przez
      zaciśnięte zęby i tonem takim, jakim się zwykle przeklina. W tej chwili
      przypominam sobie tylko jedno z takich powiedzonek - przy wbijaniu gwoździ, jak
      się coś nie udało: "widziałeś go? wiatru nie ma a on się gnie..."
      • awee Re: Przekleństwa... 09.06.03, 16:09

        :))

        To mój dziadek też tak ma. Najsłynniejsze jego to:

        "Jeśli nie urodzaj to przemarsz wojsk"
        • nxa Re: Przekleństwa... 09.06.03, 16:12
          Znam tak:
          Jak nie urok, to przemarsz wojsk.
          A w sprawie formalnej - co/kto to jast "dunder" ???
          • ralston Re: Przekleństwa... 09.06.03, 16:18
            nxa napisał:

            > Znam tak:
            > Jak nie urok, to przemarsz wojsk.
            > A w sprawie formalnej - co/kto to jast "dunder" ???

            Dunder może być składnikiem np. rumu a jest to nic innego jak:
            pozostałość po oddestylowaniu spirytusu z przefermentowanego zacieru melasowego
            z poprzedniej kampanii cukrowej. :)))
            • nxa Re: Przekleństwa... 09.06.03, 16:21
              To dlatego tak świszcze :))) dziękuję za info :))))
              • ralston Re: Przekleństwa... 09.06.03, 16:31
                To jeszcze nie koniec: a niech to dunder świśnie jest zdaje się przekleństwem
                góralskim i pewnie górali trzebaby dopytać o prawdziwe znaczenie.

                Po góralsku mozna pełniyj i dosadniyj
                i tu znane przekleństwa góralskie:
                abyś zdef,
                sroł cie pies,
                i wspomniane: aniech cie dunder świśnie
                • ralston Re: Przekleństwa... 09.06.03, 16:34
                  A przed chwilą wyszukałem, że Dunder to jedno z ludowych określeń diabła.
                  Tylko, że tym razem nie z Podhala, ale - uwaga: z terenu Łużyc, czyli np.
                  dzisiejszego Berlina. Więc śmiało można powiedzieć, że jest to prawdziwy diabeł
                  europejski :)))
          • janiolka Re: Przeklen´stwa... 10.06.03, 12:22
            nxa napisa?:

            > A w sprawie formalnej - co/kto to jast "dunder" ???

            prawde powiedziawszy nie wiedzialam do wczoraj ;) ale zapamietalam to z
            jakiejs ksiazeczki dla dzieci z dziecinstwa...
    • ralston Re: Przekleństwa... 09.06.03, 16:12
      Najgorszym przekleństwem mojej ś.p. Prababci było słowo "margotnik". Nikt nie
      wiedział w rodzinie, co ono właściwie znaczyło, ale jak kogoś nazwała
      margotnikiem, to było już źle :)
      • ashanti5 Re: Przekleństwa... 09.06.03, 18:25
        ja nznam wersję "jak nie urok to sraczka". A moja babcia jak chce zwymyślac to
        mówi o kims, że to "franca".
        na Forum Humorum jest bardzo rozbudowany i dość zaqbawny wątek na ten temat.
        • ralston Re: Przekleństwa... 09.06.03, 18:38
          ashanti5 napisała:

          A moja babcia jak chce zwymyślac to
          > mówi o kims, że to "franca".

          Franca wbrew pozorom, nie jest wcale takim lekkim określeniem. Oznacza osobę
          zarażoną "francuską" chorobą :)))
      • saunne Re: Przekleństwa... 09.06.03, 18:27
        usłyszane u wujka: jołki pałki (???) i skurczybyk
        a wśród młodszej części rodziny: "a żeby go pogięło" (np. do kierowcy, który
        bezmyślnie przejeżdża po kałużach...)

        o sobie nie będę pisać, bo ostatnio zdaża mi się (niestety) bardzo brzydko,
        choć sama tego nienawidzę.

        pozdrawiam.
    • nxa Re: Przekleństwa... 09.06.03, 18:52
      Zajrzałem na Forum Humorum, ale to nie ten smaczek. Jedno mi się spodobało :
      "Żeby ci dzieci zrudziały do trzeciego pokolenia" :)))))))
      • awee Re: Przekleństwa... 09.06.03, 19:00
        nxa napisał:

        > Zajrzałem na Forum Humorum, ale to nie ten smaczek. Jedno mi się spodobało :
        > "Żeby ci dzieci zrudziały do trzeciego pokolenia" :)))))))

        To znacznie lepsze jest japońskie ( chyba japońskie ) "Obyś żył w ciekawych
        czasach":)
        Oczywiście jest też standardowy "jasny gwint" Tylko dlaczego jasny ?
        • nxa Re: Przekleństwa... 09.06.03, 19:06
          Kojarzy się z otwrta butelka siwuchy :)))
    • poziomk Re: Przeklen´stwa... 10.06.03, 11:30
      Z pewnego serialu: Motyla Noga :))
      • anka1 Re: Przeklen´stwa... 10.06.03, 12:57
        jest ksiazka ktorej autor nazywa Wojciech Pizlo . i teraz jak ktos chce u nas
        zaklac mowi : < a niech to Wojciech ! >
        przepraszam Wojciechow przy okazji :))
        • ashanti5 Re: Przeklen´stwa... 10.06.03, 13:40
          Mój chłopak mówi: "ażeby panu żona czarne dziecko urodziła". Chłopak nie jest
          rasista, ale nikt by nie chciał mieć czarnego dziecka mając białą współmałżonkę
          (chyba że sam jest czarny, ale wiadomo, że do czarnych się tak nie powie).
          Z forum humorum podobało mi się trochę bardziej wulgarne : "ażeby cie duży
          zwierz od głów do stóp obesrał"
          • ralston Re: Przeklen´stwa... (OT) 10.06.03, 13:53
            A moi znajomi na ten przykład zaadoptowali mulatkę. Oboje są biali i mają też
            własnego (białego :) synka. Na pierwszym spacerze sąsiadka podchodzi do
            wózeczka:
            -Och, jakie śliczne maleństwo! O a jakie opalone...
            po chwili:
            - a jakie do państwa niepodobne...
            Na to Antek, biorąc się pod boki i odwracając gniewną twarz do żony:
            - No właśnie!
            :)))
            • saunne Re: Przeklen´stwa... (OT) 10.06.03, 14:06
              ralston napisał:

              > A moi znajomi na ten przykład zaadoptowali mulatkę. Oboje są biali i mają też
              > własnego (białego :) synka. Na pierwszym spacerze sąsiadka podchodzi do
              > wózeczka:
              > -Och, jakie śliczne maleństwo! O a jakie opalone...
              > po chwili:
              > - a jakie do państwa niepodobne...
              > Na to Antek, biorąc się pod boki i odwracając gniewną twarz do żony:
              > - No właśnie!
              > :)))

              :))))
              • maurus Re: Przeklen´stwa... (OT) 10.06.03, 22:07
                Mój ojciec mawia czasem: " A żeby cię świnia powąchała". Tylko nie wiem o co
                dokładnie chodzi.
                • ogabiniak Re: Przeklen´stwa... (OT) 10.06.03, 22:37
                  A moja kolezanka ma takie:
                  "zeby mu smrod nogi powykrecal"
    • awee Re: Przekleństwa... 11.06.03, 00:11

      zastanawia mnie jedno, dlaczego w takich powiedzeniach nagminnie używa się
      słowa "jasny"..:)
      np : do jasnej ciasnej albo do jasnej anielki
      • habitus Re: Przekleństwa... 24.06.03, 10:22
        A żeby cię na starość z procy karmili... Złociutka, to nie do Pani. :)))
        • awee Re: Przekleństwa... 24.06.03, 10:32
          habitus napisała:

          > A żeby cię na starość z procy karmili... Złociutka, to nie do Pani. :)))

          W pierwszej chwili było tak: ????????!!!!!!! O jezu za co....
          Habi, jak dobrze że dodałaś to drugie zdanie......
          • habitus Re: Przekleństwa... 24.06.03, 21:22
            awee napisała:

            > habitus napisała:
            >
            > > A żeby cię na starość z procy karmili... Złociutka, to nie do Pani. :)))
            >
            > W pierwszej chwili było tak: ????????!!!!!!! O jezu za co....
            > Habi, jak dobrze że dodałaś to drugie zdanie......

            Miały być przekleństwa :))) przecież. Awee, pewna książeczka przepala mi półkę.
            Spróbuję Ci ją podesłać przez Ralsa :))).
            • awee Re: Przekleństwa... 24.06.03, 22:45
              habitus napisała:

              > Miały być przekleństwa :))) przecież.

              Do kroćset, faktycznie miały być...

              > Awee, pewna książeczka przepala mi półkę. Spróbuję Ci ją podesłać przez
              Ralsa :))).

              A Rals zgodzi się być posłańcem ?:)))

              • habitus Re: Przekleństwa... 24.06.03, 22:59
                awee napisała:

                > A Rals zgodzi się być posłańcem ?:)))
                Zobaczymy we czwartek. Ja będę w Białymstoku dopiero pod koniec lipca, Ralston
                może będzie wcześniej... Nie zaszkodzi spróbować, prawda?


                • ralston Re: Przekleństwa... 25.06.03, 09:22
                  habitus napisała:

                  > awee napisała:
                  >
                  > > A Rals zgodzi się być posłańcem ?:)))
                  > Zobaczymy we czwartek. Ja będę w Białymstoku dopiero pod koniec lipca,
                  Ralston
                  > może będzie wcześniej... Nie zaszkodzi spróbować, prawda?
                  >
                  Ralston będzie wcześniej. Nie zaszkodzi spróbować.
    • ormond Re: Przekleństwa... 24.06.03, 11:08
      A ja uwazam, ze nie ma jak swojsko brzmiaca, ale swiadczaca o naszych,
      siegajacych w zamieszchle czasy zwiazki z cywilizacja lacinska: kurwa
      • nxa Re: Przekleństwa... 24.06.03, 11:18
        Poproszę o tłumaczenie. A swoją drogą czy ten wyraz jest używany przez polonię
        w tym zakresie co i w Polsce?
        • ormond Re: Przekleństwa... 24.06.03, 11:23
          Lacinski przymotnik: curvus, curva, curvum - krzywy, obly itd.
          Polonia jak najbardziej, ale niektorzy, aby podkreslic swoja znajomosc
          miejscowej "kultury", przetykaja ojczyste, rodzinne przeklenstwa, miejscowymi:
          fuck, shit itd.

          > Poproszę o tłumaczenie. A swoją drogą czy ten wyraz jest używany przez
          polonię
          > w tym zakresie co i w Polsce?
          • saunne Re: Przekleństwa... 25.06.03, 08:30
            W drodze na uczelnię przejeżdżam obok szkoły podstawowej. Tuż przy szkole
            znajduje się przystanek autobusowy. Kilka dni przed rozdaniem świadectw na
            przystanku, dziecinnym pismem, napisany kredą widniał napis (dowód
            niesamowitego,jak się domyślam, dla autora wyczynu): chuj, dupa, cycki.

            Te ostatnie mnie rozbroiły... :)

            pozdrawiam.
            • nxa Re: Przekleństwa... 25.06.03, 08:54
              Dziwne, mnie też rozbrajają :))) A miał to być wbrew tytułowi taki grzeczny
              wątek...
    • ormond Re: Przekleństwa... 27.06.03, 14:59
      nxa napisał:

      > Czy używacie delikatnych, nie wulgarnych przekleństw. Te do mnie jakoś

      No moze nizezbyt delikatne to przeklenstwo, ale poczytac mozna:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=445832
      • ralston Re: Przekleństwa... 27.06.03, 15:09
        Niezłe :)))
        • ormond Re: Przekleństwa... 27.06.03, 15:13
          Argumenty anatomiczno-ortograficzne, ze przez "ch", bo dzieki temu dluzszy i ze
          przez "h" bo przez to twardszy - moim zdaniem - posuwaja nauki filologiczne na
          zuplenie nowe, nieznane jeszcze obszary.
          • ralston Re: Przekleństwa... 27.06.03, 15:20
            ormond napisał:

            > Argumenty anatomiczno-ortograficzne, ze przez "ch", bo dzieki temu dluzszy i
            ze
            >
            > przez "h" bo przez to twardszy - moim zdaniem - posuwaja nauki filologiczne
            na
            > zuplenie nowe, nieznane jeszcze obszary.


            Fakt - robi się ciekawie, kiedy się za to wezmą językoznawcy ;)
          • janiolka Re: Przeklen´stwa... 27.06.03, 15:21
            nie tylko filologiczne ;)))
            • ralston Re: Przeklen´stwa... 27.06.03, 15:24
              janiolka napisała:

              > nie tylko filologiczne ;)))


              fizjoligiczne? ;)))
              • ralston Re: Przeklen´stwa... 27.06.03, 15:24
                ralston napisał:

                > janiolka napisała:
                >
                > > nie tylko filologiczne ;)))
                >
                >
                > fizjoligiczne? ;)))


                Oczywiście chodziło o -logiczne
                • janiolka Re: Przeklen´stwa... 27.06.03, 15:33
                  ralston napisa?:

                  > Oczywis´cie chodzi?o o -logiczne

                  oczy-wiscie ;)))
                  • ralston Re: Przeklen´stwa... 27.06.03, 15:38
                    janiolka napisała:


                    >
                    > oczy-wiscie ;)))

                    Ale to już jest raczej okulistyczne...
                    • janiolka Re: Przeklen´stwa... 27.06.03, 15:39
                      ralston napisa?:

                      > Ale to juz˙ jest raczej okulistyczne...

                      przez co wcale z kregu nauki nie wypadaja...
                    • ormond Re: Przeklen´stwa... 27.06.03, 15:41
                      Okulistyka zajmuje sie tym problemem tylko w przypadkach lustrzycy.

                      > > oczy-wiscie ;)))
                      >
                      > Ale to już jest raczej okulistyczne...
                      • saunne Re: Przeklen´stwa... 27.06.03, 16:49
                        "pies go drapał" albo równoznaczne "kij mu w oko" - dosyć często ostatnio to
                        słyszę... :)
                        • ralston Re: Przeklen´stwa... 27.06.03, 16:54
                          Alternatywnie: "pies go trącał"
                          • habitus Re: Przeklen´stwa... 27.06.03, 18:56
                            "Żebyś miał parch na głowie i za krótkie ręce"./nieznanego pochodzenia/
    • awee Re: Przekleństwa... 27.06.03, 19:09

      To może cos dla miłośników złocistego napoju:

      - Do stu tysięcy beczek piwa
    • awee Re: Przekleństwa... 03.07.03, 15:28

      Aby Was wszystkich pokręciło...

      / bez podtekstu - tak mi się nasunęła kolejna wersja do repertuaru /
      • chatka_ Re: Przekleństwa... 07.07.03, 08:44

        "I wtedy przypomniałem sobie ze swojego dzieciństwa nad Wołgą obyczaj tragarzy
        i rybaków. Po kilku godzinach ciężkiej roboty rozsiadali się w cieniu i
        wybierali spośród siebie dwu pyskaczy. Przeciwnicy stawali naprzeciwko siebie i
        zaczynały się zawody w rzucaniu mięsem na potęgę. Po dziesięciu czy piętnastu
        minutach wymiany najwymyślniejszych i najplugawszych bluzgów tragarskie forum
        wskazywało zwycięzcę: no, dzisiaj Sierioga był lepszy. Albo - to Saszka był
        górą. I po tym seansie ochoczo, z nowymi siłami wracali do roboty. Zawsze
        podejrzewałem, że bluzgi to nie są zwyczajne słowa. Ja bym zaryzykował nawet
        porównanie tych zawodów w operowaniu kuchenną łaciną do słynnych dialogów
        mistrzów zen. Dialogi te przecież także zbudowane są na systemie ukrytych
        znaczeń i paradoksalnym użyciu słowa. Ci nadwołżańscy tragarze nie mając o tym
        pojęcia, prowadzili dialogi w stylu zen - z tym że nasz rodzimy bluzg jest
        emocjonalnie znacznie bogatszy i bardziej wyrazisty i silniej oddziałuje na
        fizjologię. Nie jest to jedynie intelektualny pojedynek dwu mnichów, lecz
        wymiana ciosów na forum publicznym. Walka na słowa, która na uczestniczących w
        zawodach wywiera dobroczynny wpływ. Prawda, w tego rodzaju misteriach winni
        brać udział jedynie mężczyźni."
        :))))

        cd na:
        tygodnikforum.onet.pl/1125296,0,5300,924,artykul.html
        • awee nawet to nie pomaga... 07.07.03, 10:10


          www.diabel.art.pl/przeklen.html
          • nxa Re: nawet to nie pomaga... 07.07.03, 10:13
            To niesprawiedliwe. Same diabły, a gdzie jakaś ponętna diablica dla Złego Ducha?
            • awee lista Diablic... 07.07.03, 10:37
              nxa napisał:

              > To niesprawiedliwe. Same diabły, a gdzie jakaś ponętna diablica dla Złego
              Ducha ?

              W stolicy są takie:

              WARSZAWA
              Diablice: Adwokatka, Czupurka, Diabolica, Diublica, Diablica z piekła rodem,
              Mlecznica, Merkana, Ossoria, Oratorka, Sabina, Topleska


              a na terenie kraju można się porozglądać w poszukiwaniu ponizszych:

              KUJAWY
              Diablice: Dziewanna, Merkana.

              KRAKOWSKIE
              Diablice: Boginka, Fuc, Jęczkowska, Gonka, Koszlawa, Maca, Waca.

              WIELKIE KSIĘSTWO POZNAŃSKIE
              Diablice: Broszka, Fuc, Mikoszka, Maca, Waca.

              LUBELSKIE
              Diablice: Czarna.

              KIELECKIE
              Diablice: Czarna.

              RADOMSKIE
              Diablice: Mamona.

              ŁĘCZYCKIE
              Diablice: Sabina, Regina, Jędza, Węda.

              KSIĘSTWO ŁOWICKIE
              Diablice: Sabina, Czarna.

              PŁOCKIE
              Diablice: Toplecka, Czuparka, Sabina.

              SIERPECKIE
              Diablice: Diabolica, Dziewanna, Merkana.

              CHEŁMSKIE
              Diablice: Mara.

              POWIŚLE
              Diablice: Kumiela.

              KASZUBY
              Diablice: Baba, Jędza, Lubuda.

              WARMIA I MAZURY
              Diablice: Diablica-Matka, Łatana, Mamuna, Zamon.

              PODHALE
              Diablice: Kobyła.

              BESKID NISKI
              Diablice: Bogina, Latawica, Mamuna, Topielica, Wietrznica.

              BIESZCZADY
              Diablice: Bładzonia, Chryszczata, Haratyna, Harlata, Kiczera, Miawka, Marogona,
              Mamuna.

              TARNOWSKIE
              Diablice: Paskudnica.

              OPOLSKIE
              Diablice: Szatanka, Diobolica.

              ZIEMIA LUBUSKA
              Diablice: Czarna.



              • aand Re: lista Diablic... 07.07.03, 10:39
                A gdzie jest Podlaskie, do krocset!!!
                • awee Re: lista Diablic... 07.07.03, 10:42
                  aand napisał:

                  > A gdzie jest Podlaskie, do krocset!!!


                  Siebie pominęłam ;))))))
                  • nxa Re: lista Diablic... 07.07.03, 10:48
                    Na podlasiu same piękne i dobre dziewczyny. Tam nie znajdziesz. Polecam Ci
                    Marogonę. Marogona i Margotnik. Według babci Ralstona już gorzej być nie może.
                    Samo zło.
                    • ralston Re: lista Diablic... 07.07.03, 10:53
                      To ja może kilka słów o wspomnianej przez Awee bieszczadzkiej Mamunie. Jej
                      główną specjalizacją było podmienianie dzieci. Jeśli dotychczas grzeczne i
                      spokojne niemowlę zaczynało się drzeć z niewiadomej przyczyny - to był
                      niechybny znak, że podmieniła je Mamuna.
                      Kto zgadnie co trzeba było, według łemkowskiej tradycji zrobić, żeby Mamuna
                      oddała dziecko?
                      • nxa Re: lista Diablic... 07.07.03, 10:57
                        Czerwona wstążeczka???
                        • ralston Re: lista Diablic... 07.07.03, 10:58
                          Nie...
                      • aand Re: Mamuna... 07.07.03, 11:01
                        ralston napisał:

                        > To ja może kilka słów o wspomnianej przez Awee bieszczadzkiej Mamunie. Jej
                        > główną specjalizacją było podmienianie dzieci. Jeśli dotychczas grzeczne i
                        > spokojne niemowlę zaczynało się drzeć z niewiadomej przyczyny - to był
                        > niechybny znak, że podmieniła je Mamuna.
                        > Kto zgadnie co trzeba było, według łemkowskiej tradycji zrobić, żeby Mamuna
                        > oddała dziecko?

                        Z Bieszczad? Jakis czas temu uwolnilem sie od takiej Mamuny... W dodatku
                        lekarza-stomatologa... ;)
                      • awee Re: lista Diablic... 07.07.03, 11:33
                        ralston napisał:

                        > Kto zgadnie co trzeba było, według łemkowskiej tradycji zrobić, żeby Mamuna
                        > oddała dziecko?

                        W sieci jest napisane że kobieta podmienionego dziecka ma wyciąć trzy pręty,
                        które wyrosły w jednym roku i bić nimi dziecko "mamuny" na odlew. Wtedy
                        przyleci z krzykiem "mamuna": "to ja twoje dziecko niańczyła, a ty moje
                        bijesz", położyły jej dziecko do kołyski, a swoje zabierze i ucieknie...

                        ...tylko Rals powiedz co to są te pręty...?

                        • ralston Re: lista Diablic... 07.07.03, 11:43
                          awee napisała:

                          > W sieci jest napisane że kobieta podmienionego dziecka ma wyciąć trzy pręty,
                          > które wyrosły w jednym roku i bić nimi dziecko "mamuny" na odlew. Wtedy
                          > przyleci z krzykiem "mamuna": "to ja twoje dziecko niańczyła, a ty moje
                          > bijesz", położyły jej dziecko do kołyski, a swoje zabierze i ucieknie...
                          >
                          > ...tylko Rals powiedz co to są te pręty...?
                          >

                          Hmm... dokładnie nie wiem, ale myślę że mogą być np. leszczynowe...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka